Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Sprzętowy trojan w generatorze liczb losowych Intela: takiego ataku nie da się wykryć?

W toku dyskusji nad konsekwencjami ujawnienia przez Edwarda Snowdena praktyk inwigilacyjnych NSA pojawiły się głosy, że wszelkie nadzieje na uzyskanie pełnego bezpieczeństwa i poufności komunikacji są płonne, gdyż nie mamy możliwości zbudowania w pełni zaufanych systemów. Nawet jeśli sami sobie kompilujemy zaufane oprogramowanie ze źródeł, to nie możemy być pewni tego, czy akurat nasz kompilator nie dołączy czegoś ciekawego do zbudowanego pliku wynikowego. Nawet jeśli ze źródeł zbudujemy cały system (w stylu Linux-from-scratch), to nie możemy mieć pewności, że sprzęt na którym pracujemy nie ma wbudowanych furtek, nawet w samym mikroprocesorze. Już przecież od czasów Pentium Pro Intel jest w stanie modyfikować mikrokod swoich czipów. Co zawierają łatki Chipzilli, których od 2000 roku wydano już 29, tego nie wie nikt poza Intelem i Microsoftem – format łatek nigdy nie został udokumentowany, a sam kod jest zaszyfrowany.

Załóżmy jednak, że decydenci w Intelu czy Microsofcie nigdy nie ulegli presji ze strony NSA, projektując swój sprzęt i oprogramowanie tak, by nie było w nich żadnego zła. Czy jest możliwe, by agenci Narodowej Agencji Bezpieczeństwa, czy też inni zainteresowani globalną inwigilacją za pomocą komputerów, uzyskali dostęp do linii produkcyjnych sprzętu? Niestety tak – podczas zeszłorocznej konferencji Black Hat badacz Jonathan Brossard zademonstrował sprzętowego backdoora o nazwie Rakshasa, który działał na 230 intelowych płytach głównych, umożliwiał obejście szyfrowania dysków i był w stanie zainfekować BIOS płyty głównej zarówno z włożonego do portu pendrive'a, jak i np. kopiując się z firmware'u karty sieciowej czy innego urządzenia podłączonego do komputera. Brossard nie udostępnił nigdy kodu Rakhasy, ale stwierdził, że jest pewien, że rozmaite agencje wywiadowcze na całym świecie dysponują podobnymi narzędziami.

Więcej: http://www.dobreprogramy.pl/Sprzetowy-t ... 47752.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze internautów:

djemen

Nobel dla niego niestety się nie znalazł...

------------------------------

nie-tak

Pokojowe nagrody nobla przyznaje sie tylko tym czego oni jeszcze nie dokonali, malo masz przykladow? Obama, EU i teraz masz najlepszy przyklad, prawdziwi bohaterowie zyja w cieniu i bez nagdrod.
================================
Wikileaks udostępnia pierwsze nagranie Snowdena z Moskwy [WIDEO]
Obrazek
Demaskatorski portal Wikileaks przedstawił w nocy z piątku na sobotę pierwsze nagranie wideo Edwarda Snowdena z Moskwy. Snowden otrzymał azyl w Rosji po przekazaniu mediom informacje o inwigilacji prowadzonej przez Agencję Bezpieczeństwa Narodowego (NSA).

Wydaje się, że Snowden jest w dobrej formie. W krótkim nagraniu ostrzega przed zagrożeniem, jakie dla demokracji stanowią programy inwigilacji prowadzone na wielką skalę i "we wszystkich kierunkach".

"Chodzi o rodzaj wielkiej sieci, która obejmuje nadzorem całe populacje" - powiedział Snowden, dodając, że "jeśli nie możemy zrozumieć polityki i programów naszych rządów, to nie możemy ich akceptować".

Byli agenci wręczyli Snowdenowi nagrodę

Snowden zwraca się w tym nagraniu do czterech byłych agentów amerykańskich służb wywiadowczych, którzy przybyli do Moskwy, by wręczyć mu nagrodę im. Sama Adamsa, nazwaną tak na cześć analityka CIA, który podczas wojny wietnamskiej oskarżył siły zbrojne USA o świadome zaniżanie sił przeciwnika ze względów politycznych. Nagrodę przyznaje co roku grupa emerytowanych pracowników amerykańskich służb bezpieczeństwa.

Byli agenci przyznali Snowdenowi nagrodę za jego "uczciwość w pracy wywiadowczej". Były analityk CIA Ray McGovern podkreślił, że jego stowarzyszenie - przyznające nagrodę Sama Adamsa - jest dumne, że może "uhonorować decyzję pana Snowdena, by iść za swoim sumieniem i uznać dobro społeczne za priorytet, zamiast troszczyć się swoją przyszłość".

Obiad w bliżej nieokreślonym miejscu

W nagraniu wideo, które według Wikileaks powstało w środę, były analityk amerykańskiej NSA, powiedział, że elektroniczna inwigilacja internetu i połączeń telefonicznych czyni obywateli mniej bezpiecznymi, gdyż "stwarza ryzyko, że wejdą oni w konflikt z własnym rządem".

Agencja AFP podaje, że nagranie pokazuje Snowdena, jak je obiad z czterema byłymi agentami, w bliżej nieokreślonym miejscu.

Snowden, któremu w Stanach Zjednoczonych grozi sprawa sądowa za ujawnienie programu NSA, a zatem pogwałcenie ustawy o wywiadzie zwanej Espionage Act otrzymał roczny azyl w Rosji. Adwokat Snowdena Anatolij Kuczerena poinformował niedawno, że jego klient chce przedłużyć swój azyl w Rosji na kolejny rok.

Edward Snowden nie był widziany publicznie od czasu, gdy 1 sierpnia otrzymał azyl tymczasowy w Rosji po ponad miesięcznym pobycie w strefie tranzytowej moskiewskiego lotniska Szeremietiewo, dokąd przyleciał 23 czerwca z Hongkongu. Stany Zjednoczone wielokrotnie apelowały do Rosji o wydanie Snowdena.

źródło + video http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Ofiarami podsłuchów zwykli użytkownicy Internetu
Obrazek
Przechwytywaniem danych teleinformatycznych zainteresowane są nie tylko państwo i sektor biznesu; zwykły użytkownik internetu może stać się ofiarą podsłuchu za sprawą złośliwego oprogramowania - przestrzega prezes Fundacji Bezpieczna Cyberprzestrzeń Mirosław Maj.

"Z przypadków, o których słyszymy, wynika, że najczęściej zainteresowane przechwytywaniem i analizowaniem danych teleinformatycznych są dwa podmioty: państwo i biznes. W przypadku państwa mówimy często o szpiegostwie, w przypadku biznesu jest to szpiegostwo przemysłowe"

- powiedział. Dodał, że niekiedy te dwa obszary się przenikają.

"Struktury państwowe uczestniczą w szpiegostwie przemysłowym po to, by wspomóc państwowy biznes konkurujący z biznesem innego państwa"

– wyjaśnił ekspert.

Podkreślił, że wykradany jest dostęp do informacji kluczowych, by uzyskać przewagę polityczną czy gospodarczą: projekty, zapisy umów, techniki działania biznesowego.

"To, co dla jednej instytucji jest tajemnicą, jednocześnie staje się ciekawe dla konkurencji".

Maj zastrzegł, że przedmiotem kradzieży są też dane obywateli.

"Coraz częstsze są przypadki kradzieży takich danych i sprzedaży na czarnym rynku lub szantażu ich ujawnieniem. Przedmiotem kradzieży są także dane dostępowe do systemów bankowości elektronicznej, czy dotyczące kart kredytowych"

- podkreślił.

Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/7855-o ... -internetu
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Powszechna inwigilacja każdej treści w internecie? Taki plan dla UE Niemcy będą dziś forsować w Brukseli
Obrazek
Dziś w Brukseli odbędzie się posiedzenie Rady UE w/s zmian w dyrektywie o prawach autorskich. Brzmi niegroźnie? Nic bardziej mylnego! Eurokraci będą rozważać wprowadzenie zasady, zgodnie z którą właściciele serwisów społecznościowych będą zobligowani do monitorowania i raportowania wszystkiego, co publikują ich użytkownicy: komentarzy na FB, linków na Twitterze, filmów na YouTube. Wszystko po to, aby ustalić, czy nie wykorzystujemy bez licencji treści wyprodukowanych przez największe koncerny medialne. Jeśli tak, będziemy obciążani stosowną opłatą.

Dziś w Brukseli będzie miało miejsce posiedzenie Rady Unii Europejskiej na poziomie zastępców ambasadorów. Podczas spotkania ma zostać wypracowany kompromis w/s rewizji dyrektywy o prawach autorskich. Według wstępnych informacji ewentualne zmiany mają mieć charakter nieomal rewolucyjny, wpłyną istotnie na postrzeganie praw i wolności w internecie oraz wywrócą do góry nogami dotychczasowy ład medialny w Europie.

Okazuje się, że proponowane zmiany mogą bardzo poważnie utrudnić udostępnianie i przeglądanie treści w internecie. Wprowadzona ma być zasada, zgodnie z którą właściciele serwisów społecznościowych takich jak Facebook, Twitter, Instagram czy Youtube, będą zobligowanie do bieżącego monitorowania i raportowania wszystkiego, co publikują ich użytkownicy - począwszy od komentarzy, poprzez linki, a skończywszy na filmach, gifach, memach i innych nośnikach elektronicznych treści. Wszystko po to, aby ustalić, czy dany użytkownik nie wykorzystuje licencjonowanych treści bez zgody ich właścicieli (najczęściej dużych koncernów medialnych).

W ten sposób dowolna osoba udostępniająca odnośnik z tekstem, na przykład nagłówek prasowy lub streszczenie artykułu, będzie mogła zostać obciążona opłatą licencyjną przez podmiot będący właścicielem udostępnianej treści.

W praktyce może to oznaczać, że wszystkie serwisy o charakterze otwartym (FB, Twitter, Youtube) stałyby się w 100 proc. odpowiedzialne za działania ich użytkowników na terenie UE, co zapewne oznaczałoby wprowadzenie płatnych licencji na ich użytkowanie lub wdrożenie kosztownego monitoringu i filtrowania wszystkiego, co jest w nich publikowane (tak, aby maksymalnie ograniczyć ryzyko naruszenia praw autorskich innych podmiotów). W efekcie doprowadziłoby to do wielkiego uszczerbku dla wolności słowa i wypowiedzi użytkowników internetu korzystających z serwisów społecznościowych, które stałyby się o wiele bardziej skłonne do usuwania publikowanych treści (z powodu tzw. ostrożności procesowej).

Co ciekawe - państwem, które najmocniej forsuje wprowadzenie wspominanych powyżej zmian w dyrektywie o prawach autorskich są Niemcy. Przypomnijmy, że kraj ten ma już pewne doświadczenia w zakresie sztucznego regulowania treści pojawiających się w internecie. Począwszy od 1 stycznia b.r. obowiązuje tam ustawa nakazująca administratorom portali społecznościowych blokowanie lub usuwanie informacji nieprawdziwych i mowy nienawiści (tzw. ustawa "NetzDG"). Problem polega na tym, że zapisy tej ustawy są bardzo nieprecyzyjne i niejasne, a przez to mogą umożliwiać stosowanie de facto cenzury prewencyjnej w zakresie treści, wobec których ktoś (tj. administrator portalu społecznościowego) doszuka się znamion "nieprawdziwych informacji" lub "hejtu". Wpis taki będzie musiał zniknąć w ciągu 24 godzin. Jeśli tak się nie stanie, właścicielowi portalu będzie groziła gigantyczna kara finansowa do 50 mln euro.

źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul9/0438 ... rnecie.htm
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 5
Rejestracja: 19 lip 2018, 14:02
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: Efekt-metal »

Inwigilacja internetu staje się coraz bardziej widoczna. Zauwzyłem jednak, że wielu osobom przestaje to przeszkadzać. Jeszcze kilka lat temu jak zamierzali wprowadzić Acta widoczne były spore protesty. Aktualnie forsowanych jest bardzo wiele ustaw tego typu ale jakoś już tak wiele osob nie prostestuje.
EFEKT-METAL Kowalstwo Artystyczne
ul. 3 Maja 31
87-880 Brześć Kujawski
NIP: 8881058126
REGON: 910236103
biuro@efekt-metal.pl
tel/fax +48 (54) 252 20 74
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM