---------OooO---------
- Podobno generał Kutuzow nie miał jednego oka.
- A to nieprawda! Generał Kutuzow jedno oko miał!
---------OooO---------
Gdybym był starszym bliźniakiem, to dzwoniłbym do swojego brata pięćdziesiąt razy dziennie ze słowami "Kiedy byłem w twoim wieku..." i opowiadałbym mu, co robiłem sześć minut wcześniej.
---------OooO---------
Ze strony Poradni Językowej Instytutu Języka Polskiego na Uniwersytecie Śląskim.
Ortografia
Jaka jest zasada pisowni końcówek -ji, -ii, -i?
Zasada ta sformułowana została dość jednoznacznie i nie wymaga szczególnych interpretacji. W dopełniaczu, celowniku i miejscowniku rzeczowników żeńskich zakończonych na -ja lub -ia:
a) zakończone na -ja, występującym po s, z, c, mają -ji (misja - misji; stacja - stacji); natomiast zakończone na -ja, występującym po samogłoskach, mają zakończenie -i (aleja - alei);
b) zakończone na -ia mają -ii lub -i. Wiąże się to z poczuciem rodzimości lub obcości wyrazu oraz z wymową mianownika wyrazu:
1) jeśli -ia występuje po wargowych p, b, f, w, m to bez względu na wymowę w wyrazach rodzimych i przyswojonych piszemy -i (głębi, ziemi), natomiast w wyrazach obcych -ii (anemii, akademii);
2) jeśli -ia występuje po t, d, r, l, k, g, ch (czyli w wyrazach zapożyczonych), to piszemy -ii (apatii, demagogii);
3) jeśli -ia występuje po n, to w wyrazach, których zakończenie wymawiamy w mianowniku jako [ńa] piszemy -ni (jaskini, bieżni), natomiast w tych wyrazach, których zakończenie wymawiamy jako [nja], piszemy -nii (ironii, opinii).
Przeczytałem to (tłumacząc na angielski) znajomemu Chińczykowi. Wysłuchał i na koniec, bez słowa, z szacunkiem ukłonił mi się do samej ziemi.
Pozdrawiam
jurusf
---------OooO---------
Nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu, jeżeli powiem "Ja wychodzę za mąż", to jaki to będzie czas?
- Najwyższy! - odpowiada chłopiec.
---------OooO---------
Kup sobie dwa chomiki. Jednego nazwij "jeden", a drugiego "dwa". Dlaczego? Bo jak zdechnie ci jeden, to nadal będziesz miał dwa.
---------OooO---------
- CNN - kolejne złe wiadomości ze świata muzyki. Justin Bieber został dziś rano znaleziony żywy w swoim mieszkaniu...
---------OooO---------
Dzisiaj szef wezwał mnie do swojego biura z powodu mojego ubioru.
- Nie możesz chodzić w pracy w piżamie!
- Ale wszyscy tak chodzą...
- Kuźwa, to są pacjenci!
---------OooO---------
Każda gospodyni domowa ma swoje małe sekrety. Na przykład pani Janina Wiluś ze Szczecinka dodaje oregano do rosołu, a pani Cecylia Puciak z Włocławka w sobotę udusiła męża.
---------OooO---------
- Ile kosztuje noc z tobą, maleńka?
- 50 zł.
- A czemu tak mało?
- Chrapię.
---------OooO---------
- Synku. A jak wczoraj wróciłeś w nocy z dyskoteki, to co tak głośno upadło w przedpokoju?
- Moja kurtka.
- Ale aż tak głośno? Co w niej było?
- Ja.
---------OooO-------------
- Podobno generał Kutuzow nie miał jednego oka.
- A to nieprawda! Generał Kutuzow jedno oko miał!
---------OooO---------
Gdybym był starszym bliźniakiem, to dzwoniłbym do swojego brata pięćdziesiąt razy dziennie ze słowami "Kiedy byłem w twoim wieku..." i opowiadałbym mu, co robiłem sześć minut wcześniej.
---------OooO---------
Ze strony Poradni Językowej Instytutu Języka Polskiego na Uniwersytecie Śląskim.
Ortografia
Jaka jest zasada pisowni końcówek -ji, -ii, -i?
Zasada ta sformułowana została dość jednoznacznie i nie wymaga szczególnych interpretacji. W dopełniaczu, celowniku i miejscowniku rzeczowników żeńskich zakończonych na -ja lub -ia:
a) zakończone na -ja, występującym po s, z, c, mają -ji (misja - misji; stacja - stacji); natomiast zakończone na -ja, występującym po samogłoskach, mają zakończenie -i (aleja - alei);
b) zakończone na -ia mają -ii lub -i. Wiąże się to z poczuciem rodzimości lub obcości wyrazu oraz z wymową mianownika wyrazu:
1) jeśli -ia występuje po wargowych p, b, f, w, m to bez względu na wymowę w wyrazach rodzimych i przyswojonych piszemy -i (głębi, ziemi), natomiast w wyrazach obcych -ii (anemii, akademii);
2) jeśli -ia występuje po t, d, r, l, k, g, ch (czyli w wyrazach zapożyczonych), to piszemy -ii (apatii, demagogii);
3) jeśli -ia występuje po n, to w wyrazach, których zakończenie wymawiamy w mianowniku jako [ńa] piszemy -ni (jaskini, bieżni), natomiast w tych wyrazach, których zakończenie wymawiamy jako [nja], piszemy -nii (ironii, opinii).
Przeczytałem to (tłumacząc na angielski) znajomemu Chińczykowi. Wysłuchał i na koniec, bez słowa, z szacunkiem ukłonił mi się do samej ziemi.
Pozdrawiam
jurusf
---------OooO---------
Nauczycielka pyta Jasia:
- Jasiu, jeżeli powiem "Ja wychodzę za mąż", to jaki to będzie czas?
- Najwyższy! - odpowiada chłopiec.
---------OooO---------
Kup sobie dwa chomiki. Jednego nazwij "jeden", a drugiego "dwa". Dlaczego? Bo jak zdechnie ci jeden, to nadal będziesz miał dwa.
---------OooO---------
- CNN - kolejne złe wiadomości ze świata muzyki. Justin Bieber został dziś rano znaleziony żywy w swoim mieszkaniu...
---------OooO---------
Dzisiaj szef wezwał mnie do swojego biura z powodu mojego ubioru.
- Nie możesz chodzić w pracy w piżamie!
- Ale wszyscy tak chodzą...
- Kuźwa, to są pacjenci!
---------OooO---------
Każda gospodyni domowa ma swoje małe sekrety. Na przykład pani Janina Wiluś ze Szczecinka dodaje oregano do rosołu, a pani Cecylia Puciak z Włocławka w sobotę udusiła męża.
---------OooO---------
- Ile kosztuje noc z tobą, maleńka?
- 50 zł.
- A czemu tak mało?
- Chrapię.
---------OooO---------
- Synku. A jak wczoraj wróciłeś w nocy z dyskoteki, to co tak głośno upadło w przedpokoju?
- Moja kurtka.
- Ale aż tak głośno? Co w niej było?
- Ja.
---------OooO-------------

---------OooO---------
Rozmowa żony z mężem w barze:
- Kochanie nie pij tyle.
- Nie przesadzaj, to dopiero trzecie piwo.
- Tak, ale jesteśmy tu dopiero siedem minut.
---------OooO---------
Dwadzieścia pięć lat i konfiskata mienia. To nie punkt z kodeksu karnego, a streszczenie umowy o kredyt hipoteczny.
---------OooO---------
Piątoklasista Anton przeczytał po raz siedemnasty bajkę o Czerwonym Kapturku, ale nadal nie była ona zgodna z filmem, który znalazł na laptopie ojca.
--------OooO---------
Rozmowa żony z mężem w barze:
- Kochanie nie pij tyle.
- Nie przesadzaj, to dopiero trzecie piwo.
- Tak, ale jesteśmy tu dopiero siedem minut.
---------OooO---------
Dwadzieścia pięć lat i konfiskata mienia. To nie punkt z kodeksu karnego, a streszczenie umowy o kredyt hipoteczny.
---------OooO---------
Piątoklasista Anton przeczytał po raz siedemnasty bajkę o Czerwonym Kapturku, ale nadal nie była ona zgodna z filmem, który znalazł na laptopie ojca.
--------OooO---------

W czasach PRL-u krążył taki kawał:
Po dłuższym okresie deszczowym zniecierpliwieni Polacy wysłali do Departamentu Spraw Ziemskich i Pogody w Niebie, zapytanie o przyczynę tych długotrwałych opadów. W odpowiedzi stało:
"Ze względu na zasraną sytuację w Polsce wg zalecenia Pana Boga mamy tam często i obficie spłukiwać".
-------OooO--------------
Z czatu na wp.pl - http://politykier.pl/gid,15702000,img,1 ... leria.html
~Rambo X
Wraca Tusk do biura, a tam...prokurator.
~bERIA
@Rambo X ^
Tusk wychodzi z biura ,a prokurator popełnia samobójstwo !
~Synus
@bERIA ^ Ewa "
1,5 metra" Kopacz przekopie posadzkę i zajrzy pod dywan
----------OooO------------
Doświadczenie - elegancka nazwa wszystkich nieprzyjemności,
jakie spotkały nas w życiu.
---------OooO---------
Do lekarza przychodzi młoda mężatka:
- Słucham panią. W czym mogę pomóc?
- Panie doktorze, mam taki problem. Jesteśmy z mężem dwa miesiące po ślubie, a ja mam takie straszne lęki...
- Ale co się stało? Małżonek się nie sprawdza? Wie pani, to kwestia czasu, dotarcia się, dobrania najlepszych pozycji.
- Nie, nie to.
- A co się dzieje? Na czym polega problem?
- Ja, ja... Ja się boję ostatnio nawet po kapcie schylić.
---------OooO---------
Wchodzi matka do pokoju dorastającego syna. Patrzy, a tam na ścianach pełno plakatów z rozebranymi panienkami.
Matka:
- I co, będziesz się teraz gapił na gołe baby?
Syn:
- A co, mam się gapić na gołe ściany?
---------OooO---------
Poranek. Autobus. Cisza. Wszyscy przysypiają. Komuś dzwoni komórka, ale zamiast melodyjki ma ujadanie psa. Gość odbiera:
- Tak, kochanie?
--------OooO--------
Po dłuższym okresie deszczowym zniecierpliwieni Polacy wysłali do Departamentu Spraw Ziemskich i Pogody w Niebie, zapytanie o przyczynę tych długotrwałych opadów. W odpowiedzi stało:
"Ze względu na zasraną sytuację w Polsce wg zalecenia Pana Boga mamy tam często i obficie spłukiwać".
-------OooO--------------
Z czatu na wp.pl - http://politykier.pl/gid,15702000,img,1 ... leria.html
~Rambo X
Wraca Tusk do biura, a tam...prokurator.
~bERIA
@Rambo X ^
Tusk wychodzi z biura ,a prokurator popełnia samobójstwo !
~Synus
@bERIA ^ Ewa "
1,5 metra" Kopacz przekopie posadzkę i zajrzy pod dywan
----------OooO------------
Doświadczenie - elegancka nazwa wszystkich nieprzyjemności,
jakie spotkały nas w życiu.
---------OooO---------
Do lekarza przychodzi młoda mężatka:
- Słucham panią. W czym mogę pomóc?
- Panie doktorze, mam taki problem. Jesteśmy z mężem dwa miesiące po ślubie, a ja mam takie straszne lęki...
- Ale co się stało? Małżonek się nie sprawdza? Wie pani, to kwestia czasu, dotarcia się, dobrania najlepszych pozycji.
- Nie, nie to.
- A co się dzieje? Na czym polega problem?
- Ja, ja... Ja się boję ostatnio nawet po kapcie schylić.
---------OooO---------
Wchodzi matka do pokoju dorastającego syna. Patrzy, a tam na ścianach pełno plakatów z rozebranymi panienkami.
Matka:
- I co, będziesz się teraz gapił na gołe baby?
Syn:
- A co, mam się gapić na gołe ściany?
---------OooO---------
Poranek. Autobus. Cisza. Wszyscy przysypiają. Komuś dzwoni komórka, ale zamiast melodyjki ma ujadanie psa. Gość odbiera:
- Tak, kochanie?
--------OooO--------

---------OooO---------
Zenek i Halina żyli długo i szczęśliwie do momentu, aż pewnego razu przez pomyłkę zamienili się telefonami.
---------OooO---------
Chciała rzucić się z okna, ale pomyślała, że przyzwoite dziewczyny nie walają się po ulicach i postanowiła ograniczyć się do histerii.
---------OooO---------
"A czego mam się bać?" - pomyślał Czerwony Kapturek - "Las znam, seks lubię".
---------OooO---------
"Ostatni raz byłem w kobiecie, zwiedzając Statuę Wolności..."
Woody Allen
---------OooO---------
''Chyba się starzeję.... zamiast powiedzieć szczerze co myślę o pani w białym Renault, o jej zmarszczkach, wyliniałych włosach, stylu jazdy, cofnąć się w kilka pokoleń jej przodków, skupić na matce i osobie która przyczyniła się do jej poczęcia, gładko przejść do kraju pochodzenia jej samochodu, nawiązać do podobieństw między nią, tym parszywym narodem, a waginą aktywnie zawodowo 70-letniej prostytutki... to ja tylko na nią spojrzałem.''
---------OooO---------
Kiedy jestem w parku i widzę imiona kochanków wyryte na drzewach wcale nie uważam tego za romantyczne... Po prostu dziwi mnie jak wiele osób przychodzi na romantyczne spotkania z nożem.
---------OooO---------
Jak to jest? Jeden nauczyciel nie jest w stanie uczyć wszystkich przedmiotów, ale oczekuje się, że jeden uczeń opanuje je wszystkie?
---------OooO---------
- Co to jest? Cztery nogi i jedno oko?
- Dwóch ślepców i pół ryby...
---------OooO---------
Ksiądz podczas spowiedzi pyta się:
- Czy wierzysz w życie po śmierci?
- Tak, od czasu gdy moja żona umarła, naprawdę czuję, że żyję.
---------OooO---------
Wiesz, kim jest idealny mąż, a kim idealny kochanek?
Idealny mąż to taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem powie:
- Wy dokończcie, a ja idę zaparzyć kawę.
Idealny kochanek to taki, który w tej sytuacji potrafi dokończyć.
Zenek i Halina żyli długo i szczęśliwie do momentu, aż pewnego razu przez pomyłkę zamienili się telefonami.
---------OooO---------
Chciała rzucić się z okna, ale pomyślała, że przyzwoite dziewczyny nie walają się po ulicach i postanowiła ograniczyć się do histerii.
---------OooO---------
"A czego mam się bać?" - pomyślał Czerwony Kapturek - "Las znam, seks lubię".
---------OooO---------
"Ostatni raz byłem w kobiecie, zwiedzając Statuę Wolności..."
Woody Allen
---------OooO---------
''Chyba się starzeję.... zamiast powiedzieć szczerze co myślę o pani w białym Renault, o jej zmarszczkach, wyliniałych włosach, stylu jazdy, cofnąć się w kilka pokoleń jej przodków, skupić na matce i osobie która przyczyniła się do jej poczęcia, gładko przejść do kraju pochodzenia jej samochodu, nawiązać do podobieństw między nią, tym parszywym narodem, a waginą aktywnie zawodowo 70-letniej prostytutki... to ja tylko na nią spojrzałem.''
---------OooO---------
Kiedy jestem w parku i widzę imiona kochanków wyryte na drzewach wcale nie uważam tego za romantyczne... Po prostu dziwi mnie jak wiele osób przychodzi na romantyczne spotkania z nożem.
---------OooO---------
Jak to jest? Jeden nauczyciel nie jest w stanie uczyć wszystkich przedmiotów, ale oczekuje się, że jeden uczeń opanuje je wszystkie?
---------OooO---------
- Co to jest? Cztery nogi i jedno oko?
- Dwóch ślepców i pół ryby...
---------OooO---------
Ksiądz podczas spowiedzi pyta się:
- Czy wierzysz w życie po śmierci?
- Tak, od czasu gdy moja żona umarła, naprawdę czuję, że żyję.
---------OooO---------
Wiesz, kim jest idealny mąż, a kim idealny kochanek?
Idealny mąż to taki, który zastając żonę baraszkującą w łóżku z kochankiem powie:
- Wy dokończcie, a ja idę zaparzyć kawę.
Idealny kochanek to taki, który w tej sytuacji potrafi dokończyć.

---------OooO---------
Przychodzi Fermat do monopolowego:
- Dzień dobry, dla liczby naturalnej n > 2 nie istnieją takie dodatnie liczby naturalne x, y, z, które spełniałyby równanie x^n + y^n = z^n, żołądkową gorzką raz.
- Dowód poproszę.
---------OooO---------
Siedzi Peja pod kościołem i zbiera pieniądze, bo reprezentuje biedę. Z kościoła wychodzą babcie. Jedna rzuca mu 5, druga 2, a trzecia 10 złotych. Nagle z kościoła wychodzi Niemiec i rzuca 1 euro. Peja zwija interes i idzie do domu. Dlaczego?
-
-
-
-
-
-
Europeistyka
---------OooO---------
Chcesz sprawdzić, jak dawno temu Google Street View był na twojej ulicy? Znajdź stację benzynową najbliżej twojego miejsca zamieszkania i sprawdź ceny paliwa.
---------OooO---------
Teściowa do dzieci:
- Zapiszę wam cały majątek pod warunkiem, że pochowa mnie sam papież i to w Watykanie.
Zięć zerwał się od stołu natychmiast i gdzieś pognał. Wraca za kilka dni i oznajmia zdyszany, ale radosny:
- Nie pytajcie mnie gdzie byłem, z kim rozmawiałem i ile zapłaciłem! A mamusia niech się szykuje... na czwartek!
--------------OooO--------------
Przychodzi Fermat do monopolowego:
- Dzień dobry, dla liczby naturalnej n > 2 nie istnieją takie dodatnie liczby naturalne x, y, z, które spełniałyby równanie x^n + y^n = z^n, żołądkową gorzką raz.
- Dowód poproszę.
---------OooO---------
Siedzi Peja pod kościołem i zbiera pieniądze, bo reprezentuje biedę. Z kościoła wychodzą babcie. Jedna rzuca mu 5, druga 2, a trzecia 10 złotych. Nagle z kościoła wychodzi Niemiec i rzuca 1 euro. Peja zwija interes i idzie do domu. Dlaczego?
-
-
-
-
-
-
Europeistyka
---------OooO---------
Chcesz sprawdzić, jak dawno temu Google Street View był na twojej ulicy? Znajdź stację benzynową najbliżej twojego miejsca zamieszkania i sprawdź ceny paliwa.
---------OooO---------
Teściowa do dzieci:
- Zapiszę wam cały majątek pod warunkiem, że pochowa mnie sam papież i to w Watykanie.
Zięć zerwał się od stołu natychmiast i gdzieś pognał. Wraca za kilka dni i oznajmia zdyszany, ale radosny:
- Nie pytajcie mnie gdzie byłem, z kim rozmawiałem i ile zapłaciłem! A mamusia niech się szykuje... na czwartek!
--------------OooO--------------

----------------OooO-----------
KWADRATOWA ROZMOWA PROWADZONA PRZEZ KOBIETĘ wobec mężczyzny
ON - Witaj kochanie, zrobić ci kawę?
ONA - ZAMKNIJ SIĘ!!!!!! NIE WIDZISZ, ŻE MNIE GŁOWA BOLI???!!!!!
ON - tak? przepraszam, nie wiedziałem. Przyniosę ci tabletkę.
ONA - IDIOTO!!!! PO CO MI TABLETKA!!!!???
ON - Kochanie, mówiłaś, że cię głowa boli...
ONA - KTO?JAAAAAAAAAAAAAAA? KRETYNIE!!!
ON - No tak....
ONA - DEBILU!!!! LEPIEJ BYŚ MI KAWĘ ZROBIŁ!!!!!!!!!!!!!
--------------OooO----------------
W XXIII wieku jedynie garstka ludzi jeszcze protestowała przeciwko żywności modyfikowanej genetycznie.
Na tle większości wyróżniali się brakiem sierści i kopyt.
---------OooO---------
- Jak przygotować jesiotra w zalewie?
- Bierzesz mintaja i zalewasz, że to jesiotr.
---------OooO---------
- Słuchaj, stary. Wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, byłem sobie elegancko z lalą, którą poderwałem na ulicy i nagle wchodzi moja teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No, co?
- A, no, kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dwór?
- Nie, na zawał.
---------OooO---------
Idzie sobie Jasio z mamą ulicą. Patrzy, a tu odkryty właz kanalizacyjny.
- O, popatrz, mamo! Krokodyl leci! - zawolal Jasio.
- Krokodyle nie lataja, Jasiu - odpowiedziała mama i zgrabnie ominęła właz.
Po pięćdziesięicu metrach dogania ich jakiś facet, cały mokry
i śmierdzący ściekami i sprzedaje Jasiowi plaskacza w bańkę:
- Zapamiętaj, gówniarzu, krokodyle nie latają!
-----------OooO-----------
KWADRATOWA ROZMOWA PROWADZONA PRZEZ KOBIETĘ wobec mężczyzny
ON - Witaj kochanie, zrobić ci kawę?
ONA - ZAMKNIJ SIĘ!!!!!! NIE WIDZISZ, ŻE MNIE GŁOWA BOLI???!!!!!
ON - tak? przepraszam, nie wiedziałem. Przyniosę ci tabletkę.
ONA - IDIOTO!!!! PO CO MI TABLETKA!!!!???
ON - Kochanie, mówiłaś, że cię głowa boli...
ONA - KTO?JAAAAAAAAAAAAAAA? KRETYNIE!!!
ON - No tak....
ONA - DEBILU!!!! LEPIEJ BYŚ MI KAWĘ ZROBIŁ!!!!!!!!!!!!!
--------------OooO----------------
W XXIII wieku jedynie garstka ludzi jeszcze protestowała przeciwko żywności modyfikowanej genetycznie.
Na tle większości wyróżniali się brakiem sierści i kopyt.
---------OooO---------
- Jak przygotować jesiotra w zalewie?
- Bierzesz mintaja i zalewasz, że to jesiotr.
---------OooO---------
- Słuchaj, stary. Wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, byłem sobie elegancko z lalą, którą poderwałem na ulicy i nagle wchodzi moja teściowa!
- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No, co?
- A, no, kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dwór?
- Nie, na zawał.
---------OooO---------
Idzie sobie Jasio z mamą ulicą. Patrzy, a tu odkryty właz kanalizacyjny.
- O, popatrz, mamo! Krokodyl leci! - zawolal Jasio.
- Krokodyle nie lataja, Jasiu - odpowiedziała mama i zgrabnie ominęła właz.
Po pięćdziesięicu metrach dogania ich jakiś facet, cały mokry
i śmierdzący ściekami i sprzedaje Jasiowi plaskacza w bańkę:
- Zapamiętaj, gówniarzu, krokodyle nie latają!
-----------OooO-----------

---------OooO---------
Straciłem niedawno bardzo bliskiego przyjaciela i kumpla od flaszki. Straszna tragedia! Jego palec utknął w obrączce ślubnej.
---------OooO---------
Uwielbiam reklamy na Polsacie. Zawsze zdążysz wziąć piwo. Z lodówki. Na stacji benzynowej. W Nowej Zelandii.
-------OooO------
Para zamierzająca się pobrać oświadcza to rodzinie wybranki. Matka niechętna wybrankowi córki oświadcza.
- Jeśli wyjdziesz za tego człowieka, obiecuję, że noga moja nie postanie w waszym domu!
- A czy... - wtrąca nieśmiało chłopiec - może pani to dać nam na piśmie?
---------OooO---------
- Moja żona jest cudowna. Wieczorem, gdy wracam z pracy, ona całuje mnie, pomaga się rozebrać, zdejmuje mi buty, zakłada kapcie i gumowe rękawiczki.
- A po co gumowe rękawiczki.
- Żeby wygodniej się myło naczynia.
--------------OooO--------------
Dzwoni Sasza z Moskwy do Iwana w Murmańsku:
- Iwan, ile masz stopni?
- Minus 20.
- To co w telewizji pieprzą, że u was minus 50...
- Aaaaa, to może na zewnątrz...
-------------OooO----------------
Do pracy przyjmują nowego pracownika.
- Jak długo był pan w poprzednim zakładzie?
- Trzy lata.
- Opuścił go pan wskutek wypowiedzenia?
- Nie, dzięki amnestii!
-------------OooO----------------
Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać cos do zapobiegania ciąży!!
Aptekarz, speszony, ściszonym głosem zwraca Jasiowi uwagę:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos... Po drugie - to nie jest dla dzieci. Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie, a po czwarte - są tego różne rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie. Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom. Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy. A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie!
--------------OooO------------------
Straciłem niedawno bardzo bliskiego przyjaciela i kumpla od flaszki. Straszna tragedia! Jego palec utknął w obrączce ślubnej.
---------OooO---------
Uwielbiam reklamy na Polsacie. Zawsze zdążysz wziąć piwo. Z lodówki. Na stacji benzynowej. W Nowej Zelandii.
-------OooO------
Para zamierzająca się pobrać oświadcza to rodzinie wybranki. Matka niechętna wybrankowi córki oświadcza.
- Jeśli wyjdziesz za tego człowieka, obiecuję, że noga moja nie postanie w waszym domu!
- A czy... - wtrąca nieśmiało chłopiec - może pani to dać nam na piśmie?
---------OooO---------
- Moja żona jest cudowna. Wieczorem, gdy wracam z pracy, ona całuje mnie, pomaga się rozebrać, zdejmuje mi buty, zakłada kapcie i gumowe rękawiczki.
- A po co gumowe rękawiczki.
- Żeby wygodniej się myło naczynia.
--------------OooO--------------
Dzwoni Sasza z Moskwy do Iwana w Murmańsku:
- Iwan, ile masz stopni?
- Minus 20.
- To co w telewizji pieprzą, że u was minus 50...
- Aaaaa, to może na zewnątrz...
-------------OooO----------------
Do pracy przyjmują nowego pracownika.
- Jak długo był pan w poprzednim zakładzie?
- Trzy lata.
- Opuścił go pan wskutek wypowiedzenia?
- Nie, dzięki amnestii!
-------------OooO----------------
Przychodzi mały Jasio do apteki i mówi do aptekarza:
- Proszę mi dać cos do zapobiegania ciąży!!
Aptekarz, speszony, ściszonym głosem zwraca Jasiowi uwagę:
- Po pierwsze, to o takim czymś mówi się szeptem, a nie na cały głos... Po drugie - to nie jest dla dzieci. Po trzecie - niech ojciec sobie sam przyjdzie, a po czwarte - są tego różne rozmiary.
Na to Jasio:
- Po pierwsze - w przedszkolu uczyli mnie, żeby mówić głośno i wyraźnie. Po drugie - to nie jest "nie dla dzieci", tylko przeciwko dzieciom. Po trzecie - to nie dla ojca, tylko dla mamy. A po czwarte - mama jedzie do sanatorium i potrzebuje wszystkie!
--------------OooO------------------

---------OooO---------
- Kochanie, jeszcze ci tego nie mówiłam, ale jesteś znakomity w łóżku... Gdzie się tego nauczyłeś?
- Jak to gdzie? W wojsku!
---------OooO---------
"Dopóki śmierć nas nie rozłączy"
Później sobie zdajesz sprawę, że tak na prawdę wyznaczyłeś sobie cel.
---------OooO---------
Spada człowiek z jedenastego piętra i krzyczy:
- Boże, nie będę pił, palił, zdradzał żony - tylko mnie uratuj!
Spadł na ziemię. Wstał. Otrzepał się i mówi:
- Ooooj, człowiek w stresie to straszne głupoty gada.
---------OooO---------
- Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
- Myszko..
---------OooO---------
Autentyczna rozmowa dwóch chłopaków w autobusie:
- Ty, słuchaj. Kojarzysz tego Romka z 3D? Co za koleś! Wykupił sobie pakiet rozmów w Plusie i 200 minut w godzinę wygadał...
---------OooO---------
- Czym się różni biała kobieta od czarnej?
- Biała jest na okładce Playboya, natomiast czarna na okładce National Geographic.
---------OooO---------
Człowiek, który ustępuje, kiedy nie ma racji, to mędrzec.
Człowiek, który ustępuje, kiedy ma rację, musi być żonaty...
---------OooO---------
Życiowa rada:
Jeżeli kiedyś, na proszonym przyjęciu, przypadkowo wyleje się wam sos i pobrudzi obrus, a chcecie, aby o tym incydencie wszyscy zapomnieli - czym prędzej, należy wstać i dosyć głośno nazwać panią domu "p*zdą".
---------OooO---------
Moja teściowa wprost nienawidzi mojej komórki z funkcją wybierania głosowego. Prawie codziennie podczas jazdy samochodem, mój telefon posłusznie wybiera jej numer...
---------OooO---------
W drodze do kościoła młoda para zginęła w wypadku samochodowym. Stojąc
u bram nieba i czekając na św. Piotra zastanawiali się, czy jest możliwe
wzięcie ślubu w niebie. Gdy św. Piotr się pojawił zadali mu to pytanie.
On odpowiedział, że to pierwsza taka prośba i właściwie to nie wie, ale
pójdzie się dowiedzieć.
W czasie nieobecności świętego (miesiące lecą) para zaczęła się
zastanawiać, czy czasem nie popełnia blędu, no bo jeśli do siebie nie
pasują, jeśli coś pójdzie nie tak - utkną w niebie złączeni na zawsze.
Po trzech miesiącach wraca zmęczony święty, informuje ich, że wzięcie
ślubu jest możliwe. Para stwierdza - ok, ale jeśli coś będzie nie tak,
to czy będą mogli wziąć rozwód. Wściekły św. Piotr rzuca kluczem o
ziemię...
- Czy coś nie tak - pyta wystraszona para.
- Dajcie spokój - mówi św. Piotr - zajęło mi trzy miesiące żeby znaleźć
tu jakiegoś księdza, czy zdajecie sobie sprawę, ile może potrwać
znalezienie prawnika?!
---------OooO---------
Szczęście jest wtedy, gdy wszyscy ci zazdroszczą, a nie mogą ci zaszkodzić.
-----------OooO--------------
- Kochanie, jeszcze ci tego nie mówiłam, ale jesteś znakomity w łóżku... Gdzie się tego nauczyłeś?
- Jak to gdzie? W wojsku!
---------OooO---------
"Dopóki śmierć nas nie rozłączy"
Później sobie zdajesz sprawę, że tak na prawdę wyznaczyłeś sobie cel.
---------OooO---------
Spada człowiek z jedenastego piętra i krzyczy:
- Boże, nie będę pił, palił, zdradzał żony - tylko mnie uratuj!
Spadł na ziemię. Wstał. Otrzepał się i mówi:
- Ooooj, człowiek w stresie to straszne głupoty gada.
---------OooO---------
- Jak najczęściej informatycy zwracają się do swoich żon?
- Myszko..
---------OooO---------
Autentyczna rozmowa dwóch chłopaków w autobusie:
- Ty, słuchaj. Kojarzysz tego Romka z 3D? Co za koleś! Wykupił sobie pakiet rozmów w Plusie i 200 minut w godzinę wygadał...
---------OooO---------
- Czym się różni biała kobieta od czarnej?
- Biała jest na okładce Playboya, natomiast czarna na okładce National Geographic.
---------OooO---------
Człowiek, który ustępuje, kiedy nie ma racji, to mędrzec.
Człowiek, który ustępuje, kiedy ma rację, musi być żonaty...
---------OooO---------
Życiowa rada:
Jeżeli kiedyś, na proszonym przyjęciu, przypadkowo wyleje się wam sos i pobrudzi obrus, a chcecie, aby o tym incydencie wszyscy zapomnieli - czym prędzej, należy wstać i dosyć głośno nazwać panią domu "p*zdą".
---------OooO---------
Moja teściowa wprost nienawidzi mojej komórki z funkcją wybierania głosowego. Prawie codziennie podczas jazdy samochodem, mój telefon posłusznie wybiera jej numer...
---------OooO---------
W drodze do kościoła młoda para zginęła w wypadku samochodowym. Stojąc
u bram nieba i czekając na św. Piotra zastanawiali się, czy jest możliwe
wzięcie ślubu w niebie. Gdy św. Piotr się pojawił zadali mu to pytanie.
On odpowiedział, że to pierwsza taka prośba i właściwie to nie wie, ale
pójdzie się dowiedzieć.
W czasie nieobecności świętego (miesiące lecą) para zaczęła się
zastanawiać, czy czasem nie popełnia blędu, no bo jeśli do siebie nie
pasują, jeśli coś pójdzie nie tak - utkną w niebie złączeni na zawsze.
Po trzech miesiącach wraca zmęczony święty, informuje ich, że wzięcie
ślubu jest możliwe. Para stwierdza - ok, ale jeśli coś będzie nie tak,
to czy będą mogli wziąć rozwód. Wściekły św. Piotr rzuca kluczem o
ziemię...
- Czy coś nie tak - pyta wystraszona para.
- Dajcie spokój - mówi św. Piotr - zajęło mi trzy miesiące żeby znaleźć
tu jakiegoś księdza, czy zdajecie sobie sprawę, ile może potrwać
znalezienie prawnika?!
---------OooO---------
Szczęście jest wtedy, gdy wszyscy ci zazdroszczą, a nie mogą ci zaszkodzić.
-----------OooO--------------

---------OooO---------
Rosyjska baza wyrzutni rakiet.
Przy pulpicie sterowniczym generał.
Wkoło pulpitu sterowniczego chodzi sprzątaczka ze szczotą...
W pewnym momencie potknęła się i oparła ręką o pulpit... i nacisnąła taki wielki czerwony guzik...
Generał woła: paszła w pissdu !
Sprzątaczka: kto... ja!
Generał: niet, Italia
---------OooO---------
Kłóci się Rosjanin, Norweg i Polak, gdzie są sroższe zimy. Ruski mówi:
- U nas to była taka zima, że jak splunąłeś, to na ziemię spadała bryłka
lodu.
Na to Norweg:
- A u nas była taka zima, ze Golfsztrom zamarzł.
A Polak:
- A dobrze mu tak, Żydowi!
---------OooO---------
Żona opowiada mężowi historyjkę. Mąż zainteresował się: - Czy ty czasem nie zmyślasz, kochanie?
Żona:
- Ja zmyślam? To znaczy, chcesz powiedzieć, że mówię nieprawdę? Mówię nieprawdę - znaczy łżę. Jest takie powiedzenie - "łżesz jak pies". Draniu! Nazwałeś mnie suką?!
---------OooO---------
Porucznik pyta szeregowca:
- Kowalski, jesteście w wojsku szczęśliwi?
- Tak jest, obywatelu poruczniku!
- A co robiliście wcześniej?
- Byłem znacznie szczęśliwszy!
---------OooO---------
- Jasiu, jaką częścią mowy jest "nic"?
- Czasownikiem.
- ???
- Bo odpowiada na pytanie "co robi".
---------OooO---------
Rozmowa dwóch studentów:
- Fizyk - próbowałem zrozumieć mechanikę kwantową - łeb mnie od tego bolał ze dwa dni.
- Politolog - a ja próbowałem zrozumieć Rosję - bolał mnie łeb, wątroba i jeszcze do tego prawo jazdy mi zabrali.
---------OooO---------
Młody radziecki pilot myśliwca po raz pierwszy bierze udział w nalocie. Melduje:
– Schodzę na 500 m, będę zrzucał bomby!
– Zgoda!
Widzi efekt i podjarany mówi:
– Schodzę na 100 m, będę ich ostrzeliwał z działka!
– Zgoda!
Znowu się podjarał i melduje:
– Schodzę na metr, będę ich lał pasem!
---------OooO---------
Idzie trzech wariatów po torach kolejowych.
- O jakie te schody płaskie.
- O jaka ta poręcz niska.
- Nie przejmujcie się, winda już jedzie!
---------OooO---------
Wiejskie wesele w remizie w Siemianowie (za Dziekanowicami). Zabawa na
całego. Koło północy na salę wpada wodzirej.:
- Koniec wesela - krzyczy do mikrofonu - Pan młody złapał komendanta OSP
jak zabawiał się z panną młodą..
Goście weselni wolno zaczynają w ciszy opuszczać salę balową Nagle
wodzirej, który gdzieś na chwilę zniknął, znowu łapie mikrofon :
- Ludzie, wracajta i bawta się. Wesele trwa. Komendant przeprosił.
---------OooO---------
Przychodzi kobieta do ginekologa. Ten rozpoczyna badanie i pyta:
- Ilu pani miała partnerów?
- Pięciu. No, może sześciu...
- To nie tak znów wielu...
- Cóż - słaby weekend...
---------OooO---------
Dziewczyna zalotnie do chłopaka:
– Cześć, jestem Elka.
– Taaa... Raczej XL-ka.
---------OooO---------
- Kiedy jesteś w mieszkaniu bez głowy?
- Kiedy wyglądasz przez okno.
---------OooO---------
Pijany mąż wraca późną nocą do domu. Otwiera drzwi i widzi, że żona stoi z wałkiem i do tego teściowa z patelnią. Niezrażony mówi:
- Idźcie spać, baby, nie jestem głodny!
---------OooO---------
- Kochanie, marzy mi się, żeby założyć na plażę coś takiego, co sprawiłoby, że wszyscy by osłupieli.
- Łyżwy załóż.
---------OooO---------
Góralka chwali się sąsiadce:
- A wicie, gaździno, mój wnuk Jasiek to studiuje na uniwersytecie!
- A na jakim?
- No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć Góralka. - Ugryź?
Nie, nie ugryź... Użarł? Tys nie... Już wim! Ujot!
--------OooO-------------
Rosyjska baza wyrzutni rakiet.
Przy pulpicie sterowniczym generał.
Wkoło pulpitu sterowniczego chodzi sprzątaczka ze szczotą...
W pewnym momencie potknęła się i oparła ręką o pulpit... i nacisnąła taki wielki czerwony guzik...
Generał woła: paszła w pissdu !
Sprzątaczka: kto... ja!
Generał: niet, Italia
---------OooO---------
Kłóci się Rosjanin, Norweg i Polak, gdzie są sroższe zimy. Ruski mówi:
- U nas to była taka zima, że jak splunąłeś, to na ziemię spadała bryłka
lodu.
Na to Norweg:
- A u nas była taka zima, ze Golfsztrom zamarzł.
A Polak:
- A dobrze mu tak, Żydowi!
---------OooO---------
Żona opowiada mężowi historyjkę. Mąż zainteresował się: - Czy ty czasem nie zmyślasz, kochanie?
Żona:
- Ja zmyślam? To znaczy, chcesz powiedzieć, że mówię nieprawdę? Mówię nieprawdę - znaczy łżę. Jest takie powiedzenie - "łżesz jak pies". Draniu! Nazwałeś mnie suką?!
---------OooO---------
Porucznik pyta szeregowca:
- Kowalski, jesteście w wojsku szczęśliwi?
- Tak jest, obywatelu poruczniku!
- A co robiliście wcześniej?
- Byłem znacznie szczęśliwszy!
---------OooO---------
- Jasiu, jaką częścią mowy jest "nic"?
- Czasownikiem.
- ???
- Bo odpowiada na pytanie "co robi".
---------OooO---------
Rozmowa dwóch studentów:
- Fizyk - próbowałem zrozumieć mechanikę kwantową - łeb mnie od tego bolał ze dwa dni.
- Politolog - a ja próbowałem zrozumieć Rosję - bolał mnie łeb, wątroba i jeszcze do tego prawo jazdy mi zabrali.
---------OooO---------
Młody radziecki pilot myśliwca po raz pierwszy bierze udział w nalocie. Melduje:
– Schodzę na 500 m, będę zrzucał bomby!
– Zgoda!
Widzi efekt i podjarany mówi:
– Schodzę na 100 m, będę ich ostrzeliwał z działka!
– Zgoda!
Znowu się podjarał i melduje:
– Schodzę na metr, będę ich lał pasem!
---------OooO---------
Idzie trzech wariatów po torach kolejowych.
- O jakie te schody płaskie.
- O jaka ta poręcz niska.
- Nie przejmujcie się, winda już jedzie!
---------OooO---------
Wiejskie wesele w remizie w Siemianowie (za Dziekanowicami). Zabawa na
całego. Koło północy na salę wpada wodzirej.:
- Koniec wesela - krzyczy do mikrofonu - Pan młody złapał komendanta OSP
jak zabawiał się z panną młodą..
Goście weselni wolno zaczynają w ciszy opuszczać salę balową Nagle
wodzirej, który gdzieś na chwilę zniknął, znowu łapie mikrofon :
- Ludzie, wracajta i bawta się. Wesele trwa. Komendant przeprosił.
---------OooO---------
Przychodzi kobieta do ginekologa. Ten rozpoczyna badanie i pyta:
- Ilu pani miała partnerów?
- Pięciu. No, może sześciu...
- To nie tak znów wielu...
- Cóż - słaby weekend...
---------OooO---------
Dziewczyna zalotnie do chłopaka:
– Cześć, jestem Elka.
– Taaa... Raczej XL-ka.
---------OooO---------
- Kiedy jesteś w mieszkaniu bez głowy?
- Kiedy wyglądasz przez okno.
---------OooO---------
Pijany mąż wraca późną nocą do domu. Otwiera drzwi i widzi, że żona stoi z wałkiem i do tego teściowa z patelnią. Niezrażony mówi:
- Idźcie spać, baby, nie jestem głodny!
---------OooO---------
- Kochanie, marzy mi się, żeby założyć na plażę coś takiego, co sprawiłoby, że wszyscy by osłupieli.
- Łyżwy załóż.
---------OooO---------
Góralka chwali się sąsiadce:
- A wicie, gaździno, mój wnuk Jasiek to studiuje na uniwersytecie!
- A na jakim?
- No, jak to on się nazywo - próbuje sobie przypomnieć Góralka. - Ugryź?
Nie, nie ugryź... Użarł? Tys nie... Już wim! Ujot!
--------OooO-------------

---------OooO---------
Moja narzeczona ma na wewnętrznej stronie lewego uda wytatuowane morze.
I wiecie co? Jeśli położyć w to miejsce prawe ucho, naprawdę można
poczuć zapach oceanu.
---------OooO---------
- Zdzisiek, skąd masz takie czerwone kręgi przy oczach?! Opiłeś się?
- Zaraz opiłeś... Zasnąłem tylko na kieliszkach...
---------OooO---------
W kościelnej stołówce na stoliku z jabłkami leżała kartka: "Weź tylko jedno. Bóg patrzy!".
Na innym stoliku leżał stos czekoladek z kartką: "Weź ile chcesz, Bóg obserwuje jabłka".
---------OooO---------
Mąż do żony:
- Nie twierdzę, kochanie, że twoja mama źle gotuje, ale zaczynam rozumieć dlaczego twoja rodzina modli się przed obiadem!
---------OooO---------
Jak wygląda pozycja "na kloszarda"?
Ona robi mostek. On kładzie się pod nim. I zasypia...
---------OooO---------
Ślub. Po wypowiedzeniu "tak" państwo młodzi oddychają z ulgą.
- Nareszcie pójdę z kolegami na wódkę - myśli on.
- No, nareszcie przestanę się odchudzać - myśli ona.
---------OooO---------
Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Minutą ciszy?
---------OooO---------
Jeżeli urodziłeś się w Rosji, to znaczy, że w grze zwanej życiem wybrałeś poziom ''zaawansowany''.
---------OooO---------
- Na dworze się błyska. Co to oznacza?
- Aktualizują Google Maps.
---------OooO---------
Z zasad dobrego wychowania:
- Jeśli pukasz po pijaku w drzwi od kredensu i nikt ci nie otwiera, zastanów się dobrze, czy na pewno jesteś tam potrzebny...
---------OooO---------
Dwadzieścia pięć lat i konfiskata mienia. To nie punkt z kodeksu karnego, a streszczenie umowy o kredyt hipoteczny.
---------OooO---------
Kopalniana winda. Początek szychty. Jeden górnik mówi do drugiego:
- Wczoraj zjadłem pół arbuza i tak mnie ruszyło, że aż narąbałem w majtki.
- E, tam - powątpiewa drugi - Może to nie od arbuza.
- Też tak z początku myślałem, ale potem zjadłem drugą połówkę i znowu się zrąbałem...
Moja narzeczona ma na wewnętrznej stronie lewego uda wytatuowane morze.
I wiecie co? Jeśli położyć w to miejsce prawe ucho, naprawdę można
poczuć zapach oceanu.
---------OooO---------
- Zdzisiek, skąd masz takie czerwone kręgi przy oczach?! Opiłeś się?
- Zaraz opiłeś... Zasnąłem tylko na kieliszkach...
---------OooO---------
W kościelnej stołówce na stoliku z jabłkami leżała kartka: "Weź tylko jedno. Bóg patrzy!".
Na innym stoliku leżał stos czekoladek z kartką: "Weź ile chcesz, Bóg obserwuje jabłka".
---------OooO---------
Mąż do żony:
- Nie twierdzę, kochanie, że twoja mama źle gotuje, ale zaczynam rozumieć dlaczego twoja rodzina modli się przed obiadem!
---------OooO---------
Jak wygląda pozycja "na kloszarda"?
Ona robi mostek. On kładzie się pod nim. I zasypia...
---------OooO---------
Ślub. Po wypowiedzeniu "tak" państwo młodzi oddychają z ulgą.
- Nareszcie pójdę z kolegami na wódkę - myśli on.
- No, nareszcie przestanę się odchudzać - myśli ona.
---------OooO---------
Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Minutą ciszy?
---------OooO---------
Jeżeli urodziłeś się w Rosji, to znaczy, że w grze zwanej życiem wybrałeś poziom ''zaawansowany''.
---------OooO---------
- Na dworze się błyska. Co to oznacza?
- Aktualizują Google Maps.
---------OooO---------
Z zasad dobrego wychowania:
- Jeśli pukasz po pijaku w drzwi od kredensu i nikt ci nie otwiera, zastanów się dobrze, czy na pewno jesteś tam potrzebny...
---------OooO---------
Dwadzieścia pięć lat i konfiskata mienia. To nie punkt z kodeksu karnego, a streszczenie umowy o kredyt hipoteczny.
---------OooO---------
Kopalniana winda. Początek szychty. Jeden górnik mówi do drugiego:
- Wczoraj zjadłem pół arbuza i tak mnie ruszyło, że aż narąbałem w majtki.
- E, tam - powątpiewa drugi - Może to nie od arbuza.
- Też tak z początku myślałem, ale potem zjadłem drugą połówkę i znowu się zrąbałem...

---------OooO---------
Młoda kobieta w aptece:
- Poproszę prezerwatywy.
- A jakie?
- Bez różnicy, byle nie durex.
- A dlaczego nie durex?
- Bo mój "durex" ma już 18 miesięcy i ma na imię Antek.
---------OooO---------
Facet wszedl do kibelka u siebie w domu, wzial telefon komorkowy
i dzwoni na swoj domowy. Odbiera zona:
- Kocham cie! - wyszeptal do sluchawki i sie rozlaczyl
Wychodzi z kibelka i pyta malzonki:
- Kochanie, kto dzwonil?
- Eeee... przyjaciolka... mmm... chciala o cos zapytac...
---------OooO---------
W Morskim Oku, w przerębli kąpie się baca.
- Baco, nie zimno wam?! - pytają się turyści.
- Ni.
- Ciepło?
- Ni.
- A jak wam jest?
- Jędrzej.
---------OooO---------
Pani w szkole pyta dzieci:
- Ile człowiek ma płuc?
- Dwa! – zgłasza się Jaś.
- Doskonale Jasiu. A skąd Ty to wiesz?
- Bo widziałem, jak się moja siostra kąpała.
---------OooO---------
Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika:
- Czy jest szef?
- Szefa nie ma, wyjechał po towar.
---------OooO---------
Idzie narkoman po pustyni. Nagle zauważa zakopaną w piachu amforę. Jako że go mocno suszy, z nadzieją wyciąga zatyczkę. Lecz zamiast kropli wody z butli wyłazi Dżin i mówi do narkomana:
- Masz trzy życzenia!
Narkoman bez zastanowienia:
- Daj mi i sobie po działce! Zapalimy!
- Dobra, proszzz...
Zapalili. Dżin, nieprzyzwyczajony, schował się z powrotem do amfory, ale po chwili wychyla się niezdarnie i mówi:
- Dawaj drugie życzenie...
- Daj jeszcze raz to samo - odpowiada narkoman. - Dla mnie i dla ciebie!
- Dobra. Proszsz... Chociaż mógłbyś wymyślić coś mądrzejszego...
Zapalili. Dżin znowu schował się w butli. Trochę trwało zanim znowu z niej wylazł:
- Dawaj trzecie życzenie... Tylko pomyśl najpierw, bo to ostatnie...
- Trzeci raz to samo! - ordynuje narkoman. - Dla ciebie i dla mnie. A co? Raz się żyje!
- No, mądry to ty nie jesteś - mruknął Dżin, ale spełnił i to życzenie.
Zapalili, podumali, Dżin z powrotem wlazł do amfory. Mija godzina, dwie. Dżin wyłazi z butli:
- No dobra.... Dawaj czwarte życzenie....
--------OooO---------
Przychodzi facet do apteki po prezerwatywy, a tam młoda i ładna aptekarka.
Facecik stremowany mówi nieśmiało:
- Poproszę palto, ale wie pani nie na mnie całego, ale takie mniejsze...
Aptekarka podaje paczuszkę i mówi:
- Jeśli potrzebuje pan futrzany kołnierzyk to kończę pracę o godz. 20:00.
---------OooO---------
Przychodzi żaba do lekarza. Lekarz pyta:
- Co pani jest?
A żaba na to:
- Nic nie kumam.
---------OooO---------
Mówicie że nie ma kosmitów? To skąd się wzięły tabliczki: "Obcym wstęp wzbroniony"
---------OooO---------
I popłynął rybak w morze. I nie wrócił.
Starzy ludzie mówili, że gdyby wziął łódkę, to pewnie do dziś by żył...
---------OooO---------
Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?
---------OooO---------
Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku.
- Mam dla pana dobrą i złą nowinę. Od której zaczniemy?
- Niech będzie zła – odpowiada pacjent.
- Musimy amputować panu obie nogi.
- A ta dobra?!
- Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.
---------OooO---------
Kodeks Nauczyciela z 1872 roku
1. Nauczyciel każdego dnia powinien zadbać o to, aby lampy były napełnione a kominek czysty.
2. Każdy nauczyciel winien codziennie przynosić wiadro wody i kubeł węgla.
3. Pióra należy przygotowywać starannie. Końcówki piór można ostrzyc zgodnie z indywidualnymi upodobaniami wychowanków.
4. Nauczycielowi płci męskiej zezwala się na wykorzystanie jednego wieczoru w tygodniu na sprawy osobiste (bądź też dwóch wieczorów, jeśli regularnie uczęszcza do kościoła).
5. Po spędzeniu dziesięciu godzin w szkole, nauczyciele mogą oddać się czytaniu Biblii lub innych pożytecznych ksiąg.
6. Nauczycielki, które wychodzą za mąż bądź angażują się w romanse dostaną natychmiastowe wypowiedzenie.
7. Nauczyciel, który pali, używa alkoholu w jakiejkolwiek formie, uczęszcza do kasyna lub domu publicznego, lub tez goli się u fryzjera dostarcza znakomitych powodów, by żywić poważne wątpliwości, co do jego wartości, zamiarów, prawości i uczciwości.
8. Nauczyciel powinien odkładać drobne sumy z każdej wypłacanej mu pensji, aby w latach starości nie stać się ciężarem dla społeczeństwa.
9. Nauczyciel wykonujący swą pracę sumiennie i wiernie przez 5 lat spodziewać się może podwyżki w wysokości dwudziestu pięciu centów tygodniowo, o ile zarząd wyrazi na to zgodę.
---------OooO---------
- Zenek! Zadam ci zagadkę: najlepszy przyjaciel człowieka?
- Hmmm... Wyborowa?
- Nie.
- Absolut?
- Nie!
- Smirnoff?
- Nie!!!
- Finlandia?
- Nie, <font color=red>[...]</font>! Na cztery litery, matole!
- Eee... Bols!
- Kurna, człowieku... pies! PIES!
- Pies?!
- Tak, barani łbie, pies!
- Aaaa, tego nie piłem...
---------OooO---------
- Niepotrzebnie kręcisz nosem. Ten bigos jest całkiem dobry.
- Może i jest dobry ale większość ludzi bierze do kina popcorn.
---------OooO---------
Student, podróżujący pociągiem, widzi, że człowiek, z którym dzieli przedział, to Albert Einstein:
- Przepraszam, panie profesorze, czy Nowy Jork zatrzymuje się przy tym pociągu?
--------------OooO------------
Młoda kobieta w aptece:
- Poproszę prezerwatywy.
- A jakie?
- Bez różnicy, byle nie durex.
- A dlaczego nie durex?
- Bo mój "durex" ma już 18 miesięcy i ma na imię Antek.
---------OooO---------
Facet wszedl do kibelka u siebie w domu, wzial telefon komorkowy
i dzwoni na swoj domowy. Odbiera zona:
- Kocham cie! - wyszeptal do sluchawki i sie rozlaczyl
Wychodzi z kibelka i pyta malzonki:
- Kochanie, kto dzwonil?
- Eeee... przyjaciolka... mmm... chciala o cos zapytac...
---------OooO---------
W Morskim Oku, w przerębli kąpie się baca.
- Baco, nie zimno wam?! - pytają się turyści.
- Ni.
- Ciepło?
- Ni.
- A jak wam jest?
- Jędrzej.
---------OooO---------
Pani w szkole pyta dzieci:
- Ile człowiek ma płuc?
- Dwa! – zgłasza się Jaś.
- Doskonale Jasiu. A skąd Ty to wiesz?
- Bo widziałem, jak się moja siostra kąpała.
---------OooO---------
Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika:
- Czy jest szef?
- Szefa nie ma, wyjechał po towar.
---------OooO---------
Idzie narkoman po pustyni. Nagle zauważa zakopaną w piachu amforę. Jako że go mocno suszy, z nadzieją wyciąga zatyczkę. Lecz zamiast kropli wody z butli wyłazi Dżin i mówi do narkomana:
- Masz trzy życzenia!
Narkoman bez zastanowienia:
- Daj mi i sobie po działce! Zapalimy!
- Dobra, proszzz...
Zapalili. Dżin, nieprzyzwyczajony, schował się z powrotem do amfory, ale po chwili wychyla się niezdarnie i mówi:
- Dawaj drugie życzenie...
- Daj jeszcze raz to samo - odpowiada narkoman. - Dla mnie i dla ciebie!
- Dobra. Proszsz... Chociaż mógłbyś wymyślić coś mądrzejszego...
Zapalili. Dżin znowu schował się w butli. Trochę trwało zanim znowu z niej wylazł:
- Dawaj trzecie życzenie... Tylko pomyśl najpierw, bo to ostatnie...
- Trzeci raz to samo! - ordynuje narkoman. - Dla ciebie i dla mnie. A co? Raz się żyje!
- No, mądry to ty nie jesteś - mruknął Dżin, ale spełnił i to życzenie.
Zapalili, podumali, Dżin z powrotem wlazł do amfory. Mija godzina, dwie. Dżin wyłazi z butli:
- No dobra.... Dawaj czwarte życzenie....
--------OooO---------
Przychodzi facet do apteki po prezerwatywy, a tam młoda i ładna aptekarka.
Facecik stremowany mówi nieśmiało:
- Poproszę palto, ale wie pani nie na mnie całego, ale takie mniejsze...
Aptekarka podaje paczuszkę i mówi:
- Jeśli potrzebuje pan futrzany kołnierzyk to kończę pracę o godz. 20:00.
---------OooO---------
Przychodzi żaba do lekarza. Lekarz pyta:
- Co pani jest?
A żaba na to:
- Nic nie kumam.
---------OooO---------
Mówicie że nie ma kosmitów? To skąd się wzięły tabliczki: "Obcym wstęp wzbroniony"
---------OooO---------
I popłynął rybak w morze. I nie wrócił.
Starzy ludzie mówili, że gdyby wziął łódkę, to pewnie do dziś by żył...
---------OooO---------
Jeżeli pływanie wyszczupla, to co wieloryby robią źle?
---------OooO---------
Lekarz przychodzi do pacjenta po ciężkim wypadku.
- Mam dla pana dobrą i złą nowinę. Od której zaczniemy?
- Niech będzie zła – odpowiada pacjent.
- Musimy amputować panu obie nogi.
- A ta dobra?!
- Pacjent z sąsiedniego łóżka chce kupić pańskie kapcie.
---------OooO---------
Kodeks Nauczyciela z 1872 roku
1. Nauczyciel każdego dnia powinien zadbać o to, aby lampy były napełnione a kominek czysty.
2. Każdy nauczyciel winien codziennie przynosić wiadro wody i kubeł węgla.
3. Pióra należy przygotowywać starannie. Końcówki piór można ostrzyc zgodnie z indywidualnymi upodobaniami wychowanków.
4. Nauczycielowi płci męskiej zezwala się na wykorzystanie jednego wieczoru w tygodniu na sprawy osobiste (bądź też dwóch wieczorów, jeśli regularnie uczęszcza do kościoła).
5. Po spędzeniu dziesięciu godzin w szkole, nauczyciele mogą oddać się czytaniu Biblii lub innych pożytecznych ksiąg.
6. Nauczycielki, które wychodzą za mąż bądź angażują się w romanse dostaną natychmiastowe wypowiedzenie.
7. Nauczyciel, który pali, używa alkoholu w jakiejkolwiek formie, uczęszcza do kasyna lub domu publicznego, lub tez goli się u fryzjera dostarcza znakomitych powodów, by żywić poważne wątpliwości, co do jego wartości, zamiarów, prawości i uczciwości.
8. Nauczyciel powinien odkładać drobne sumy z każdej wypłacanej mu pensji, aby w latach starości nie stać się ciężarem dla społeczeństwa.
9. Nauczyciel wykonujący swą pracę sumiennie i wiernie przez 5 lat spodziewać się może podwyżki w wysokości dwudziestu pięciu centów tygodniowo, o ile zarząd wyrazi na to zgodę.
---------OooO---------
- Zenek! Zadam ci zagadkę: najlepszy przyjaciel człowieka?
- Hmmm... Wyborowa?
- Nie.
- Absolut?
- Nie!
- Smirnoff?
- Nie!!!
- Finlandia?
- Nie, <font color=red>[...]</font>! Na cztery litery, matole!
- Eee... Bols!
- Kurna, człowieku... pies! PIES!
- Pies?!
- Tak, barani łbie, pies!
- Aaaa, tego nie piłem...
---------OooO---------
- Niepotrzebnie kręcisz nosem. Ten bigos jest całkiem dobry.
- Może i jest dobry ale większość ludzi bierze do kina popcorn.
---------OooO---------
Student, podróżujący pociągiem, widzi, że człowiek, z którym dzieli przedział, to Albert Einstein:
- Przepraszam, panie profesorze, czy Nowy Jork zatrzymuje się przy tym pociągu?
--------------OooO------------

Dlaczego kobieta ma w domu tak dużo do roboty?
Śpi w nocy to i się jej zbiera...
---
Gdy mężczyźnie źle - szuka żony.
Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.
---
Wojsko uczy dyscypliny, wytrwałości, radzenia sobie ze stresem i
działania w grupie.
Ale przede wszystkim uczy, że po mydło należy kucać, a nie się schylać.
---
Alkohol nie rozwiąże twoich problemów...
A z drugiej strony, mleko w sumie też nie..
---
Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń,
to o pozostałych marzeniach możesz śmiało zapomnieć.
---
Życie jest piękne!
Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...
---
Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia.
Udało im się załatwić je za jednym zamachem...
---
Studentem jestem i nikt, kto ma wódkę, nie jest mi obcy.
---
W dniu wczorajszym z powodu silnych mrozów w Suwałkach odwołano koncert
grupy "ICH TROJE".
Który to już raz przyroda staje w obronie ludzi...
---
Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić,
Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić,
Wałęsa pokazał, że każdy i....a może rządzić,
Kaczyński i Komorowski pokazali, że nie każdy...(bez urazy)
---
Wszystko się kiedyś kończy... oprócz "Mody na sukces".
---
Boksera obrazić może każdy, ale nie każdy zdąży przeprosić.
---
Prostytutka po łacinie? - persona non gratis
---
Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą
sformułować żądań.
---
Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz pałace,
palmy,wielbłądy.
Potem znikają kolejno pałace i palmy, a na końcu zostajesz sam na sam z
wielbłądem.
---
Roman był bardzo wesołym chłopakiem. Gdzie nie poszedł tam Go wyśmiali... -
---
Czemu w Titanicu obsadzili w głównej roli Di Caprio? - Bo Bruce Willis
wszystkich by uratował.
---
Czajkowski, Freddie Mercury, George Michael, Elton John...
Czy naprawdę jesteście pewni, że chcecie posłać swojego syna do szkoły
muzycznej?!
---
Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.
---
Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy opis
poranka.
Pierwsze miejsce zajął autor takiej wypowiedzi:
"Wstaję, jem śniadanie, biorę prysznic, ubieram się i jadę do domu
Śpi w nocy to i się jej zbiera...
---
Gdy mężczyźnie źle - szuka żony.
Gdy mężczyźnie dobrze - żona jego szuka.
---
Wojsko uczy dyscypliny, wytrwałości, radzenia sobie ze stresem i
działania w grupie.
Ale przede wszystkim uczy, że po mydło należy kucać, a nie się schylać.
---
Alkohol nie rozwiąże twoich problemów...
A z drugiej strony, mleko w sumie też nie..
---
Jeżeli spotkałeś kobietę swoich marzeń,
to o pozostałych marzeniach możesz śmiało zapomnieć.
---
Życie jest piękne!
Jeśli prawidłowo dobierze się środki antydepresyjne...
---
Dwóch Arabów miało w USA sprawy do załatwienia.
Udało im się załatwić je za jednym zamachem...
---
Studentem jestem i nikt, kto ma wódkę, nie jest mi obcy.
---
W dniu wczorajszym z powodu silnych mrozów w Suwałkach odwołano koncert
grupy "ICH TROJE".
Który to już raz przyroda staje w obronie ludzi...
---
Kwaśniewski pokazał, jak należy rządzić,
Jaruzelski pokazał, jak nie należy rządzić,
Wałęsa pokazał, że każdy i....a może rządzić,
Kaczyński i Komorowski pokazali, że nie każdy...(bez urazy)
---
Wszystko się kiedyś kończy... oprócz "Mody na sukces".
---
Boksera obrazić może każdy, ale nie każdy zdąży przeprosić.
---
Prostytutka po łacinie? - persona non gratis
---
Terroryści, którzy zajęli fabrykę wódek i likierów piąty dzień nie mogą
sformułować żądań.
---
Małżeństwo jest jak fatamorgana na pustyni - widzisz pałace,
palmy,wielbłądy.
Potem znikają kolejno pałace i palmy, a na końcu zostajesz sam na sam z
wielbłądem.
---
Roman był bardzo wesołym chłopakiem. Gdzie nie poszedł tam Go wyśmiali... -
---
Czemu w Titanicu obsadzili w głównej roli Di Caprio? - Bo Bruce Willis
wszystkich by uratował.
---
Czajkowski, Freddie Mercury, George Michael, Elton John...
Czy naprawdę jesteście pewni, że chcecie posłać swojego syna do szkoły
muzycznej?!
---
Nie tyle groźny jest rosyjski czołg, co jego pijana załoga.
---
Pewne francuskie pismo dla mężczyzn ogłosiło konkurs na najlepszy opis
poranka.
Pierwsze miejsce zajął autor takiej wypowiedzi:
"Wstaję, jem śniadanie, biorę prysznic, ubieram się i jadę do domu

---------OooO---------
Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka... Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę...
- No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani.
Jasio szturchnął żabę, a ona:
- Kła!
Jasio ze stoickim spokojem jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:
- Kła!
Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba:
- Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłant namera...
---------OooO---------
Spadający jak kamień spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- Mój się nie otworzył! Szczęście, że to tylko ćwiczenia!
---------OooO---------
- Byłaś u szefa na dywaniku?
- Tak, a skąd wiesz?
- Wzorek ci się odcisnął na plecach.
---------OooO---------
Co by było, gdyby Trzej Królowie okazali się być Trzema Królowymi?
- Po prostu spytałyby o drogę
- Dotarłyby w porę
- Pomogłyby przy porodzie
- Wysprzątałyby stajenkę
- Przyniosłyby przydatne prezenty
- ... i coś do jedzenia
Ale... co by powiedziały w drodze powrotnej? Zaraz po opuszczeniu Betlejem...
- Widziałyście, jakie sandały Maryja założyła do swojej tuniki?
- Ten mały nic a nic nie jest podobny do Józefa...
- Jak oni mogą wytrzymać z tyloma zwierzakami?
- ... a ich osiołek jest już całkiem na wyczerpaniu...
- Mówią, że Józef jest bezrobotny
- Chciałabym tylko wiedzieć, kiedy oddadzą garnek, w którym przyniosłyśmy łazanki.
- Dziewica? Koń by się uśmiał. Ja znam Maryję jeszcze z uczelni.
---------OooO---------
- Dlaczego 21 marca to ważny dzień w życiu urzędnika?
- Bo wtedy kończy mu się sen zimowy, a zaczyna zmęczenie wiosenne.
---------OooO---------
- Poruczniku, spał pan ze mną, a dziś nawet nie chce się przywitać?
- Madame, kopulacja to jeszcze nie powód do znajomości...
---------OooO---------
"Piękna, indywidualna akcja całego zespołu."
Dariusz Szpakowski
---------OooO---------
Fałszerz pomylił się i zamiast wyprodukować banknot o nominale 10 zł, zrobił 8 zł. Tak czy siak, postanowił spróbować szczęścia i poszedł do banku. Poprosił kasjera, żeby mu rozmienił trefny banknot. Kasjer popatrzył i wydał mu dwa banknoty po cztery złote.
--------OooO---------
Porównanie jeśli chodzi o jazdę samochodem po Warszawie, Wrocławiu i Katowicach
* We Wrocławiu w korku jeździ się tak: sprzęgło, jedynka, podjechanie, sprzęgło, hamulec, luz, czekać aż ruszą.
* W Warszawie w korku jeździ się tak: sprzęgłojedynkagazwpodłogęnoklaksonkurwa klaksongdzieklaksonjedzieszklaksonkierunkowskaz alboniezmieniampasahamulecsprzęgłoluz. Klakson.
* W Katowicach: hamulec, sprzęgło, wyłącz silnik, skocz po pożyczkę do AIGO, zadzwoń do mamy, zrób sobie coś do jedzenia, skocz do wc, włącz silnik, jedynka, aa jeszcze nie, to jeszcze herbatka, jedynka uff ruszasz jeeb tramwaj!, hamulec, kurde kto wymyślił tramwaje, znów herbatka, jedynka...
---------OooO---------
- Jaka jest różnica pomiędzy błędami literata a błędami lekarza?
- Błędy literata można pokryć korektorem, natomiast błędy lekarza tylko ziemią.
---------OooO---------
Pewien bardzo pobożny pan uczęszczał co niedzielę do kościoła. Za każdym razem, wychodząc z kościoła, wręczał 10 zł siedzącemu nieopodal żebrakowi. Pobożny pan pielęgnował ten zwyczaj już od dłuższego czasu...
W pierwsza niedzielę października pan wychodzi z kościoła, podchodzi do żebraka i daje mu 5 złotych.
- Ale dlaczego tylko pięć? Zawsze było dziesięć. - pyta żebrak.
- No, wie pan, posłałem syna na studia - odpowiada pobożny pan.
- Dobrze, dobrze... Tylko dlaczego na mój koszt...?
------------OooO---------------------
Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka... Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę...
- No i co ta twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani.
Jasio szturchnął żabę, a ona:
- Kła!
Jasio ze stoickim spokojem jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:
- Kła!
Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba:
- Kłanta namera, tarira kłantanamera, kłant namera...
---------OooO---------
Spadający jak kamień spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- Mój się nie otworzył! Szczęście, że to tylko ćwiczenia!
---------OooO---------
- Byłaś u szefa na dywaniku?
- Tak, a skąd wiesz?
- Wzorek ci się odcisnął na plecach.
---------OooO---------
Co by było, gdyby Trzej Królowie okazali się być Trzema Królowymi?
- Po prostu spytałyby o drogę
- Dotarłyby w porę
- Pomogłyby przy porodzie
- Wysprzątałyby stajenkę
- Przyniosłyby przydatne prezenty
- ... i coś do jedzenia
Ale... co by powiedziały w drodze powrotnej? Zaraz po opuszczeniu Betlejem...
- Widziałyście, jakie sandały Maryja założyła do swojej tuniki?
- Ten mały nic a nic nie jest podobny do Józefa...
- Jak oni mogą wytrzymać z tyloma zwierzakami?
- ... a ich osiołek jest już całkiem na wyczerpaniu...
- Mówią, że Józef jest bezrobotny
- Chciałabym tylko wiedzieć, kiedy oddadzą garnek, w którym przyniosłyśmy łazanki.
- Dziewica? Koń by się uśmiał. Ja znam Maryję jeszcze z uczelni.
---------OooO---------
- Dlaczego 21 marca to ważny dzień w życiu urzędnika?
- Bo wtedy kończy mu się sen zimowy, a zaczyna zmęczenie wiosenne.
---------OooO---------
- Poruczniku, spał pan ze mną, a dziś nawet nie chce się przywitać?
- Madame, kopulacja to jeszcze nie powód do znajomości...
---------OooO---------
"Piękna, indywidualna akcja całego zespołu."
Dariusz Szpakowski
---------OooO---------
Fałszerz pomylił się i zamiast wyprodukować banknot o nominale 10 zł, zrobił 8 zł. Tak czy siak, postanowił spróbować szczęścia i poszedł do banku. Poprosił kasjera, żeby mu rozmienił trefny banknot. Kasjer popatrzył i wydał mu dwa banknoty po cztery złote.
--------OooO---------
Porównanie jeśli chodzi o jazdę samochodem po Warszawie, Wrocławiu i Katowicach
* We Wrocławiu w korku jeździ się tak: sprzęgło, jedynka, podjechanie, sprzęgło, hamulec, luz, czekać aż ruszą.
* W Warszawie w korku jeździ się tak: sprzęgłojedynkagazwpodłogęnoklaksonkurwa klaksongdzieklaksonjedzieszklaksonkierunkowskaz alboniezmieniampasahamulecsprzęgłoluz. Klakson.
* W Katowicach: hamulec, sprzęgło, wyłącz silnik, skocz po pożyczkę do AIGO, zadzwoń do mamy, zrób sobie coś do jedzenia, skocz do wc, włącz silnik, jedynka, aa jeszcze nie, to jeszcze herbatka, jedynka uff ruszasz jeeb tramwaj!, hamulec, kurde kto wymyślił tramwaje, znów herbatka, jedynka...
---------OooO---------
- Jaka jest różnica pomiędzy błędami literata a błędami lekarza?
- Błędy literata można pokryć korektorem, natomiast błędy lekarza tylko ziemią.
---------OooO---------
Pewien bardzo pobożny pan uczęszczał co niedzielę do kościoła. Za każdym razem, wychodząc z kościoła, wręczał 10 zł siedzącemu nieopodal żebrakowi. Pobożny pan pielęgnował ten zwyczaj już od dłuższego czasu...
W pierwsza niedzielę października pan wychodzi z kościoła, podchodzi do żebraka i daje mu 5 złotych.
- Ale dlaczego tylko pięć? Zawsze było dziesięć. - pyta żebrak.
- No, wie pan, posłałem syna na studia - odpowiada pobożny pan.
- Dobrze, dobrze... Tylko dlaczego na mój koszt...?
------------OooO---------------------

---------OooO---------
Lekarz radzi pacjentce:
– Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi:
– Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... Ach! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro
---------OooO---------
Co jest gorsze? Kiedy twoja dziewczyna napisze ci SMS-a: "Musimy się rozstać",
czy może to, kiedy za moment dostaniesz drugą wiadomość "Sorki, nie do ciebie"...
---------OooO---------
Jaka jest różnica między mężczyzną a kobietą?
Kobieta wymaga wszystkiego od jednego mężczyzny, a mężczyzna wymaga jednego od wszystkich kobiet.
---------OooO---------
Kiedy kobieta przeżywa szokujący seks?
- Kiedy zamiast orgazmu przychodzi mąż.
---------OooO---------
Mały chłopczyk obserwuje swą mamę siedzącą przed lustrem i nakładającą maseczkę kosmetyczną na twarz.
- Co robisz mamo?
- Nakładam maseczkę. No wiesz... Rozsmarowuję taki krem.
- Dlaczego?
- Żeby być piękniejszą.
Po jakimś czasie kobieta zaczęła wacikiem zbierać maseczkę z twarzy.
Chłopczyk zainteresowany zapytał:
- Poddałaś się?
---------OooO---------
Taksówkarz jedzie ostro, gwałtownie bierze zakręty, wyprzedza lawirując między samochodami. Pasażer zbladł:
- Panie, niech pan uważa i wolniej jedzie, bo się rozwalimy! Ja mam na utrzymaniu siedmioro dzieci!
Taksówkarz się odwraca:
- I mnie pan mówi, żebym uważał?
---------OooO---------
- Co łączy Pana Tadeusza z Soplicą?
- Są z jednej rozlewni.
-------------OooO------------
Lekarz radzi pacjentce:
– Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi:
– Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... Ach! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro
---------OooO---------
Co jest gorsze? Kiedy twoja dziewczyna napisze ci SMS-a: "Musimy się rozstać",
czy może to, kiedy za moment dostaniesz drugą wiadomość "Sorki, nie do ciebie"...
---------OooO---------
Jaka jest różnica między mężczyzną a kobietą?
Kobieta wymaga wszystkiego od jednego mężczyzny, a mężczyzna wymaga jednego od wszystkich kobiet.
---------OooO---------
Kiedy kobieta przeżywa szokujący seks?
- Kiedy zamiast orgazmu przychodzi mąż.
---------OooO---------
Mały chłopczyk obserwuje swą mamę siedzącą przed lustrem i nakładającą maseczkę kosmetyczną na twarz.
- Co robisz mamo?
- Nakładam maseczkę. No wiesz... Rozsmarowuję taki krem.
- Dlaczego?
- Żeby być piękniejszą.
Po jakimś czasie kobieta zaczęła wacikiem zbierać maseczkę z twarzy.
Chłopczyk zainteresowany zapytał:
- Poddałaś się?
---------OooO---------
Taksówkarz jedzie ostro, gwałtownie bierze zakręty, wyprzedza lawirując między samochodami. Pasażer zbladł:
- Panie, niech pan uważa i wolniej jedzie, bo się rozwalimy! Ja mam na utrzymaniu siedmioro dzieci!
Taksówkarz się odwraca:
- I mnie pan mówi, żebym uważał?
---------OooO---------
- Co łączy Pana Tadeusza z Soplicą?
- Są z jednej rozlewni.
-------------OooO------------

Nowy(a) na forum


Wraca mąż do domu , a tu na balkonie facet w samych gaciach .
- Panie, co pan tu robisz?
- Nie uwierzy pan, ale jestem spadochroniarzem, wiatr mnie zniósł, trochę mnie poharatało i wylądowałem w takim stanie u pana na balkonie.
- To chodź pan na gorącą herbatę i kielicha - zagaja mąż.
- Jak to, nie dziwi to pana?
- Nic już mnie nie zdziwi, po tym jak wczoraj geolog szukał u mnie pod wanną ropy naftowej..
- Panie, co pan tu robisz?
- Nie uwierzy pan, ale jestem spadochroniarzem, wiatr mnie zniósł, trochę mnie poharatało i wylądowałem w takim stanie u pana na balkonie.
- To chodź pan na gorącą herbatę i kielicha - zagaja mąż.
- Jak to, nie dziwi to pana?
- Nic już mnie nie zdziwi, po tym jak wczoraj geolog szukał u mnie pod wanną ropy naftowej..
Informacje
0 użytkowników » 2 gości
