Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze internautów:

1. Dodane przez mieszkaniec gminy, w dniu - 15-07-2013 13:12

Pytanie podstawowe, kiedy mieszkańcy gminy dostaną pojemniki???????? mamy zapłacić za wywóz smieci, natomiast władze w zadnym stopniu nie wywiazały się ze swojej częsci umowy, tj. nie wymieniły pojemników, nie udostepniły harmonogramu smieci i nie odebrały tych smieci na czas (u niektórych smieci stały 3 tygodnie)... to jest karygodne, ale oczywiscie nie wszyscy tak mamy, bo przecież mieszkancy Raszówki maja wszystko , zenada
--------------------------------------
2. Dodane przez podatnik, w dniu - 15-07-2013 14:21

Gmina którą zarządza p. I Rogowska ma obowiązek wywozić śmieci, umożliwić swoim mieszkańcom możliwość segregacji nie robi nic aby nałożone ustawą obowiązki wykonać ale nie zapominają przypominać nam mieszkańcom że mamy w terminie do 20-stego każdego miesiąca płacić tylko za co skoro usługa nie jest i nie wiadomo czy będzie wykonana. Acha i jeszcze jedno ta sama firma wygrała przetarg na wywóz nieczystości co w Lubinie a opłaty dla mieszkańców tak znacząco wyższe. Ciekawe co wójtowa skalkulowała w tej cenie : pewnie nagrody albo podwyżki dla przydupasów za "dobrze wykonane zadanie".(...)
================================

Gmina ugrzęzła w śmieciach
15.07.2013. Radio Elka

Konsorcjum firm z Zabrza i Legnicy, które wygrało przetarg na odbiór śmieci w gminie wiejskiej Lubin, zaczyna dopiero dziś opróżniać przepełnione pojemniki i kontenery. Władze gminy liczą, że do końca tego tygodnia przedsiębiorstwa uporają się ze śmieciowym problemem na wsi.

Przetarg na wywóz odpadów w gminie wiejskiej wygrało konsorcjum firm A.S.A Eko Polska z Zabrza i Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych van Gansewinkel z Legnicy. Od wyników przetargu odwołało się jednak Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Lubinie. Podczas, gdy komisja odwoławcza rozpatrywała protest, mieszkańcy gminy wiejskiej Lubin tonęli w śmieciach.

Przepełnione pojemniki i kontenery widać niemal w każdej wsi. Władze gminy wiejskiej już zdyscyplinowały konsorcjum do odebrania odpadów. - Z powodu protestu podpisaliśmy umowę w trybie zamówień publicznych z wolnej ręki. Harmonogram odbioru śmieci jest już ustalony, jesteśmy w stałym kontakcie z odbiorcą opadów, który zadeklarował, że na początek będzie odbierał te większe pojemniki i te dodatkowo podstawione. Rozumiem niecierpliwość ludzi, ale ja też mam butelki plastikowe schowane w piwnicy do wywiezienia. Na pewno śmieci zostaną odebrane wszędzie - mówi wójt gminy wiejskiej, Irena Rogowska. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64181/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Obraz śmietnika, o którym pisałem 15 lipca nie zmienił się, jedynie te złożone części kanapy, są bardziej porozrzucane przez okolicznych meneli, co powoduje jeszcze większy bałagan wokół altany śmietnikowej. Lokatorzy pobliskich domów zostali powiadomieni w ulotce, że śmieci wielkogabarytowe z tego terenu zostaną wywiezione 17 lipca. Już 2 dni po terminie i nikt ich nie zabiera, a leżą już tam od 10 dni szpecąc otoczenie bloków.
Obrazek
Ostatnie, białe pole, to terminy wywozu odpadów gabarytowych.
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tańsze śmieci zatwierdzone
31.07.2013. Radio Elka

Od października głogowianie będą płacić mniej za śmieci i to bez względu na to, czy segregują czy też nie. Decyzję zatwierdziła już rada miejska. Stawki zostały obniżone nawet o kilkadziesiąt procent.

Za dwa miesiące stawki będą naliczane według nowej zasady. Opłaty będą nakładane na gospodarstwo domowe i uwarunkowane liczbą mieszkańców. Przy odpadach niesegregowanych stawka od osoby wynosi 12 zł. Tak więc trzyosobowe gospodarstwo zapłaci 36 zł. - Przy śmieciach segregowanych system jest nieco inny. Tu stawka maleje przy większych gospodarstwach - mówi wiceprezydent Leszek Szulc.

Gospodarstwo jednoosobowe zapłaci 9,50 zł; dwuosobowe - 18,50 zł; trzyosobowe - 26,50 zł; czteroosobowe - 34 zł; pięcioosobowe - 41,50 zł; sześcioosobowe - 48,50 zł; a siedmioosobowe lub większe - 49,50 zł.

Zdaniem prezydenta obniżka jest znaczna, tym bardziej, że gmina zniosła z mieszkańców też kilka innych obowiązków. - Dla trzyosobowej rodziny, która segreguje odpady, obniżka wyniesie blisko 10 złotych. Jest to więc odczuwalna zmiana - mówi L. Szulc. Do tego trzeba jeszcze doliczyć to, że mieszkańcy są zwolnieni z opłat za dzierżawę pojemników na śmieci.

W takiej sytuacji nowe deklaracje będą musieli złożyć mieszkańcy domków jednorodzinnych. Tego obowiązku nie będą mieli natomiast lokatorzy bloków.

Zmiany, które wejdą w życie w październiku, dotyczą również właścicieli garaży i ogródków działkowych. Oni też zapłacą mniej. Gmina przejmie bowiem wyposażenie tych nieruchomości w pojemniki. Postawi jeden duży zamiast kilku małych. Odpady będą wywożone raz w miesiącu. Właściciele będą płacić stawki ryczałtowe. - Opłata ryczałtowa przy selektywnej zbiórce, rozliczaniu wspólnym i zastosowaniu największego pojemnika dla jednego właściciela garażu wyniesie poniżej trzech złotych miesięcznie. Przy tym samym systemie właściciel ogródka działkowego zapłaci niecałe dwa złote - wyjaśnia wiceprezydent.

Ważne jest też to, że w mieście zrezygnowano z segregacji bioodpadów, czyli większości odpadków kuchennych. Należy je wrzucać do pojemników na śmieci zmieszane. Wciąż jednak trzeba osobno składować odpady zielone, czyli trawę, liści i gałęzie. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64451/189/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Mija miesiąc rewolucji śmieciowej. Jak sobie radzą dolnośląskie miasta?




Mija miesiąc od wejścia w życie tzw. ustawy śmieciowej. Sprawdzamy jak z wprowadzeniem nowych przepisów radzą sobie, a często nie radzą, włodarze dolnośląskich miast.


Spółdzielnia mieszkaniowa nie musi składać deklaracji śmieciowych za swoich członków - tak uznał Generalny Inspektor Danych Osobowych, odpowiadając na pytanie wrocławskiej spółdzielni "Metalowiec". Stało się to dokładnie miesiąc po wejściu w życie nowych przepisów o gospodarce odpadami. Czy opinia GIODO coś zmieni we Wrocławiu, skoro spółka Ekosystem deklaracje przyjmowała od zarządców nieruchomości i indywidualnych osób?

Władze miasta nie kryją jednak, że z zarządcami, którzy dokumentów w imieniu mieszkańców nie złożyli, chcą pójść do sądu. Z którymi i kiedy, tego nie zdradzają.

Tymczasem w Lubinie mamy śmieciowy pat. Tu spółdzielnie oczekują na wydanie decyzji administracyjnej w sprawie wysokości opłat za odbiór śmieci. Jeżeli na mocy tego dokumentu będą miały ściągać należności od lokatorów (a tego chcą lubińskie wodociągi, odpowiedzialne za wprowadzenie nowej ustawy w życie), sprawa może się skończyć w sądzie. Zarządy spółdzielni do tej pory nie złożyły też deklaracji zbiorczych dla każdej nieruchomości. Teraz, powołując się na opinię GIODO, już zapowiadają, że tego nie zrobią.

Takich problemów nie ma w Głogowie. Tu mieszkańcy narzekają tylko na to, że za rzadko wywozi się śmieci segregowane - raz na dwa tygodnie. Przez to pojemniki są przepełnione, a odpady leżą koło śmietników. Właśnie głogowscy radni podjęli uchwałę obniżającą stawki za wywóz śmieci. Od października ten, kto nie segreguje odpadów, zapłaci 12 zł miesięcznie. Segregujący zapłacą tylko 9,5 zł od osoby. Dwie osoby w gospodarstwie domowym zapłacą 18,5 zł, trzy - 26,5 zł, a cztery - 34 zł.

Na obniżenie stawek na razie nie mogą liczyć wrocławianie. Ci z Psiego Pola i Śródmieścia mają nadzieję, że firmy śmieciowe zaczną wreszcie porządnie sprzątać wszystkie ulice. Na razie robią to w trybie interwencyjnym. A to dlatego, że spółka WPO Alba odwołała się od wyników przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej. - KIO przyznała nam rację w postępowaniu przetargowym i odrzuciła odwołanie Alby - potwierdza Anna Bytońska, rzecznik Ekosystemu. Dodaje, że na Psim Polu spółka podpisze umowę z firmą Trans-Formers, która też złożyła ofertę. Ale w Śródmieściu przetarg będzie musiał być powtórzony. Właśnie zostało ogłoszone nowe postępowanie.

Miesiąc po wejściu w życie rewolucji śmieciowej protestują legniczanie. Chcą więcej kubłów na śmieci. Dlaczego? Po 1 lipca przy blokach mieszkalnych postawiono dwa rodzaje pojemników: żółty na wszelkie odpady surowcowe, czarny na zmieszane. Według mieszkańców to za mało. Domagają się sześciu pojemników: zielonych na szkło, niebieskich na papier, brązowych na resztki żywnościowe, czarnych na metal, do tego metalowych koszy na plastik i czerwonych kontenerów na odpady zmieszane.

Przed 1 lipca w Legnicy były osobne gniazda na szklane butelki, makulaturę i plastik. Teraz śmieci z żółtych kubłów trafiają do sortowni. Grupa legniczan, która przyszła na ostatnią sesję rady, twierdzi, że obecne rozwiązanie jest niezgodne z wymogami UE i polskim prawem. Według nich, ci mieszkańcy, którzy zdecydowaliby się na proponowaną przez nich segregację, mogliby miesięcznie płacić jedynie 7 zł od osoby. Teraz ci, którzy segerują płacą 13,70 zł, pozostali - 17,80 zł.

źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz internauty: - SEY

Bez segregacji ! Przed rewolucją śmieciową do koąca czerwca wrzucałem do tych 3 pojemników stojących obok śmietnika, posegregowane śmieci wg asortymentu : szkło, papier, plastik. Teraz, skoro jako mieszkaniec spółdzielczego bloku mam płacić jak za śmieci niesegregowane i w dodatku więcej jak do tej pory, będę te pojemniki omijał szerokim łukiem i będę wszystko razem wrzucał do kontenerów znajdujących się w altanie śmietnikowej. =====================
Pierwszy rachunek za śmieci
Spółdzielnie mieszkaniowe nadal nie złożyły deklaracji śmieciowych. Mieszkaący są skołowani, nie wiedzą, gdzie płacić za odbiór odpadów. – Wkrótce wszystko zostanie uporządkowane – uspokaja prezes MPWiK Jarosław Wantuła.

Ponieważ lubiąskie spółdzielnie nie dostarczyły zbiorowych deklaracji śmieciowych swoich mieszkaąców, wszyscy będą płacić jak za śmieci niesegregowane. – Myślę, że do 7 sierpnia zostaną wydane decyzje administracyjne – mówi prezes Wantuła. – Spółdzielnie, a także wspólnoty, właściciele nieruchomości otrzymają również numery kont, każdy indywidualne, na jakie należy wpłacać pieniądze za odbiór śmieci – dodaje. Płacić trzeba będzie co miesiąc. Pierwszą opłatę, za lipiec, trzeba będzie uiścić do 14 sierpnia. W Lubinie za odbiór śmieci w poprzednim miesiącu będzie się bowiem płacić do połowy następnego miesiąca. Spółdzielnie mieszkaniowe poinformowały lubinian, żeby od czynszu odliczyli kwotę za wywóz nieczystości. Nie wskazano jednak, w jaki sposób i gdzie trzeba tę opłatę uiszczać. Zarządy spółdzielni będą mogły przekazać mieszkaącom numer konta, na które należy płacić za śmieci lub same będą pobierać opłatę i przelewać na odpowiednie konto. Mieszkaący bloków, którzy chcą jednak segregować śmieci, nadal mogą to robić. W różnych punktach miasta wciąż bowiem stoją kolorowe pojemniki na szkło, papier i tekturę oraz tworzywa sztuczne i opakowania wielomateriałowe. Więcej o nowych zasadach odbioru śmieci można przeczytać na stronie www.odpady.lubin.pl źródło: http://www.lubin.pl/aktualnosci,26504,p ... mieci.html
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 16
Rejestracja: 10 maja 2013, 13:11
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: motur »

Ja u siebie nie widzę ŻADNYCH zmian, dosłownie. Za wywóz wpłacam do wspólnoty tę samą kwotę i jakoś nie wnikam w nic.
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wantuła, wbij to sobie do tej pustej głowy !

==============================
Spółdzielnie nie muszą składać deklaracji
Obrazek
Spółdzielnie nie muszą składać deklaracji śmieciowych w imieniu właścicieli lokali - wynika z wyjaśnieą generalnego inspektora ochrony danych osobowych - pisze Rzeczpospolita.

O interpretację wystąpiła do GIODO spółdzielnia mieszkaniowa Metalowiec we Wrocławiu. O stanowisku GIODO informuje "Rzeczpospolita" z 30 lipca. Gminy wymagają od spółdzielni składania deklaracji zbiorczych obejmujących budynek (budynki) wielolokalowy, przygotowywanych na podstawie m.in. imiennych deklaracji poszczególnych właścicieli lokali. W odpowiedzi, którą GIODO udzieliło spółdzielni mieszkaniowej we Wrocławiu czytamy, że w ustawie śmieciowej brakuje przepisu nakładającego na spółdzielnie mieszkaniowe obowiązek składania deklaracji także w imieniu pozostałych właścicieli lokali. Spółdzielnie sprawują zarząd nieruchomością na podstawie art. 27 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Nie może być on traktowany jako zarząd nieruchomością wspólną, o którym mówi ustawa o własności lokali (dotycząca wspólnot mieszkaniowych). Inne przepisy, do których w sprawach nieuregulowanych odsyła ustawa spółdzielcza również nie dają podstaw do przekazania spółdzielniom praw i obowiązków poszczególnych właścicieli lokali. Wg GIODO spółdzielnia jedynie może pomóc gminie w rozprowadzaniu deklaracji, jednak już samo ich składanie obciąża osoby, których dane osobowe są przetwarzane w deklaracji. Brakuje bowiem podstawy prawnej do przetwarzania w tego typu sytuacji danych osobowych przez spółdzielnie. (Nie dotyczy to wspólnot mieszkaniowych, bo tu podstawa prawna istnieje). źródło: http://www.elubin.pl/wiadomosci,10300.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A we Wrocławiu... ?

===================
350 tys. zł kary zapłacą firmy wywożące śmieci
W sumie 350 tys. zł kary będą mu­sia­ły za­pła­cić spół­ki zaj­mu­ją­ce się wy­wo­zem śmie­ci w sto­li­cy Dol­ne­go Ślą­ska.
Obrazek
Prezes zarządzającej gospodarką odpadami we Wrocławiu miejskiej spółki Ekosystem Bartosz Małysa powiedział w poniedziałek podczas konferencji podsumowującej pierwszy miesiąc funkcjonowania nowego systemu śmieciowego, że spółka od początku systematycznie kontrolowała, czy odbiór i wywóz odpadów odbywa się bez zakłóceą. - Niestety musieliśmy nałożyć kary m.in. za nieoznakowanie i złe oznakowanie pojemników na śmieci, za niedotrzymywanie harmonogramów oraz za przepełnienia pojemników zarówno na odpady zmieszane, jak i segregowane. Na firmy wywożące śmieci w lipcu nałożono 450 kar. W sumie muszą zapłacić 350 tys. zł - wyjaśnił Małysa. W lipcu wrocławskie firmy wywożące odpady odebrały ich ponad 19 tys. ton, z czego śmieci zmieszane stanowiły blisko 18 tys. ton. Tylko 8 proc. to odpady segregowane. Dziennie wywożonych jest ok. 600 ton śmieci, które są odbierane z ok. 50 tys. miejsc. W całym mieście rozstawionych jest ok. 160 tys. kubłów na odpady komunalne. Stopniowo zmniejsza się też liczba interwencji. Na początku lipca było ich ok. 150 dziennie, natomiast w ostatnich dniach tego miesiąca już 100. Zwykle są to zgłoszenia dotyczące przepełnienia pojemników oraz prośby o dostarczenie worków i pojemników do segregacji, o zmianę wielkości pojemników lub dnia odbioru odpadów. źródło: http://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/350-t ... ieci/yscbk
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A we Wrocławiu ...cd

==================== Cytat z artykułu: ,, ,, Urzędnicy nie są bowiem w stanie skorzystać z możliwości, którą sami zapisali w dokumentach.". Ja już teraz nie wiem czy śmiać się, czy płakać z powodu indolencji wrocławskich urzędników...

==============================================
Wrocławianie nie dostają worków na śmieci. Miasto bezradnie rozkłada ręce
Obrazek
Do każdego z wrocławskich mieszkaą, którego właściciel zadeklarował sortowanie śmieci, przynajmniej raz na dwa tygodnie powinny zostać bezpłatnie dostarczone brązowe worki na odpady zielone. W przypadku nieruchomości, które nie mają dostępu do kontenerów na plastik oraz papier, przynajmniej raz w miesiącu mieszkaący powinni dostać też worki żółte i niebieskie na te właśnie odpady. Tymczasem na wielu wrocławskich osiedlach worków dotąd nikt nie widział. Miasto mogłoby ukarać za to firmy śmieciowe wielomilionowymi karami. Ale nie potrafi.

Zgodnie z uchwałą rady miejskiej, dostarczenie mieszkaącom worków jest obowiązkiem gminy. Ta jednak zleciła to firmom odpowiedzialnym za wywóz odpadów. - Obowiązek dostarczenia worków spoczywa na firmach, które mają z nami podpisane umowy - potwierdza Anna Bytoąska, rzeczniczka Ekosystemu. Worki na odpady trafiają bez większych problemów do domów jednorodzinnych. Ze świecą szukać jednak mieszkaąców kamienic czy bloków, którzy by je otrzymali. Po prostu ich zabrakło - mówi Agata Lew, przedstawicielka firmy Chemeko - System, która w konsorcjum z WPO Alba odpowiada za śmieci z Fabrycznej i Psiego Pola. W WPO Alba zarzekają się, że oni żadnych kłopotów z workami nie mają. I to w żadnej z dzielnic (Alba odpowiada też za śmieci na Śródmieściu, Krzykach i Starym Mieście - w konsorcjum z firmą Transformers). - Są dostarczane regularnie - usłyszeliśmy w biurze firmy. - To nieprawda. Ja żadnego worka dotąd nie dostałem. Nikt z moich znajomych i sąsiadów również. I nigdzie na osiedlu ich nie wiedziałem - mówi tymczasem Marek Zalewski, radny osiedlowy z Sępolna. Za nieprawidłowości w dostarczaniu worków miasto mogłoby firmy śmieciowe ukarać. I to bardzo surowo - w grę wchodzą wielomilionowe kary. W specyfikacji przetargowej dotyczącej wywozu odpadów jest zapis, że za każdą nieruchomość, do której worek nie zostanie dostarczony na czas, wykonawca ma zapłacić miastu 40 złotych kary za każdy dzień zwłoki. Łatwo policzyć, że średnia kara za jedną tylko ulicę mogłaby więc wynieść kilkaset tysięcy złotych. Za całe miasto to już grube miliony. To jednak teoria. Miasto po te pieniądze nie sięga. Urzędnicy nie są bowiem w stanie skorzystać z możliwości, którą sami zapisali w dokumentach. - Nie możemy zweryfikować, kto dostał worek, a kto nie. Musielibyśmy wejść na wszystkie prywatne posesje i sprawdzić, czy worki zostały dostarczone zgodnie z harmonogramem. Dlatego reagujemy wtedy, gdy mieszkaniec sam zgłosi nam, że worków nie ma - mówi Anna Bytoąska z Ekosystemu. Takich zgłoszeą było dotąd niewiele. Mało kto wiedział bowiem o tym, że worki powinien otrzymać. źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Śmieciowy pat nadal trwa
07.08.2013. Radio Elka

Lubinianie mieszkający w blokach nadal nie wiedzą, ile będą kosztować ich śmieci. Chociaż pierwsze rachunki powinni zapłacić do połowy sierpnia, to Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji do tej pory nie wystawiło decyzji administracyjnej w sprawie opłat. Zrobi to najwcześniej 19 sierpnia.

Problem pojawił się, gdy MPWiK odmówiło przyjęcia od spółdzielni indywidualnych deklaracji śmieciowych. Spółdzielnie natomiast nie chcą robić zestawień zbiorczych, których domagają się wodociągi. Obie strony powołują się na różne przepisy i stoją na swoim stanowisku. Patowa sytuacja trwa od kilku tygodni. w tej sytuacji konieczna jest decyzja administracyjna, która musi podjąć prezydent. Tej jednak nadal nie ma. Czekają więc spółdzielnie i ich lokatorzy. Pojawiły się nawet informacje, że mieszkańcy będą obciążeni odsetkami za nieterminowe uregulowanie rachunków.

Tomasz Radziński, prezes spółdzielni Przylesie, uspokaja. Jego zdaniem za istniejący bałagan winę ponoszą władze miasta i MPWiK. Lubinianie natomiast powinni zgodnie ze złożonymi deklaracjami prowadzić segregację śmieci. - Mieszkańcy chcą płacić za swoje śmieci, nie mogą być jednak obarczani odsetkami, o których mówi prezes Jarosław Wantuła. To jest niemożliwe, bo nie ma decyzji administracyjnej. Prezydent nadal przedstawia nam dodatkowe materiały potrzebne do wydania decyzji, czyli nie zakończył tego postępowania. Nie wiemy skąd ta zwłoka - mówi T. Radziński.

Na dziś zaplanowano spotkanie prezesów wszystkich spółdzielni. Ma zostać wypracowane wspólne stanowisko w tej sprawie. - My właściwie wiemy, jak będzie wyglądało to stanowisko. nadal stoimy na swoim, a jutro zapoznamy się z materiałami, jakie ma dla nas prezydent. Najpóźniej 12 sierpnia wystosujemy pismo, które zamieścimy tez na stronie internetowej - wyjaśnia prezes Przylesia.

Radzi też, by mieszkańcy zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami prowadzili segregację odpadów i spokojnie czekali na decyzję w sprawie opłat. Jak dodaje Radziński, spółdzielnie są gotowe na kompromis, ale czekają też na zrozumienie i pewne ustępstwa ze strony miasta. Jeśli do porozumienia nie dojdzie, sprawa zakończy się w sądzie. - To może być jedyne wyjście z tej sytuacji. Jedynie sąd będzie władny podjąć decyzję, która ze stron ma rację - mówi T. Radziński. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64580/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Fakt.pl: Urzędnicy się pomylili: nie trzeba płacić za wywóz śmieci z działki
Śmieciowa drożyzna wykańcza wielu wrocławian. A urzędnicy dokładają do tego swoje "3 gr". Zofia i Eugeniusz Waszkiewiczowie, zamiast jednego, dostali aż trzy rachunki za wywóz odpadów. Co gorsze, emeryci mają teraz zapłacić o prawie 50 zł więcej niż do tej pory. Tyle, że tak naprawdę, lwia cześć tej kwoty wynika z błędu urzędników.

Państwo Waszkiewiczowie od 50 lat mieszkają w kamienicy przy Księskiej. Na podwórku mają garaż, kilkaset metrów dalej działkę. Za wywóz śmieci przez lata płacili 35 zł.

Choć w ich gospodarstwie nic się nie zmieniło, teraz wzrosła im liczba rachunków za odpady. W górę poszybowały też koszty ich wywozu. – Nie rozumiem, dlaczego mam płacić za garaż, w którym nie mamy śmietnika. Ani za działkę, z której wszystkie odpady trafiają do kompostownika – dziwi się pani Zofia.

Ma rację. Urzędnicy z Wrocławskich Mieszkań źle zinterpretowali przepisy i bezpodstawnie wysłali im rachunek na 28 zł za odpady na działce. W podobnej sytuacji jest aż 3,7 tysiąca wrocławian. – Tych rachunków nie trzeba płacić – tłumaczy Anna Bytońska z Ekosystemu.

W przypadku garaży sprawa jest bardziej skomplikowana. – Jeśli garaż ma jedną księgę wieczystą z mieszkaniem, opłata jest obowiązkowa. W innym przypadku wrocławianie sami deklarują czy w garażach wytwarzane są śmieci – dodaje.

źródło: http://biznes.onet.pl/faktpl-urzednicy- ... news-detal
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Monopol na odpady i likwidacja konkurencji

Od 1 lipca 2013 roku władzę nad odpadami otrzymały gminy. Nowe przepisy zasadniczo zmieniają sytuację sektora odbioru odpadów komunalnych w Polsce.


Konkurencja na rynku została zastąpiona konkurencją o rynek. Dotychczasowy konsument usług odbioru odpadów komunalnych staje się de facto podatnikiem podatku lokalnego. Po wejściu w życie ustawy pojęcie konsumenta w odniesieniu do tego rynku traci bowiem rację bytu.

W trakcie prac legislacyjnych nad ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach UOKiK wielokrotnie zgłaszał swoje uwagi, miedzy innymi to, że przeniesienie odpowiedzialności za odpady na gminę, może doprowadzić do podziału rynku między lokalne monopole oraz naruszenia mechanizmu konkurencji skutkującego wzrostem cen i spadkiem jakości usług.

Z raportu UOKiK z 2012 roku wynika, że w gminach, w których działało wielu konkurentów ceny odbioru odpadów rosły wolniej, niż w tych w których aktywny był jeden przedsiębiorca.

Nowe przepisy mogą spowodować wzrost znaczenia dużych przedsiębiorców ponadregionalnych. Mniejsi gracze, nie mający szans na wygranie przetargów prawdopodobnie będą musieli opuścić część lub wszystkie rynki na których działali.

UOKiK tak jak dotychczas, będzie zwalczać zmowy przetargowe oraz nadużywanie pozycji dominującej. Nie będzie jednak już się zajmował ochroną konsumentów usług odbioru odpadów.

źródło: http://www.elubin.pl/wiadomosci,10335.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kto, komu, na jakie konto, ile za te śmieci? Czeski film
16.08.2013. Radio Elka

Zamieszania w sprawie śmieci w Lubinie ciąg dalszy. Kilka dni temu minął termin wystawienia mieszkańcom bloków pierwszych faktur za wywóz odpadów. Właściciele mieszkań nawet jeśli chcieliby zapłacić na razie tego nie mogą zrobić. Bo miasto do tej pory nie wystawiło decyzji administracyjnej o naliczeniu opłat za odbiór śmieci.


Taką decyzję Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji musi wydać, ponieważ nie przyjęło od większości spółdzielni mieszkaniowych w Lubinie indywidualnych deklaracji, w których lokatorzy wypowiedzieli się na temat segregowania swoich śmieci. Dla przypomnienia, MPWiK żąda bowiem zbiorczych deklaracji. Dzisiaj wszystko zawieszone jest w próżni. Bez decyzji administracyjnej spółdzielnie nie mogą obciążać swoich mieszkańców kosztami wywozu śmieci.

Przedstawiciele spółdzielni liczą, że zgodnie z zapowiedziami MPWiK, decyzja administracyjna zostanie wydana w najbliższy poniedziałek, 19 sierpnia. Co ciekawe, decyzja ma być wydana w oparciu o liczbę zameldowanych, a nie zamieszkałych osób. Ponadtro mieszkańcy bloków w zasobach spółdzielni obawiają się, że przedłużający się spór administracyjny spowoduje nałożenie na nich karnych odsetek za spóźnienie się z terminem opłat za śmieci. (tom)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/64707/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Syf pod śmietnikami
Obrazek
Z wywozem odpadów wielkogabarytowych jest masakra! To jest po prostu chore – nie kryje zirytowania Mieczysław Bober, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Staszica. Minął właśnie czwarty termin odbioru takich śmieci, a żaden nie został dotrzymany. MPWiK nalicza kolejne kary wykonawcy - konsorcjum, którego liderem jest A.S.A.

Sytuacja niemal całym mieście jest taka sama. Powtarza się zarówno we wspólnotach mieszkaniowych, jak i spółdzielniach. Śmieci wielkogabarytowe, głównie stare meble zalegają przy śmietnikach. Mija drugi miesiąc i robią się już spore sterty. Dzisiaj sprawdziliśmy jak sytuacja wygląda na os. Staszica w rejonie ul. Mickiewicza i Cedyąskiej. Sytuacja jest poważna. Kiedy pojawiamy się z aparatem koło śmietnika, pierwsze pytanie które usłyszeliśmy od jednego z mieszkaąców - Pan z Urzędu Miejskiego? Widać, że ludzie chcą dać upust swojej złości. - Panie tego nikt od dwóch miesięcy nie zabiera. Dali harmonogramy i mają nas w... Inny z mieszkaąców wspólnoty przy ul. Mickiewicza 67-75 dodaje – któreś z dzieci zrobi sobie tam krzywdę. Ile można czekać aż zabiorą stertę mebli? Tu co chwila ktoś coś dorzuca. W sąsiadującej ze wspólnotą spółdzielni Staszica też nie jest lepiej. Pod budynkiem SM Staszica, gdzie mieszczą się jej biura (niemal pod oknem gabinetu prezesa spółdzielni) zebrało się sporo elektrozłomu i mebli. Na oko trzeba będzie dwóch ciągnikowych przyczep, aby to wywieźć. Problem w tym, że przy większości budynków, czy śmietników sytuacja jest dokładnie taka sama. Wykonawca wywozu śmieci z terenu Lubina konsorcjum trzech firm A.S.A. Eko Polska z Zabrza, Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych van Gansewinkel z Legnicy, a także Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej z Zabrza, które wygrało dziesięcioletni przetarg na śmieci w Lubinie, najwyraźniej nie radzi sobie z powierzonym zadaniem. - W wywozie śmieci segregowanych jest źle – mówi prezes Bober. Kiedy jest wiatr plastikowe butelki, tzw pety, latają po całym mieście. W ocenie prezesa nie dostosowano częstotliwości wywozu tego odpadu do rzeczywistych potrzeb. - To co jednak dzieje się z odpadami wielkogabarytowymi to jakaś masakra, to jest poprostu chore! W ubiegłym tygodniu minął w mieście czwarty termin wywiezienia „gabarytów” (głównie meble) - żaden z tych terminów nie został dotrzymany – denerwuje się prezes SM Staszica. - Dopiero po interwencjach MPWiK i wskazywaniu miejsc gdzie jest najgorzej są interwencyjnie wywożone. Prezes dodaje, że do koąca czerwca takiej sytuacji w mieście w spółdzielczych zasobach nie było. - Może kiedy spółdzielnie były stroną umowy to ta strona była bardziej konsekwentna jeżeli chodzi o sankcje, a może kiedy byliśmy samodzielni w kwestii śmieci, byliśmy bardziej zaradni zastanawia się szef Staszica przy akceptacji jego słów ze strony prezesów innych 9 największych lubiąskich spółdzielni. Prezes Bober nie dodaje już, że kiedy to spółdzielnie odpowiadały za załatwienie wywozu śmieci cena była o połowę niższa niż teraz, kiedy wywóz śmieci to obowiązek miasta i kierującego nim prezydenta.

( podkreślenie własne) W MPWiK, któremu miasto powierzyło gospodarkę odpadami i nadzór nad ich wywozem bronią się, że naliczają kary wykonawcy. - Otrzymujemy sporo skarg i przekazujemy te skargi do wykonawcy umowy, czyli konsorcjum – mówi Marta Jeger, kierownik działu zarządzania systemem gospodarki odpadami komunalnymi w MPWiK. - Nie jest tak, że nie ma konsekwencji i nie monitorujemy sytuacji. Kierowniczka przekonuje, że kontrole w terenie trwają niemal cały czas i sprawdzana jest jakość wykonanej usługi. - Korzystamy też z GPS i stąd wiemy kiedy i gdzie śmieciarki są lub nie były. MPWiK nalicza konsorcjum kary finansowe. Zgodnie z umową pierwsza kara była za nieterminowe rozpoczęcie wywozu odpadów. Konsorcjum, którego liderem jest A.S.A naliczono 10 tys. zł. Kolejna kara naliczana jest za nienależyte wykonanie usługi. Tutaj codziennie wypłata firmy odbierającej śmieci pomniejszana jest o tysiąc złotych. Od początku lipca niesolidnej firmie zebrało się zatem około 60 tys. zł i jeżeli przedsiębiorstwo nie stanie na wysokości zadania, kary naliczane będą nadal. Czy jednak przy średniomiesięcznym wynagrodzeniu przekraczającym 1,1 mln zł kary na poziomie około 30 tys. zł będą dla firmy na tyle dotkliwe, że spowodują poprawę jakości świadczonych usług? Czas pokaże... Do lidera konsorcjum zwróciliśmy się z pytaniami o zaistniałą sytuację. Czekamy na odpowiedź. źródło + foto : http://lubinextra.pl/aktualnosci,2143,s ... ikami.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

A we Wrocławiu... cd
==========================
Alba przyznaje, że nie przestrzega miejskiego prawa. Bo Ekosystem się zgodził
WPO Alba, jedna z głównych firm odpowiedzialnych za wywóz odpadów we Wrocławiu przyznaje, że nie przestrzega miejskich przepisów nakazujących jej zaopatrzenie wszystkich nieruchomości w worki na odpady zielone. – Bo to na dobrą sprawę jest niewykonalne. Przecież nie będziemy chodzić od mieszkania do mieszkania z workami i jeszcze pytać, czy ktoś ma ogródek – mówi Gazecie Wrocławskiej Zenon Parosa, wiceprezes Alby.

Pod każdy adres w mieście worki powinny trafić raz na dwa tygodnie. To usługa, do której wykonania miasto zobowiązało się w zamian za wpłacaną przez nas co miesiąc opłatę śmieciową (zapisano to w uchwale rady miejskiej). I część obowiązków, za które Albie płaci miejska spółka Ekosystem. Ale jednocześnie to właśnie Ekosystem przyzwolił, by firma worków wrocławianom nie dostarczała.
– Informowaliśmy ich o zastosowanym rozwiązaniu. Nie było sprzeciwu – mówi Parosa.

Tymczasem jeszcze na początku sierpnia zarówno Alba, jak i Ekosystem zapewniali nas, że worki dostarczane są wrocławianom regularnie. Teraz okazało się, że była to nieprawda. Podobnie jak informacje rzeczniczki Ekosystemu, Anny Bytońskiej. Ona z kolei przekonywała, że firmy nie może ukarać Alby za to, że worków nie dostarcza, bo nie ma na to dowodów.
Tyle, że teraz Ekosystem sam przesłał nam listę miejsc, do których dostarczono worki, przygotowaną przez Albę. Wynika z niej, że choćby na Sępolnie czy Biskupinie worki trafiły tylko do mniej więcej co trzydziestego lokatora, choć prawie każdy ma tu ogródek i wytwarza odpady zielone.

W umowie zawartej między Albą a Ekosystemem zapisano, że za każdy dzień zwłoki w dostawie worków miasto może domagać się aż 40 złotych od każdego mieszkania. Łącznie za nienależyte wykonanie usługi miasto mogłoby więc dostać już wiele milionów złotych. Na razie na Albę nałożono jednak tylko 1300 zł kary. Alba oszczędza na tym fortunę. Nie dostarczając worków firma oszczędza na każdym mieszkaniu ok. 2 zł miesięcznie. A ma ich we Wrocławiu pod opieką około 40 tysięcy.

Dlaczego Ekosystem odstępuje od karania śmieciowego potentata? Kto zgodził się na to, by Alba nie przestrzegała przepisów ustalonych przez radę miejską? Wczoraj próbowaliśmy zadać to pytanie prezesowi Ekosystemu, Bartoszowi Małysie. Ten nie chciał jednak z nami rozmawiać. Również rzeczniczka Ekosystemu Anna Bytońska do późnego popołudnia nie odpowiedziała konkretnie na żadne z pytań.

Miejski radny Piotr Babiarz (PiS) jest oburzony. – Nasze uchwały powinny być bezwzględnie przestrzegane. Przecież chodzi o majątek gminy. Jeśli czegoś nie dostajemy, a powinniśmy, to należy obniżyć stawki za śmieci.

Również radny Krzysztof Bramorski z PO (zawodowo prawnik) krytukuje postawę Ekosystemu. - Spółka powinna robić to, co jest zapisane w uchwale. Nie jest jej prawem ocenianie, czy jest to zgodne ze zdrowym rozsądkiem, czy też nie - mówi.

A jak fakt, że urzędnicy Ekosystemu stawiają się ponad radą miejską oceniają radni klubu Rafała Dutkiewicza? Jarosław Krauze, szef klubu, nie chciał odpowiedzieć na to pytanie. Jednak przewodniczący rady miejskiej Jacek Ossowski obiecuje:- Zainteresuję się tą sprawą we wrześniu, po powrocie z urlopu.

źródło: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM