Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Rekordowe odprawy prezesów – kto dostał najwięcej?
Obrazek

Krzysztof Skóra, KGHM – 0,5 mln zł

Jak nieoficjalnie wiadomo, około pół miliona złotych dostał odwołany ze stanowiska prezesa KGHM Krzysztof Skóra. Łącznie byłym już wówczas członkom zarządu, którzy swoje funkcje pełnili niespełna cztery miesiące, oprócz należnego wynagrodzenia i premii giełdowa spółka musiała wypłacić prawie 2,7 mln zł odpraw.

***
Są zaskakująco wysokie, zazwyczaj oznaczają zakaz pracy na kilka miesięcy, a przyznawane bywają i po kilku miesiącach. Gigantyczne odprawy – bo o nich mowa – nawet w Polsce przyprawią niejednego o zawrót głowy. Który polski prezes otrzymał najwięcej na otarcie łez?

Więcej: http://biznes.onet.pl/rekordowe-odprawy ... al-galeria
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz pod artykułem:

jerzysm42

Całe szczęście, że spełniają się proroctwa Ratzingera. Koniec kościoła katolickiego szybko się zbliża.
Im więcej chamstwa w kościelnych dostojnikach, tym więcej ludzi będzie opuszczać watykańską mafię.
Nawet skarby zrabowane przez prawie 2 tysiące lat w końcu się wyczerpią.


=============================================

"Ksiądz przekroczył granice medialnego chuligaństwa. Chciałbym wykrzyczeć: Odpieprz się od mojego dziecka"
Obrazek
"To niespotykana dotychczas w mediach nowa jakość w stygmatyzowaniu dzieci z in vitro. Ksiądz profesor przekroczył wszelkie granice medialnego chuligaństwa i barbarzyństwa" - napisał o wypowiedzi ks. prof. Franciszka Longchamps de Berier, członka Episkopatu Polski, ojciec dziecka poczętego metodą in vitro. Poniżej publikujemy jego list:

"W "Uważam Rze" z 11-17 lutego ukazał się wywiad z ks. prof. Franciszkiem Longchamps de Berier, członkiem zespołu ekspertów ds. bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski. Śmiem twierdzić, że to już pozycja wyjątkowa w annałach polskiego dziennikarstwa.

Wszystkie epitety i słowa krytyki, które za chwilę padną z mojej strony pod adresem ks. prof. de Berier, nie są przejawem żadnego bezrefleksyjnego antyklerykalizmu.



Są głosem zbulwersowanego ojca dziecka poczętego in vitro, który w ostatnich pięciu latach usłyszał w mediach wszystkie już, zdawałoby się, możliwe przejawy podłości z ust ludzi reprezentujących inny światopogląd.

Ale to, co w powyższym wywiadzie powiedział ks. prof. Franciszek Longchamp de Berier, to niespotykana dotychczas w mediach nowa jakość w stygmatyzowaniu dzieci z in vitro. Ksiądz profesor przekroczył wszelkie granice medialnego chuligaństwa i barbarzyństwa.

Jest w tym wywiadzie wiele fragmentów, które zasługują i - mam nadzieję - staną się przedmiotem szczegółowej analizy prawników i lekarzy z uwagi na ogromną ilość przekłamań, półprawd, manipulacji i zwykłej mowy nienawiści.

Jednakże pragnę jako rodzic zwrócić uwagę zwłaszcza na ten fragment:

"Są tacy lekarze, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka, wiedzą już, że zostało poczęte z in vitro. Bo ma dotykową bruzdę, która jest charakterystyczna dla pewnego zespołu wad genetycznych".

Powyższe zdanie to szczyt nikczemnej retoryki, czyli już nie "słyszałem, że są tacy lekarze" lub "mówiono mi, że są tacy lekarze", ale po prostu są tacy lekarze.

Po tych dwóch zdaniach ks. de Berier jednym tchem wymienia cztery zespoły wad genetycznych, o których (z wyjątkiem zespołu Beckwitha-Wiedemanna, o którym czytamy w paranaukowych opracowaniach, nie popartych żadnymi badaniami) nawet nieliczni profesorowie medycyny będący w opozycji do technik wspomaganego rozrodu, nie wspominają w swoich atakach.

Oczywiście ksiądz de Berier nie podaje żadnego źródła, nie odwołuje się do żadnych badań, nie cytuje żadnej publikacji z bazy Pubmed, tylko oznajmia, że "są tacy lekarze". Nie pada także żadne stwierdzenie zgodne z aktualną wiedzą medyczną, że żadna z wymienionych wad nie ma związku z techniką poczęcia jako taką.

Nikt jeszcze w ponad 20-letniej historii wolnych mediów tak jawnie nie odwoływał się do poetyki nazistowskiej i jej podstaw w postaci wypowiedzi sugerujących rozpoznawanie sposobu poczęcia po cechach fenotypowych.

Taka retoryka to cyniczna, perfidna i prymitywna metoda ataku na środowisko ludzi niepłodnych i wszystkich myślących inaczej niż ks. de Berier.

Od dziś obiecuję księdzu de Berier prymitywne intelektualne naśladownictwo i podzielę się od razu taką refleksją: są tacy księża, którzy po pierwszym spojrzeniu na twarz dziecka chcą praktykować pedofilię.

Żyję nadzieją, że będzie mi dane wziąć udział w debacie, sympozjum czy też zwykłym spotkaniu z ks. de Berier. Bynajmniej nie po to, żeby jako skromny magister wdać się w merytoryczną dyskusję z uzbrojonym w oręż erudycji i elokwencji profesorem.

Chciałbym tylko móc spojrzeć w twarz ks. de Berier i wykrzyczeć: ODPIEPRZ SIĘ OD MOJEGO DZIECKA.

Choć za jedno jestem ks. de Berier wdzięczny. To kolejny głos utwierdzający mnie w przekonaniu, z jaką mową nienawiści mamy do czynienia. To utwierdza w przekonaniu, jak bardzo z daleka muszę trzymać moje dzieci od Kościoła katolickiego. To utwierdza mnie w przekonaniu, jak ciężko jest żyć w tym kraju."

Z poważaniem

Ojciec dziecka z in vitro

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... SlotII3img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Oszustwa ubezpieczeniowe, czyli jak "drwale" rąbią ubezpieczycieli
Obrazek
- Pomysłowość ludzka nie zna granic - załamują ręce ubezpieczyciele, widząc kolejny... odcięty palec. O wyłudzaniu "na stłuczki" nie ma nawet co mówić - nadal są niezwykle popularne. Na ile ubezpieczyciele szacują swoje straty? Dokładnie nie wiadomo, ale wspominają nawet o 1,8 mld złotych

Kilka tygodni temu w jednej z podwarszawskich miejscowości trzydziestokilkuletni zakrwawiony mężczyzna prosi o pomoc przypadkowego przechodnia. - Odcięli mi cztery palce! - krzyczał. Na miejsce przyjechała policja, poszkodowany został opatrzony i przewieziony na komendę. Jak relacjonował lokalnej prasie prokurator, nieborak został napadnięty w okolicach warszawskiego Dworca Centralnego. Podobno zaatakowało go tam kilku mężczyzn, wsadziło do samochodu, wywiozło do lasu. Tam sprawcy mieli odciąć mu cztery palce u jednej dłoni.

Policjanci pojechali we wskazane miejsce, ale nie znaleźli śladów znęcania się, krwi ani bytności ludzi. Śledczym mieli też inne wątpliwości - narzędzie, którym według zeznań poszkodowanego miały mu zostać odcięte palce, powoduje inne rany niż te widoczne na dłoni mężczyzny.

Mimo licznych przesłuchań nikomu nie postawiono zarzutów. Powód? Możliwe, że to kolejny przypadek próby wyłudzenia odszkodowania metodą "na drwala". Jej twórca, pan Grzegorz ze Śląska na początku odciął sobie najmniejszy palec i dostał odszkodowanie. Potem odciął palec serdeczny. Dostał drugie. Wpadł za trzecim razem. Firma ubezpieczeniowa, w której wykupił kolejną polisę, nie mogła uwierzyć, że ma takiego pecha. Historię "drwala Grzegorza" opisywaliśmy w "Gazecie" trzy lata temu. Przez ten czas znalazł on kilkuset naśladowców. Co gorsza, oszuści nie obcinali palców tylko sobie. Od nieoficjalnych informacji przechodzą ciarki po plecach - chciwi rodzice obcinają palce swoim dzieciom. - Choć brzmi to makabrycznie, niestety to prawda. Z łatwością rozpoznajemy takie przypadki, a sprawy kierujemy do organów ścigania - mówią przedstawiciele ubezpieczalni.

Ile to nas kosztuje

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,133 ... z2LR6e7knj
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Utożsamiam się z wypowiedzią poniżej.
============================

Komentarz internauty:

dziadekjam

Dla kobiety, która na polecenie Stokłosy jako swojego szefa, pakowała pieniądze na łapówki dla urzędników, prokuratura żąda 3 lat więzienia, a dla Ryszarda S. sędziego w stanie spoczynku (pewnie jeszcze sowicie wynagradzanego) , prezesa Sądu Administracyjnego w Poznaniu, który za łapówy załatwiał korzystne dla Stokłosy rozstrzygnięcia spraw, półtora roku więzienia.
Polski "wymiar sprawiedliwości" ma tyle wspólnego ze sprawiedliwością, co prostytutki z dziewictwem..

=====================================

Chcą, by Stokłosa oddał 15 milionów. I poszedł na 8 lat do więzienia
Obrazek
Ośmiu lat więzienia i zapłaty 480 tys. zł grzywny domaga się prokurator dla byłego senatora Henryka Stokłosy. Przedstawicielka Ministerstwa Finansów zażądała zwrotu 14,6 mln zł niesłusznie umorzonych podatków.

W poznańskim sądzie zaczęły się mowy w procesie byłego senatora Henryka Stokłosy, któremu prokuratura postawiła ponad 20 zarzutów. Najcięższe dotyczą korumpowania urzędników Ministerstwa Finansów. Stokłosa miał ich wynagradzać za korzystne rozstrzygnięcia spraw podatkowych, umarzanie zaległości, uchylanie niekorzystnych decyzji pilskiej skarbówki.

Ile stracił skarb państwa? - 14 mln 600 tys. zł - powiedziała w mowie końcowej Joanna Bronisz, radca prawny Ministerstwa Finansów. I poprosiła sąd, by w wyroku nakazał Stokłosie zwrot bezpodstawnie umorzonych podatków.

Ale Stokłosa odpowiada nie tylko za korupcję. Zarzuty dotyczą też niszczenia środowiska i bicia pracowników. Prokurator zażądał skazania byłego senatora na osiem lat więzienia oraz orzeczenia 480 tys. zł grzywny. Gdyby sąd zgodził się z wnioskiem prokuratury, byłaby to wysoka kara. Byłemu senatorowi, potentatowi na rynku drobiu i utylizacji padliny, grozi maksymalnie dziesięć lat.

Prokurator odniósł się w mowie końcowej do wydarzeń ostatnich miesięcy: odsunięcia od procesu prokuratora Roberta Kiełka po ujawnieniu nagrań jego rozmów ze świadkami, wniosków Stokłosy o wyłączenie sędziów, wreszcie do pikiety jego pracowników przed sądem. - Linia obrony nastawiona była na odwrócenie uwagi, forsowanie wizji spisku przeciwko jego osobie i firmie. Oskarżony niszczy wizerunek organów sprawiedliwości. Podsyca emocje, by zjednać sobie sympatię - mówił prokurator, podkreślając, że zebrane dowody nie zostawiają wątpliwość, że Stokłosa łamał prawo.

Oskarżenie opiera się głównie na zeznaniach Mariana J., byłego doradcy podatkowego Stokłosy, który urzędnikom ministerstwa miał wozić koperty z pieniędzmi.

Adam Zwierzyński, jeden z obrońców Stokłosy, w mowie końcowej zaatakował prokuraturę. Zwierzyński stwierdził, że sprawa Stokłosy (zaczęła się na przełomie 2006 i 2007 r.) miała być "paliwem politycznym IV RP". - Tak jak dr Mirosław G. reprezentował nielubianą przez władzę profesję lekarzy, tak Henryk Stokłosa był przedstawicielem znienawidzonych oligarchów, o czym mówił były prezydent Lech Kaczyński - dodał Zwierzyński. I stwierdził, że w śledztwie przeciwko Stokłosie stosowane były podobne metody co w sprawie doktora G.: - Świadkowie byli przesłuchiwani do późnych godzin. Grożono im, że jeśli nie będą zeznawać przeciwko Stokłosie, to trafią do aresztu, stracą pracę.

Obrońcy Stokłosy wnieśli o jego uniewinnienie.

Na ławie oskarżonych zasiada także pracownica Stokłosy Elżbieta N., która - na jego polecenie - miała przygotowywać i pakować pieniądze na łapówki dla urzędników. Prokurator chce dla niej trzech lat więzienia. Z kolei trzeci oskarżony, Ryszard S., poznański sędzia w stanie spoczynku, jako prezes Sądu Administracyjnego w Poznaniu za łapówkę miał załatwić korzystne dla Stokłosy rozstrzygnięcie jednej ze spraw. Dla niego prokurator domaga się półtora roku więzienia.

Proces Stokłosy zaczął się w kwietniu 2009 r. Akta sprawy liczą 100 tomów, sam akt oskarżenia - 600 stron.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... dl_na.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz internauty:

~BROŃ III

A kiedy Bruksela zażąda wdrożenia obowiązującego MINIMUM SOCJALNEGO. Kiedy Donald i Bronek przyjmą Europejską Kartę Praw Podstawowych.

==================================
Komisja Europejska: Polska ignoruje unijne prawo. Będą pozwy
Polska znowu na celowniku Komisji Europejskiej w związku z ignorowaniem unijnego prawa. Polskie Radio dowiedziało się nieoficjalnie, że Bruksela zdecyduje dziś o wysłaniu dwóch pozwów przeciwko Warszawie do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Znajdą się one w pakiecie o postępowaniach przeciwko krajom członkowskim, który opublikuje Komisja Europejska.

Jeden pozew dotyczy niewdrożonych przepisów o ochronie wód. Pierwsza dyrektywa zobowiązuje państwa do monitorowania stanu wód, ich składu chemicznego. I choć Polska zmieniła prawo wodne, to Komisja Europejska wytknęła uchybienia, a ponieważ bezskutecznie domagała się od Warszawy nadrobienia zaległości, zdecydowała się skierować pozew do Trybunału.

Drugi pozew dotyczy czasu pracy kierowców. W tym przypadku Bruksela domaga się od Polski, by stosowała przepisy także w odniesieniu do kierowców pracujących na własny rachunek. Chodzi o zapewnienie jednakowych standardów ochrony socjalnej i uczciwej konkurencji.

Kolejne dwa pozwy wydłużają listę niezałatwionych spraw i uchybień, co stawia Polskę w niechlubnej czołówce krajów z zaległościami. A za niedbałość i niedopilnowanie spraw Warszawa może zapłacić, bo w przeszłości Komisja Europejska żądała kar finansowych by zmusić ją do przyjęcia unijnych przepisów.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,104132,title,K ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Nie podzielam przekonania o wygórowanych wynagrodzeniach w korpusie służby cywilnej, bo za kwalifikacje i włożony w pracę wysiłek trzeba adekwatnie płacić

Sławomir Brodziński


===================================

Nóż się w kieszeni otwiera, jak się to czyta..


====================================

575 mln zł na nagrody dla urzędników. "Tak się należy"
Obrazek
58,8 tys. Polaków musi przez cały rok płacić podatki dochodowe, VAT i akcyzę, aby budżet uzbierał 574,8 mln zł na nagrody dla urzędników służby cywilnej, stanowiących jedynie 12 proc. całej administracji. Na same nagrody dla kilkunastu osób z kierownictwa Kancelarii Sejmu poświęciliśmy podatki płacone przez 100 osób. Według oceny firmy konsultingowej Deloitte, w 2009 roku administracja kosztowała nas 51 mld zł (68 proc. to pensje urzędników), co stanowiło 20 proc. budżetu Polski.

- Uważam, że tak się należy. To jest uczciwe postawienie sprawy i byłabym ostatnią osobą, która namawiałaby ich do tego, by oddawali premie - wyjaśniała 19 lutego marszałek sejmu Ewa Kopacz, odnosząc się do 976 tys. zł, które w postaci nagród otrzymało kierownictwo kancelarii sejmu. Marszałek uzasadniała, że nagrody wynikają z "aktów prawnych, które są co najmniej od lat 80."

W podobnym tonie wypowiedział się wcześniej Sławomir Brodziński, szef Służby Cywilnej, odnosząc się do nagród otrzymywanych przez podległych mu urzędników. - Nie zgadzam się z lansowaną ostatnio tezą, że przyznanie urzędnikowi nagrody lub podwyżki za dobrą pracę jest traktowane jako działanie nieetyczne. Nie podzielam też przekonania o wygórowanych wynagrodzeniach w korpusie służby cywilnej, bo za kwalifikacje i włożony w pracę wysiłek trzeba adekwatnie płacić - pisze w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej Serwisu Służby Cywilnej. Brodziński argumentuje, że w służbie cywilnej pracuje proporcjonalnie więcej specjalistów i ludzi z wyższym wykształceniem niż w całej gospodarce, dlatego pensje urzędników są wyższe przeciętnie o ponad 1,2 tys. zł brutto od średniej krajowej (wszystkie dane dotyczą 2011 roku). Tyle trzeba zapłacić, aby przyciągnąć specjalistów niezbędnych m.in. ministerstwom i placówkom zagranicznym.

Rzeczywiście, z danych przytoczonych przez szefa służby cywilnej wynika, że nagrody większości urzędników, szczególnie niższego i średniego szczebla, są nie do pozazdroszczenia - średnią zawyżają wysokie nagrody dla kierownictwa. W najgorzej nagradzanej kategorii - powiatowej administracji zespolonej, wynoszą średnio zaledwie 135 zł. Najlepiej pod względem nagród mają Urzędy Kontroli Skarbowej - mogą liczyć przeciętnie na 772 zł dla każdego pracownika. Stosunkowo wysokie roczne dodatki do pensji w tym przypadku mogą być zrozumiałe, ponieważ pracownicy kontroli skarbowej są szczególnie narażeni na propozycje korupcyjne, dlatego odpowiednie nagrody są w tym segmencie niezbędne.

źródło: http://wiadomosci.wp.pl/kat,36474,title ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Platforma Obywatelska na skraju rozpadu. Gowin złoży przed Tuskiem hołd lenny?
- Jarosław Gowin ze swoimi ludźmi mieli dostać ultimatum. Albo złożą premierowi hołd lenny, albo wylecą – czytamy na łamach dziennika "Polska The Times". - Nie rozsypiemy się, tytuły w mediach są mocno przesadzone - tonował całą sprawę w RMF FM Rafał Grupiński, szef klubu PO. Ale jak dodawał, tworzenie frakcji zawsze kończyło się upadkiem partii, gdzie to się działo.
Obrazek
Środowe spotkanie klubu Platformy Obywatelskiej z Donaldem Tuskiem miało bardzo nerwowy przebieg. O ultimatum postawionym przez premiera grupie skupionej wokół Jarosława Gowina informowały już wczoraj "Fakty" TVN. Chodzi o porozumienie w sprawie ustawy o związkach partnerskich, której wprowadzenia nie chcą konserwatyści z PO.

Kolejne szczegóły dyskusji, która może doprowadzić do rozłamu w Platformie Obywatelskiej, ujawnia dzisiejsza "Polska The Times". – Gowin wyskoczył, by debatować z Donaldem. Wszyscy byli zaskoczeni. Bo to przecież nie ten kaliber polityka, by wdawać się w dyskusję z szefem partii – powiedział gazecie jeden z uczestników posiedzenia klubu.

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/platform ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze internautów:

~chłop:

Pieronek już się tak załapał na głupie dyskusje jak palikot. Obaj siebie warci. Dodac kaczyńskiego i spółka jest jak trza. Do wora i wór do jeziora.
-------------------------------------

~Pierun:

Pieronek...??? To już panu dziękujemy. Reszty nie trzeba!
-------------------------------------

~pseudopatriota

Jak ja nie lubię takich księży , w politykę się mieszających !!! Wydawało mi się że księża mają pomagać ludziom a nie zajmować się polityką

-------------------------------------

~ala ma kota:

A kim Pan jest Panie Pieronek, że opluwasz wicemarszałek Sejmu RP. Kto Pana do tego upoważnił?

===========================================

Bp Pieronek: Nowicka nic nie potrafi, nawet z Ruchu Palikota ją wywalili
- Widocznie panią Wandę Nowicką dotknęła jakaś choroba związana z niemożnością poprawnego odczytania i zrozumienia tego, co powiedziałem - tak w rozmowie z Onetem bp Tadeusz Pieronek komentuje wystąpienie wicemarszałkini Sejmu do Rzecznika Praw Dziecka ws. słów duchownego o pedofilii.
Obrazek
Hierarcha radzi jednocześnie niezależnej już posłance, aby najpierw czytała to, co komentuje. Wypomina też, że Wandę Nowicką nawet z Ruchu Palikota "wywalili", bo "nic nie potrafi".
Bp Tadeusz Pieronek stwierdził na antenie TVN24, że "Benedykt XVI zmagał się z o wiele większymi tematami niż pedofilia wśród duchownych". - Dbał o to, żeby ludzie żyli zgodnie z przykazaniami bożymi. To jest o wiele ważniejsze zadanie, niż ukrócenie sprawy pedofilskiej, która była na świecie, jest i będzie. Żadna siła nie powstrzyma człowieka od tego, żeby skorzystać z pewnych możliwości, jakie daje człowiekowi wolna wola i do czego pchają go namiętności. Przepraszam bardzo, świata nie zmienimy - dodał.

Wypowiedź ta wywołała oburzenie części polityków. Wanda Nowicka w wywiadzie dla Onetu zadeklarowała, że szykuje wystąpienie w tej sprawie. - Ta jego (bpa Pieronka - red.) wypowiedź była skandaliczna - argumentowała. I wysłała list do Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka.

W rozmowie dodawała też: - Mamy do czynienia z notorycznym uchylaniem się Kościoła od rozwiązania problemu pedofilii wśród księży. Kościół nic nie robi, aby jej zapobiegać, a bp Pieronek mówi nawet, że pedofilia jest zgodna z naturą i nic nie da się zrobić.

Na takie zarzuty w rozmowie z Onetem reaguje bp Pieronek. Jak deklaruje krakowski duchowny, "z całkowitym spokojem" przyjmuje oficjalne posunięcie Wandy Nowickiej. A jeśli Rzecznik Praw Dziecka wystosuje - po interwencji Nowickiej - jakieś pismo do niego, to dopiero wtedy duchowny będzie się zastanawiał, jak ewentualnie na taką sytuację zareagować.

Jednocześnie w pełni podtrzymuje swoje słowa. - Powiedziałem, że pedofilia była, jest i będzie. Czy pan to kwestionuje? - pyta bp Pieronek. I dodaje, że nie ma niczego do wyjaśniania.

Motywy wicemarszałkini Sejmu odczytuje tak: - Wanda Nowicka widocznie chce zaistnieć i pokazać, że coś potrafi, ale nie potrafi nic. Nawet z klubu Ruchu Palikota ją wywalili - dodaje w rozmowie z Onetem bp Tadeusz Pieronek.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Tajemnice długów gdańskiego Kościoła
Obrazek
Ośrodek w Sobieszewie - pół miliona franków, łąki i pola pod Gdańskiem - 3 mln zł, chatka przy centrum - 100 tys. zł. To kolejne (i nie ostatnie) po Katedrze Oliwskiej nieruchomości Archidiecezji Gdańskiej z zajętymi hipotekami.

Zajęta na 21 mln zł hipoteka siedziby Archidiecezji Gdański i Katedry Oliwskiej (pisaliśmy o tym w czwartkowej "Gazecie") to nie wszystko. Swoje zastawy na innych nieruchomościach mają banki, skarbówka i osoby fizyczne. Kuria dostała pół miliona franków pod zastaw ośrodka rekolekcyjnego w Sobieszewie, a skarbówka zajęła posiadłość rolną gdańskiego Kościoła za 3 mln zł zaległości podatkowych.

Jak do tego doszło? Po aferze kościelnego wydawnictwa Stella Maris, za czasów abpa Tadeusza Gocłowskiego, archidiecezja została z dziesiątkami milionów długów. Mówiło się o kwocie 70 mln zł, z czego część miała zostać spłacona nieruchomościami. Okazuje się, że po 11 latach od wybuchu afery gdański Kościół nadal ma kłopoty.

Cały tekst: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... z2LiTb5ly1
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Polskie buty idą w świat. CCC, Wojas i Gino Rossi chcą za granicę
Obrazek
Akcje CCC z Polkowic od debiutu giełdowego podrożały już ponad 600 proc. Wielka sieć z butami podbiła polski rynek, teraz stawia na zagranicę. Czy tak dobrze radzi sobie cała branża?

CCC - notowana na warszawskim parkiecie spółka z Polkowic jest jednym z największych dystrybutorów obuwia i jednym z największych jego producentów w Polsce. Sprzedaje 20 mln par butów rocznie. Dla przykładu Deichmann (główny rywal) sprzedaje połowę tego.

Twórca sieci Dariusz Miłek (zaczynał od stoiska z butami w Lubinie) zajmuje 10. miejsce na liście najbogatszych Polaków "Forbesa" z majątkiem oszacowanym na 1,55 mld zł.


Read more: http://wyborcza.biz/Gieldy/1,114507,134 ... z2LibvjHCz
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz internauty:

~z 17 na 3 do

~jest duża róznica: Pod koniec komuny spożycie wołowiny wynosiło 17 kilogramów rocznie, w Polsce Tuska spożycie wołowiny wynosi 3 kilogramy rocznie. Tak wzbogaciło się społeczeństwo. Jedzą tylko mandarynki i pomarańcze!

"Puls Biznesu" podaje, że spożycie wołowiny w ciągu ostatnich 20 lat w naszym kraju spadło z 17 do zaledwie 3 kilogramów rocznie na osobę. We Francji jest to nawet 25 kilogramów na osobę, a w Niemczech - 12 kilogramów. Spożycie wołowiny jest u nas 8-krotnie mniejsze od średniej dla 25 krajów Unii Europejskiej.

===========================================

Ostra ocena rządu Tuska. Mularczyk: w Polsce doszło do katastrofy
Obrazek
- W Polsce doszło do katastrofy, a premier kpi w żywe oczy. Staliśmy się peryferyjnym krajem Unii Europejskiej – mówi w rozmowie z Onetem Arkadiusz Mularczyk. Przewodniczący klubu parlamentarnego Solidarnej Polski, krytykując unijną politykę rządu Donalda Tuska twierdzi, że osłabiła ona pozycję Polski w Europie.

Kilka dni temu Sejm przyjął projekt ustawy zezwalającej na ratyfikację unijnego paktu fiskalnego. Przeciwko niemu opowiedzieli się posłowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Solidarnej Polski, argumentując, że przyczyni się on m.in. do ograniczenia suwerenności Polski.
Zdaniem Arkadiusza Mularczyka, zgoda na pakt fiskalny sankcjonuje podział Unii Europejskiej na "dwie prędkości", wzmacniając podział na kraje strefy euro i kraje znajdujące się poza nią.

- W Polsce doszło do katastrofy, a premier kpi w żywe oczy. Staliśmy się peryferyjnym krajem Unii Europejskiej – powiedział Mularczyk w rozmowie z Onetem. W jego opinii, "wyznacznikiem polskiej polityki zagranicznej autorstwa tandemu Tusk-Sikorski jest naśladowanie tego, co robi Berlin, a nie dbanie o polskie interesy narodowe".

– Tusk i Rostowski podczas debaty nie potrafili wskazać, jakie interesy narodowe uda się nam uzyskać wskutek ratyfikacji Paktu. Bo ich argument, że dzięki temu i "będziemy siedzieć przy stole" uzyskamy wpływ na politykę strefy euro jest kłamstwem. Będąc poza strefą euro nie mamy prawa uczestniczyć w podejmowaniu decyzji w trakcie euro szczytu – podkreślił przewodniczący klubu SP.

Zdaniem Mularczyka, Polska, wskutek przyjęcia paktu fiskalnego, utraci "budżetową suwerenność" na rzecz instytucji unijnych "niemających żadnej społecznej legitymacji". - Demokratyczna władza od obywateli przekazywana jest anonimowym urzędnikom z Francji, Niemiec czy Włoch, a to od ich decyzji zależy, czy dostaniemy dotacje na określone zadania. To przecież kolejny euroabsurd! - przekonuje.

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Tusk stawia ultimatum. "Newsweek" ujawnia kulisy spotkania z klubem PO
- Albo się dogadamy, albo pojutrze dzielimy klub na dwie czy trzy części i będę prosił każdy klub z osobna, żeby wspierał rząd – miał powiedzieć Donald Tusk podczas spotkania z posłami PO. Według bardzo szczegółowej relacji, którą przedstawia "Newsweek", premier bardzo ostro potraktował Jarosława Gowina. – Jarek, przecież muszę poświęcać tysiące godzin, żeby łagodzić konflikty, które wszczynasz – oświadczył.
Obrazek
W środowym spotkaniu stawiła się ponad setka parlamentarzystów Platformy. – Stało się coś dramatycznego. Minister Gowin dostaje w Sejmie oklaski od PiS. Jeśli nie zatrzymamy tego teraz, nie zatrzymamy tego już nigdy – przestrzegał premier. – Konserwatyści mówią o głosowaniu zgodnie z sumieniem. Ja tego będę bronił, ale po co się spotykacie dwa razy w miesiącu? To nie jest kwestia sumienia, to kwestia frakcji – mówił Tusk.

(...) - Po tym, co powiedział Jarek, nie możemy dalej udawać, że jesteśmy jedną partią, jeśli nią nie jesteśmy. Może nie chcecie, żeby upadł rząd, ale robicie wszystko, żeby tak się stało. Wam się może wydawać, że to się nie dzieje, ale jesteśmy już w środku drogi... Jarek, przecież muszę poświęcać tysiące godzin, żeby łagodzić konflikty, które wszczynasz – dorzucił Tusk. (...)

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tusk-sta ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze internautów:

jamj

Może by go zaobrączkować, żeby było wiadomo,gdzie łazi..

--------------------------------------

jamj

Producenci samochodów i warsztaty naprawcze powinny ufundować ekstra nagrodę dla tego psychola.


-------------------------------------------

tytanowa_mrowka

Może by go na budynki namówić ? Taki sympatyczny okrąglak na Wiejskiej czeka.

---------------------------------------------

zawiszka83

Brawo tatuś, brawo synuś,brawo sąd.


==========================================

Jeszcze 5 aut spłonęło w Warszawie. Ten sam podpalacz
Obrazek
Stołeczna policja znów zatrzymała Jacka T. pod zarzutem podpaleń samochodów w Śródmieściu. Łącznie w przeciągu ostatniego weekendu spłonęło ich siedem. Przeciwko T., synowi znanego adwokata, toczą się już w sądzie dwie sprawy o podpalenia.

Pierwsze dwa samochody spłonęły w nocy z soboty na niedzielę niedaleko adresu Marszałkowska 15, czyli bardzo blisko ul. Oleandrów. Kolejnej nocy, z niedzieli na poniedziałek, paliło się aż pięć aut. Lekko nadpalone zostały volkswagen passat i ford focus. W znacznie gorszym stanie są terenowa toyota, honda civic i kolejny ford.

- Chodzą pogłoski, że sprawca poprzednich podpaleń wyszedł niedawno z aresztu - mówił nam czytelnik mieszkający w tej okolicy. I nie mylił się.


T. to syn znanego adwokata

Sąd zwolnił 24-letniego Jacka T. z aresztu 10 stycznia. Od tego czasu jest na wolności.

Dziś nad ranem młody mężczyzna został zatrzymany w pobliżu miejsca, w którym spłonęły samochody. - Do zatrzymanego doprowadził nas pies tropiący - mówi asp. Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej policji.

Przeciwko Jackowi T. toczą się w sądzie już dwie sprawy o podpalenia. Jedna dotyczy wydarzeń z kwietnia 2011 r. Prokuratura oskarżyła go wówczas o podpalenie trzech samochodów w Śródmieściu i sześciu w Ursusie. Drugi akt oskarżenia obejmuje serię podpaleń z zimy ub.r. Na ulicach Oleandrów, Natolińskiej i Nowowiejskiej spłonęło wówczas siedem samochodów.

Jacek T. jest synem znanego adwokata.

źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... alacz.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Szwedzki dygnitarz na urodzinach Sikorskiego
Raz się kończy pół wieku! Takiego jubileuszu wyprawiać byle gdzie nie można, a i goście powinni być zacni. Radosław Sikorski swoje 50. urodziny celebrował w pięknym pałacu w Helenowie, a uroczystość uświetnił między innymi jego przyjaciel, szef szwedzkiej dyplomacji. Carl Bildt przybył w eskorcie policji, a goście hucznie świętowali pod ochroną wojska.
Obrazek
Do należącego do MON pałacu w Helenowie w sobotni wieczór ciągnęły ze strony Warszawy limuzyny z ważnymi gośćmi – jak donosił korespondent "Expressu Bydgoskiego", był minister finansów Jacek Rostowski, minister kultury Bogdan Zdrojewski, były wicepremier Roman Giertych z żoną, znany pisarz i historyk Norman Davies, a "dużą sensację wzbudziła obecność dawnej miłości jubilata, 45-letniej angielskiej aktorki Olivii Williams".

Gościom drogę do strzeżonego przez wojsko pałacyku torowały liczne radiowozy policji.

Czy to standard urodzinowych imprez członków rządu? – To było oficjalne zlecenie Biura Ochrony Rządu o pomoc w zabezpieczeniu w związku z wizytą ministra spraw zagranicznych Szwecji – powiedział inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji. BOR potwierdza.

Pytanie więc, czy goście przyjechali do Helenowa na oficjalne spotkanie ze znamienitym gościem ze Szwecji czy na 50. urodziny ministra Sikorskiego? Gdyby potwierdzili stanowisko policji i BOR, mogliby zasmucić szefa naszej dyplomacji.

Czytaj więcej na Fakt.pl: szwedzki dygnitarz na urodzinach Sikorskiego

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/szwedzki ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

"Tusk przegrał z Gowinem"
- Premier Donald Tusk przegrał potyczkę z Jarosławem Gowinem i Grzegorzem Schetyną, to jest dzień jego porażki - tak rzecznik PiS Adam Hofman odniósł się w poniedziałek do decyzji szefa rządu o pozostawieniu Gowina na stanowisku ministra sprawiedliwości.
Obrazek
Jego zdaniem po pierwszym spotkaniu premiera i Gowina wydawało się, że minister zostanie zdymisjonowany. "A potem odbyło się drugie spotkanie i premier go ocalił" - powiedział Hofman dziennikarzom w Sejmie. "Ja mam w domu dwie kobiety - żonę i córkę, które są bardziej zdecydowane i twarde" - żartował poseł PiS.

Według niego był plan odwołania ministra sprawiedliwości. Poseł zauważył, że w czwartek, kiedy odbyło się posiedzenie zarządu krajowego PO, ogłoszono: "w poniedziałek rozprawimy się z Gowinem".

"Coś musiało się wydarzyć w poniedziałek między godz. 12 a 14. Widocznie premier uznał, że taki silny nie jest, by rozprawić się z Gowinem. Oznaką siły byłoby pożegnanie ministra, który ma inne zdanie w kluczowym sprawach" - ocenił Hofman.

Choć - jak dodał - "dymisjonowanie kogoś za poglądy w sprawach ważnych, takich jak ochrona rodziny, byłoby bardzo złym precedensem". "Ale przecież nie chodziło o te wartości i poglądy. Spór dotyczył: kto, kogo. Okazało się, że Gowin Tuska, a nie Tusk Gowina" - powiedział Hofman.

Jak podkreślił, w PO jest kilku zawodników, "od prezydenta przez Schetynę i Gowina, którzy sympatią do premiera nie pałają". "Być może połączyli siły i na to Donald Tusk okazał się za słaby" - dodał Hofman. Według niego, ktoś z partyjnej opozycji wystartuje przeciwko premierowi w wyborach na szefa PO w 2014 roku. "Niekoniecznie będzie to Gowin, być może Grzegorz Schetyna. Jeśli połączą siły, to wyścig będzie ciekawy" - powiedział poseł PiS.

źródło: http://fakty.interia.pl/polska/news/tus ... ,1898820,3
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  3 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM