Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Pasażer robi śledztwo. Odkrywa.. wielki chaos na kolei
Obrazek
Pasażer PKP odkrył chaos i bałagan na zielonogórskiej kolei. Uważa, że o tragedię nietrudno. Napisał do marszałka, wojewody, ministra transportu, prokuratury, a nawet prezydenta RP. Ale słuchać go nikt nie chce. - Przywykliśmy do dziadostwa - mówi Mieczysław Pląder i sprawiedliwości poszuka w sądzie

Wszystko zaczęło się we wrześniu ub.r. Syn zielonogórzanina, student wrocławskiej uczelni jechał na ważny egzamin. Wsiadł do porannego pociągu pospiesznego "Hetman" na stacji w Zielonej Górze. Na dworcu centralnym we Wrocławiu miał być o godz. 9.12. Do egzaminu pozostałaby chłopcu bezpieczna godzina.

- Odwiozłem syna na dworzec i spokojny wróciłem do łóżka. Przed siódmą obudził mnie telefon. Syn był zrozpaczony, bo jeszcze nie dojechał do Nowej Soli. Minęło 1,5 godz., a pociąg nie przejechał nawet 20 km - odpowiada Mieczysław Pląder, ojciec studenta.

Okazało się, że pociąg wyjechał z Zielonej Góry z 40-minutowym opóźnieniem. Pląder nie chciał ryzykować, że syn obleje egzamin, wsiadł w samochód, odebrał syna z dworca w Nowej Soli i zawiózł go autem do Wrocławia.

O sprawie pewnie by zapomniał, gdyby nie fakt, że tydzień później syn znów kupił bilet na "Hetmana". Tym razem ojciec przezornie odprowadził go na peron. Pociąg znów nie ruszył o czasie. Po kwadransie oczekiwania ojciec ruszył w poszukiwaniu dyżurnego ruchu.

Nie sprawdzili hamulców


- Natknąłem się na kierownika pociągu, gdy ochrzaniał pracownika w pomarańczowej kamizelce. Mówił, że nie może odjechać, bo w pociągu nie wykonano przeglądu technicznego, próby hamulców.

Groził, że bez pisemnego protokołu nie pozwoli na jazdę. Po reprymendzie pracownik zabrał się za ostukanie kół pociągu - opowiada Pląder. Sam zapytał kierownika o powody opóźnienia. I się zdziwił.

- Kierownik żalił się, że przywożą go do Zielonej Góry taksówką z Poznania. Przyjeżdża na styk, a tu pociąg nieprzygotowany. A przecież tabor jedzie do Zamościa. To długa podróż, nie można narażać pasażerów - mówi Pląder.

- Kto inny jest właścicielem pociągu, kto inny torów. Jeszcze inny odpowiada za przygotowanie pociągu do jazdy. Jaką mam pewność, że inny kierownik, który spóźniony przyjeżdża na stację, nie wypełni procedur i wypuści niesprawny pociąg? - pyta Pląder - Na kolei panuje permanentny chaos organizacyjny. To się źle skończy.

Pociąg wreszcie odjechał, ale do Wrocławia dotarł z godzinnym opóźnieniem.

Pasażer pisze do ministra

Pląder, z zawodu doktor inżynier nauk technicznych, wykładał przed laty na Politechnice Zielonogórskiej budowę pojazdów. Zna się na rzeczy. Uważa, że bałagan na kolei może się zakończyć katastrofą. Postanowił interweniować. Senator Stanisława Iwana (PO) nie zainteresował się tematem. Wysłał pisma do marszałek Elżbiety Polak i wojewody Marcina Jabłońskiego.

- Wicemarszałek Jacek Hoffman, podobnie jak i wojewoda, odpisali, że infrastruktura kolejowa to nie ich kompetencje, i odesłali do ministra transportu - żali się Pląder.

Zielonogórzanin napisał do ministra Sławomira Nowaka i prezydenta Bronisława Komorowskiego. Odesłano go do PKP Intercity. - A odpowiedź PKP tylko potwierdziła moje przypuszczenia - komentuje Pląder.

Kolej wyjaśniła, że przyczyną opóźnienia było oczekiwanie na drużynę konduktorską, która jechała innym opóźnionym pociągiem. Pociąg miał poślizg, bo rozszalała się burza.

"Wyładowania atmosferyczne spowodowały usterkę urządzeń sterowania ruchem na odcinku Janowice - Marciszów" napisał w liście Janusz Kazior, wicedyrektor PKP Intercity.


"Jelenia" czy "Zielona"? Jaka to różnica?


Sęk w tym, że Janowice i Marciszów leżą na Dolnym Śląsku.

- A przecież kierownik pociągu mówił, że przywieziono go z Poznania. Coś nie zgadza - ciągnie Pląder. Zadzwonił do gabinetu Kaziora. Usłyszał, że dyrektor tylko podpisał się pod pismem. Autorka listu, pracowniczka jednego z departamentów przyznała, że burza owszem była, ale pod Jelenią Górą.

- Pomyliła ją z Zieloną Górą! Taki mają bałagan - opowiada Pląder

- Mamy totalny bezwład organizacyjny, fatalnie zorganizowany nadzór i kontrolę na zielonogórskim dworcu. Brak elementarnej odpowiedzialności za radosną i przypadkową działalność nazywaną przewożeniem pasażerów. A wieloletni pracownicy PKP tylko kwitują to uśmiechem - mówi Pląder.

Idę do sądu

O sprawie całej sprawie zawiadomił prokuraturę. Policjanci przesłuchali naukowca, ale prokuratura ostatecznie odmówiła wszczęcia śledztwa. Nie zauważyła w chaosie zagrożenia.

- Złożyłem zażalenie na decyzję prokuratorów. W marcu zajmie się nim sąd. Nie odpuszczę - zapowiada Pląder.

- Wobec kłamstwa PKP Intercity jestem bezsilny, a urzędnicy umywają ręce zamiast rozwiązywać realne problemy. Ten nie pojawił się z dnia na dzień. To są lata zacofania, a my już przywykliśmy do dziadostwa. Dziś pociągiem z Zielonej Góry do Wrocławia jedzie się 5 godzin, choć pomiędzy miastami jest 150 km. Podobno wykonaliśmy cywilizacyjny skok z klasą. Tylko, w którą stronę skoczyliśmy? - ucina.


źródło: http://zielonagora.gazeta.pl/zielonagor ... z2IstFUB19
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Koniec z podwójną ciągłą linią? Szykuje się rewolucja!
80 mln zł rocznie oszczędności przyniosłyby zmiany w przepisach pozwalające na inne znakowanie dróg - szacuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. GDDKiA chce m.in. zmniejszenia o połowę szerokości linii wyznaczającej skrajnię drogi.
Obrazek
Teraz taka linia umieszczana po obu stronach jezdni ma szerokość 24 cm. GDDKiA ocenia, że dla utrzymania bezpieczeństwa na drogach wystarczy 12-centymetrowe oznaczenie.
"To jedno z zaproponowanych resortowi transportu rozwiązań, tak jest np. w Niemczech. Wśród propozycji są też m.in. zastąpienie podwójnej linii ciągłej linią pojedynczą, wyeliminowanie podwójnych oznaczeń przy dojeździe do skrzyżowań z pierwszeństwem przejazdu czy inne oznaczenia węzłów drogowych i zjazdów" - powiedział PAP zastępca generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad Andrzej Maciejewski. "Taką infrastrukturę drogową również łatwiej utrzymać. Wolałbym mieć odświeżone co roku 12-centymetrowe pasy niż nieodnawialne dwa razy szersze" - dodał.

Maciejewski był jednym z gości posiedzenia sejmowej komisji spraw wewnętrznych, która w środę rozmawiała o bezpieczeństwie w ruchu drogowym.

"Nie oznacza to, że działamy w interesie firm wykonujących oznakowanie drogowe i chcemy na raz wykonać taką zmianę w całym kraju na wszystkich drogach. Zmiany byłyby stopniowe wprowadzane w ramach odnawiania oznakowania i stosowane przy budowie nowych odcinków dróg" - tłumaczył Maciejewski.

Więcej: http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosc ... ja,1886318
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Trzy projekty ustaw o związkach partnerskich: czym się różnią
Obrazek
Dziś w Sejmie głosowanie nad trzema projektami ustaw o związkach partnerskich. Dwa złożyły wspólnie SLD i Ruch Palikota, trzeci - Platforma Obywatelska. Projekty lewicy dają partnerom możliwość wspólnego rozliczania podatków, projekt PO na to nie pozwala. To tylko jedna z kluczowych różnic między projektami - poniżej wszystkie najważniejsze.
Obrazek
źródło: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... SlotII2img
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Baba pazerna na kasę, a nie lekarz i marszałek sejmu!

========================================= Komentarz internauty: ~ja -

Dostać nagrodę za którą można kupić nowy samochód to jest coś. W innym europejskim kraju na pewno by zrezygnowano z przyznania tak ogromnych nagród, zwłaszcza po społecznym oburzeniu. ======================================
Kopacz: Do koąca kadencji fundusz nagród dla Prezydium zamrożony
Marszałek Ewa Kopacz poinformowała w czwartek, że podjęła decyzję o zamrożeniu do koąca obecnej kadencji Sejmu funduszu nagród dla Prezydium. Taką propozycję przedstawiła na posiedzeniu Konwentu Seniorów, ale nie uzyskała ona jednolitej zgody.
Obrazek
- Zwołałam dzisiaj posiedzenie Konwentu Seniorów i na tym konwencie przedstawiłam konkretną propozycję. Ona nie uzyskała jednolitej zgody, ale wbrew temu podjęłam decyzję i ona będzie kluczowa. Do koąca tej kadencji fundusz nagród dla Prezydium Sejmu jest zamrożony i go nie ma. Taką decyzję mogłam podjąć jako marszałek Sejmu - powiedziała Kopacz dziennikarzom. Burza wokół nagród dla Prezydium Sejmu wybuchła po tym, gdy "Super Expres" napisał, że marszałek i wicemarszałkowie Sejmu otrzymali nagrody za 2012 rok - łącznie blisko 250 tys. zł. źródło: http://fakty.interia.pl/polska/news/kop ... um,1886463 Czytaj też : http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... emii_.html oraz to: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... e_.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Rząd ustępuje. Całe dochody z fotoradarów pójdą na budowę dróg
Obrazek
Projekt ustawy w tej sprawie jest gotowy. Posłowie PO złożą go w Sejmie - zapowiedział dziś na Twitterze minister transportu Sławomir Nowak

W ustawie budżetowej na 2013 r. rząd zapisał 1,5 mld zł dochodów z fotoradarów. To wystarczyło do rozpętania burzy. Rządowi zarzucono, że z fotoradarów zrobił maszynkę do zarabiania pieniędzy, że łupi kierowców. Na nic zdały się tłumaczenia rządu, że nie chodzi o pieniądze dla budżetu, że nadrzędnym celem jest poprawa bezpieczeństwa na polskich drogach.

Była to kolejna próba gabinetu Donalda Tuska sięgnięcia po pieniądze kierowców. Już w budżecie na 2012 r. zapisano 1,2 mld zł wpływów z fotoradarów. Tego wyniku nie udało się osiągnąć - pod koniec listopada wystawiono mandatów zaledwie za 24 mln zł. Główny Inspektorat Transportu Drogowego tłumaczył, że od policji i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przejął w tym roku przestarzały sprzęt. Te stare urządzenia robiły średnio... 7 zdjęć na dobę. I było ich mało. GITD rozpisał więc przetarg na zakup 300 nowoczesnych fotoradarów. Każdy z nich ma robić średnio 64 zdjęcia dziennie naruszających ograniczenia prędkości pojazdów. Cała sprawa się przeciągnęła. W końcu jednak przetarg rozstrzygnięto, radary kupiono i już fotografują kierowców łamiących przepisy.

Początkowo pieniądze z mandatów od kierowców sfotografowanych na łamaniu przepisów miały trafiać do wspólnego budżetowego worka. Teraz rząd się jednak najwyraźniej ugina pod falą krytyki. Pieniądze te mają iść na budowę dróg.

Według danych Komisji Europejskiej w 2011 r. Polska zajęła niechlubne pierwsze miejsce w Unii pod względem liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Jeszcze w 2010 r. w tej statystyce wyprzedzały nas Rumunia, Grecja i Bułgaria. Przez rok jednak w tych państwach wskaźnik śmiertelnych ofiar wypadków spadł o jedną szóstą, a u nas wzrósł o 7 proc. Polska psuła też statystyki Unii, która w 2001 r. postanowiła przez dekadę o połowę ograniczyć liczbę śmiertelnych ofiar na drogach. Zredukowała o 43 proc., a Polska tylko o 29 proc. - W 2010 r. wypadki drogowe kosztowały Polskę od 27 do 31 mld zł - szacował w zeszłym roku Radosław Czapski z Banku Światowego na konferencji "Okrągły stół bezpieczeństwa drogowego". To kwota równa ok. 2 proc. PKB Polski i większa niż deficyt budżetowy za 2011 r. Przekracza też wydatki na budowę nowych dróg w Polsce, a te przecież w ostatnich latach znacznie wzrosły.

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,132 ... z2Itta9ZVb
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W Senacie też były nagrody. 350 proc. pensji
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz poinformował, że w zeszłym roku przyznał nagrody dla Prezydium Senatu dwa razy. Nie chciał zdradzić konkretnych kwot
Obrazek
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz poinformował, że w zeszłym roku przyznał nagrody dla Prezydium Senatu dwa razy. Nie chciał zdradzić konkretnych kwot Borusewicz odniósł się do publikacji mediów na temat nagród przyznanych przez marszałków Sejmu i Senatu dla prezydiów obu izb. Poinformował dziennikarzy, że nagrody przyznał w czerwcu i grudniu. Borusewicz dodał, że wicemarszałkowie Senatu otrzymali 200 proc. wysokości swojego miesięcznego wynagrodzenia, a on sam - 350 proc. Nie chciał podać, jakie to są kwoty. - Praca marszałków jest znacznie bardziej intensywna, niż szeregowego parlamentarzysty. Uważam, że powinna być ona dobrze wynagradzana - podkreślił marszałek Senatu. Jak zaznaczył, we wrześniu oddał "znaczną część" swojej nagrody na pomoc dla poszkodowanych przez trąbę powietrzną, kwota umożliwiła odbudowę jednego z domów zniszczonego przez wichurę w gminie Smętowo Graniczne w województwie pomorskim. Dodał, że była to jego "indywidualna decyzja". - Nie mówiłbym o niej, gdyby nie zainteresowanie tą kwestią - powiedział Borusewicz. Borusewicz podkreślił, że Senat zwrócił do budżetu paąstwa jedną trzecią funduszu na nagrody (czyli prawie 200 tys. zł). Pytany, czy w 2013 roku również zamierza przyznać nagrody, Borusewicz powiedział: - Zobaczymy, jak marszałkowie będą pracować. Burza wokół nagród dla Prezydium Sejmu wybuchła po tym, gdy "Super Expres" napisał, że marszałek i wicemarszałkowie Sejmu otrzymali nagrody za 2012 rok - łącznie blisko 250 tys. zł. O nagrodach przyznanych w Senacie poinformowało radio RMF FM, które ujawniło, że Borusewicz przyznał sobie nagrody najpierw w wysokości 200 procent, a potem 150 procent miesięcznych zarobków, natomiast wicemarszałkowie Senatu otrzymali dwa razy po 100 procent. źródło: http://www.rp.pl/artykul/16,973640-Boru ... enatu.html Czytaj też: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Błaszczak: Arłukowicz jest złym ministrem, pacjenci go nie chcą
Bartosz Arłukowicz jest złym ministrem; nie chcą go pacjenci, nie chcą go lekarze, a my powinniśmy działać w imieniu obywateli - mówił podczas czwartkowej debaty w Sejmie nad wnioskiem PiS w sprawie odwołania ministra zdrowia Mariusz Błaszczak (PiS).
Obrazek
- Bartosz Arłukowicz mówi często i dużo, szkoda tylko że w żadnej wypowiedzi nie znalazło się stwierdzenie: przepraszam, zawiodłem, odchodzę - powiedział Błaszczak.

- Przyzwoity człowiek, który odpowiedzialnie pełni funkcję ministra zdrowia, w sytuacji, gdy drzwi oddziałów pediatrycznych są zamykane przed dziećmi, zrobiłby tylko jedno - odszedł - oświadczył szef klubu PiS.

Przypomniał wstrzymanie m.in. przez Centrum Zdrowia Dziecka planowych przyjęć pacjentów z powodu kłopotów finansowych na koniec 2012 r. - Nie było w historii wolnej Polski ministra, który pozwoliłby na taką sytuację - oświadczył.

"To hańba waszych rządów"


Więcej: http://fakty.interia.pl/polska/news/bla ... ie,1886527
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz internauty:
~km -
jak słysze z jego gęby słowo reformy to wiem że będzie jeszcze gorzej niż jest .a tak wogóle że tego stwora jeszcze nikt nie zastrzelił to dziwne

=========================================
Rostowski: Przystąpienie do strefy euro będzie wymagać dalszych reform
Minister finansów Jacek Rostowski powiedział w czwartek, że Polska przystąpi do strefy euro wtedy, gdy będzie do tego naprawdę dobrze przygotowana. Dodał, że będzie to wymagać dalszych reform, jednak rząd jest na nie gotowy.
Obrazek
- Chcemy przystąpić do strefy euro wtedy, kiedy będziemy naprawdę dobrze przygotowani. To będzie od nas wymagało dalszych reform. Jesteśmy gotowi te reformy stopniowo, nie szokowo, ale stanowczo, konsekwentnie wprowadzać - powiedział Rostowski w rozmowie z TVN CNBC w Davos.

Dodał, że reformy strukturalne będą wprowadzane, aby Polska mogła skorzystać na przystąpieniu do strefy euro, które w końcu nastąpi. - Po kilku latach, gdy będziemy naprawdę gotowi - powiedział.

Podkreślił, że Polska jest krajem, który w ciągu pięciu lat kryzysu wykazał odporność i dynamizm, notując najszybszy wzrost gospodarczy w Europie. - W zasadniczy sposób poprawiliśmy finanse publiczne, przeprowadziliśmy daleko idące reformy strukturalne. Podwyższenie wieku emerytalnego nie podobało się, ale było konieczne. To, że Polska gospodarka jest ogniem, a nie płomykiem, na to wskazuje to, co się teraz dzieje. W 2008-2009 wszystkie gospodarki Europy popadły w recesję, a Polska utrzymała, mimo że spowolniła (...), jednak ten wzrost. Teraz utrzymujemy podobny wzrost, prawdopodobnie nawet wyższy, niż w 2008-2009 roku - zaznaczył.

Dodał, że trzeba jednak reagować, a najbardziej skuteczną reakcją będzie dalsze obniżane stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.

źródło: http://biznes.interia.pl/raport/euro_w_ ... ac,1886542
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz pod artykułem:

~Kicia

Oto były właściciel poległego męczeńsko w połowie listopada 2011 r. kota Alika. Wielki obrońca wolskiego kartofla. Genialny logik i ignorant, wybitny dialektyk, strateg i twórca aksjomatu "białe jest białe", autor i podmiot olśniewających aktów, mistrz świata w OKO ("Odwracanie Kota Ogonem"). Domniemany mąż męża Jarosława. Obiekt westchnień wielu kobiet, w tym Jolanty Szczypińskiej i Marii Drewnowskiej. Niestety, wzorem Joanny d'Arc ślubował czystość aż do wygnania ostatniego wroga Ojczyzny, co nie pozwala mu na rozpraszanie uwagi miłostkami. Potomność odwdzięczyła się za jego starania nadaniem mu przydomka "Dziewicy Żoliborskiej". Należy z całą mocą podkreślić, że niespotykanie cyniczne i wyjątkowo brudne plotki o tym, że celibat Jarosława wynika z jego rzekomo odmiennej orientacji seksualnej, są jedynie perfidnymi kłamstwami, rozsiewanymi przez wrogów narodu, gdyż niesłychanie oczywiste jest dla wszystkich, że jest on biseksualistą. Sam premier, z charakterystyczną dla niego otwartością i prostolinijnością, przyznał w dniu 27.09.2007 podczas gospodarskiej wizyty w Łodzi, że jest wrażliwy na wdzięki obu płci: Posiada nadnaturalną i jedyną w swoim rodzaju wybitną zdolność do określania położenia swojego i innych ludzi w czasoprzestrzeni Pozwala mu to z jednej strony na uniknięcie takiej sytuacji, żeby stanął w miejscu, gdzie kiedyś stało ZOMO, z drugiej zaś na stwierdzenie zaistnienia takiego zdarzenia, jeśli w takim miejscu stanęli oni (oni = PO, Szkło Kontaktowe, TVN, Łże-elita, Szymon Majewski Show, szara sieć, Układ, WSI, liberałowie albo wszyscy ci, których tok myślenia nie zgadza się z ideologią PiS)

========================================
"Tygodnik Powszechny" pisze o przyszłości Jarosława Kaczyńskiego

"Powiedzieć, że relacje w trójkącie Lech–Jarosław–Jadwiga były szczególne, to powiedzieć mało – lepiej więc zilustrować rzecz przykładem" - pisze w najnowszym "Tygodniku Powszechnym" Michał Majewski. Dziennikarz przytacza swoją rozmowę z jednym z polityków PiS, który tuż przed wyborami prezydenckimi w 2010 roku mówił, że Jarosław Kaczyński swój start konsultował z bratem. - Jarosław często rozmawia z Lechem. Wtedy też - przytacza jego słowa Majewski.

Obrazek
Majewski w swoim tekście zastanawia się nad przyszłością prezesa PiS po utracie jego ukochanej matki. Jak przekonuje, "odejście Jadwigi Kaczyńskiej wpływa na polityka, który ma klucz do umysłów milionów Polaków".

Przytacza też rozmowy z osobami z najbliższego otoczenia Jarosława Kaczyńskiego. To według nich prezes PiS w ostatnim czasie mówi o swoim wieku, modlitwach i zwierza się: "jestem po drugiej stronie rzeki". Szczególnie uderzająca jest jednak relacja Majewskiego z rozmowy, do której doszło jesienią 2010 roku.

"2010 r. rozmawiałem z politykiem PiS o kampanii prezydenckiej, do której doszło niedługo po tragedii w Smoleńsku. Poseł i wówczas jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego mówił o rozterkach prezesa. O jego rozważaniach, czy powinien stawać w wyborcze szranki. Mój rozmówca stwierdził, że Jarosław Kaczyński skonsultował tę decyzję z bratem" - pisze Majewski. Dodaje też, że według tego polityka, prezes PiS "często rozmawia z Lechem".

Zdaniem dziennikarza to najlepszy sposób, by zilustrować nietypowe więzi, jakie łączyły braci Kaczyńskich i ich matkę. Kolejnym jest to, że Jarosław, już po śmierci brata, przez kilka miesięcy utrzymywał przed matką informacje o katastrofie smoleńskiej.

"Mikroświat niezwykłej więzi między bliźniakami i matką runął wiosną 2010 roku" - czytamy w tekście Majewskiego. Dziennikarz dodaje też, że symboliczny może być też fakt, że ostatnia rozmowa między braćmi dotyczyła właśnie Jadwigi Kaczyńskiej.

"Lech 20 minut przed katastrofą z satelitarnego telefonu, zainstalowanego na pokładzie tupolewa, zadzwonił do brata, by powiedzieć mu, że ostatnie wieści ze szpitala są optymistyczne" - pisze w "Tygodniku Powszechnym".

"Wiele osób zastanawia się, jak śmierć drugiej i ostatniej najbliższej osoby wpłynie na lidera prawicy. Czy będzie szedł w stronę życia wewnętrznego, osobistego i własnego? Czy też w perspektywie miesięcy, po oswojeniu się z kolejną stratą, na nowo rzuci się w wir polityki i odda się jej niemal w pełni, jak to bywało wcześniej?" - czytamy.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/tygodnik ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz internauty:
~50 latek -
"Co by tu jeszcze spieprzyć lub rozkraść" .... myśl przewodnia Donalda i Vincenta z błogosławieniem ( nie za darmo ) Janusza. Tak wygląda polityka egzotycznej koalicji.

==========================================

POLSKIE INWESTYCJE ROZWOJ: Pierwsze pieniądze na Program Inwestycje Polskie
23 stycznia zakończyła się budowa księgi popytu na pakiet akcji PKO BP SA, sprzedawanych wspólnie przez Ministerstwo Skarbu Państwa oraz Bank Gospodarstwa Krajowego o łącznej liczbie 153 102 731 akcji. Wartość transakcji wyniosła 5,2 miliarda złotych. Sprzedaż akcji przez Bank Gospodarstwa Krajowego umożliwi bankowi zwiększenie funduszy własnych, a przez to akcji kredytowej. Natomiast środki pozyskane przez Ministerstwo Skarbu Państwa wysokości 856,2 miliona złotych zasilą przychody z prywatyzacji.
Obrazek
Transakcja ta jest kolejnym etapem realizacji Programu Inwestycje Polskie, który zakłada stopniowe zwiększanie kapitałów obu filarów Programu, czyli Banku Gospodarstwa Krajowego i Polskich Inwestycji Rozwojowych. Głównym czynnikiem ograniczającym możliwości finansowania przez BGK dużych projektów infrastrukturalnych jest wielkość funduszy własnych. Skala obecnie realizowanych projektów inwestycyjnych przez Bank spowodowała, że dla niektórych transakcji wykorzystanie limitu koncentracji jest bliskie 25 procent funduszy własnych. Sukces przeprowadzonej transakcji istotnie zwiększa możliwości Banku w zakresie prowadzonej akcji kredytowej oraz potencjalnego jednostkowego zaangażowania - powiedział Dariusz Daniluk, prezes BGK.

Więcej: http://biznes.interia.pl/gieldy/news/pi ... ie,1886553
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Awantury o kasę ciąg dalszy...
==================================

Komentarze internautów:

andrzej.frant

Za późno, mleko już się wylało,
wy pazerne, chytre dziady.


----------------------------------------

anty-lady

Syty głodnego nie zrozumie.

Jak wytłumaczyć 2/3 Polaków, którzy zarabiają poniżej 1500 na rękę miesięcznie, że "to tylko 20 parę tysięcy"?


=======================================

Marszałkowie Sejmu oddają premie na cele charytatywne. Ale dopiero po medialnej burzy
Obrazek
Blisko 250 tys. złotych przeznaczone na premie dla Prezydium Sejmu ma trafić do potrzebujących. Tak zadeklarowali marszałek Sejmu i wicemarszałkowie, ale dopiero po nagłośnieniu sprawy w mediach.

O tym, że marszałek Sejmu i wicemarszałkowie Sejmu otrzymali premie za 2012 rok, napisał jeden z tabloidów. Według tego źródła nagrody łącznie wyniosły blisko 250 tys. zł; marszałek Ewa Kopacz (PO) otrzymała 45 tys. zł, wicemarszałkowie: Cezary Grabarczyk (PO), Marek Kuchciński (PiS), Wanda Nowicka (RP), Eugeniusz Grzeszczak (PSL) i Jerzy Wenderlich (SLD) - po 40 tys. zł.

Kopacz: Nagroda dla hospicjum

Ewa Kopacz poinformowała w czwartek dziennikarzy, że swoją nagrodę przekaże na cele charytatywne, m.in. do hospicjum w Pucku.

Grabarczyk: Pani uniemożliwia mi pracę

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... ywne_.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Zgadzam się z panem Cioskiem całkowicie...
=========================================

Stanisław Ciosek: przetopić wrak Tu-154M, tę kupę żelastwa
- Mam nadzieję, że ten wrak (samolotu Tu-154M - red.) jak najszybciej zniknie z naszych oczu i ta kupa żelastwa zostanie przetopiona - mówi Onetowi Stanisław Ciosek, były ambasador Polski w Rosji. I dodaje - komentując oświadczenie unijnej komisji wzywające Rosjan do zwrotu wraku - że "polski obłęd i smoleńską zarazę zanieśliśmy nawet do Europy".
Obrazek
(...) - Szczątki samolotu są potrzebne prokuratorom, a nie Polakom. Mam nadzieję, że ten wrak jak najszybciej zniknie z naszych oczu i ta kupa żelastwa zostanie przetopiona. Jestem przeciwny tworzeniu kultu przedmiotów. Obawiam się jednak, że rację mają ci publicyści, którzy twierdzą, że obłęd związany z wrakiem zacznie się na dobre, gdy on wróci do Polski - mówi Onetowi Stanisław Ciosek. (...)

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-oneci ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz pod artykułem:

3. Dodane przez no, w dniu - 24-01-2013 18:43

Kolejarze maja rację, nie chodzi im o PODWYŻKI, chodzi o prawa które posiadają:
energetycy - zniżki na prąd,
policjanci i wojskowi - prawa emerytalne,
pracownicy MZK - zniżki w komunikacji miejskiej
a pracownikom PKP chce się zabrać NIEWIELKI zniżki (nie darmowe bilety) na przejazdy tak, jakby co drugi podróżujący był kolejarzem.
POPIERAM STRAJK KOLEJARZY - na zachowaniu ich przywilejów nic nie straci obywatel a spółki PKP i tak nic na tym nie zyskaja

===================================

Kolejarze strajkują, pociągi czekają na stacjach
Zapowiadany na piątkowy poranek strajk kolejarzy może sprawić problem także podróżnym Przewozów Regionalnych. Te wprawdzie nie zamierzają protestować, ale może się zdarzyć, że pociąg czy szynobus nie będzie mógł wyruszyć na trasę z powodu strajku innych, na przykład energetyków.


Kolejarze czterech spółek PKP - Intercity, Cargo, Energetyka i Polskie Linie Kolejowe zapowiadają na piątek dwugodzinny strajk. Najprawdopodobniej od 7.00 do 9.00 pociągi nie wyruszą ze stacji. Kolejarze zdecydowali się na ten krok, ponieważ nie mogą się porozumieć z PKP w sprawie ulg przejazdowych. Przewozy Regionalne do strajku się nie przyłączają, ale kolegów z innych spółek popierają. - Uważamy, że nie powinno się odbierać kolejarzom przywileju przejazdowego, który mamy od dziesiątków lat, zreszta jednego z ostatnich. Nie zależy nam w jakiej klasie mają to być przejazdy, ale by były - powiedział Czesław Prałat ze związków zawodowych Wielkopolskich Przewozów Regionalnych.

Jeżeli dojdzie do strajku, to także pasażerowie Przewozów muszą się liczyć z utrudnieniami. - Może się zdarzyć, że dyżurny ruchu na stacji w Lesznie czy Poznaniu nie wyświetli semafora i wtedy pociąg nie ruszy, albo będzie zielone światło na semaforze, ale nie będzie prądu w sieci trakcyjnej - tłumaczy Czesław Prałat i zapewnia, że nie dojdzie do sytuacji, w której pociąg zostanie zatrzymany już w trakcie podróży, na przykład gdzieś w polu. (han)

źródło: http://elka.pl/content/view/62176/80/

Czytaj też: http://elka.pl/content/view/62180/80/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Mało brakowało. Sejm odrzucił wniosek o odwołanie ministra Arłukowicza
Sejm odrzucił wniosek o odwołanie ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza. Wniosek o wotum nieufności dla szefa resortu zdrowia złożył klub PiS, oceniając, że prowadzi on "fatalną politykę zdrowotną".

Wniosek o wotum nieufności poparło 220 posłów; 232 za głosowało przeciw; nikt nie wstrzymał się od głosu. Większość wymagana do odwołania ministra wynosi 231 głosów. Różnica była więc niewielka - tylko 12 posłów.

Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... lanie.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Donald Tusk krytykuje premie dla prezydium Sejmu
Donald Tusk krytycznie ocenił decyzję prezydium Sejmu, które przyznało sobie premie. - Ta decyzja nie była, delikatnie mówiąc, zbyt fortunna - przyznał. Podkreślił jednak, że błyskawiczna reakcja Ewy Kopacz i przekazanie tych pieniędzy na cele dobroczynne zamyka dla niego ten temat.
Obrazek
Burza wokół nagród dla Prezydium Sejmu wybuchła po tym, gdy "Super Expres" napisał, że marszałek i wicemarszałkowie Sejmu otrzymali nagrody za 2012 rok - łącznie 245 tys. zł. Kopacz otrzymała 45 tys. złotych, wicemarszałkowie: Cezary Grabarczyk (PO), Marek Kuchciński (PiS), Wanda Nowicka (RP), Eugeniusz Grzeszczak (PSL) i Jerzy Wenderlich (SLD) - po 40 tys. złotych.

- Od zawsze tak było i zawsze ta kwestia była traktowana nieco dwuznacznie. To jest trudne do zaakceptowania, zwłaszcza w ostatnich latach. Nie możemy sobie dawać nagród, gdy nie możemy dać ludziom podwyżek. Przynajmniej tyle politycy muszą zrozumieć - tłumaczył dziennikarzom w Sejmie Tusk.

Więcej: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/donald-t ... omosc.html
=========================
A tych premii w senacie już nie krytykuje ?
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM