Rodzi się kodeks cyberwojen. Początek końca bezkarności hakerów na usługach mocarstw?
Specjaliści od prawa międzynarodowego przygotowali pod egidą NATO dokument mogący w przyszłości posłużyć za podstawę cyberdoktryny. To pierwszy krok do tego, by zerwać z bezkarnością sieciowej aktywności hakerów na usługach światowych mocarstw i zacząć traktować ją jak działania wojenne. Chyba nie trzeba nikogo przekonywać, że w ostatnich latach internet stał się niezwykle istotną płaszczyzną ludzkiej działalności. To jednak środowisko wykorzystywane nie tylko do rozrywki, lecz także do atakowania wrażliwych systemów państwa. Wystarczy wymienić serię uderzeń teleinformatycznych w instytucje państwowe i bankowe w Estonii w 2007 roku czy też w Gruzji rok później, podczas rosyjskiej agresji. Do historii cyberwojen przeszedł stworzony przez Izraelczyków i Amerykanów wirus Stuxnet, który w 2010 roku czasowo sparaliżował irańskie wirówki. Kilka tygodni temu zaatakowano system komputerowy Korei Południowej.
Zalążek doktryny
Więcej: http://konflikty.wp.pl/kat,1020225,titl ... omosc.html


