Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze internautów:

wujek.lucyfer :

Policja ma zajmować się łapaniem przestępców, a nie modlić się do krzyży wiszących na komisariacie. Jeśli ktoś tego nie rozumie, powinien być w trybie natychmiastowym wydalony ze służby. Na miejscu tego komendanta wywaliłbym tych rozmodlonych pajaców i zastąpił normalnymi policjantami. I bym nie patrzył na szczekanie obrońców krzyża z PiS. Chociaż wiadomo, jak to się skończy. Ta sekta smoleńska rządzi Radomiem i komendant swoją odważną decyzję przypłaci posadą, ale mimo wszystko warto walczyć z kato-talibami, warto spróbować wyrwać Polskę ze szponów Watykanu!!! Brawo dla komendanta, oby więcej takich ludzi, a Polska w końcu będzie świeckim państwem nie tylko z nazwy!!!
----------------------------------

~df :

No bez jaj. Jestem przeciwko temu rządowi i jego stylowi uprawiania rządów. Ale tutaj dałbym PiS-owi kijem po krzyżach - choć jestem przeciwny biciu. Kościół jest w pałacach i w Watykanie. I wystarczy. I PiS-owcy - nie przeginajcie. Macie przewagę i ludzie chcą wam zaufać. Zacznijcie z krzyżem, a na wozie drabiniastym skończycie. Krzyż nie jest do szastania nim na prawo i lewo. W kościele w zupełności krzyż wystarczy. Zresztą trzeba najpierw zadać pytanie, ilu księży wierzy w to co mówi! Jak życie pokazuje, w kościele dzieje się tak jak w polityce. Jedno się mówi, drugie robi. Dlatego lepiej krzyż zostawić w spokoju i nie robić z niego wydmuszek i balonów.
===========================

PiS apeluje do Tuska: krzyże mają wrócić do policji
Ra­dom­skie Prawo i Spra­wie­dli­wość pro­te­stu­je prze­ciw­ko zdej­mo­wa­niu krzy­ży w Ko­men­dzie Miej­skiej Po­li­cji oraz ko­mi­sa­ria­tach w Ra­do­miu. I chce, by in­ter­we­nio­wał pre­mier Do­nald Tusk (PO).

Radom to jedno z niewielu miast, gdzie władze sprawuje PiS z prezydentem Andrzejem Kosztowniakiem na czele. I to właśnie w tym mieście - wedle doniesień lokalnych mediów powołujących się na anonimowy list - szef radomskiej policji Karol Szwalbe polecił zdjąć krzyże w komendzie i podległych komisariatach.

Szwalbe zaprzeczył, by kogokolwiek miał namawiać do usuwania "krzyży ze ścian swoich pokojów". Przyznał jednak, że jako osoba niewierząca zdecydował, że w jego gabinecie i sekretariacie będą tylko symbole państwowe. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie wszczęła prokuratura. Wypowiedzieli się też biskupi, do których anonim też trafił. Teraz interwencji Tuska żąda PiS.

- Donald Tusk jest premierem i chyba wie, co może zrobić. Być może osobiście porozmawia z komendantem albo szefem MSW? Sprawa jest oburzająca i stała się tak głośna, że powinien zainterweniować - mówi Onetowi wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski, który jednocześnie jest też wiceprezes PiS w okręgu radomskim.

W stanowisku radomskiego PiS napisano ogólniej: - Apelujemy do premiera Donalda Tuska o interwencję w tej sprawie! Oczekujemy, że krzyże, w imię pluralizmu i tolerancji, wrócą na swoje miejsca i, jak napisali radomscy biskupi, "będą pomagać w umacnianiu postawy służby osób zatroskanych o dobro wspólne i porządek społeczny".

Partia stanowczo protestuje przeciwko zdejmowaniu krzyży. Taki proceder przyjęto w PiS "z wielkim niepokojem". Dlaczego? Bo "w Polsce krzyż od wieków jest obecny w przestrzeni publicznej", a co więcej "jest symbolem religijnym, ale także częścią naszej narodowej tożsamości".

Zdejmowanie symboli religijnych ze ścian komendy i komisariatów to wedle radomskiego PiS "przejaw braku tolerancji dla katolików, a wręcz dyskryminowaniem osób, dla których wiara zajmuje szczególne miejsce w życiu".

Działania komendanta Karola Szwalbe - wedle PiS - "mają niewiele wspólnego z tym, do czego powołana jest policja", zwłaszcza z zadaniem ochrony przed bezprawiem i dyskryminowaniem z powodów religijnych.

Stanisław Karczewski (PiS) podkreśla: - Jako praktykujący katolik jestem przeciwny zmuszaniu kogokolwiek do wieszania bądź zdejmowania krzyża.

Wcześniej głos ws. krzyży zabrał lokalny Sojusz Lewicy Demokratycznej. Ale - zupełnie inaczej niż PiS - wziął Szwalbego w obronę.

- Uważamy za niestosowne angażowanie instytucji państwowych (…) do rozstrzygania drobnych spraw porządkowych, dotyczących wystroju i estetyki pomieszczeń komendy policji, na podstawie anonimowego donosu - zauważono w piśmie Sojuszu.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... icji/nzg98
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy to lęk, czy to nadzieja?
Obrazek
Jesteśmy bardzo spokojnym narodem, jak się okazuje. Potwierdzają to badania naukowców z Uniwersytetu w Dallas (USA), a ściślej: opracowana tam światowa mapa protestów. Gdy Europa Zachodnia wprost płonie ogniami protestów, u nas spokojnie, jak u Pana Boga za piecem.

Dane konieczne dla projektu wzięto od największych agencji prasowych z ostatnich 30 lat. To zresztą stanowi pewien metodologiczny mankament, bo możliwe jest, że światowe agencje prasowe aż tak wiele czasu/miejsca nie poświęcały przez te kilkadziesiąt lat Polsce, poza kilkoma gorącymi momentami. Nie sądzę jednak, by strajki czy rolnicze protesty z lat 90. były jakoś specjalnie nagłaśniane na Zachodzie – chyba nie pasowały do ogólnej wizji, wedle której w III Rzeczpospolitej z powodzeniem i ku ogólnej radości instaluje się międzynarodowy kapitał, na prawach naszych wierzycieli z Klubów Londyńskiego i Paryskiego.

Ale i tak coś musi być na rzeczy w kwestii „marazmu po polsku”, sądząc tylko po kilku ostatnich latach. Co prawda mieliśmy do czynienia z masowymi wystąpieniami po 10 kwietnia 2010 r., ale ten ruchu protestu nie był skierowany na kontestację realiów gospodarczych. Z kolei dzisiejsza lewica największe triumfy święci na okoliczność obyczajowych happeningów, względnie walcząc z faszyzmem. W obu jednak przypadkach to tylko blady cień wydarzeń związanych z zachodnim ruchem Oburzonych.

Naprawdę jest nam tak dobrze? Myślę, że przenikają się w tej materii dwie sprawy. Po pierwsze: wciąż wierzymy, że obecne realia społeczno-gospodarcze pozwalają odnieść sukces, tyle że trzeba mocno walczyć. Młodych dodatkowo motywują i przekonują wspomnienia dziadków i rodziców z czasów przaśnej Polski Ludowej. W końcu dziś można przynajmniej otoczyć się powszechnie dostępnymi i stosunkowo niedrogimi gadżetami, postawić w gościnnym pokoju plazmę na specjalnym stoliku. A w PRL? Cóż, czarno-biały, polski Neptun albo kolorowy, radziecki Rubin. Takie telewizory stały w wielu polskich domach jeszcze na początku lat 90-tych. I tak dalej, i tym podobne.

Z drugiej strony, swoje zrobiła atomizacja społeczna i dość powszechnie wyrażane obawy związane z tym, że protest się nie opłaca, bo ostatecznie może się okazać, że gdy narobimy sobie kłopotów w pracy/środowisku, nikt nam nie pomoże. Poza tym, skoro już zamieniliśmy się w społeczeństwo posłusznych i naiwnych konsumentów (bo chyba to określa dziś Polaków najmocniej), i biernych obywateli, to skąd brać siły nie tylko do wspólnego protestu, ale w ogóle do określenia jego celów?

Z trzeciej strony, okazuje się, że Polacy wciąż są zdolni do racjonalnych działań, mniej spektakularnych niż wielotygodniowe uliczne fiesty Oburzonych, ale efektywnych. Mówię przede wszystkim o referendach, służących odwołaniu władz w kolejnych miastach Polski. W tym ostatnim przypadku widać wyraźnie, że ludzie dobrze rozumieją, iż polityka zaczyna się na ich własnym podwórku, a nie jest jedynie odpowiednio podanym spektaklem, transmitowanym ze stolicy. W dodatku, właśnie na gruncie lokalnych protestów można spostrzec rzecz następującą: „zwykli Polacy” świetnie się orientują, że choć władza chętnie i głęboko sięga im do kieszeni, to coraz mniej ma do zaoferowania w ramach podatków, które płacimy.

Ostatecznie, jestem umiarkowanym optymistą co do tego, że pokonamy społeczny lęk i marazm, zrozumiemy siebie jako wspólnotę, która ma wpływ na rzeczywistość społeczno-gospodarczą swojego kraju. Bo alternatywą jest tylko neofeudalizm, tym gorszy, że bez żadnego powszechnie obowiązującego systemu etycznego, który łagodziłby skutki systemowej chciwości i bezkarności silnych wobec słabych.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/6386-czy-t ... o-nadzieja
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Pracownicy energetyki płacą tylko 20% za zużytą energię, a pracownicy kolei mają przywilej jazdy pociągami za grosze. Tego rodzajów przywilejów dla różnych grup zawodowych jest więcej w Polsce. Wystarczy spojrzeć na nasz pobliski KGHM, to tylko się za łeb złapać... :-)
============================

Jest porozumienie w kwestii ulg dla kolejarzy i ich rodzin
Obrazek

Związki zawodowe i władze spółek kolejowych porozumiały się ws. ulg przy zakupie biletów dla kolejarzy i ich rodzin. Kończy to spór, który zimą tego roku doprowadził do strajku ostrzegawczego na polskiej kolei. System naliczania ulg zostanie praktycznie bez zmian.


Porozumienie dotyczy ulg przejazdowych dla pracowników kolei, ich współmałżonków i dzieci, oraz emerytów kolejowych. Będzie ono obowiązywać, co najmniej do 1 września 2014 roku. Wypracowany system ulg będzie obowiązywał w spółkach PKP Intercity i trójmiejskiej SKM oraz u przewoźników osobowych spoza Grupy PKP: Kolei Mazowieckich, Warszawskiej Kolei Dojazdowej, Przewozach Regionalnych, Kolejach Śląskich, Kolejach Dolnośląskich oraz Kolejach Wielkopolskich.

Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/6387-j ... ich-rodzin
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Spółki Węglowe są tylko po to, żeby ich administratorzy mieli ciepłe, dobrze płatne stołki i aby węgiel był kilkanaście razy droższy od jego kosztów wydobycia.
===================================================

Sąd będzie jednak badał proceder korupcyjny w górnictwie
Sprawa korupcji w górnictwie, w której oskarżeni zostali m.in. byli prezesi spółek węglowych, nie została umorzona. Nie zgodził się na to Sąd Okręgowy w Katowicach, który dziś rozpoznawał wnioski obrony w tej sprawie. Proces ma ruszyć 12 września.

W styczniu częstochowska prokuratura oskarżyła 25 osób - wśród nich b. dyrektorów kopalń i b. prezesów spółek węglowych, którzy według śledztwa przyjęli ponad 3 mln zł łapówek za preferowanie niektórych firm kooperujących z górnictwem. To największa sprawa dotycząca korupcji w branży, która znalazła finał w sądzie. Akt oskarżenia liczy ponad 660 stron, w śledztwie zgromadzono 230 tomów akt.

Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/6384-s ... gornictwie
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Chytry plan Tuska i Rostowskiego podwyżki VAT-u do 25 proc.
Wczoraj resort finansów podał, że 23 proc. stawka VAT zostanie utrzymana do końca 2016 roku. Ta decyzja jest wstępem do innej zmiany, o której nie ma mowy w oficjalnym komunikacie.

Premier Donald Tusk oraz wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski stoją przed trudną decyzją: czy Polaków wycisnąć podatkowo jak komornik cytrynę czy też zwiększyć zadłużenie publiczne państwa? żadne z tych rozwiązań nie jest dobre.

W pierwszym przypadku większe obciążenie podatkowe może zmniejszyć wpływy do budżetu zgodnie z krzywą Laffera, czyli po przekroczeniu pewnego poziomu stawek podatkowych dochody budżetu z podatków zamiast rosnąć maleją. Ostatni rok potwierdza właśnie to prawo. W efekcie rząd został zmuszony do nowelizacji budżetu i zwiększenia deficytu o ponad 24 mld zł.

Z kolei w drugim przypadku kolejne sprzedaże obligacji ponad normę będą skutkować większym długiem publicznym, który obecnie już wynosi 875 mld zł, a do końca tego roku będzie bliski 900 mld zł.

Sytuację komplikuje fakt, że w budżecie na 2014 rok rząd zaplanował deficyt w wysokości 55 mld zł. Gdyby minister Rostowski znów się pomylił o jakieś 25 mld zł, to dziura w budżecie wyniesie nominalnie w sumie 80 mld zł, a realnie ok. 100 mld zł, jeśli by dokonać szczegółowych wyliczeń.

Niepokojące jest to, co zauważył Robert Gwiazdowski prezydent Centrum Adama Smitha, a o czym powiedział w wywiadzie dla Bloomberg Businessweek, że "Prawdziwy problem polega na tym, że minister Rostowski przyznaje teraz między wierszami, że w zeszłym roku oszukiwał inwestorów. Mówił, że będzie super, choć podobno wiedział, że będzie źle. Jeśli to prawda, to kto mu teraz uwierzy?"

Kłamiący urzędnik (a to niestety w tym rządzie to standard, przykład: Ewa Kopacz w sprawie Smoleńska, Donald Tusk w sprawie obniżki podatków) nie daje gwarancji bezpieczeństwa i stabilizacji. W świetle faktów zapewnienia Tuska czy Rostowskiego o niepodniesieniu podatków są nic nie warte. Dowodem na utrzymanie VAT-u na obecnym poziomie ma być najnowsza prognoza PKB na trzeci kwartał rzędu 1,0-1,1 proc., ogłoszona wczoraj przez wiceministra finansów Wojciecha Kowalczyka.

Ale to są szacunki. A co jeśli prof. Rostowski znów się pomyli lub świadomie okłamuje Polaków i inwestorów?

W najgorszym scenariuszu może dojść zarówno do podniesienia VAT-u (i akcyzy) jak i jednoczesnego zwiększenia emisji i sprzedaży obligacji. Rząd taką okoliczność bierze pod uwagę i między innymi dlatego tak szybko rząd wyłączył pierwszy próg ostrożnościowy by móc zwiększyć zadłużenie w przyszłym roku do ponad 900 mld zł, by uniknąć podwyżki VAT, jeśli zajdzie taka potrzeba, bo wyższy VAT mógłby pogrążyć politycznie PO.

Jednak informację o utrzymaniu 23 procentowego VAT do końca 2016 roku nie należy czytać wprost. Najważniejsze są treści między wierszami. Choć oficjalnie resort finansów zapowiada zachowanie podatkowego status quo, to tak naprawdę jest stwierdzeniem, że do 2016 roku przewidujemy co najmniej obecny, jeśli nie gorszy, stan polskich finansów i rozwoju polskiej gospodarki i jeśli więc zajdzie potrzeba, to tę stawkę podniesiemy nawet do 25 proc. choć tej wartości nie ma w komunikacie, to o tyle właśnie należałoby podnieść VAT, by zapewnić dochody podatkowe na niezmienionym poziomie. I tutaj jest sedno sprawy czyli chytry plan - jak mniemam - profesora kombinatora Rostowskiego.

Doświadczenie ze spadku wpływów z VAT, jakie miało miejsce w poprzednim roku i jakie ma miejsce w tym roku pokazało Rostowskiemu i Tuskowi, że wyższa stawka nie może być zastosowana do wszystkich produktów i usług, do których obecnie ma zastosowanie stawka 23 proc. Rostowski zapewne wyciągnął wnioski z tej lekcji i nie da kolejnych powodów do kpin z nieznajomości podstaw ekonomii wszak jest profesorem i zastosuje "innowacyjne" rozwiązanie. Będzie ono polegało na podniesieniu VAT-u wobec tego segmentu produktów i usług, bez których Polacy nie mogą żyć lub się obyć. Celem tego działania jest uniknięcie skutków krzywej Laffera. Innymi słowy trudno sobie wyobrazić, że Polacy nie włączają telewizora, nie używają komputerów, czy jedzenie trzymają za oknem, a nie w lodówce, czy piorą ręcznie, by nie płacić za prąd (podwyżka opłat za energie to zaledwie jedna z pewnych możliwości).

Z tego też powodu będzie to podwyżka do 25 proc, a nie do 24 proc. bo wyższa stawka wyrówna różnicę, z niezastosowania tej wysokości do wszystkich produktów i usług z obecnego zasięgu stawki 23 proc.

Że tak będzie wątpliwości nie ma prof Grzegorz Kołodko, który już w lipcu tego roku w wywiadzie dla TVN24 powiedział, że "sytuacja do której doprowadził rząd Platformy Obywatelskiej, z tym premierem i z tym ministrem finansów jest taka, że podniesienie podatków jest nieuniknione".

Rostowski z Tuskiem (czytaj Rostowski kombinuje, co i jak, a Tusk przyklepie wszystko bo się na tym nie zna) planują podwyżkę VAT-u. Zapewne nie od razu od stycznia 2014 roku, ale zaraz po wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Rostowski z Tuskiem zrobią tak, mimo że prawo nakazuje podwyżki podatków odpowiednio wcześniej przygotować. By nie złamać prawa, zmienią to, które tak nakazuje, tak samo jak zmienili ustawę o finansach publicznych w zakresie progów ostrożnościowych. Wszak obaj panowie rządzą przez kombinowanie, gdzie się tylko da nie licząc się z nikim ani niczym.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/6402-chytr ... do-25-proc
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz internauty:

~To prawda Tusk to kłamca : Tusk expose z 23.11.2007


"Naczelną zasadą polityki finansowej mojego rządu będzie stopniowe obniżanie podatków i innych danin publicznych. Dotyczy to i musi dotyczyć wszystkich. I tych mniej zamożnych i tych bogatszych. Wszyscy mają prawo do tego, aby państwo przyjęło wreszcie kierunek na obniżanie podatków i danin publicznych. Będziemy prowadzili tę politykę rozważnie, to musi być rozważny marsz. Ale chcę, aby to był marsz zawsze w jednym kierunku, zawsze w kierunku niższych podatków i zawsze w kierunku rezygnacji z nadmiernych, często zbędnych danin publicznych, jakie obywatel płaci na rzecz administracji." - Tusk expose z 23.11.2007

"Przysięgam Polakom, że ten kto zaproponuje w moim rządzie podwyżkę podatków, zostanie osobiście przeze mnie wyrzucony" - Tusk

================================

Kuźmiuk: Mamy potwierdzenie. Tusk kłamie rano i w nocy


"Do rządu Tuska pa­su­je słyn­ne po­wie­dze­nie pre­mie­ra le­wi­co­we­go rządu wę­gier­skie­go Fe­ren­ca Gy­urc­sa­nie­go »kła­ma­li­śmy rano, wie­czo­rem i w nocy«" - na­pi­sał na swoim blogu w One­cie poseł PiS Zbi­gniew Kuź­miuk.
Obrazek
We wpisie zatytułowanym "Mamy potwierdzenie. Tusk kłamie rano, wieczorem i w nocy" Kuźmiuk wylicza wypowiedzi premiera, w których według niego nie mówił prawdy.

Poseł podkreśla, że "rząd Tuska przyjął dokument potwierdzający czarno na białym, że podwyższone w 2010 roku o 1 punkt procentowy stawki podatku VAT, będą obowiązywać nie do końca tego roku, jak to wtedy obiecywano, ale będą obowiązywały o trzy lata dłużej czyli do 2016 roku włącznie".

Według posła, w ten sposób zostaje potwierdzona teza, "że jak ten rząd mówi, że da coś Polakom, to tylko mówi, ale jak mówi, że zabierze, to tutaj nie ma już wątpliwości - zabierze na pewno".

Kuźmiuk podkreślił też, że "przez pierwsze trzy lata obowiązywania podwyższonych stawek VAT (2011-2013) każdy z nas dołożył do funkcjonowania rządu Tuska średnio po 528 zł, a po ostatnim komunikacie rządu informującym o przedłużeniu obowiązywania podwyższonych stawek VAT do roku 2016 włącznie, każdego z konsumentów będzie to kosztowało średnio kolejne 528 zł".

"A więc tylko z tytułu podwyższonego podatku VAT dołożymy do rządu Tuska przynajmniej po »tysiączku«, a to przecież prawdopodobnie nie ostatnie słowo tej ekipy jeżeli chodzi o podwyżki podatków" - zaznaczył we wpisie na blogu Kuźmiuk.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kuzmiuk- ... nocy/rftfn
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz internauty:

apas13


NIe, panie biskup, katecheza powinna być uczona poza szkołą a jeśli już w szkole prowadzonej przez państwo jest, to musi być dobrowolna. Wynika to z Konstytucji i europejskiej tradycji religijnej tolerancji, która nie faworyzuje żadnego swiatopoglądu, ani też żadnego nie powinna traktować gorzej, wliczając w to światopogląd ateistyczny.
Proponuję, zeby pan i panscy koledzy zaczeli pozyskiwać wyznawcow dla swoich bajek świecąc przykładem: skromności, dobroci i milosierdzia, nie zaś w oparciu o przypus indoktrynacji, ktory przy okazji stanowi dla was wygodne źrodło dojenia panstwowego cycka z publicznych środków.
Ciekaw jestem przy okazji, jak by pan przyjął, panie bisup, podobne pomysły swoich kolegów z krajów protestanckich, muzułmanskich czy prawosławnych, gdyby głosili oni przymus OBOWIĄZKOWEj indoktrynacji religijnej w ich wersji także w stosunku do dzieci mieszkających tam Polaków - katolików. Zapewne byłby to skandal...


===================
Prymas: Katecheza powinna być obowiązkowa. Jest niezbędna w kształceniu ogólnym
Obrazek
Prymas Polski abp Józef Kowalczyk powiedział, że katecheza jest niezbędna w kształceniu ogólnym i dlatego powinna być obowiązkowa. Abp Kowalczyk odprawił dziś w Gnieźnie mszę, która była częścią obchodów dorocznego Dnia Katechetycznego. Uczestniczyli w niej katecheci z archidiecezji gnieźnieńskiej.

Swoją opinię o katechezie abp Kowalczyk wygłaszał już wcześniej. - Religia powinna być przedmiotem obowiązkowym. Jeśli uczeń ma opuszczać szkołę z wykształceniem ogólnym, to w tym wykształceniu nie może zabraknąć wiedzy na temat religii i kultury chrześcijańskiej, wśród której wyrósł. W przeciwnym wypadku będzie to wiedza niepełna - argumentował w grudniu zeszłego roku.

Prymas przed mszą mówił do katechetów m.in. o tym, że szkoła i Kościół powinny wspierać rodziców w wychowywaniu młodzieży, nie powinny ich jednak próbować zastąpić.

Skierował też do katechetów specjalny list. "Drogie Katechetki i drodzy Katecheci, jesteście w wyjątkowej sytuacji. Nawiązujecie kontakt w szkole nie tylko ze swoimi uczniami i ich rodzicami, ale także z wieloma innymi nauczycielami. Owo bogactwo osób niesie ze sobą radości i smutki. Potrzeba zatem ciągłej modlitwy za tych wszystkich, z którymi wspólnie wychowujecie, oraz za tych, których nauczacie i formujecie zarazem" - napisał abp Kowalczyk.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... bedna.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze internautów:

~takaprawda

Jeśli Polacy, nie mylić z POlakami, nie wyjdą na ulicę, to będzie znaczyło, że w Polsce nie ma już Polaków.

------------------------

~krzysiozak

A może wprowadzić podatek od przebywania w niebiosach. Bo piekło razem z czyśćcem mamy już na ziemi.

-------------------------------

~aga

tego już nawet niue warto komentować. Coś z tym "przyjaznem" dla obywateli rządem trzeba zrobić! Jeśli dotrwa do wyborów, to musimy się zmobilizować i te wszystkie dotychczasowe "elyty" odesłać na śmietnik historii. W przeciwnym razie my będziemy grzebać w śmietnikach!

===============================
Rostowski chce ściągać podatek od zmarłych
Obrazek

Horror! Fiskus pod rządami ministra Jacka Rostowskiego (62 l.) chciałby opodatkować pogrzeby. Jeśli rodzina zmarłego chce mieć księdza nad trumną, musi się liczyć z tym, że do kosztów zostanie doliczony VAT. Tak wynika ze stanowiska łódzkiej Izby Skarbowej


Pomysł jest makabryczny i strasznie uderzy po kieszeniach wszystkich pogrążonych w żałobie. Zasypywanie dziury budżetowej ich kosztem wydaje się nieludzkie.

Dotąd skarbówka nie dobierała się do opłat "co łaska", tak więc decyzja o ściąganiu VAT-u za tego rodzaju posługę kapłańską wygląda na próbę ratowania rządowej kasy. Choć bowiem pomysł nie pochodzi od ministra Jacka Rostowskiego, to powstał w urzędniczych głowach podlegających jego resortowi! Czy powodem jest to, że wizje ministra dotyczące wspaniałego rozwoju gospodarczego Polski jakoś się nie sprawdziły, zaplanowane ogromne przychody z mandatów i kar też nie chcę się zmaterializować?

Skąd ten absurd się wziął? Skarbówka napisała do kurii, że chowanie zmarłych za pieniądze na parafialnym cmentarzu to nie posługa na rzecz związku wyznaniowego, lecz normalna sprzedaż dla "pojedynczego wiernego".

Jeśli więc liczyć, że za pogrzeb trzeba płacić księdzu 500 zł, to teraz fiskus dorzuci do tego jeszcze 40 zł (8 proc. VAT). A urzędnicy nie będą mieli problemu z ustaleniem od kogo to ściągnąć. Wszystko jest w księgach parafialnych.

- Te pomysły ministra Rostowskiego to jakaś zagadka. Jak można opodatkowywać "co łaska"? - irytuje się Anna Kahl (62 l.), której rodzice są pochowani na warszawskich Powązkach. Od dwóch lat zasiłek pogrzebowy wynosi już nie 6400 zł, a zaledwie 4 tys. zł. A teraz wychodzi na to, że i z tej pomniejszonej kwoty państwo chce nam odciąć kolejne pieniądze.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,,title,Rostows ... osc.html[b][/b]
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz pod artykułem:

zalep

Moja córka też lada tydzień wyjedzie z tej zielonej wyspy, wyspy ZUS i KRUS, uprawnień MSW i tysiąca ułatwień rodzinnych. Jest mi ciężko ale jej będzie lżej. W Niemczech dziecko to dobro narodowe a u nas? Wstyd panowie ze styropianu

========================
Ponad dwa miliony Polaków wyjechały z kraju. Pozostawili za sobą tęskniących rodziców. "Czekamy i płaczemy". Zdjęcia agencji Reutera
Obrazek
Wyjechać z kraju nie było łatwo, po latach jeszcze trudniej jest wrócić. Ale najgorsza jest tęsknota - tych, którzy opuścili rodzinne strony, ale i tych, którzy pozostali. Peter Andrews z agencji Reutera skierował swój aparat na rodziców Polaków, którzy wyjechali w ciągu kilkunastu lat w poszukiwaniu lepszego - do Wielkiej Brytanii, Irlandii, Holandii, Hiszpanii, USA, czy Australii. To już dwa miliony naszych rodaków, i jeszcze więcej ciągle stawianych pytań: - Jak im tam jest? - Czy było warto i czy kiedykolwiek wrócą? Fotograf zatytułował cykl swoich zdjęć "Pozostawieni rodzice"

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... #MlynHPSST
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Genialny plan Rostowskiego
„Na tym świecie pewne są tylko śmierć i podatki” - powiedział kiedyś Benjamin Franklin, jeden z twórców amerykańskiej Deklaracji Niepodległości. Święta racja, choć ci co mają np. ogródki działkowe mogliby tu jeszcze dodać chwasty.

Franklin miał więc po stokroć rację, ale nie przewidział w swym geniuszu, że w przyszłości w przy polskich finansach będzie majstrować niejaki Jean Vincent-Rostowski, dzięki któremu Polacy będą płacili podatki także od śmierci.

Obdzierającemu nas ze skóry Ministerstwu Finansów nie wystarcza już bowiem obcięcie dwa lata temu wypłacanego przez państwo zasiłku pogrzebowego z 6400 zł do zaledwie 4 tysięcy. Jak doniósł 29 sierpnia dziennik „Fakt”, według łódzkiej Izby Skarbowej, a więc karzącej ręki ministra finansów, opodatkowane mogą zostać pogrzeby, a jeśli rodzina chce aby nad trumną pomodlił się ksiądz, to do datku za tę posługę powinien zostać doliczony ośmioprocentowy VAT. Do tej pory go nie było, jednak dzielni urzędnicy Rostowskiego uznali, że chowanie zmarłych za pieniądze na cmentarzu parafialnym nie jest „posługą na rzecz związku wyznaniowego”, ale należy ją traktować w kategoriach „usługi dla pojedynczego wiernego”, jak to z właściwą sobie delikatnością ujęła łódzka skarbówka. A jeśli tak, to biednych żałobników z najbliższej rodziny należy dodatkowo walnąć po kieszeni VAT-em, by sobie nie myśleli, że chowając bliskiego mogą bezkarnie okradać państwo. Rostowski czuwa i na to nie pozwoli, a wytropi co trzeba w danych z ksiąg parafialnych.

Jak sądzę nie jest to koniec genialnego planu ministra trzymającego kasę w gabinecie Tuska. Nie dość więc, że w ramach oszczędności budżetowych Polskę pozbawia się możliwości obronnych, znosząc ze wsparciem prezydenta Bronisława Komorowskiego minimalną kwotę 1,95 proc.. PKB przeznaczaną na armię, i pozwalając na jej obniżenie, to teraz Rostowski pokazuje nam, że i na tamtym świecie nam nie odpuści. A my, owszem, kojarzyliśmy nawet Platformę z cmentarzami, ale mimo wszystko nie tak, bo jak dotąd wyłącznie przy okazji spotkań „biznesowych”.

Skarbówka zabrała się za pogrzeby, więc być może w kolejce stoją już chrzciny, albo jak alarmuje w „Fakcie” biskup Tadeusz Pieronek także spowiedź, która też jest „usługą dla pojedynczego wiernego..” „Przecież wspólnota wiernych składa się właśnie z jednostek!” – zwraca uwagę ksiądz biskup. Sama decyzja zaś to dla biskupa „bzdura i nadużycie. Urzędnik nie może tak dowolnie interpretować prawa. Przecież Kościół regularnie płaci zryczałtowany podatek od usług kościelnych.”

Hierarcha ma oczywiście rację, tyle że urzędnik w Polsce, która jest państwem typowo opresyjnym, takimi drobiazgami się nie interesuje. Minister finansów zaś musi łatać dziurę budżetową, a brakuje 13 miliardów zł. I jeśli Rostowski postanowi np. obłożyć podatkiem wiernych uczestniczących w mszach świętych, to znajdzie furtkę i to zrobi. Wymyśli sposób na VAT od „usługi dla wielu wiernych”, spokojna głowa.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/6436-genia ... stowskiego
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tusk chyba się czegoś opił, albo czymś najarał, jak wygłaszał to przemówienie.... :-)
==================================

Komentarze internautów:

nieudocznik

@rasta-mw
tusk moze powiedziec juz dokladnie wszystko - jak na razie niczego nie dotrzymal - kto mu jeszcze wierzy - klania sie stara definicja polityki - polityka to sztuka umiejetnego klamania


---------------------------------

tw.jacek_i_plac

@rasta-mw
To przez tych głupków, co zamiast łamać przepisy i płacić mandaty, postanowili jeździć zgodnie z przepisami, przez co plan Vincenta nie mógł zostać zrealizowany!

DO PIER.DLA Z PRZEPISOWO JEŻDŻĄCYMI KIEROWCAMI!!!
Niech się jeden z drugim nauczy, że nie wolno ośmieszać założeń Vincenta!


----------------------------------

rasta-mw

Nie ma recesji, nie ma kryzysu a 11 państw europy w tym nasz piękny kraj, musiało zweryfikować swój budżet.
Vincenty szuka ponad brakujących 20 miliardów, ale kryzys się skończył dzięki Polsce.
Cuda, cuda ogłaszają.


====================================

Tusk: Kryzys w Europie się kończy. Możemy powiedzieć: "Polacy odparli kryzys"
Obrazek
- W czwartym kwartale wzrost przekroczy 2 proc., w całym 2013 - 1,5 proc. A w 2014 roku może sięgnąć 3 procent - powiedział w Krynicy premier Donald Tusk. - Kryzys w Europie się kończy. Tu w Polsce możemy powiedzieć: Polacy odparli kryzys. Mam złą wiadomość dla zawodowych pesymistów. W Polsce nie będzie ani recesji, ani stagnacji - dodał.

- Możemy powiedzieć, że Polacy odparli kryzys. Łomotał do naszych drzwi, ale ich nie wyważył. Nie wpuściliśmy kryzysu do Polski, oberwaliśmy trochę rykoszetami, ale nie wpuściliśmy tego kryzysu do Polski - powiedział premier Donald Tusk podczas otwarcia XXIII Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Mieliśmy być w strefie euro... "Kiedy ludzie planują, Pan Bóg się śmieje"

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ziec_.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Donald Wielki Trąbka
Obrazek
Dziś na Forum Ekonomicznym w Krynicy Donald Tusk ogłosił nowy program dla Polski: Polska po kryzysie. Jego środowisko polityczne oraz sam premier na Twitterze plasują ten plan na poziomie reform Kazimierza Wielkiego, który zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną.

Jak ten plan wyobraża nasz premier? Tusk - jak przystało na typowego polskiego polityka - wyraził to liczbami: "2 bln zł PKB w 2017 r., dobre wykorzystanie 400 mld zł z UE, nowy system podatkowy w 2016 r."

Donald Tusk jest przekonany, że tak właśnie będzie, bo - jak powiedział podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy - "w czwartym kwartale wzrost gospodarczy może przekroczyć 2 procent, a w skali całego roku przekroczy półtora procent".

Nie czując jednak satysfakcji intelektualnej podrążyłem sprawę i odkryłem jak ten plan wygląda. I tu pojawia się przysłowiowe "ale", bo planu, czy też jak mówi Tusk Programu, zwyczajnie jeszcze nie ma. Na Twitterze Donald Tusk napisał: to będzie gorąca jesień. Potrzebujemy nowej energii. każdego tygodnia będziemy przedstawiać elementy "Planu dla Polski" (oryginalna pisownia).

Takie myślenie, czyli rzucanie pustych haseł jest typowe dla mentalności polityków z rodzaju BMW (bierny mierny ale wierny). Wygląda na to, że Tusk ani jego otoczenie nie zauważyli tego, że Polaków już nie interesują puste hasła, slogany ale konkrety. Z drugiej strony nie ma się czemu dziwić, bo od początku swoich rządów Tusk nie miał żadnego planu, czy też programu, więc trudno oczekiwać by obecnie go miał.

Donald Tusk od ponad 6 lat udowadnia Polakom, że jego myśli nie są skażone strategicznym wizjonerskim myśleniem i są całkowicie pozbawione ekonomicznej wyobraźni. Jego plany sa tak wątłe i małe, że trudno zbudować z tego jakąś mocną nić intelektualną, która by pociągnęła Polskę w obszary innowacyjności i długotrwałego wzrostu.

Reform w stylu wzrostu o 345 mld zł długu publicznego, dziury Rostowskiego, wzrostu podatków, w tym VAT do 23 proc., poluzowanie rynku pracy, w ten sposób, że następną reformą będzie wprowadzenie płacenia przez pracowników pracodawcom by ci ich zatrudnili, wieku emerytalnego od 67 roku życia, likwidacji a dokładniej kradzieży pieniędzy Polaków z OFE Polacy już mają dość.

Jak widać po tych kilku faktach Donald Tusk jest budowniczym i reformatorem, że hej. Jeśli ktoś myśli, że nie lubię lub mocniej nienawidzę Tuska, to jest w błędzie. Przypuszczam, że Donald Tusk jest miłym człowiekiem, a nawet i może uroczym, ale mąż stanu i reformator z niego taki jak z koziej...trąbka.

źródło: http://wgospodarce.pl/opinie/6502-donald-wielki-trabka
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Sprawa Katarzyny W. to porażka nas wszystkich


Wyrok byłby inny, gdyby ten proces odbywał się w kraju, który rzeczywiście przywiązuje wagę do respektowania prawa przez instytucje rządowe biorące na siebie pewne obowiązki związane z planowaniem rodziny - tymi słowami w rozmowie z INTERIA.PL komentuje wyrok w sprawie Katarzyny W. profesor Monika Płatek, kierowniczka Zakładu Kryminologii w Instytucie Prawa Karnego Uniwersytetu Warszawskiego. - W pewnym sensie to porażka nas wszystkich - dodaje.

Obrazek
(...) Czy cokolwiek w uzasadnieniu wyroku panią zaskoczyło?

- Tak. To że sąd tak dobrze rozpoznał sytuację kobiety, ale nie wziął jej pod uwagę przy decydowaniu o wyroku.

- Chciałabym bardzo, by ten proces odbywał się w takich warunkach, jakie są w Norwegii lub Szwecji - bylibyśmy na zupełnie innym etapie myślenia i wrażliwości.

- Ale niestety nie jesteśmy. Nie jest to prawdopodobnie wina sądu, ale nas wszystkich. Godzimy się na wypowiedzi, nawet hierarchów, że feminizm to faszyzm, a gender to komunizm. Pozwalamy sobie wmawiać, że obowiązkiem kobiety jest rodzić.

- Wykazujemy te same cechy, które zarzucamy Katarzynie W., ale u siebie ich nie widzimy. Przekonanie sądu, że ta sprawa będzie przeciwdziałała podobnym przypadkom, jest naiwne. Zadziała może w tym sensie, że kolejna kobieta nie będzie robiła z tego sprawy medialnej, natomiast nie zmieni się nic, jeżeli chodzi o problemy z niechcianymi dziećmi. (...)

Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/raport-proces-k ... gn=firefox
========================
Jak dla mnie, to słuchając uzasadnienia wyroku, wina Katarzyny Waśniewskiej jest bezsporna.
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz internauty:

erzysm42

Ksiądz Stasiak zorganizował lokalną społeczność i odbudowali ruiny kościoła. Teraz na tym kościele łapę chce położyć biskup. Nie chodzi o msze i inne nabożeństwa, nie chodzi o sakramenty. Biskupowi chodzi by jego najemnik mógł zbierać TACĘ, by biskup mógł mieć pełnię władzy nad 'ludem bożym' w Aleksandrowie
Co to ma wspólnego z Jezusem, z wiarą w Boga, nie wiem.
Nie znam Aleksandrowa, ale przypuszczam, że w tym mieście jest jeszcze kilka kościołów, w których biskup może się wyżywać. Jeśli wierni chcą mieć swój kościół ze swoim proboszczem, to niech się biskup od tego kościoła odp...

=====================================
Zbuntowany ksiądz u Lisa: Wszystkie zmiany zaczynały się od nieposłuszeństwa
[U - Kwestia posłuszeństwa nie jest bezdyskusyjnym, bezkrytycznym przyjmowaniem poleceń. Od nieposłuszeństwa, w dobrym tego słowa znaczeniu, zaczynały się wszelkie zmiany - mówił w programie "Tomasz Lis na żywo" ksiądz Jacek Stasiak. Duchowny został wcześniej zawieszony przez łódzkiego biskupa, ale decyzji się nie podporządkował.

W połowie lipca łódzki metropolita abp Marek Jędraszewski nałożył na ks. Stasiaka karę suspensy. Znaczy to, że duchowny nie może wykonywać żadnych czynności kapłańskich: odprawiać mszy, udzielać sakramentów ani zbierać pieniędzy na tacę. Ale ksiądz decyzji zwierzchnika się nie podporządkował.


"Mamy do czynienia z ewenementem"


- Powodem wszystkiego jest kwestia przekazania odremontowanego kościoła na terenie Aleksandrowa Łódzkiego na rzecz archidiecezji, która rości sobie do tego prawo - mówił w programie ks. Stasiak.

- Kościoły nie powinny znajdować się we władaniu biskupów? - pytał Lis. - Mamy tutaj do czynienia z ewenementem - przekonywał ks. Stasiak. - Właścicielem kościoła jest fundacja w Aleksandrowie, która ten kościół ma w zasobach statusowych. Fundacja odbudowała go z całkowitego zniszczenia, dokonanego, niestety, przez diecezję, w czasie umowy najmu - mówił.

Duchowny zastrzegał, że nie "prywatyzuje" swojego kościoła. - Z poprzednim arcybiskupem doszliśmy do uzgodnień. Fundacja jest właścicielem kościoła, otrzymała dotacje z budżetu miasta i od prywatnych sponsorów - mówił. Zaznaczył też, że po remoncie chce przeczekać 5 lat na wywiązanie się z celów statusowych, m.in. kulturalnych, na które fundacja dostała dotacje.

"Na granicy złamania prawa"

- Uważam, że żądanie przekazania, bezpłatnie, odbudowanego kościoła, wcześniej zniszczonego w imieniu diecezji przez miejscową parafię, jest nakłanianiem mnie do podjęcia - mam odpowiednią opinię prawną - decyzji, która jest na granicy złamania prawa. Chodzi o to, że jest to zmuszenie mnie, jako prezesa zarządu tej fundacji, do zarzutu niegospodarności i rozdysponowania majątkiem - powiedział ks. Stasiak.

Cytując innego duchownego, podkreślił, że co prawda "Kościół stoi na posłuszeństwie, ale przede wszystkim stoi na Chrystusie". - Kwestia posłuszeństwa nie jest bezdyskusyjnym, bezkrytycznym przyjmowaniem poleceń, bo to zaistniało w filozofii rządzenia hierarchii klerem jako coś normatywnego. To nie może być normą - podkreślił.

"Od nieposłuszeństwa zaczynały się wszelkie zmiany"

- Nie tylko moje, ale wystąpienia innych duchownych w Polsce i nie tylko, ruch tzw. nieposłuszeństwa kleru, wskazuje na to, że musimy zmienić sposób traktowania przez episkopat podległych księży - powiedział ks. Stasiak.

- Nie wydaje mi się, by sposób myślenia, nawet krytyczny, o dobru Kościoła był zarezerwowany tylko dla niektórych członków tego Kościoła - dodał.

- Mój głos ma być przyczynkiem do wielkiej dyskusji o roli Kościoła w Polsce i oczekiwaniach wiernych w stosunku do tego Kościoła. Nie Kościoła myślącego tylko kategoriami władzy, parcia na szkło, kategoriami partii siły, ale Kościoła, który uwzględnia głos wiernych - podkreślił ks. Stasiak.

- Od nieposłuszeństwa, w dobrym tego słowa znaczeniu, zaczynały się wszelkie zmiany - skwitował duchowny.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... NajCzytSST
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

,,Zegarmistrz" Sławomir Nowak broni się...
=======================================

Komentarze internautów:

rabingoldblatt


Sławek Nowak to chyba jedyna osoba na świecie, której luksusowe zegarki tracą na wartości.

Podajcie nazwisko tego biegłego. Trzeba wiedzieć w oparciu o czyje opinie prokurator podejmuje decyzje.


---------------------------

nazwa_niepoprawna


Jeszcze, gdy kpią sobie z nas, a my o tym nie wiemy - pal licho, ale rżnął głupa z ludzi w żywe oczy, to trzeba mieć naprawdę tupet.

---------------------------

kodzobrazka

Jaja sobie robicie z ludzi? Nikt nie daje ministrowi prezntów o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych nie oczekując w zamian jakiejś korzyści dla siebie. Zaden minister nie przyjmuje tak drogich prezentów, gdy nie ma zamiaru zadowolić darczyńce. Poza tym co to za biegły od zegarków? Jakim cudem wyliczył 30-procentową utratę wartości. Trudno nawet skomentować postępowanie dorosłego (z metryki wynika) człowieka, który tak często zmienia zegarki i wymienia się nimi z kumplami. Tak mogą zachowywać się tylko smarkacze w gimnazjum, ale dorośli, gdy mowa o wersjach szpiegowskich zegarków, które mogą nagrywać audio-video z posiedzeń rządu

--------------------------

yazon1

Tak jak nowy samochód jest droższy od używanego, tak nowy zegarek zazwyczaj z czasem traci wartość. Biegły badał czas obecny, czy czas nabycia zegarka? Nowak nabył zegarek w 2011r.
Oto jego zegarek z ceną:
chronos24.pl/test-ulysse-nardin-maxi-marine-chronometer/
Cena nowego zegarka to ok 33 000 zł. Nieźle potaniał nowakowy zegarek przez dwa lata ;-)))

Banda krętaczy!!!!

==================================

Prokuratura przesłuchała Sławomira Nowaka w sprawie zegarków. Umorzą śledztwo?
Obrazek

Sławomir Nowak został przesłuchany w prokuraturze w śledztwie dotyczącym zatajenia przyjęcia korzyści majątkowej - zegarka Ulysse Nardin Maxi Marine Chronometer o wartości 30 tys. zł. Wygląda na to, że prokuratura umorzy śledztwo, ponieważ - jak donosi RMF FM - biegły wycenił czasomierz na 10 tys. zł, a zgodnie z prawem do rejestru korzyści należy wpisywać przedmioty o wartości przekraczającej tę kwotę.


Ministra transportu przesłuchano w specjalnym trybie artykułu 183 Kodeksu postępowania karnego. Uprzedzono go, że może odmówić składania zeznań, jeśli te mogłyby narazić jego lub jego bliskich na odpowiedzialność karną. Śledczy mieli pytać Sławomira Nowaka o to, ile warte są jego zegarki, od kogo je dostał i dlaczego nie wpisał najdroższego z nich do rejestru korzyści majątkowych.

Podstawą śledztwa jest artykuł Kodeksu karnego przewidujący karę do trzech lat więzienia za składanie fałszywych zeznań lub oświadczeń. Ponieważ podobne braki jak poselskie oświadczenie majątkowe miało oświadczenie, które Nowak składał jako minister, sprawa jest badana także w kontekście ustawy o ograniczeniu działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

Zegarek stracił na wartości

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... BoxWiadTxt
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Amazon [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM