Regulamin forum
Forum ogólnosportowe... piłka nożna, piłka ręczna, siatkówka, koszykówka oraz wszystkie wydarzenia sportowe.
Co by nie rzec, to ani Stochowi, ani Kowalczyk, nie wypaliła inauguracja sezonu. Miejmy nadzieję, że później będzie lepiej.
Ostatnio zmieniony 06 sty 2013, 19:25 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.

Nadzieja powraca. Kowalczyk dzisiaj druga... 
===================================
Marit Bjoergen potwierdziła swoją niesamowitą formę i zostawiając w tyle konkurencję wygrała bieg na 10 km techniką klasyczną, który kończył fiński cykl Ruka Triple. Norweżka uzyskała czas 31,19.4. Justyna Kowalczyk po fantastycznej walce poprawiła swoją pozycję i ukończyła zawody na drugim miejscu ze stratą 1.21,4. Trzecia na metę wpadła Heidi Weng, a chwilę później Therese Johaug. "Polska Królowa Nart" rozdzieliła więc w czołówce Norweżki, którym przypadły miejsca pierwsze, trzecie i czwarte. Justyna Kowalczyk za drugie miejsce w fińskim cyklu trzech zawodów zdobyła 160 punktów do klasyfikacji generalnej PŚ.
Więcej: http://eurosport.onet.pl/zimowe/biegi/p ... omosc.html
===================================
PŚ: Kowalczyk druga w Ruka Triple, Bjoergen znów poza zasięgiem
Marit Bjoergen potwierdziła swoją niesamowitą formę i zostawiając w tyle konkurencję wygrała bieg na 10 km techniką klasyczną, który kończył fiński cykl Ruka Triple. Norweżka uzyskała czas 31,19.4. Justyna Kowalczyk po fantastycznej walce poprawiła swoją pozycję i ukończyła zawody na drugim miejscu ze stratą 1.21,4. Trzecia na metę wpadła Heidi Weng, a chwilę później Therese Johaug. "Polska Królowa Nart" rozdzieliła więc w czołówce Norweżki, którym przypadły miejsca pierwsze, trzecie i czwarte. Justyna Kowalczyk za drugie miejsce w fińskim cyklu trzech zawodów zdobyła 160 punktów do klasyfikacji generalnej PŚ.
Więcej: http://eurosport.onet.pl/zimowe/biegi/p ... omosc.html

U Justyny Kowalczyk w bagażu znaleziono śrubę ! Oby ona wywindowała ją do bardziej ,,wyśrubowanych" wyników ! 
===============================================
O przygodzie z wyprawy z Helsinek do Calgary z przesiadką w Londynie Kowalczyk napisała na swoim blogu. – Na moment zostałam uznana za terrorystkę. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy pan, który prześwietla bagaż podręczny, wyciągnął z kieszeni pokrowca od laptopa żelazną śrubę o średnicy centymetra i długości dwudziestu pięciu. Cóż, nie tylko ja w tym teamie mam fantazję! Pokrowiec pożyczyłam razem z laptopem od Trenera, który znalazł to ustrojstwo na trasie w... Nowej Zelandii. I schował w bezpieczne miejsce... – relacjonowała nasza zawodniczka. Na szczęście nie było żadnych konsekwencji tego gapiostwa i Kowalczyk bez problemów znalazła się w Kanadzie. Przez tydzień będzie trenować w położonym w górach Canmore, a później wystartuje tutaj w zawodach Pucharu Świata. Jeśli w trzech biegach zdobędzie więcej niż 190 punktów to zostanie liderką klasyfikacji generalnej tego cyklu. źródło: http://ofsajd.onet.pl/newsy/wzieli-just ... tykul.html
===============================================
Wzięli Justynę Kowalczyk za terrorystkę
Kilka nerwowych chwil przeżyła podczas podróży do Kanady Justyna Kowalczyk (29 l.). Nasza biegaczka narciarska nieświadomie przewoziła w bagażu przedmiot, którego absolutnie nie wolno zabierać na pokład samolotu! O przygodzie z wyprawy z Helsinek do Calgary z przesiadką w Londynie Kowalczyk napisała na swoim blogu. – Na moment zostałam uznana za terrorystkę. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy pan, który prześwietla bagaż podręczny, wyciągnął z kieszeni pokrowca od laptopa żelazną śrubę o średnicy centymetra i długości dwudziestu pięciu. Cóż, nie tylko ja w tym teamie mam fantazję! Pokrowiec pożyczyłam razem z laptopem od Trenera, który znalazł to ustrojstwo na trasie w... Nowej Zelandii. I schował w bezpieczne miejsce... – relacjonowała nasza zawodniczka. Na szczęście nie było żadnych konsekwencji tego gapiostwa i Kowalczyk bez problemów znalazła się w Kanadzie. Przez tydzień będzie trenować w położonym w górach Canmore, a później wystartuje tutaj w zawodach Pucharu Świata. Jeśli w trzech biegach zdobędzie więcej niż 190 punktów to zostanie liderką klasyfikacji generalnej tego cyklu. źródło: http://ofsajd.onet.pl/newsy/wzieli-just ... tykul.html
Ostatnio zmieniony 14 gru 2014, 18:54 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.

Justyna pokazała dzisiaj klasę i zmazała wczorajsze niepowodzenie. Znowu pierwsza ! Ale fakt faktem, że w Canmore nie było tej naszprycowanej sterydami ,,astmatyczki", o muskulaturze kulturysty. Steira deptała po piętach Kowalczyk do połowy dystansu, ale potem już dała sobie spokój...
. Dzisiaj Justyna wyprzedziła Maritt w klasyfikacji generalnej.
Ostatnio zmieniony 14 gru 2014, 18:56 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.

Marit Bjoergen nie wystartuje w Tour de Ski
Największa rywalka Justyny Kowalczyk, gwiazda biegów narciarskich i multimedalistka mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich, Marit Bjoergen, z powodu kłopotów zdrowotnych nie wystartuje w tegorocznym Tour de Ski - poinformowała norweska telewizja NRK. Norweżka trafiła do szpitala w Trondheim z powodu kłopotów z sercem.
Więcej: http://eurosport.onet.pl/zimowe/biegi/m ... omosc.html

PK w skokach: Muraąka piąty, dyskwalifikacja Zniszczoła
Klemens Muraąka zajął piąte miejsce w niedzielnym konkursie Pucharu Kontynentalnego w skokach narciarskich w Zakopanem. Zwyciężył Słoweniec Anze SemenicGdyby nie dyskwalifikacja, niedzielne zawody PK pod Tatrami wygrałby Aleksander Zniszczoł. Zawodnik KS Wisła Ustronianka za skoki na odległość 131,5 i 127,5m otrzymał 265,2 pkt. Po kontroli jednak okazało się, że miał nieprzepisowy kombinezon. Został przesunięty na 30. miejsce. "Bardzo szkoda mi Olka. Oddał świetne dwa skoki, ale dyskwalifikacja zniweczyła całą radość zwycięstwa. Wiem, jakie to przykre uczucie, ponieważ przeżyłem to podczas Turnieju Czterech Skoczni w Garmisch-Partenkirchen. Również miałem wtedy niezbyt dokładnie dopasowany kombinezon" - powiedział piąty w niedzielnym konkursie Klemens Muraąka. Więcej: http://sport.interia.pl/skoki-narciarsk ... nId,767722
Ostatnio zmieniony 14 gru 2014, 18:57 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.

Murańka: srebro indywidualnie jest dla mnie zaskoczeniem
Klemens Murańka wyznał w rozmowie z "Gazetą Krakowską", że nie spodziewał się zdobycia dwóch medali na ostatnich mistrzostwach świata juniorów w Libercu. Uważany za wielki talent polskich skoków narciarskich 18-letni zakopiańczyk wywalczył dwa srebrne krążki - jeden z konkursie indywidualnym, drugi w drużynowym.
Jeszcze kilka miesięcy temu Klemens Murańka nie był pewien, czy będzie mógł kiedykolwiek skakać na nartach. U nastoletniego skoczna pojawiły się ogromne kłopoty ze wzrokiem. Na szczęście udało się przeprowadzić operację i sprowadzić z USA specjalne soczewki, dzięki którym jego problemy minęły.
18-latek w wielkim stylu powrócił do skoków narciarskich - nieźle spisywał się w zawodach Pucharu Świata, a na ostatnich mistrzostwach świata juniorów w Libercu zdobył dwa medale. W rywalizacji indywidualnej przegrał tylko ze Jaką Hvalą, zostawiając w pokonanym polu skoczków, którzy w tym sezonie stawali już na podium zawodów Pucharu Świata - Niemca Andreasa Wellingera i Austriaka Stefana Krafta.
Z kolei w zawodach drużynowych Murańka wraz z kolegami znów był słabszy tylko od Hvali i słoweńskiej ekipy. Obok 18-latka z Zakopanego w zespole skakali Bartłomiej Kłusek, Krzysztof Biegun i Aleksander Zniszczoł
- Myślałem o jednym krążku w konkursie drużynowym, bo wiedziałem, że mamy silną drużynę -wyznaje Murańka w rozmowie z "Gazetą Krakowską".
- Srebrny medal indywidualnie jest dla mnie zaskoczeniem - dodaje zawodnik, który w sumie ma w dorobku już trzy srebra MŚJ - te z Liberca oraz to wywalczone przed rokiem w drużynie w tureckim Erzurum.
Młody zawodnik wyznał, że w odniesieniu sukcesu pomogła mu obecność w Czechach Adama Małysza, który był na miejscu i wspierał naszych juniorów.
- Już sama jego obecność dodała mi skrzydeł. Poczułem przypływ wewnętrznej energii. Chciałem się przed takim mistrzem pokazać z jak najlepszej strony - przyznaje Murańka, który chciałby wystąpić w tym sezonie chciałby jeszcze poskakać na mamuciej skoczni. W najbliższy weekend w Harrachovie nie dostanie na to szansy, ale może tak jak przed rokiem trener Łukasz Kruczek zabierze go na koniec sezonu do Planicy. Młody skoczek nie ukrywa, że na to liczy.
- Nie boję się "mamutów" - mówi odważny nastolatek, który w zeszłym sezonie skoczył już na słoweńskim obiekcie 200 metrów.
źródło: http://sport.wp.pl/kat,1835,title,Muran ... omosc.html

PK w skokach - Hula drugi, wygrana Krafta w Planicy
Do finału nie awansowali Jakub Kot, zajmując 59. miejsce po skoku na odległość 111 m i Andrzej Zapotoczny - 63., 110 m.
W finale Hula osiągnął 125,5 m i zapewnił sobie drugie miejsce. Kraft miał wynik o jeden metr lepszy od Polaka. Dzięki temu Austriak zwyciężył w konkursie i umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego z dorobkiem 445 pkt.
Z Polaków najwyżej, na 10. pozycji, jest Klemens Murańka - 245 pkt, a na 11. Hula - 239 pkt.
źródło: http://sport.interia.pl/skoki-narciarsk ... nId,775804

Kowalczyk: ręce mi opadły..
"Mi ręce opadły.. Nie jestem w stanie nic sensownego wymyślić" - pisze na swoim blogu w serwisie "natemat.pl" Justyna Kowalczyk, która zapowiedziała, że być może do końca mistrzostw świata w Val di Fiemme nie będzie publikowała tam swoich tekstów.
Od niemal roku Justyna Kowalczyk jest prowadzi swojego bloga w serwisie "natemat.pl". Teksty naszej biegaczki cieszą się dużą popularnością wśród internautów, która często dzieli się z kibicami swoimi przemyśleniami na temat startów i tego, co dzieje się na trasach.
Po ostatnim weekendzie, który jak wszyscy wiemy nie był udany dla polskiej zawodniczki Kowalczyk zapowiedziała, że nie będzie w najbliższym czasie zamieszczać swoich tekstów w internecie.
W najnowszym jej wpisie pojawiły się tylko jej słowa spisane przez dziennikarza TVP Sport Sebastiana Parfjanowicza, które wypowiedziała tuż po tym, jak zeszła z trasy biegu łączonego w Soczi.
Opatrzyła je tylko kilkoma zdaniami komentarza.
"Sebastian Parfjanowicz, dziennikarz (reporter) TVP SPORT, który od lat świetnie zajmuje się biegami narciarskimi, napisał dziś taki tekst. Był na tyle miły, że pozwolił go Wam tu przedstawić. Mi ręce opadły.. Nie jestem w stanie nic sensownego wymyślić. Przepraszam, jeśli zamilknę na dłużej, być może do zakończenia Mistrzostw. Nie myślcie,że zapomniałam lub nie chcę. Wielką przyjemność sprawiają mi te teksty! Tylko nartki właśnie poczuły się bardzo, bardzo zazdrosne. A jak nartka zazdrosna, to jechać potem nie chce:) Sto par terrorystek za sobą wlokę..." - napisała Kowalczyk.
źródło: http://sport.wp.pl/kat,1832,title,Kowal ... omosc.html

Klemens Murańka i Aleksander Zniszczoł pracowali na premie trenerów
– Juniorzy dostali odgórny zakaz startów w zawodach międzynarodowych. To była dyskusyjna decyzja, ale w jej wyniku nie pojechali na konkursy do Planicy, gdzie chciałem porównać ich dyspozycję z tym, co prezentuje bliski miejsca w kadrze Stefan Hula. Mają startować w Olimpiadzie Młodzieży czyli juniorskich mistrzostwach Polski – mówił "Faktowi" w sobotę trener reprezentacji skoczków Łukasz Kruczek.
Zamiast więc podnosić swój poziom walcząc o punkty i utrzymanie przysługujących naszemu krajowi miejsc w konkursach w Planicy, Klemens Murańka, Aleksander Zniszczoł, Krzysztof Biegun i Bartłomiej Kłusek, rywalizowali z innymi nastolatkami w zawodach na skoczni w Szczyrku. Wszystko po to, by ich trenerzy klubowi mogli pochwalić się dobrymi wynikami i wystąpić do Ministerstwa Sportu i Turystyki o wynagrodzenie w ramach "Zadania Trener". To projekt premiujący szkoleniowców najefektywniej pracujących z dziećmi i młodzieżą. Maksymalnie można uzyskać z tego źródła 15 tysięcy złotych rocznie. Sporo, ale czy to wystarczające uzasadnienie ograniczania startów w wymagającej stawce?
– Te zawody i dofinansowanie to dla wielu klubów kwestia życia lub śmierci. W podejmowaniu decyzji uczestniczyli trenerzy klubowi, reprezentacji oraz działacze Polskiego Związku Narciarskiego. Zmieniliśmy nawet terminarz imprezy, by młodzi skoczkowie nie stracili dwóch weekendów, a tylko jeden – wyjaśnia nam dziwne posunięcie związku Marek Siderek, dyrektor sportowy PZN. Wczoraj młodzi skoczkowie wyruszyli na zawody PK w Iron Mountain w USA.
źródło: http://eurosport.onet.pl/zimowe/skoki/k ... omosc.html

Piotr Żyła - showman w polskiej kadrze
Najwyższe lokaty w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich spośród Polaków zajmuje Kamil Stoch, ale w rankingach popularności w ostatnich miesiącach liderem jest Piotr Żyła. Sympatię zyskał dzięki zabawnym wypowiedziom i wpisom na Facebooku.Przyjeżdżający na skoki kibice wspierają wszystkich podopiecznych Łukasza Kruczka, ale m.in. podczas kwalifikacji do niedzielnego konkursu indywidualnego w Willingen widać i słychać było, że Żyła jest ich ulubieńcem. "Piotrek to kozak" - skandowali biało-czerwoni fani, chcąc przyciągnąć uwagę udzielającego wywiadów 26-letniego sportowca.
Ten zaś odwdzięcza im się barwnymi wypowiedziami i wpisami dotyczącymi wrażeń z rywalizacji oraz otoczki towarzyszącej zawodom. Na Facebooku zamieszcza np. zdjęcia grających w karty kolegów z reprezentacji, poczęstunku przygotowanego przez jeden z hoteli i ...japońskiej toalety. Profil zawodnika polubiło już ponad 50 tys. internautów.
"Lubię opowiadać o swoich przeżyciach, o tym, co się dzieje na rozbiegu i podczas skoku. Skoro ludzie chcą o tym słuchać, to mogę się z nimi tym dzielić. Dużo osób komentuje to, co piszę. Staram się im odpowiadać, ale wszystkim nie jestem po prostu w stanie" - zaznaczył skoczek.
Jak podkreślił, profil, który był pomysłem sponsorującej go firmy, prowadzi samodzielnie. "Czasem tylko żona, która zna hasło, poprawia błędy" - dodał z uśmiechem.
Znany z optymistycznego usposobienia zawodnik KS Wisla Ustronianka podczas styczniowego konkursu w Zakopanem oddał słabszy skok i był bliski odpadnięcia z dalszej rywalizacji. Polak znalazł się w gronie 30 najlepszych skoczków dzięki temu, że Martin Koch zanotował jeszcze gorszy wynik. Żyła obiecał w wywiadzie telewizyjnym, że Austriakowi "postawi flaszkę". Jak przyznaje, obietnicy jeszcze nie spełnił.
"Trochę głupio wyszło, choć może on na nią czeka. Ale lepiej nie, bo jeszcze bym nią oberwał w głowę" - żartował.
Sztab szkoleniowy i koledzy chwalą go za tworzenie dobrej atmosfery i rozbawianie ich. Trener Łukasz Kruczek, który podkreśla często ogromną sprawność motoryczną 26-letniego zawodnika, nie czyta jego wpisów. Na profil kolegi zaglądają jednak inni kadrowicze.
"On tu jest bardzo naturalny, nie wymyśla tego na potrzeby mediów. Nam to odpowiada, wprowadza luz" - zapewnił Maciej Kot.
Jak dodał, odnośnie relacji zamieszczanych w internecie zawarli z Żyłą niepisaną umowę.
"Jeśli występujemy w roli głównej, to konsultuje te wpisy z nami. Można powiedzieć, że prowadzimy pewną cenzurę. Nie chodzi o to, żeby ukryć coś nieodpowiedniego, tylko raczej o granicę prywatności" - wyjaśnił.
Stoch, choć młodszy o cztery miesiące, sprawia wrażenie poważniejszego i dojrzalszego. Choć Żyłę określa mianem oryginalnego, to nie zamierza go pod tym względem poskramiać.
"Jest mężem i ojcem dwojga dzieci. Byłoby bardzo głupio z mojej strony, gdybym miał go w jakikolwiek sposób wychowywać" - podkreślił.
W niedzielę w Willingen polscy skoczkowie będą rywalizować w konkursie indywidualnym Pucharu Świata.
źródło: http://sport.interia.pl/skoki-narciarsk ... nId,931474

Informacje
0 użytkowników




