Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Kobiet z dziećmi nie opłaca się zatrudniać
LIST DO REDAKCJI. List czytelniczki szukającej pracy po studiach polonistycznych i dziennikarskich zapewne wzbudził wiele emocji wśród humanistów i niehumanistów. Jestem również humanistką. Niestety lub stety, mamy takie czasy, że trzeba być elastycznym.

Mam kilkunastoletnie doświadczenie i cztery lata przerwy związanej z urodzeniem dziecka i urlopem wychowawczym, teraz chcę ponownie wrócić na rynek pracy. Podczas urlopu wychowawczego podejmowałam się różnych działań i wykonywałam różne zlecenia zgodnie z moją profesją. Przez ten czas doświadczyłam wielu porażek, ale one były dla mnie nauką i pokazywały, co mogę zmienić w przyszłości.

Obecnie chcę wrócić na etat. I nie jest łatwo, jeśli chodzi o pracę dla kobiet, które były menedżerami. Jeśli chodzi o samą pracę, to różne punkty widzenia zależą od tego, czy szuka jej kobieta czy mężczyzna, również od tego, jaki start w życiu miała ta osoba oraz od jej osobowości.

W dzisiejszych czasach na pewno trzeba być silnym psychicznie i nie analizować przeszłości. Kobiety, które już podjęły się wychowania dzieci, mają mniejszą siłę przebicia na bardzo wymagającym rynku pracy. Sama tego doświadczyłam, gdy usłyszałam na rozmowie rekrutacyjnej: "Szkoda, że miała pani przerwę w pracy". Trudno nie mieć przerwy, kiedy decydujemy się na macierzyństwo, pomyślałam sobie.

Drugi cios odebrałam na szkoleniu z prawa pracy, gdzie omawiane były zmiany, które mogą wejść w tym roku do Kodeksu pracy. Poczułam się osobiście dyskryminowana (jeśli można to tak nazwać), kiedy usłyszałam od prawnika: "Który przedsiębiorca chciałby zatrudnić kobietę, która ma rok przerwy w pracy i małe dziecko - wiadomo, dziecko choruje, a jej stanowisko jest obsadzone". Takie sformułowanie padło przy omawianiu tematu rocznego macierzyńskiego dla kobiet/rodziców/opiekunów.

Kilka lat temu podchodziłam to tych spraw bardzo roszczeniowo. Teraz widzę, że to nie ma sensu. Trzeba życie wziąć we własne ręce i iść do przodu. Myślę, że humanista jest osobą, która może działać w różnych obszarach, jednak nie zawsze mamy wiedzę, że w innym charakterze też możemy pracować. Może warto skorzystać z doświadczeń różnych osób.

Wszystkim szukającym pracy tym zaraz po studiach i tym z doświadczeniem życzę udanego i pracowitego nowego roku.

Cały tekst: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... z2I2XwxpYm
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


W Katowicach płacą najlepiej
W stolicy Górnego Śląska zarabia się prawie 5 tys. zł. W Białymstoku niecałe 3 tys. zł.
Obrazek
W pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach funkcjonujących w Katowicach wyniosło 4962 zł i było o 170 zł wyższe niż w tym samym okresie roku poprzedniego - wynika z danych Urzędu Statystycznego we Wrocławiu. Pod względem wzrostu zarobków nieco lepiej było tylko w Warszawie, gdzie średnia płaca wzrosła w tym czasie o 188 zł - do 4804 zł, a także w Łodzi, gdzie zwiększona została o 174 zł - do 3344 zł. W pozostałych miastach wojewódzkich podwyżki wynagrodzeń były mniejsze i w efekcie zwiększył się płacowy dystans dzielący je do Katowic.

W pierwszych trzech kwartałach ubiegłego roku przeciętne wynagrodzenie w przedsiębiorstwach funkcjonujących w Katowicach wyniosło 4962 zł i było o 170 zł wyższe niż w tym samym okresie roku poprzedniego - wynika z danych Urzędu Statystycznego we Wrocławiu. Pod względem wzrostu zarobków nieco lepiej było tylko w Warszawie, gdzie średnia płaca wzrosła w tym czasie o 188 zł - do 4804 zł, a także w Łodzi, gdzie zwiększona została o 174 zł - do 3344 zł. W pozostałych miastach wojewódzkich podwyżki wynagrodzeń były mniejsze i w efekcie zwiększył się płacowy dystans dzielący je do Katowic.

- Od lat przeciętne zarobki w stolicy Górnego Śląska windują górnicy, których wynagrodzenia rosną niezależnie od koniunktury gospodarczej, w wyniku nacisków silnych związków zawodowych. Ponadto w mieście tym jest też dużo firm związanych z przemysłem przetwórczym, które również dobrze płacą pracownikom - ocenia Piotr Bujak, główny ekonomista Nordea Banku. Dodaje, że w Warszawie średnie pensje są wysokie, bo podnoszą je mieszczące się w stolicy centrale przedsiębiorstw zatrudniające specjalistów, których trzeba dobrze wynagradzać. - Ponadto w Warszawie są najwyższe koszty utrzymania, co również wpływa na poziom płac - twierdzi Bujak.
Na trzecim miejscu w rankingu płacowym znalazł się Gdańsk. W ubiegłym roku stracił on nieco do lidera, ale średnia pensja w tym mieście była i tak wysoka - wyniosła 4652 zł, była więc tylko o 310 zł niższa niż w Katowicach. O wysokich zarobkach w Gdańsku decydują liczne inwestycje realizowane w tym mieście, wśród których są m.in. przedsięwzięcia związane z budową Gdańskiego Terminalu Kontenerowego DCT. Dobrze płaci także m.in. Grupa Lotos - drugi po Orlenie producent paliw w Polsce.

Na płacowej mapie Polski są jednak miasta, w których nie dość, że zarabia się niewiele, to jeszcze coraz mniej w porównaniu z Warszawą czy Katowicami. Na przykład w Białymstoku, Zielonej Górze i w Gorzowie Wielkopolskim pensje są aż o 1870-2050 zł niższe niż w stolicy Górnego Śląska i wynoszą 2,9-3,1 tys. zł. - To nie przypadek. W tych aglomeracjach mało jest dużych firm, zwłaszcza rozwiniętych technologicznie, zatrudniających specjalistów o wyjątkowych umiejętnościach, którym oferuje się solidne wynagrodzenia - podkreśla Bujak. Dominują w nich małe i średnie firmy, w których zwykle płaci się wyraźnie mniej. Ponadto nie jest tajemnicą, że w małych przedsiębiorstwach dość często płaci się pod stołem, aby zmniejszyć koszty i nie płacić podatków. To niekorzystnie wpływa na oficjalny poziom płac w niektórych miastach.

Co gorsza, w najbliższym czasie rozwarstwienie płacowe może się jeszcze powiększyć. Eksperci zwracają bowiem uwagę, że mniejsze ośrodki miejskie (a do takich zalicza się m.in. Gorzów Wielkopolski i Zieloną Górę) odczują spowolnienie gospodarcze bardziej niż duże aglomeracje. Ze stopniowym zacieraniem w płacach między miastami będziemy mieli do czynienia dopiero wtedy, gdy powróci lepsza koniunktura i poprawi się sytuacja na rynku pracy.
Obrazek
źródło: http://biznes.interia.pl/praca/news/w-k ... ej,1883245
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Jestem bezrobotny. Codziennie mam ochotę wyjechać z kraju
LIST CZYTELNIKA. Chciałbym się wdać w krótką polemikę z autorem listu "Humanistko bez pracy, wiedziałaś, na co się piszesz". Na wstępie krótka uwaga, jak można się domyślić, jestem bezrobotnym humanistą. Mam za sobą pięć lat studiów, około dwóch lat bujania się po różnych firmach, sześć lat działalności w stowarzyszeniu pozarządowym przy projektach polskich i międzynarodowych, trzy lata w kole naukowym, kilkanaście zorganizowanych konferencji, biegły angielski, prawo jazdy kategorii B oraz numer buta 43.

Wszystko to nie przysporzyło mi jednak żadnego stałego zatrudnienia. Po powierzchni pływam tylko dzięki temu, że umiem pisać teksty wszelakie, ale to wrodzony talent, a nie zasługa takich czy innych studiów, praktyk, wolontariatów...

Tak, mam pretensję do systemu. Nie tylko edukacji, bo ta wcale nie jest taka tragiczna, ale przede wszystkim do firm, które na stanowiska humanistyczne zatrudniają byle kogo. Założenie jest takie, że do urzędu nadaje się każdy, bo przecież wystarczy przesuwać papiery. Obsługa klienta? Posadźmy małpę, niech dzwoni, damy jej równowartość kiści bananów i będzie OK.

Humanista humaniście jednak nierówny. Do pracy w urzędzie potrzebna jest zdolność do łatwego rozumienia aktów prawnych, do obsługi klienta szereg zdolności miękkich, itd. Co jakiś czas słyszę, jak pracodawcy narzekają, że nie umiemy myśleć. Część ludzi na pewno nie błyszczy inteligencją, ale systemy rekrutacyjne są, jakie są i odsiewy odbywają się na podstawie śmiesznych kryteriów. Nazatrudnialiście do działów HR ludzi bez kompetencji, bo wydawało wam się, że humanista to humanista, teraz oni nie potrafią znaleźć wam humanistów z prawdziwego zdarzenia, których byście chętnie zatrudnili.

Na koniec dodam tylko, że każdego dnia mam ochotę wyjechać z kraju, chociaż żyję w dużym mieście. W każdym z odwiedzanych przeze mnie krajów praca dla mnie znajdowała się od ręki, po prostu szedłem na rozmowę, dostawałem tydzień płatnego okresu próbnego i gotowe. Tak było w Wielkiej Brytanii, tak był w Holandii i tak jest zapewne w każdym innym cywilizowanym kraju. Także winny jest system i brak sensownej rekrutacji, a nie durni bezrobotni humaniści bez kompetencji.

źródło:: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3674 ... z2I3c7ldly
Obrazek
Początkujący
Początkujący
Posty: 57
Rejestracja: 04 lis 2012, 00:06
Kontakt:
Awatar użytkownika
Początkujący
Początkujący

Post autor: Magda_S »

NEVIL pisze:LIST CZYTELNIKA.
W każdym z odwiedzanych przeze mnie krajów praca dla mnie znajdowała się od ręki, po prostu szedłem na rozmowę, dostawałem tydzień płatnego okresu próbnego i gotowe. Tak było w Wielkiej Brytanii, tak był w Holandii i tak jest zapewne w każdym innym cywilizowanym kraju.
Jaaaaaa, zazdroszczę. Ja bezskutecznie wysyłałam CV do Niemiec i Wielkiej Brytanii.
Nie chcę wyjść na przemądrzałą, ale po co mieszkać w Polsce w dużym mieście, skoro za granicą można znaleźć pracę od ręki?
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

PIT od świadczeń dla pracowników do Trybunału
PKPP Lewiatan złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, w którym domaga się uznania za niezgodne z konstytucją przepisów, pozwalających urzędom skarbowym żądać podatku od dodatkowych świadczeń pracowniczych, np. od udziału w imprezie integracyjnej.

O swoim wniosku Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan poinformowała w czwartek w informacji prasowej.

Chodzi o takie świadczenia nieodpłatne, gdy np. pracodawca organizuje pracownicze spotkania integracyjne, kupuje polisy odpowiedzialności cywilnej dla członków zarządów, rad nadzorczych oraz dla innych grup pracowników, gdy wykupuje polisy na życie dla pracowników, albo organizuje zbiorowy transport pracowników do pracy.

Więcej: http://prawo.rp.pl/artykul/792628,97111 ... unalu.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Używki dozwolone przy biurku

E-papierosa nie dotyczy ustawowy zakaz palenia w miejscach publicznych. W świetle prawa 
jest on formą inhalatora.


Czy można wprowadzić całkowity zakaz palenia w firmie – także i e-papierosów? I czy taka regulacja nie jest dyskryminująca dla palaczy? – pyta czytelniczka.
Skoro e-papieros nie podlega pod zakaz palenia, to szef nie może zabronić pracownikowi aplikowania takiej używki podczas pracy w ramach klasycznego zakazu palenia tytoniu. Opinię tę podziela resort pracy twierdząc, że zakaz palenia wyrobów tytoniowych w pomieszczeniach zakładów pracy określony w ustawie z 
9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (DzU z 1996 r. 
nr 10, poz. 55 ze zm.; dalej ustawa tytoniowa) nie dotyczy 
e-papierosów niezawierających w swoim składzie tytoniu. W art. 2 ust. 2 ustawy tytoniowej określenie „wyroby tytoniowe" oznacza wszelkie wyprodukowane z tytoniu wyroby, takie jak papierosy, cygara, cygaretki, tytoń fajkowy, machorka i inne, zawierające tytoń lub jego składniki, z wyłączeniem produktów leczniczych mających w składzie nikotynę.

źródło: http://prawo.rp.pl/artykul/792850,97057 ... pracy.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Jak wynegocjować wymarzone wynagrodzenie w czasie rekrutacji?
Niedziela, 20 stycznia (06:00)

Idąc na rozmowę kwalifikacyjną, trzeba zaprezentować się jako odpowiedni kandydat na dane stanowisko i umieć odpowiedzieć nawet na najtrudniejsze pytania rekrutera - w tym dotyczące oczekiwanego wynagrodzenia. Jak zatem przygotować się do negocjacji płacowych na etapie starania się o pracę?
Obrazek
Rozmowy o pieniądzach nie są łatwe ani przyjemne, dlatego należy się dobrze do nich przygotować. Negocjacje płacowe są szczególnie trudne w czasie starania się o pracę.

- Z jednej strony kandydat ubiega się o dane stanowisko, więc obawia się, by nie żądać więcej niż potencjalny pracodawca będzie w stanie zapłacić, co spowoduje odrzucenie jego aplikacji. Z drugiej zaś - jeśli poda niższą kwotę od oczekiwanej, wynagrodzenie nie będzie go satysfakcjonowało i motywowało do ciężkiej pracy, co w krótkim czasie doprowadzi do frustracji - mówi Małgorzata Majewska, ekspert monsterpolska.pl.

Z tego powodu trzeba się dobrze przygotować do rozmowy o pensji, by podać rozsądną, adekwatną do danego stanowiska, a jednocześnie satysfakcjonującą kwotę. Jak to zrobić?

Dobry research to podstawa

Warto pamiętać, że decyzje dotyczące wynagrodzenia podejmowane są na podstawie wielu kryteriów - m.in. budżetu ustalonego odgórnie przez zarząd firmy, kwoty zarabianej przez innych pracowników na podobnych stanowiskach czy danych rynkowych na temat płac w danym zawodzie.

- Trzeba odrobić pracę domową. Kandydat powinien orientować się, jakie są średnie zarobki na danym stanowisku w branży, na jaki pakiet socjalny, dodatki i premie można liczyć. Jeśli to możliwe, warto wykorzystać swoją sieć kontaktów, by dowiedzieć się, jakie zwyczaje panują w firmie, do której aplikujemy - radzi Małgorzata Majewska.

Więcej: http://biznes.interia.pl/praca/news/jak ... ie,1882964
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Obrazek
Poruszenie we Włoszech wywołał oryginalny protest absolwenta uniwersytetu, który nie może znaleźć pracy zgodnej z wykształceniem. Na aukcjach internetowych wystawił swój dyplom, ponieważ - jak mówi - na nic mu się nie przydaje. Cena wywoławcza - 1 cent.

"Sprzedam zbędny dyplom z politologii" - takie ogłoszenie wraz ze zdjęciem oprawionego dokumentu zamieścił na kilku aukcjach internetowych 26-letni Giorgio Tedone z Rzymu, absolwent uniwersytetu La Sapienza, który nie może znaleźć pracy odpowiadającej kierunkowi ukończonych studiów. Opuścił Wieczne Miasto i pracuje jako kelner w Turynie. Przyznaje, że nie widzi żadnych perspektyw na przyszłość.

W ogłoszeniu Tedone wyjaśnił, że jego gest jest prowokacją

"Ten wykwintnie ozdobiony pergamin możemy tylko zwinąć w rulonik, żeby zrobić z niego lornetkę i patrzeć przez nią na gwiazdy w nocy, gdy pracujemy jako kelnerzy albo w ciągu dnia w sklepach, gdzie jesteśmy sprzedawcami" - napisał absolwent.

Jego prywatny protest przeciwko znanej wielu jego rówieśnikom sytuacji, nagłośniony przez największe portale społecznościowe, spotkał się z dużym oddźwiękiem i wyrazami poparcia oraz solidarności. Wywołał też zarówno w sieci, jak i na łamach prasy, dyskusję na temat rekordowo wysokiego bezrobocia wśród młodzieży we Włoszech, wynoszącego 36 procent. Przypomina się, że dotyczy ono także absolwentów wyższych uczelni. Według statystyk bez pracy jest co piąty z nich.

źtódło: http://praca.wp.pl/title,Prowokacja-abs ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


W Kujawsko-Pomorskiem zarabia się najgorzej w kraju
Obrazek
Średnia pensja u nas niższa o 14,1 proc. niż przeciętna w kraju. Pracy nie ma w regionie niemal 149 tys. osób

23-letnia Marta Kraszkiewicz zarabia niewiele ponad tysiąc zł. Pracuje w dziale sprzedaży jednej z bydgoskich firm.

- Jeszcze studiuję, ale nie mieszkam już z rodzicami. Muszę z tych pieniędzy opłacić wszystkie rachunki i się wyżywić - mówi. - Żyję bardzo skromnie. Kino? Restauracje? Wyjścia do klubu ze znajomymi? Mnie na to nie stać. Na dobry telefon komórkowy i markowe ciuchy - też nie. Wchodzę do Focusa i patrzę na metki z cenami, a nie na kolor czy fason ubrań.


Kraszkiewicz zamierza po studiach pożegnać się z miastem. - Nie widzę tu dla siebie perspektyw - mówi. - Wyjadę. Może do Poznania. Tam zarobki są większe, ludziom żyje się łatwiej. Poszukam pracy jako marketingowiec, coach albo rekruter. Jeśli się nie uda - wyjadę za granicę. Byle nie zostać i nie klepać biedy w Bydgoszczy.

Ze styczniowego raportu Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że średnia pensja w naszym województwie w pierwszych trzech kwartałach zeszłego roku wynosiła 3270,90 zł brutto. Jest niższa o 14,1 proc. od przeciętnej w kraju. I jest jedną z najniższych w Polsce. Mniej zarabiali w tym czasie tylko mieszkańcy trzech województw: podkarpackiego, lubuskiego i warmińsko-mazurskiego. Ale dysproporcje w pensjach w najsłabiej zarabiających regionach są nieznaczne. Najmniej w kraju pracodawcy płacą na Warmii i Mazurach. Tam średnie wynagrodzenie jest zaledwie o 55 zł niższe niż u nas.

W drugą stronę różnice są kolosalne. W tym samym czasie w województwie mazowieckim pracownicy średnio zarabiali ponad 4,6 tys. brutto, a na Śląsku 3,9 tys. zł.

- Mnóstwo bydgoszczan nie wiąże końca z końcem - mówi Wiesława Kowalska, księgowa w jednym z bydgoskich przedszkoli z ponad 30-letnim stażem pracy. - Zarabiam 1,2 tys. zł. Na szczęście mąż, pracownik służb ochrony państwa, dostaje dobrą pensję. Dzięki temu żyjemy normalnie. Ale widzę, co się dookoła dzieje. Koleżanki - nauczycielki i sprzątaczki, co chwila przychodzą po nisko oprocentowane pożyczki z funduszu pracowniczego. Wiele z nich chciałoby wyjechać gdzieś, gdzie żyje się łatwiej, ale już za późno. Tu mają rodziny, zapuściły korzenie. Ale znam też sporo młodych rodziców naszych przedszkolaków, którzy żyją ze sobą na odległość, bo jedno z nich pracuje za granicą.

Niskie płace w Kujawsko-Pomorskiem są odbiciem kondycji naszego rynku pracy. Niemal 149 tys. osób w naszym województwie nie ma pracy. Stopa bezrobocia sięga już 17,3 proc.

W Bydgoszczy jest dużo niższa - 8,4 proc. Ale z miesiąca na miesiąc rośnie. Tylko w ostatnich dwóch tygodniach w pośredniaku zarejestrowało się ponad tysiąc osób. Wkrótce szukać zajęcia będzie też niemal 500 zwolnionych z Zachemu.

- A zasada jest prosta - jeśli o pracownika trudniej - bardziej się go ceni i więcej mu płaci - mówi Tomasz Zawiszewski, dyrektor bydgoskiego pośredniaka. Ale podkreśla, że nie tylko stopa bezrobocia ma wpływ na niskie pensje. - Nie lokują się u nas duże koncerny, korporacje, jak w Poznaniu czy Warszawie - mówi. - Ich kierownictwo zawyża średnią wynagrodzeń. Tam są prezesi, u nas - zakłady produkcyjne. I to pokazują też statystyki. Poza tym koszty życia w naszym regionie są trochę niższe, i to pracodawcom stwarza możliwość oferowania mniejszych pensji.

Jest jedna dobra wiadomość. Branża IT, jedna z najlepiej płatnych, jest jednocześnie jedną z najprężniej rozwijających się w naszym mieście. Rąk do pracy w ostatnich miesiącach szukało wiele firm, m.in. Mobica, SDL, Alcatel-Lucent czy Atos.


Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,132 ... z2IhOCYVLW
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Kto dostanie trzynastkę
Obrazek
Mimo zapowiedzi likwidacji trzynastki nadal obowiązują. Pracownicy administracji publicznej mają je dostać do końca marca. I być może dostanie je dodatkowa grupa zatrudnionych.

Rząd w czerwcu zeszłego roku zapowiadał nowelizację Ustawy o służbie cywilnej, która miała zmienić wynagrodzenia urzędników. Głównym powodem do wprowadzenia zmian były oszczędności spowodowane zwiększającą się dziurą budżetową. Od tego roku miały zniknąć trzynastki, a pensje miały zostać zamrożone na kolejne lata. Tymczasem, dodatkowe wypłaty nie tylko nie zniknęły, a prawo do nich zyskać może dodatkowa grupa zatrudnionych.

Dla kogo wypłata?


Na trzynastkę mogą liczyć pracownicy oraz byli pracownicy budżetówki (to m.in.: pracownicy urzędów marszałkowskich, wojewódzkich samorządowych jednostek organizacyjnych, starostw powiatowych, powiatowych jednostek organizacyjnych, urzędów gmin, jednostek pomocniczych gmin, gminnych jednostek budżetowych i samorządowych zakładów budżetowych).

Więcej: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,904 ... #BoxBizTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Najniższa stawka 10 zł i 50 gr. Związkowcy chcą godzinowego minimum płacowego
Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych postuluje wprowadzenie w Polsce godzinowego minimum płacowego. Z wyliczeń szefa OPZZ Jana Guza, wynika, że najniższa stawka godzinowa powinna wynosić 10 złotych i 50 groszy.

Od nowego roku najniższe wynagrodzenie miesięczne wynosi1600 złotych brutto. Jak mówi Informacyjnej Agencji Radiowej szef OPZZ Jan Guz, byłoby o wiele lepiej, gdyby płacono za godzinę. Z wyliczeń przewodniczącego wynika, że najniższa stawka godzinowa powinna wynosić 10 złotych i 50 groszy. Jan Guz podkreśla, że powinno się dążyć do tego, by minimalne wynagrodzenie nie było niższe niż 50 procent średniej krajowej.

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak Kamysz nie jest zachwycony propozycją OPZZ. Jak mówi IAR obecnie obowiązujące zasady ustalania płacy minimalnej powinny pozostać. Dodał, że w tym roku płaca ta wzrosła w stosunku do roku ubiegłego o 100 złotych.

Przeciwnicy podwyższania najniższego wynagrodzenia za pracę uważają, że im wyższa płaca minimalna, tym mniej osób z najniższymi kwalifikacjami znajduje pracę. Wysoka płaca minimalna jest szkodliwa dla rynku pracy, gdyż pracodawcy w takiej sytuacji proponują albo tak zwane umowy śmieciowe albo pracę na szaro - mówi IAR ekonomista profesor Witold Orłowski.

Wynagrodzenie w okresie pierwszego roku pracy zatrudnionego może być niższe niż 1600 złotych. Nie niższe jednak, niż 80 procent wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę.

źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... owego.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Czy wyższe wykształcenie chroni przed bezrobociem?
Nawet 18 mln wykształconych pracowników do 2020 r. będą potrzebowali pracodawcy z krajów OECD. Eksperci zapowiadają, że już niedługo rozwinięte gospodarki świata odczują niedobór wykwalifikowanych pracowników z wyższym wykształceniem. Z kolei w tym czasie 32-35 mln osób z wykształceniem średnim może dotknąć bezrobocie. Czy wyższe wykształcenie dla młodych osób w Polsce jest sposobem na znalezienie dobrej posady i ochroną przed bezrobociem?
Obrazek

Kryzys gospodarczy najmocniej dotknął ludzi młodych do 24 roku życia. Raport „Młodzi na rynku pracy” pokazuje, że Polska znajduje się na 9-tym miejscu wśród 25 krajów UE z największym bezrobociem w tej grupie wiekowej. Według wyliczeń Międzynarodowej Organizacji Pracy obecnie ok. 75 milionów młodych ludzi na całym świecie szuka pracy, a szanse na jej znalezienie mają aż trzy razy mniejsze niż osoby dorosłe. – Młode osoby, które doświadczyły bezrobocia znacznie trudniej radzą sobie na rynku pracy. Brak sukcesów, narastająca frustracja i zmniejszająca się pewność siebie to tylko nielicznie skutki bezrobocia w tej grupie, które mogą prowadzić do znacznie poważniejszych konsekwencji np. wzrostu przestępczości, zmniejszenia odsetka zakładanych rodzin, a nawet stabilności finansowej całego państwa - mówi Jakub Bejnarowicz, Dyrektor Generalny CIMA Polska (Chartered Institute of Management Accountants).

Gwarancja dla młodych

To najnowsza inicjatywa Laszlo Andora, Komisarza UE ds. zatrudnienia, spraw społecznych i integracji, która ma na celu pomoc młodym obywatelom Unii w znalezieniu zatrudnienia. Każda osoba, która nie ukończyła 24 lat w chwili ukończenia szkoły lub zarejestrowania w urzędzie pracy w ciągu 4 miesięcy otrzyma ofertę pracy, szkolenia lub kształcenia. W przyszłym roku ma powstać Europejski Sojusz na rzecz Praktyk Zawodowych, który ma ułatwiać dostęp do praktyk we wszystkich krajach członkowskich – UE jest świadoma rosnącego problemu bezrobocia wśród młodych dlatego nieustannie pracuje nad różnorodnymi programami aktywizacji i wsparcia zatrudnienia w tej grupie. W ramach zaleceń dla państw członkowskich UE zachęca do tworzenia silnych partnerstw z organizacjami pracodawców i uczelniami, tak aby jak najlepiej powiązać wypracowane rozwiązania ze specyfiką danego rynku pracy – dodaje Jakub Bejnarowicz.

źródło: http://www.firma.egospodarka.pl/89930,C ... ,11,1.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Wizualizacja w procesie rekrutacji
Obrazek
Jestem wzrokowcem. Mam taki zwyczaj, że w mojej pracy rekrutera używam często techniki wizualizacji. Bardzo mi to pomaga na różnych etapach procesu rekrutacji.

• Wizualizuję rolę, która jest do obsadzenia.

• Techniki tej używam także do przygotowania Briefu stanowiska czy ogłoszenia w mediach.

• Wizualizuję wreszcie osobę kandydata, którego CV potem analizuję.

Wizualizując staram się wyświetlić na „ekranie" mojego umysłu określone obrazy. A potem sprawdzam, czy obraz konkretnego kandydata wpisuje się dobrze w obraz stanowiska, które ma objąć. Kiedy z kolei wyświetlam w umyśle obraz treści, którą skierowałam do adresatów Briefu lub ogłoszenia - staram się porównać to z obrazem roli. Zastanawiam się czy te obrazki dobrze do siebie pasują, czy czegoś nie pominęłam, czy wszystkie elementy, jakie widzę po obu stronach mają swój odpowiednik po drugiej stronie.

Wizualizacja roli

Aby możliwie dobrze zrozumieć rolę, która jest do obsadzenia - staram się najpierw „zobaczyć" pracującą w tej roli osobę, jej codzienne środowisko pracy, współpracowników, otoczenie. Wyobrażam sobie na przykład biuro, duże lub małe, open space (mnóstwo ruchu, hałas) lub pojedynczy pokój z sekretarką obok (spokój). Albo biuro na produkcji - gdzie co chwila ktoś wpada, a dyrektor więcej czasu spędza w halach produkcyjnych niż w swoim biurze. Albo widzę go w podróżach, jeździ z prezentacji na prezentację (dla klientów zewnętrznych lub wewnątrzkorporacyjne); spotyka się z prezesami lub całymi zarządami innych firm, kiedy indziej znów dyrektorem zakupów czy marketingu ze swoim kupcem czy brand managerem.

Więcej: http://praca.wp.pl/title,Wizualizacja-w ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Coś mi się wydaje , że należy ustawić ,,kosy na sztorc" i uderzyć gdzie trzeba...
================================
Bezrobocie w Polsce stale rośnie
Stopa bezrobocia na koniec roku wynosiła 13,4 proc. To o 0,5 pkt więcej niż miesiąc wcześniej

W urzędach pracy zarejestrowanych było ponad 2,13 mln osób. W ciągu miesiąca zarejestrowało się ponad 244 tys. osób - mniej niż w listopadzie, ale więcej niż rok wcześniej. Pod koniec 2011 roku stopa bezrobocia wyniosła 12,5 proc.

W grudniu 2012 roku wyrejestrowano 165 tys. osób.

Przedsiębiorcy zgłosili tylko 35,7 tys. ofert pracy.

http://www.ekonomia24.pl/artykul/706231 ... osnie.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Przykro o tym czytać...
======================

Straciła pracę, zmarła na zawał
W piątek na tyskim cmentarzu odbył się pogrzeb Barbary Kwaśny (+51 l.), pracownicy tyskiej fabryki Fiata, która po tym, jak otrzymała wypowiedzenie, dostała zawału serca. Kobieta osierociła dwie córki. Teraz dziewczyny w wieku 18 i 16 lat, których ojciec zmarł 15 lat temu, zostały zupełnie same...

Kiedy Barbara Kwaśny ( 51 l.) dowiedziała się, że zostanie zwolniona z pracy w fabryce Fiata w Tychach, nie mogła otrząsnąć się z szoku. Nie spodziewała się, że mimo zapewnień pracodawcy oraz związkowców, zostanie wyrzucona z pracy. Przecież była jedynym żywicielem rodziny.

Więcej: http://praca.wp.pl/title,Stracila-prace ... omosc.html
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot], Google [Bot]  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM