Nowy(a) na forum


Mieszkańców Warszawy można łatwo rozpoznać. Buńczuczne zachowania, to ich cecha. Im się wydaje, że jak mieszkają w stolicy kraju, to są najmądrzejsi i wszystko im wolno.. Warszawiaka też łatwo rozpoznać po tym, że w co drugim wypowiedzianym zdaniu, używa wyrazu ,,szalenie". Ja nie wiem skąd się u nich to szaleństwo wzięło... ? 
=====================
Nasza dziennikarka została kelnerką w Sopocie. "Najgorsi są warszawiacy, po 14 godzinach miałam dość"
Klienci wzywali mnie do stolika cmokaniem, pogwizdywaniem i gestami przypominającymi wkręcanie żarówek. Odkryłam też, że na urlopach Polacy wyraźnie się męczą, zwłaszcza gdy są trzeźwi. Uśmiech na twarzy jest równie rzadki jak słowo "proszę".
Zanim zostałam - na jeden dzień - kelnerką, przeszłam się po sopockich kawiarniach, pubach i restauracjach, by wybrać te z samego serca kurortu: z ulicy Bohaterów Monte Cassino.
Mieszkam w Sopocie od kilkunastu lat, ale jak większość ludzi stąd, unikam latem tego miejsca: za dużo przyjezdnych. Chcąc napisać tekst o kelnerach, godzinami siedziałam przy rozmaitych barach i stolikach - czekając na nich, podpatrywałam ich pracę. Gdy próbowali odpoczywać, podchodziłam i zadręczałam ich pytaniami o wysokość napiwków albo zachowanie kuracjuszy przy stole. Dużo się dowiedziałam, ciągle jednak czułam, że jestem po tej drugiej stronie. Postanowiłam się zatrudnić. Zaangażował mnie Romek, właściciel restauracji przy Monciaku.
- Na pewno nie będziesz się nudzić. Mamy całą Polskę na talerzu... Nie przychodź tylko za wcześnie, bo nie wytrzymasz do drugiej w nocy - ostrzegł.
To dobra restauracja. Za obiad dla dwóch osób trzeba zapłacić co najmniej 100 zł. W zamian eleganckie wnętrze w ciepłych brązach, dziesięć stolików wewnątrz i kilkanaście w ogródku wychodzącym na Monciak. Pyszne jedzenie i doskonałe miejsce do "obcinki" - obserwowania ludzi na deptaku, który latem zamienia się w rzekę wczasowiczów. Monte Cassino ma 635 metrów, każdego roku przemierzają ten odcinek dwa miliony ludzi. Maszerują na plażę, potem z niej wracają. Idą coś przegryźć, wieczorem wracają, żeby zabawić się w jednej z ponad 60 knajp. Zaledwie co ósmy z odwiedzających latem Monciak jest mieszkańcem Trójmiasta.
Wejście "Szpinaka"
Pojawiam się chwilę przed 12. Mam czarną bluzkę, spódnicę i wygodne buty. Włosy związałam gładko w koński ogon.
Trafiam na zmianę barmana Krzyśka oraz kelnerów: Moniki, Marka i Jacka. Cała załoga to studenci - filologii rosyjskiej, prawa, ekonomii, informatyki i medycyny. W sezonie z kelnerowania można wyciągnąć miesięcznie do pięciu tysięcy złotych, trzy to standard.
Po 15 minutach pracy już wiem, że: nie wolno opierać się o bar, żuć gumy i rozmawiać zbyt głośno. Ręce powinnam trzymać splecione z tyłu. Mam być miła, uważna i nienachalna.
- O! Przyszedł "Szpinak". Idź ty, mnie nie lubi - kelnerzy rozmawiają między sobą prawie bezgłośnie.
Kto to - pytam.
- Stały klient, bardzo niemiły. Ciągle niezadowolony, a przychodzi z żoną codziennie.
Dlaczego "Szpinak"?
- Bo specjalnie dla niego kupujemy, normalnie nie mamy w karcie.
Jak to?
- Za pierwszym razem zrobił awanturę. Złościł się: "To skandal. Jak może nie być w restauracji szpinaku". Wymusił też herbatę w szklance. Inni piją w filiżankach.
Zostawia chociaż napiwki?
- Najwyżej dwa, trzy złote.
"Szpinak" rzeczywiście nie uśmiecha się wcale. Nawet do żony.
- Żeby dziś te szpinaki były większe, bo wczoraj to były mini - mówi twardym głosem.
Mimo większych szpinaków i nienagannej obsługi, napiwku nie ma.
Cały tekst: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... z2SyywNfuz
=====================
Nasza dziennikarka została kelnerką w Sopocie. "Najgorsi są warszawiacy, po 14 godzinach miałam dość"
Zanim zostałam - na jeden dzień - kelnerką, przeszłam się po sopockich kawiarniach, pubach i restauracjach, by wybrać te z samego serca kurortu: z ulicy Bohaterów Monte Cassino.
Mieszkam w Sopocie od kilkunastu lat, ale jak większość ludzi stąd, unikam latem tego miejsca: za dużo przyjezdnych. Chcąc napisać tekst o kelnerach, godzinami siedziałam przy rozmaitych barach i stolikach - czekając na nich, podpatrywałam ich pracę. Gdy próbowali odpoczywać, podchodziłam i zadręczałam ich pytaniami o wysokość napiwków albo zachowanie kuracjuszy przy stole. Dużo się dowiedziałam, ciągle jednak czułam, że jestem po tej drugiej stronie. Postanowiłam się zatrudnić. Zaangażował mnie Romek, właściciel restauracji przy Monciaku.
- Na pewno nie będziesz się nudzić. Mamy całą Polskę na talerzu... Nie przychodź tylko za wcześnie, bo nie wytrzymasz do drugiej w nocy - ostrzegł.
To dobra restauracja. Za obiad dla dwóch osób trzeba zapłacić co najmniej 100 zł. W zamian eleganckie wnętrze w ciepłych brązach, dziesięć stolików wewnątrz i kilkanaście w ogródku wychodzącym na Monciak. Pyszne jedzenie i doskonałe miejsce do "obcinki" - obserwowania ludzi na deptaku, który latem zamienia się w rzekę wczasowiczów. Monte Cassino ma 635 metrów, każdego roku przemierzają ten odcinek dwa miliony ludzi. Maszerują na plażę, potem z niej wracają. Idą coś przegryźć, wieczorem wracają, żeby zabawić się w jednej z ponad 60 knajp. Zaledwie co ósmy z odwiedzających latem Monciak jest mieszkańcem Trójmiasta.
Wejście "Szpinaka"
Pojawiam się chwilę przed 12. Mam czarną bluzkę, spódnicę i wygodne buty. Włosy związałam gładko w koński ogon.
Trafiam na zmianę barmana Krzyśka oraz kelnerów: Moniki, Marka i Jacka. Cała załoga to studenci - filologii rosyjskiej, prawa, ekonomii, informatyki i medycyny. W sezonie z kelnerowania można wyciągnąć miesięcznie do pięciu tysięcy złotych, trzy to standard.
Po 15 minutach pracy już wiem, że: nie wolno opierać się o bar, żuć gumy i rozmawiać zbyt głośno. Ręce powinnam trzymać splecione z tyłu. Mam być miła, uważna i nienachalna.
- O! Przyszedł "Szpinak". Idź ty, mnie nie lubi - kelnerzy rozmawiają między sobą prawie bezgłośnie.
Kto to - pytam.
- Stały klient, bardzo niemiły. Ciągle niezadowolony, a przychodzi z żoną codziennie.
Dlaczego "Szpinak"?
- Bo specjalnie dla niego kupujemy, normalnie nie mamy w karcie.
Jak to?
- Za pierwszym razem zrobił awanturę. Złościł się: "To skandal. Jak może nie być w restauracji szpinaku". Wymusił też herbatę w szklance. Inni piją w filiżankach.
Zostawia chociaż napiwki?
- Najwyżej dwa, trzy złote.
"Szpinak" rzeczywiście nie uśmiecha się wcale. Nawet do żony.
- Żeby dziś te szpinaki były większe, bo wczoraj to były mini - mówi twardym głosem.
Mimo większych szpinaków i nienagannej obsługi, napiwku nie ma.
Cały tekst: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... z2SyywNfuz

Komentarze internautów:
~solas
Takiego kłamcy jak Tusk nawet PZPR by się nie powstydził. Urban przy nim to Anioł.
---------------------------
~Bruno
Mam pytanie: czy obecne problemy Polski to rezultat tzw. kryzysu? Bardzo żle funkcjonujący system służby zdrowia, niewydolne, drogie i czasami patologiczne sądownictwo, stale obniżający się przyrost naturalny, zbyt mała ilość przedszkoli i żłobków, zagrożony system emerytalny, stale pogarszające się szkolnictwo, przyrost biurokracji połączony ze wzrostem poziomu podatków oraz obowiązkowych kosztów ukrytych, degradacja i zadłużenie PKP, zła infrastruktura drogowa. Czy to wszystko to wina obecnego tzw. kryzysu?
============================
Przypomnijmy iż początek roku przyniósł rewizje założeń dot. dynamiki rozwoju polskiej gospodarki przez większość instytucji finansowych.
Szacunki rynkowe zakładały, iż PKB Polski w 2013 r. wyniesie od 0,9-1,2 proc., gdzie spadek dynamiki będzie mieć podłoże zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne. Słaba koniunktura w Strefie Euro (to ponad połowa naszego eksportu Polski) stanowić będzie obciążenie przy widocznym wewnętrznym spowolnieniu.
Więcej: http://biznes.interia.pl/makroekonomia/ ... 17444,2156
~solas
Takiego kłamcy jak Tusk nawet PZPR by się nie powstydził. Urban przy nim to Anioł.
---------------------------
~Bruno
Mam pytanie: czy obecne problemy Polski to rezultat tzw. kryzysu? Bardzo żle funkcjonujący system służby zdrowia, niewydolne, drogie i czasami patologiczne sądownictwo, stale obniżający się przyrost naturalny, zbyt mała ilość przedszkoli i żłobków, zagrożony system emerytalny, stale pogarszające się szkolnictwo, przyrost biurokracji połączony ze wzrostem poziomu podatków oraz obowiązkowych kosztów ukrytych, degradacja i zadłużenie PKP, zła infrastruktura drogowa. Czy to wszystko to wina obecnego tzw. kryzysu?
============================
GUS potwierdził fatalne dane z polskiej gospodarki!
Jak podał GUS w pierwszym kwartale wzrost gospodarczy w Polsce zwolnił do zaledwie 0,4 proc z 0,7 proc kwartał wcześniej. To najsłabszy wynik od 4 lat. Dane zwiększają szanse na cięcie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej w czerwcu. Analitycy prognozowali wzrost 0,7 proc.Przypomnijmy iż początek roku przyniósł rewizje założeń dot. dynamiki rozwoju polskiej gospodarki przez większość instytucji finansowych.
Szacunki rynkowe zakładały, iż PKB Polski w 2013 r. wyniesie od 0,9-1,2 proc., gdzie spadek dynamiki będzie mieć podłoże zarówno wewnętrzne jak i zewnętrzne. Słaba koniunktura w Strefie Euro (to ponad połowa naszego eksportu Polski) stanowić będzie obciążenie przy widocznym wewnętrznym spowolnieniu.
Więcej: http://biznes.interia.pl/makroekonomia/ ... 17444,2156

"Lista 500" Polityki: Biedronka o włos za Lotosem i PGE. Orlen liderem
Tygodnik Polityka opublikował dwudziestą Listę 500 największych polskich firm sektora przemysłu, handlu i usług. W czołówce nie zaszły zamiany, ale właściciel Biedronki (4. miejsce) znalazł się o włos od pierwszej trójki. W zestawieniu zadebiutował Lidl.
Pierwsze siedem miejsc Listę 500 nie uległo zmianie w stosunku do roku ubiegłego. Na pierwszym miejscu wylądował PKN Orlen z przychodami ze sprzedaży na poziomie 88,3 mld zł. Dalej znalazła się Grupa Lotos (33 mld zł), energetyczny koncern PGE (30 mld zł), Jeronimo Martins Polska, właściciel sklepów Biedronka (28,9 mld zł), dystrybutor gazu PGNiG (28,7 mld zł), Tauron Polska Energia (24,7 mld zł) i KGHM Polska Miedź (21,3 mld zł).
Wysoką, ósmą pozycję w rankingu zajęła Grupa Eurocash (lider w hurtowej dystrybucji produktów FMCG, czyli szybko zbywalnych produktów spożywczych, chemii gospodarczej, alkoholi i wyrobów tytoniowych), która awansowała z 15. pozycji. Przychody ze sprzedaży za ubiegły rok wyniosły ponad 16,5 mld zł. W połowie marca Eurocash weszło w skład indeksu WIG20, zastępując TVN.
W pierwszej dziesiątce zestawienia znalazły się jeszcze Metro Group i GK Orange Polska. Pierwsza z nich zanotowała przychody ze sprzedaży na poziomie 14,9 mld zł i spadła z 8. pozycji. Orange Polska utrzymała pozycję z poprzedniego rankingu, a przychody firmy wyniosły 14,1 mld zł.
Silna pozycja sektora spożywczego
Niespodzianką zestawienia jest wysoka, 20. lokata Lidla. Sieć Lidl Polska Sklepy Spożywcze, która w ubiegłym roku w ogóle nie znalazła się na Liście 500 tygodnika "Polityka" zanotowała przychody na poziomie 8,5 mld zł. Z branży spożywczej wysoko wylądował także Carrefour (7,5 mld zł), który zajął 22. miejsce oraz Auchan Polska (6,5 mld zł) - 29. pozycja.
W pierwszej setce znalazły się jeszcze m.in. Kompania Piwowarska z przychodami na poziomie 4,4 mld zł (47. miejsce), Rossmann z 4,2 mld zł (53. miejsce), Polomarket (polska sieć supermarketów licząca ponad 400 sklepów) 3,5 mld zł (67. miejsce), Grupa Żywiec z 3,5 mld zł (68. miejsce) czy Selgros z przychodami ze sprzedaży na poziomie 33 mld zł (74. miejsce). Dobry wynik uzyskała także Żabka Polska, awansując na 79. miejsce z 93. - przychody firmy wyniosły 3,3 mld zł.
Duży skok na Liście 500 zanotowała GK LPP. firma awansowała na 86. miejsce ze 114., a przychody firmy wyniosły 3,2 mld zł.
Pierwszą setkę rankingu zamykają Ferrero Polska, Nestlé Polska, Cyfrowy Polsat i E.Leclerc Polska. Powyższe firmy zanotowały przychody ze sprzedaży na poziomie od 2,8 do 2,7 mld zł.
Lista 500 od dwóch dekad
Zmianom, które następują w polskiej gospodarce tygodnik "Polityka" przygląda się od dwóch dekad. W 1993 roku, kiedy opracowywana była pierwsza lista, Polska przygotowywała się do złożenia wniosku o członkostwo w Unii Europejskiej.
Coroczny ranking pokazuje sukcesy polskiej prywatyzacji. Sektor państwowy wyraźnie się skurczył, a prywatne spółki zaczęły dominować w rankingu. Sprywatyzowane zostały całe branże, m.in. przemysł metalurgiczny, motoryzacyjny, spożywczy, farmaceutyczny, meblarski czy elektroniczny. Wielkopowierzchniowy handel zdominowały zagraniczne koncerny, a do Listy 500 szybko zaczęły wskakiwać spółki informatyczne i telekomunikacyjne.
źródło: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,139 ... #BoxBizTxt

Komentarze pod artykułem:
~Krzysztof7
: Teraz aktorzy nie są aktorami tylko sprzedajnymi dziwkami i alfonsami korporacji kosmetycznych ,bankowych ,chemicznych ,budowlanych, itd Przykłady : Kondrat ,Przybylska ,Olbrychski, Rodowicz ,Frączewski ,Dykiel i cala masa sprzedawczyków ,którzy pomylili zarabianie i chciwość z powołaniem. WSTYD>
---------------------
~!
: "W ostatnim czasie firmowała swoją twarzą aż sześć różnych produktów, jednak z tego zestawu ubyła najpoważniejsza marka."
Pozostałe też powinny zrezygnować z jej usług! W reklamach zachwala kosmetyki tych firm a w wywiadzie mówi, że używa tylko kremu dla dzieci. No i jak takiej wierzyć?
====================================
W ostatnim czasie firmowała swoją twarzą aż sześć różnych produktów, jednak z tego zestawu ubyła najpoważniejsza marka. Jak podaje serwis "Afterparty", firma Astor po dziewięciu latach zakończyła współpracę z Przybylską.
Światowy gigant postanowił ujednolicić swój wizerunek i wycofać się z pomysłu posiadania ambasadorki w każdym kraju, na którym jest obecny. W związku z tym od lipca 2013 jedyną twarzą Astor będzie Heidi Klum, współpracująca z marką od trzech lat.
źródło: http://plejada.onet.pl/przybylska-strac ... stor/8z8kp
~Krzysztof7
: Teraz aktorzy nie są aktorami tylko sprzedajnymi dziwkami i alfonsami korporacji kosmetycznych ,bankowych ,chemicznych ,budowlanych, itd Przykłady : Kondrat ,Przybylska ,Olbrychski, Rodowicz ,Frączewski ,Dykiel i cala masa sprzedawczyków ,którzy pomylili zarabianie i chciwość z powołaniem. WSTYD>
---------------------
~!
: "W ostatnim czasie firmowała swoją twarzą aż sześć różnych produktów, jednak z tego zestawu ubyła najpoważniejsza marka."
Pozostałe też powinny zrezygnować z jej usług! W reklamach zachwala kosmetyki tych firm a w wywiadzie mówi, że używa tylko kremu dla dzieci. No i jak takiej wierzyć?
====================================
Przybylska straciła kontrakt z Astor
Anna Przybylska to jedna z najpopularniejszych polskich aktorek i jednocześnie prawdziwy potentat reklamowy.W ostatnim czasie firmowała swoją twarzą aż sześć różnych produktów, jednak z tego zestawu ubyła najpoważniejsza marka. Jak podaje serwis "Afterparty", firma Astor po dziewięciu latach zakończyła współpracę z Przybylską.
Światowy gigant postanowił ujednolicić swój wizerunek i wycofać się z pomysłu posiadania ambasadorki w każdym kraju, na którym jest obecny. W związku z tym od lipca 2013 jedyną twarzą Astor będzie Heidi Klum, współpracująca z marką od trzech lat.
źródło: http://plejada.onet.pl/przybylska-strac ... stor/8z8kp

Bunt polskich miast
Strzeżcie się, bo nadchodzi koniec: czas, kiedy nasze miasta kształtowała wąska elita lokalnych polityków, podległych im urzędników i skutecznych deweloperów mija bezpowrotnie. Poznań - miasto know-how. Tak brzmi oficjalny slogan Poznania. Miasto, niczym koncern produkujący śrubki, "wie jak", miasto zna technologię. I Poznań rzeczywiście ma patenty: wie, jak zdobyć inwestora, który wybuduje nowy dworzec, a przy okazji gigantyczne centrum handlowe. Patent nie obejmuje, niestety, budowy przejścia dla pieszych, które skraca o połowę drogę z tramwaju do pociągu, więc podróżni będą biegali z walizami kilkaset metrów. Oczywiście przez centrum handlowe. Poznań ma patent na odnawianie elewacji swoich kamienic, ale nie reaguje, kiedy w prywatnych kamienicach bandziory dręczą lokatorów, a dla zadłużonych szykuje kontenery. Miał też Poznań sprawdzone know-how, jak upadającą ożywić upadającą główną ulicę św. Marcin: nie martwmy się, że ludzie zniknęli, a lokale stoją puste, poczekajmy - rynek wszystko wyreguluje.
***
Ale filozofia "miasto know-how" właśnie bankrutuje. W każdej z tych spraw mieszkańcy pokazali, że to oni, a nie miasto, "wiedzą jak", i że trzeba się z nimi liczyć. Zorganizowali się spontanicznie i bronili dręczonych lokatorów, walczą o przejście przy dworcu i po latach zmagań (czytaj obok) przekonali urzędników, by nadać św. Marcinowi ludzki wymiar.
Opór mieszkańców będzie coraz silniejszy. Bo dziś nie ma już zgody na filozofię, w której traktuje się ich i tkankę miasta (kamienice, ulice, ziemię, transport) tylko jak "bazę podatkową", którą trzeba zwiększać, więc lepiej pozwolić deweloperowi budować niezgodnie z miejskimi planami, lepiej wynająć lokal bankowi, niż dać ulgi kawiarence z książkami, i lepiej zamienić wąski chodnik w parking, bo kierowcy za stanie płacą, a piesi za chodzenie - nie.
***
Poznań to tylko przykład - wiele miast zapomina, czym są i dla kogo są. Ale dzisiaj setki miejskich i osiedlowych stowarzyszeń skutecznie im o tym przypominają. Tysiące ludzi, którym nie jest wszystko jedno, co dzieje się wokół nich, walczy o place zabaw, ścieżki rowerowe, deptaki, budżety obywatelskie.
W niektórych miastach gra toczy się o sprawy dużo ważniejsze niż obrona placu zabaw czy stworzenie placyku z estetycznymi ławeczkami. Bo obok miast, w których władza nie zwraca uwagi na mieszkańców, są i takie, o których w ogóle zapomniano! Tak ma prawo czuć się ponad 200-tysięczny Radom. Od pół wieku obiecujemy jego mieszkańcom przyzwoite połączenie kolejowe z Warszawą. To wielki wstyd, że w ostatnich latach zainwestowaliśmy miliardy w autostrady, dworce, stadiony, ale nie wystarczyło choćby na kilkukilometrową mijankę na tej jednotorowej linii. Efekt - życie tysięcy radomskich rodzin jest zdezorganizowane, bo ich członkowie zostali sprowadzeni, literalnie, do roli koni pociągowych.
***
To naprawdę dziwne, że Radom znów się nie zbuntował, jak w 1976 r. Ale zbuntuje się na pewno Opole.
Miasto i region dramatycznie się wyludniają. Opolszczyznę ogłoszono w Sejmie specjalną strefą demograficzną. Wielką szansą miała być, zapowiadana od lat (nawet w exposé premiera), gigantyczna rozbudowa opolskiej elektrowni - miała dać pracę tysiącom ludzi, a miastu szanse na stabilizację. Ale kilka tygodni temu należąca do państwa grupa PGE ogłosiła, że inwestycja się nie opłaca i jej nie będzie.
Na co ma teraz liczyć Opole? Według speców od know-how zapewne na napływ "klasy kreatywnej", która stworzy tu centra HR, R&D oraz IT. Nawet gdyby się coś takiego wydarzyło, a nie wydarzy, oznaczałoby to prawdopodobnie pracę dla pięćdziesięciu zdolnych absolwentów Politechniki. Dlatego opolanie nie odpuszczą i tak jak 15 lat temu bronili swego województwa, tak dziś upomną się o złożone im obietnice.
źródło: http://wyborcza.pl/piatekekstra/1,13251 ... borcza#Cuk

Komentarze internautów:
: haha z IP: 79.141.160.* (2013-05-18 10:20)
to na zielonej wyspie Tuska jest bieda?
--------------------------
komuch z IP: 83.29.183.* (2013-05-18 10:02)
Kapitaliści wszystkich krajów łączcie się! Niech żyje i zwycięża kapitalizm! Nasze serca i czyny dla naszej ukochanej ojczyzny - kapitalistycznej Polski! Pokonamy "nieudaczników" i inne elementy antykapitalistyczne! Na pohybel wrogom postępu i kapitalizmu! Niech żyje bieda, żeby inni mogli mieszkać w rezydencjach i fruwać prywatnymi odrzutowcami! Precz z pracującymi na etacie, słabymi, nieudolnymi, majacymi skrupuły, nie dość przebojowymi i bezczelnymi. Sami sobie są winni, że nie potrafią kręcić lodów, kombinować, chachmencić, kręcić, kantować i cwaniakować! Niech sczezną w przytułkach dla nieudaczników! Niech żyją kapitaliści! (No, sami tego chcieliśmy, to nie narzekajmy, tylko pracujmy za 1600, albo lepiej na czarno, żeby Pan Kapitalista nie musiał płacić ZUS-u i miał z czego postawić sobie nowy pałac!)
================================
Według badań socjologów z Uniwersytetu Łódzkiego, z mówieniem o biedzie, oraz w rozmowach z ludźmi ubogimi mają problemy ich sąsiedzi, ale też pracownicy socjalni, szkoła czy media.
Profesor Elżbieta Tarkowska z Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie zaznacza, że ludzie ubodzy czują się gorsi . " Nie zdajemy sobie sprawy jak słowo może boleć, obrażać, poniżać. Ludzie opowiadali o tym, jak czują się gorszymi ludźmi w kontaktach ze światem, który nie zna biedy , i z instytucjami jak pomoc społeczna, szpital, czy szkoła, która biedne dzieci stygmatyzuje" - mówi socjolog.
Profesor Tarkowska dodaje, że biedę powszechnie łączy się z patologią. Rośnie też przekonanie, że ludzie biedni są sami winni swojej sytuacji. Badania opinii publicznej pokazują , że biedę przypisuje się lenistwu, pijaństwu, czy niechęci do pracy . "Bieda jest czymś złym w naszej kulturze i ludzie ubodzy mają poczucie , że przyznanie się do biedy to wstyd i poniżenie" - powiedziała profesor Tarkowska. Jak dodaje - już w najmłodszych latach szkolnych dzieci zdają sobie sprawę z podziałów ze względu na zasobność rodziny. Szkoła tych podziałów zazwyczaj nie redukuje, a konsekwencją często jest poczucie osamotnienia , agresja i bezsilność dziecka.
Profesor Jolanta Grotowska Leder z Uniwersytetu Łódzkiego podkreśla, że bieda jest zjawiskiem powszechnym i może dotyczyć ludzi ze wszystkich warstw społecznych. W jej ocenie, bieda się zdemokratyzowała, jest doświadczana także przez ludzi pracujących, wykształconych, żyjących bez żadnej patologii. Jolanta Grotowska Leder podkreśla, ze programów pomocy dla ludzi ubogich nie można planować bez ich udziału, odgórnie oceniając co jest im najbardziej potrzebne.
Profesor Grotowska Leder powiedziała, że w Polsce rośnie liczba ludzi bardzo biednych. Szacuje, że od czasu kryzysu 2008 roku w skrajnym ubóstwie, gdzie nie wystarcza na zaspokojenie podstawowych potrzeb, żyje co 13. mieszkaniec Polski.
źródło: http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/7 ... mowic.html
: haha z IP: 79.141.160.* (2013-05-18 10:20)
to na zielonej wyspie Tuska jest bieda?
--------------------------
komuch z IP: 83.29.183.* (2013-05-18 10:02)
Kapitaliści wszystkich krajów łączcie się! Niech żyje i zwycięża kapitalizm! Nasze serca i czyny dla naszej ukochanej ojczyzny - kapitalistycznej Polski! Pokonamy "nieudaczników" i inne elementy antykapitalistyczne! Na pohybel wrogom postępu i kapitalizmu! Niech żyje bieda, żeby inni mogli mieszkać w rezydencjach i fruwać prywatnymi odrzutowcami! Precz z pracującymi na etacie, słabymi, nieudolnymi, majacymi skrupuły, nie dość przebojowymi i bezczelnymi. Sami sobie są winni, że nie potrafią kręcić lodów, kombinować, chachmencić, kręcić, kantować i cwaniakować! Niech sczezną w przytułkach dla nieudaczników! Niech żyją kapitaliści! (No, sami tego chcieliśmy, to nie narzekajmy, tylko pracujmy za 1600, albo lepiej na czarno, żeby Pan Kapitalista nie musiał płacić ZUS-u i miał z czego postawić sobie nowy pałac!)
================================
Bieda - jak o niej mówić
Solidarność, współczucie i troska albo litość, odrzucenie i pogarda. Tak - według ekspertów - w Polsce mówi się o ludziach biednychWedług badań socjologów z Uniwersytetu Łódzkiego, z mówieniem o biedzie, oraz w rozmowach z ludźmi ubogimi mają problemy ich sąsiedzi, ale też pracownicy socjalni, szkoła czy media.
Profesor Elżbieta Tarkowska z Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie zaznacza, że ludzie ubodzy czują się gorsi . " Nie zdajemy sobie sprawy jak słowo może boleć, obrażać, poniżać. Ludzie opowiadali o tym, jak czują się gorszymi ludźmi w kontaktach ze światem, który nie zna biedy , i z instytucjami jak pomoc społeczna, szpital, czy szkoła, która biedne dzieci stygmatyzuje" - mówi socjolog.
Profesor Tarkowska dodaje, że biedę powszechnie łączy się z patologią. Rośnie też przekonanie, że ludzie biedni są sami winni swojej sytuacji. Badania opinii publicznej pokazują , że biedę przypisuje się lenistwu, pijaństwu, czy niechęci do pracy . "Bieda jest czymś złym w naszej kulturze i ludzie ubodzy mają poczucie , że przyznanie się do biedy to wstyd i poniżenie" - powiedziała profesor Tarkowska. Jak dodaje - już w najmłodszych latach szkolnych dzieci zdają sobie sprawę z podziałów ze względu na zasobność rodziny. Szkoła tych podziałów zazwyczaj nie redukuje, a konsekwencją często jest poczucie osamotnienia , agresja i bezsilność dziecka.
Profesor Jolanta Grotowska Leder z Uniwersytetu Łódzkiego podkreśla, że bieda jest zjawiskiem powszechnym i może dotyczyć ludzi ze wszystkich warstw społecznych. W jej ocenie, bieda się zdemokratyzowała, jest doświadczana także przez ludzi pracujących, wykształconych, żyjących bez żadnej patologii. Jolanta Grotowska Leder podkreśla, ze programów pomocy dla ludzi ubogich nie można planować bez ich udziału, odgórnie oceniając co jest im najbardziej potrzebne.
Profesor Grotowska Leder powiedziała, że w Polsce rośnie liczba ludzi bardzo biednych. Szacuje, że od czasu kryzysu 2008 roku w skrajnym ubóstwie, gdzie nie wystarcza na zaspokojenie podstawowych potrzeb, żyje co 13. mieszkaniec Polski.
źródło: http://praca.gazetaprawna.pl/artykuly/7 ... mowic.html

Źle się zaczyna dziać na Ziemi Zgorzeleckiej...
=========================
Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów
Szanowny Panie Premierze
My, członkowie Zarządu Związku Gmin Ziemi Zgorzeleckiej reprezentujący samorządy z powiatu zgorzeleckiego i lubańskiego, zwracamy się do Pana Premiera z prośbą o zainteresowanie planami znaczącej redukcji zatrudnienia u największego pracodawcy w regionie, czyli kopalni w elektrowni wchodzących w skład PGE GiEK SA. Dążenie w ten sposób do redukcji kosztów Grupy, może skutkować utratą około 1800 miejsc pracy, których lokalne samorządy nie będą w stanie samodzielnie odtworzyć. Dalszym skutkiem będą zwolnienia w handlu i innych usługach. Wydane tam pieniądze pracowników, zatrudnionych na dobrze płatnych stanowiskach pracy w kopalni i elektrowni, decydują o ich „być albo nie być”.
Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/4207-1 ... -grupy-pge
=========================
1800 osób do zwolnienia w rejonie zgorzeleckim przez spółkę z grupy PGE
Samorządy wchodzące w skład Związku Gmin Ziemi Zgorzeleckiej wystosowały apel do Premiera Donalda Tuska w sprawie znaczącej redukcji zatrudnienia u największego pracodawcy w regionie, czyli kopalni i elektrowni wchodzących w skład PGE GiEK. Spółki wchodzącej w skład grupy PGE w której Skarb Państwa ma ponad 60 proc. udziałów.Pan
Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów
Szanowny Panie Premierze
My, członkowie Zarządu Związku Gmin Ziemi Zgorzeleckiej reprezentujący samorządy z powiatu zgorzeleckiego i lubańskiego, zwracamy się do Pana Premiera z prośbą o zainteresowanie planami znaczącej redukcji zatrudnienia u największego pracodawcy w regionie, czyli kopalni w elektrowni wchodzących w skład PGE GiEK SA. Dążenie w ten sposób do redukcji kosztów Grupy, może skutkować utratą około 1800 miejsc pracy, których lokalne samorządy nie będą w stanie samodzielnie odtworzyć. Dalszym skutkiem będą zwolnienia w handlu i innych usługach. Wydane tam pieniądze pracowników, zatrudnionych na dobrze płatnych stanowiskach pracy w kopalni i elektrowni, decydują o ich „być albo nie być”.
Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/4207-1 ... -grupy-pge

Mamy najdroższe bilety w Europie
Zobacz porównanie cen biletów w wybranych europejskich stolicach.
Więcej: http://biznes.onet.pl/mamy-najdrozsze-b ... al-galeria

Rabat jak dla geja - Łódź wprowadza zniżki dla homoseksualistów
Aż chce się zakrzyknąć - Łódź łodzią postępu! To w tym mieście jako pierwszym w Polsce wprowadzono tzw. Queercardy czyli karty zniżkowe dla... homoseksualistów! Równość, wolność, tolerancja? Nic z tych rzeczy - "kasa, misiu, kasa".O sprawie jako pierwsi poinformowali reporterzy "Dziennika Łódzkiego".
Więcej: http://wgospodarce.pl/informacje/4234-r ... ksualistow

W 12 dni pociągiem z Łodzi do Chin. Ruszyło stałe połączenie
Ruszyło regularne połączenie kolejowe cargo z chińskiego Chengdu do Łodzi. Pociągi towarowe mają pokonywać trasę liczącą prawie 10 tys. km w ciągu 12-14 dni. To szybciej niż dostarczenie kontenerów do Europy drogą morską, co zajmuje nawet do 45 dni.We wtorek w Łodzi odbyła się uroczysta inauguracja regularnego pociągu towarowego z Chengdu w zachodnich Chinach do Łodzi.
"Do tej pory mieliśmy dwie możliwości transportu kontenerowego z Chin - albo drogą morską, co zajmowało do 45 dni, albo drogą lotniczą, co trwało znacznie krócej, ale koszty były wielokrotnie wyższe od tego, co proponujemy w tej chwili" - powiedziała PAP Katarzyna Lewandowicz z firmy Chengdu Hatrans YHF Intermodal Logistics, odpowiedzialna za transport towarów po Europie.
Pierwszy pociąg z 41 kontenerami z Chin przyjechał do stacji Łódź Olechów w styczniu tego roku. Pokonał on trasę liczącą niemal 10 tys. km w ciągu 15 dni.
Jak powiedziała Lewandowicz, regularne połączenia ruszyły pod koniec kwietnia; do tej pory do Łodzi przyjechały dwa pociągi, a kolejny ma dojechać w piątek.
Trasa pociągu przebiega przez Kazachstan, Rosję i Białoruś. Pociągi mają wyjeżdżać z Chin cotydzień i pokonywać trasę do Łodzi maksymalnie w ciągu 14 dni. Stąd towary mają być rozwożone do centrów logistycznych w Polsce i w Europie.
"Być może w przyszłości będzie więcej pociągów. Na ten moment jest to trasa z Chengdu do Łodzi, ale to nie znaczy, że ten pociąg w przyszłości nie będzie jechał dalej" - dodała. Przyznała, że firma oferuje serwis "door to door" dla klientów, którzy chcą wysłać towar z każdego miejsca w Chinach i dostarczyć do Europy.
Przewozy realizuje firma Chengdu Hatrans YHF Intermodal Logistics, a łódzka firma logistyczna Hatrans jest operatorem pociągu w Polsce. Łódzka spółka dysponuje centrum dystrybucyjnym na łódzkim Olechowie; oferuje także usługi logistyczne, transportowe oraz celne. Chce też zbudować w Łodzi terminal przeładunkowy.
źródło: http://wgospodarce.pl/informacje/4223-w ... polaczenie

Tusk wmawiał nam, że zrobi z naszego kraju ,,zieloną wyspę". Tymczasem Polacy pływają wokół tej ,,wyspy" na drewnianym stateczku bez masztu ,steru i kotwicy, a wokół panuje sztorm....
Kto rzuci koło ratunkowe ?
=======================
Komentarze internautów:
slavy
Same dobre wiadomosci; Dzien mamy, Legia mistrzem no i ten Tusk idzie w koncu na dno. Co za piekny dzien mimo kiepskiej pogody.
---------------------------------------------
~Szarak
Nareszcie mądre społeczeństwo zauważyło, że kraj okradać należy z umiarem. I tak Panie Tusek i Tobie podobni do wieczności tego nie zabierzecie. Prawda stara jak świat.Przede wszystkim Polska powinna być dla Polaków. Mamy dość wyśmiewania się z nas za granicami, dlaczego nie możemy żyć normalnie w kraju? Precz z Tuskiem i POBandą.
--------------------------------------------------
~nikt
Ja bym dał inny tytuł tego artykułu. "czar Donalda Tuska prysnął", Już nawet Ci co zostali przez niego omamieni czy uwiedzeni, już w niego nie wierzą.
----------------------------------------------------
~toni
Kiedy doczekamy się prawdziwego męża stanu na stanowisko premiera i prezydenta. Takim mężem stanu (będę kontrowersyjny) był Jaruzelski. Ważył każde słowo i nie popełniał gaf. Miał wizję Polski i był prawdziwym patriotą. Potem był ciemniak, potem alkoholik, a teraz jest prezydent, którego nie widać na arenie międzynarodowej i tylko nominacje i medale wręcza. A byli premierzy i obecny (najgorszy) to celebryci.
=========================================
Donald Tusk nie jest już najlepszym premierem z możliwych. Czar Tuska osłabł na tyle, że jako szefa rządu widzi go tylko 17 proc. Polaków - pisze "Newsweek" na swojej stronie internetowej. Z sondażu przeprowadzonego dla tygodnika przez SMG/KRC MillwardBrown wynika, że prawie jedna trzecia pytanych nie potrafi wskazać, kto byłby najlepszym premierem. Dzwonkiem alarmowym dla Platformy powinien być fakt, że aż 16 proc. na stanowisku premiera widziałoby Jarosława Kaczyńskiego - to tylko 1 punkt procentowy mniej niż Tuska.
Tusk i Kaczyński zdobyli największy wynik w sondażu. Dzieli ich zaledwie 1 punk procentowy. Na dalszych miejscach Polacy wskazali, że premierem powinien być: ktoś inny (14 proc.), Leszek Balcerowicz, Grzegorz Schetyna, Leszek Miller (każdy z nich uzyskał po 6 proc.), Janusz Palikot (4 proc.), Janusz Piechociński (2 proc.). Zdecydowaną większość stanowią jednak ankietowani, którzy nie wskazali żadnego z polityków i wybrali odpowiedź: nie wiem (31 proc.)
Minął strach przed PiS
Aż 58 proc. ankietowanych uważa, że Donald Tusk wypalił się jak premier. Dodatkowo PO straciło swoją główną broń w starciu z PiS. Połowa ankietowanych (50 proc.) pytanych, czy powrót rządów PiS i Jarosława Kaczyńskiego budzi lęk, uważa, że "nie". 43 proc. boi się powrotu do władzy partii Kaczyńskiego. 7 proc. badanych nie wie.
Niemal połowa Polaków (47 proc.) deklaruje chęć przyspieszonych wyborów parlamentarnych. 43 proc. nie widzi takiej potrzeby.
Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
=======================
Komentarze internautów:
slavy
Same dobre wiadomosci; Dzien mamy, Legia mistrzem no i ten Tusk idzie w koncu na dno. Co za piekny dzien mimo kiepskiej pogody.
---------------------------------------------
~Szarak
Nareszcie mądre społeczeństwo zauważyło, że kraj okradać należy z umiarem. I tak Panie Tusek i Tobie podobni do wieczności tego nie zabierzecie. Prawda stara jak świat.Przede wszystkim Polska powinna być dla Polaków. Mamy dość wyśmiewania się z nas za granicami, dlaczego nie możemy żyć normalnie w kraju? Precz z Tuskiem i POBandą.
--------------------------------------------------
~nikt
Ja bym dał inny tytuł tego artykułu. "czar Donalda Tuska prysnął", Już nawet Ci co zostali przez niego omamieni czy uwiedzeni, już w niego nie wierzą.
----------------------------------------------------
~toni
Kiedy doczekamy się prawdziwego męża stanu na stanowisko premiera i prezydenta. Takim mężem stanu (będę kontrowersyjny) był Jaruzelski. Ważył każde słowo i nie popełniał gaf. Miał wizję Polski i był prawdziwym patriotą. Potem był ciemniak, potem alkoholik, a teraz jest prezydent, którego nie widać na arenie międzynarodowej i tylko nominacje i medale wręcza. A byli premierzy i obecny (najgorszy) to celebryci.
=========================================
Czar Donalda Tuska słabnie. Kogo Polacy chcą na stanowisku premiera?
Donald Tusk nie jest już najlepszym premierem z możliwych. Czar Tuska osłabł na tyle, że jako szefa rządu widzi go tylko 17 proc. Polaków - pisze "Newsweek" na swojej stronie internetowej. Z sondażu przeprowadzonego dla tygodnika przez SMG/KRC MillwardBrown wynika, że prawie jedna trzecia pytanych nie potrafi wskazać, kto byłby najlepszym premierem. Dzwonkiem alarmowym dla Platformy powinien być fakt, że aż 16 proc. na stanowisku premiera widziałoby Jarosława Kaczyńskiego - to tylko 1 punkt procentowy mniej niż Tuska.
Tusk i Kaczyński zdobyli największy wynik w sondażu. Dzieli ich zaledwie 1 punk procentowy. Na dalszych miejscach Polacy wskazali, że premierem powinien być: ktoś inny (14 proc.), Leszek Balcerowicz, Grzegorz Schetyna, Leszek Miller (każdy z nich uzyskał po 6 proc.), Janusz Palikot (4 proc.), Janusz Piechociński (2 proc.). Zdecydowaną większość stanowią jednak ankietowani, którzy nie wskazali żadnego z polityków i wybrali odpowiedź: nie wiem (31 proc.)
Minął strach przed PiS
Aż 58 proc. ankietowanych uważa, że Donald Tusk wypalił się jak premier. Dodatkowo PO straciło swoją główną broń w starciu z PiS. Połowa ankietowanych (50 proc.) pytanych, czy powrót rządów PiS i Jarosława Kaczyńskiego budzi lęk, uważa, że "nie". 43 proc. boi się powrotu do władzy partii Kaczyńskiego. 7 proc. badanych nie wie.
Niemal połowa Polaków (47 proc.) deklaruje chęć przyspieszonych wyborów parlamentarnych. 43 proc. nie widzi takiej potrzeby.
Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html

PiS: niech PKW wyjaśni opisane przez RMF FM szkolenie w Moskwie
- Przedstawiciele PKW konsultują się z "czarodziejem od urn", bo tak przez rosyjską opozycję jest nazywany przewodniczący rosyjskiej komisji wyborczej. Jest to skandaliczne. Uważamy, że tego rodzaju przypadki nie powinny się zdarzać. Domagamy się konkretnych, publicznych, rzetelnych wyjaśnień ze strony PKW. Na czyje zaproszenie, jaki był cel tej wizyty i jakie są jej efekty" - mówił szef klubu PiS Mariusz Błaszczak podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Sejmie.
Odniósł się do informacji RMF FM, że kierownictwo Państwowej Komisji Wyborczej szkoliło się w Moskwie. Zajęcia miały trwać dwa dni; prowadzić miała je rosyjska Centralna Komisja Wyborcza. Szef klubu PiS uznał tę sytuację za "gorszącą". - Podważa zaufanie do demokratycznego państwa prawnego. Może negatywnie wpływać na frekwencję wyborczą w naszym kraju - argumentował.
W ocenie Błaszczaka wydarzenia opisane przez RMF FM pokazują, że konieczne są zmiany w kodeksie wyborczym. PiS chce zatem wprowadzić zapis, zgodnie z którym PKW może współdziałać jedynie z odpowiednimi organami wyborczymi państw Unii Europejskiej bądź NATO.
Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/pis-niec ... omosc.html

Komentarze pod artykułem:
Zuchu80
Niech najpierw posprzątają na swoim podwórku zanim zaczną wygłaszać mądrości na tematy zupełnie im obce. Dajcie dobrą rade małżeństwom które nie mogą mieć dzieci. Myślą że przez to małżeństwa się nie rozpadają?! Kler był zawsze sto lat za postępem.
------------------------------
~organistaobserwator
Księża należy kastrować po wyświęceniu ,żeby nie gwałcili ministrantów.
-------------------------
~mario
jako jedyna firma na świecie nic nie produkuje a zarabia miliardy i na swoje usługi nie daje gwarancji..zgadnijcie jaka to firma???
--------------------------
~szamanie
a chociażby celibat to nie złamanie praw natury?
==========================
- Nie można patrzyć obojętnie, jeśli dzisiaj czyni się eksperymenty, tzw. in vitro, czyli poczęcie człowieka w probówce, które jest związane z grzechem złamania prawa natury - powiedział hierarcha.
Podkreślił, że "dziecko ma się poczynać w miłości między kobietą a mężczyzną w małżeństwie, w rodzinie" i ma prawo "do ojca i matki, o których wie, że są jego rodzicami - ojcem i matką".
Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
Zuchu80
Niech najpierw posprzątają na swoim podwórku zanim zaczną wygłaszać mądrości na tematy zupełnie im obce. Dajcie dobrą rade małżeństwom które nie mogą mieć dzieci. Myślą że przez to małżeństwa się nie rozpadają?! Kler był zawsze sto lat za postępem.
------------------------------
~organistaobserwator
Księża należy kastrować po wyświęceniu ,żeby nie gwałcili ministrantów.
-------------------------
~mario
jako jedyna firma na świecie nic nie produkuje a zarabia miliardy i na swoje usługi nie daje gwarancji..zgadnijcie jaka to firma???
--------------------------
~szamanie
a chociażby celibat to nie złamanie praw natury?
==========================
Abp Józef Michalik: eksperymenty in vitro złamaniem prawa natury
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik w homilii wygłoszonej podczas procesji Bożego Ciała w Przemyślu powiedział, że eksperymenty in vitro są "związane z grzechem złamania prawa natury". - Nie można patrzyć obojętnie, jeśli dzisiaj czyni się eksperymenty, tzw. in vitro, czyli poczęcie człowieka w probówce, które jest związane z grzechem złamania prawa natury - powiedział hierarcha.
Podkreślił, że "dziecko ma się poczynać w miłości między kobietą a mężczyzną w małżeństwie, w rodzinie" i ma prawo "do ojca i matki, o których wie, że są jego rodzicami - ojcem i matką".
Więcej: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html

Komentarz internauty:
Gość
Smutne to, bo szansy na zmianę nie widać. Błędy poganiają błędy. I osobiście nie wierzę, że którakolwiek z "czołowych" partii ma jakiś pomysł na Polskę. A tu jeszcze trzeba rozplątać, to co zaplątane i uzupełnić to co puste.
=========================
Fałsz pieśni rządu sześciolecia
Cóż, żaden polityk jeszcze nie wypełnił wszystkich wyborczych obietnic. I chyba żaden z byłych premierów nie może się tym szczycić, że nie mamił czczymi obietnicami swoich wyborców - manną na pustyni, która z nieba nigdy nie spadła. Ten rząd jednak przegiął pałę.
Przed sześciu laty obietnice premiera Tuska brzmiały jak anielska muzyka w uszach wielu Polaków spragnionych zmiany.Nie wychwycono wówczas, że dźwięki expose trącą fałszem. Nie przeczuwano, że całą pieśń orkiestra rządowa odegra w niewłaściwej tonacji.
Więcej: http://wgospodarce.pl/opinie/4390-falsz ... esciolecia
Gość
Smutne to, bo szansy na zmianę nie widać. Błędy poganiają błędy. I osobiście nie wierzę, że którakolwiek z "czołowych" partii ma jakiś pomysł na Polskę. A tu jeszcze trzeba rozplątać, to co zaplątane i uzupełnić to co puste.
=========================
Fałsz pieśni rządu sześciolecia
Przed sześciu laty obietnice premiera Tuska brzmiały jak anielska muzyka w uszach wielu Polaków spragnionych zmiany.Nie wychwycono wówczas, że dźwięki expose trącą fałszem. Nie przeczuwano, że całą pieśń orkiestra rządowa odegra w niewłaściwej tonacji.
Więcej: http://wgospodarce.pl/opinie/4390-falsz ... esciolecia

Informacje
Google [Bot] » 1 gość










