Kupczenie uśmiechem i życzliwością.
==================================
Szef wredny, a klient opryskliwy. Ale to nic, masz się do nich uśmiechać od ucha do ucha. W końcu za co ci płacą? Sęk w tym, że im dłużej okazujesz pozytywne emocje, tym bardziej grozi ci depresja. Jak się przed tym bronić?
W powieści "Rot" (Czerwień) Uwe Timm opowiada o Tessy, animatorce zabaw dla klientów biur podróży, którą znaleziono martwą na plaży, nafaszerowaną tabletkami. Przez 15 lat podróżowała z turystami po egzotycznych krajach, zapewniając im rozrywkę i świetny humor, czyli te rzeczy, których jej samej brakowało najbardziej. Autorka pisze: „Wreszcie mogła odpocząć, po tylu latach bezsenności. Była silna, piękna i zdrowa. Jej zadanie polegało na szerzeniu dobrego nastroju. Nie mogła pozwolić, by gdzieś zalągł się smutek.
Najtrudniejsza praca świata...
Więcej: http://praca.wp.pl/title,Emocje-na-sprz ... omosc.html
==================================
Szef wredny, a klient opryskliwy. Ale to nic, masz się do nich uśmiechać od ucha do ucha. W końcu za co ci płacą? Sęk w tym, że im dłużej okazujesz pozytywne emocje, tym bardziej grozi ci depresja. Jak się przed tym bronić?
W powieści "Rot" (Czerwień) Uwe Timm opowiada o Tessy, animatorce zabaw dla klientów biur podróży, którą znaleziono martwą na plaży, nafaszerowaną tabletkami. Przez 15 lat podróżowała z turystami po egzotycznych krajach, zapewniając im rozrywkę i świetny humor, czyli te rzeczy, których jej samej brakowało najbardziej. Autorka pisze: „Wreszcie mogła odpocząć, po tylu latach bezsenności. Była silna, piękna i zdrowa. Jej zadanie polegało na szerzeniu dobrego nastroju. Nie mogła pozwolić, by gdzieś zalągł się smutek.
Najtrudniejsza praca świata...
Więcej: http://praca.wp.pl/title,Emocje-na-sprz ... omosc.html

Nadużywanie prawa do pobierania zasiłku dla bezrobotnych, praca na czarno i lekceważący stosunek do przepisów BHP to tylko niektóre z wykroczeń popełnianych przez Polaków w krainie fiordów. Pomimo tych przewinień Norwedzy doceniają nas za pracowitość i koleżeńskość.
Nieustannemu napływowi naszych rodaków nad fiordy sprzyjają w głównej mierze niskie bezrobocie i najwyższe w Europie zarobki. W ciągu kilku ostatnich lat staliśmy się tam największą grupą cudzoziemców. Według różnych szacunków w Norwegii przebywa obecnie 60-70 tys. Polaków. Tak liczna grupa polskich imigrantów nie mogła pozostać bez wpływu na życie samych Norwegów i funkcjonowanie tamtejszych instytucji. Norwescy urzędnicy musieli się zmierzyć ze sprytem i pomysłowością naszych rodaków, wystawiających na ciężką próbę ich przyjazny, system opieki społecznej, oparty w swym założeniu na wzajemnym zaufaniu. Proste i zakładające uczciwość obywateli regulacje, szybko zachęciły Polaków do nadużyć.
Więcej: http://praca.wp.pl/title,Polacy-w-krain ... omosc.html
Nieustannemu napływowi naszych rodaków nad fiordy sprzyjają w głównej mierze niskie bezrobocie i najwyższe w Europie zarobki. W ciągu kilku ostatnich lat staliśmy się tam największą grupą cudzoziemców. Według różnych szacunków w Norwegii przebywa obecnie 60-70 tys. Polaków. Tak liczna grupa polskich imigrantów nie mogła pozostać bez wpływu na życie samych Norwegów i funkcjonowanie tamtejszych instytucji. Norwescy urzędnicy musieli się zmierzyć ze sprytem i pomysłowością naszych rodaków, wystawiających na ciężką próbę ich przyjazny, system opieki społecznej, oparty w swym założeniu na wzajemnym zaufaniu. Proste i zakładające uczciwość obywateli regulacje, szybko zachęciły Polaków do nadużyć.
Więcej: http://praca.wp.pl/title,Polacy-w-krain ... omosc.html

Aktywne poszukiwanie pracy i szkolenia to biznes prywatnych agencji zatrudnienia. Krzysztof Jakubowski, wiceprezes Agencji Pracy i Doradztwa Personalnego InterKadra proponuje, by urzędy pracy ograniczyły się do rejestrowania bezrobotnych, dystrybucji środków na zasiłki i aktywizację zawodową. Wówczas bezrobotni mogliby korzystać z usług agencji, płacąc za nie czekami otrzymanymi w urzędzie pracy.
Prognozy makroekonomiczne mówią, że do przełamania słabszej koniunktury w gospodarce dojdzie dopiero pod koniec 2013 roku. Czy to oznacza, że przez większą część przyszłego roku, pracownikom i kandydatom do pracy - biada?
- Pracownicy z niskimi kwalifikacjami, młodzi i bez doświadczenia zawodowego powinni liczyć się z nasileniem trudności ze znalezieniem pracy. Dekoniunktura wiąże się ze wzmocnieniem pozycji pracodawców i ograniczeniem możliwości zawodowych pracowników. Natomiast specjaliści z wysokimi kwalifikacjami i doświadczeniem zawodowym - finansiści, informatycy, inżynierowie, menedżerowie projektów nie muszą się obawiać. Nawet w warunkach osłabienia rozwoju gospodarczego znajdą pracodawcę, jeśli tylko go szukają. W I kwartale 2013 r. dojdzie prawdopodobnie do wzrostu bezrobocia w regionie śląskim. Zwolnienia grupowe, w fabryce FIATA w Tychach, są tu zapowiedzią negatywnej tendencji.
Czy w dobie dekoniunktury kandydaci do pracy skazani są na bezwarunkowy dyktat pracodawców?
- Nie nazwałbym tego dyktatem. Gdy gospodarka słabnie, jednym z objawów tego procesu jest pogorszenie pozycji pracowników wobec pracodawców. I odwrotnie, gdy koniunktura się poprawia, np. w latach 2006-2007, zmienia się układ sił w relacji pracodawca - pracownicy. Ci drudzy mają wtedy więcej do powiedzenia, a pracodawcy są „skazani” na dłuższe szukanie potrzebnych im pracowników i „zmuszeni” liczyć się ze stawianymi przez nich warunkami. Wówczas, nawet pracownicy z niskimi kwalifikacjami, stosownie do swoich potrzeb i wymagań, mogą wybierać sobie pracodawcę. Taka jest logika wolnego rynku pracy.
Czy w rekrutacji daje o sobie znać tendencja poszukiwania przez przedsiębiorstwa uzdolnionych kandydatów, którzy mają stać się lojalnymi pracownikami, a kiedyś obsadzą kluczowe stanowiska w firmie?
- Jest to stała tendencja w rekrutacji. Najlepsi pracownicy zawsze są w cenie. Pracodawcy poszukują ich zarówno w dobie koniunktury, jak i dekoniunktury. W czasach kryzysu firmy szukają finansistów, którzy potrafią redukować koszty i wskazać nierentowne obszary w ich działalności (cost killers), po to, by następnie je odciąć. W cenie są też menedżerowie wyspecjalizowani w zarządzaniu zmianą, czy w prowadzeniu restrukturyzacji, którzy z racji swoich kwalifikacji i dotychczasowych referencji - gwarantują przeprowadzenie firmy suchą stopą pośród kolejnych uderzeń fal kryzysu. Z kolei w sytuacji koniunktury przedsiębiorstwa szukają fachowców, którzy pomogą im wyzyskać okazję do rozwoju sprzedaży. Dziś żaden pracodawca nie chce już zatrudniać na kluczowe stanowiska pracowników niestarannie dobranych czy przypadkowych.
Więcej: http://praca.wp.pl/title,Prawo-paralizu ... caid=1fc9c
Prognozy makroekonomiczne mówią, że do przełamania słabszej koniunktury w gospodarce dojdzie dopiero pod koniec 2013 roku. Czy to oznacza, że przez większą część przyszłego roku, pracownikom i kandydatom do pracy - biada?
- Pracownicy z niskimi kwalifikacjami, młodzi i bez doświadczenia zawodowego powinni liczyć się z nasileniem trudności ze znalezieniem pracy. Dekoniunktura wiąże się ze wzmocnieniem pozycji pracodawców i ograniczeniem możliwości zawodowych pracowników. Natomiast specjaliści z wysokimi kwalifikacjami i doświadczeniem zawodowym - finansiści, informatycy, inżynierowie, menedżerowie projektów nie muszą się obawiać. Nawet w warunkach osłabienia rozwoju gospodarczego znajdą pracodawcę, jeśli tylko go szukają. W I kwartale 2013 r. dojdzie prawdopodobnie do wzrostu bezrobocia w regionie śląskim. Zwolnienia grupowe, w fabryce FIATA w Tychach, są tu zapowiedzią negatywnej tendencji.
Czy w dobie dekoniunktury kandydaci do pracy skazani są na bezwarunkowy dyktat pracodawców?
- Nie nazwałbym tego dyktatem. Gdy gospodarka słabnie, jednym z objawów tego procesu jest pogorszenie pozycji pracowników wobec pracodawców. I odwrotnie, gdy koniunktura się poprawia, np. w latach 2006-2007, zmienia się układ sił w relacji pracodawca - pracownicy. Ci drudzy mają wtedy więcej do powiedzenia, a pracodawcy są „skazani” na dłuższe szukanie potrzebnych im pracowników i „zmuszeni” liczyć się ze stawianymi przez nich warunkami. Wówczas, nawet pracownicy z niskimi kwalifikacjami, stosownie do swoich potrzeb i wymagań, mogą wybierać sobie pracodawcę. Taka jest logika wolnego rynku pracy.
Czy w rekrutacji daje o sobie znać tendencja poszukiwania przez przedsiębiorstwa uzdolnionych kandydatów, którzy mają stać się lojalnymi pracownikami, a kiedyś obsadzą kluczowe stanowiska w firmie?
- Jest to stała tendencja w rekrutacji. Najlepsi pracownicy zawsze są w cenie. Pracodawcy poszukują ich zarówno w dobie koniunktury, jak i dekoniunktury. W czasach kryzysu firmy szukają finansistów, którzy potrafią redukować koszty i wskazać nierentowne obszary w ich działalności (cost killers), po to, by następnie je odciąć. W cenie są też menedżerowie wyspecjalizowani w zarządzaniu zmianą, czy w prowadzeniu restrukturyzacji, którzy z racji swoich kwalifikacji i dotychczasowych referencji - gwarantują przeprowadzenie firmy suchą stopą pośród kolejnych uderzeń fal kryzysu. Z kolei w sytuacji koniunktury przedsiębiorstwa szukają fachowców, którzy pomogą im wyzyskać okazję do rozwoju sprzedaży. Dziś żaden pracodawca nie chce już zatrudniać na kluczowe stanowiska pracowników niestarannie dobranych czy przypadkowych.
Więcej: http://praca.wp.pl/title,Prawo-paralizu ... caid=1fc9c

Kręte ścieżki polskich magistrów
Przez pół roku instytut badawczy Homo Homini na zlecenie „Dziennika Gazety Prawnej” analizował, jak swoją przyszłość zawodową widzą studenci ostatnich lat i absolwenci popularnych kierunków, takich jak prawo, informatyka, architektura czy medycyna.
Wnioski z badań to m.in.: upadek mitu inżyniera, który nie ma problemów ze znalezieniem zatrudnienia, realistyczne podejście większości badanych do rynku pracy i weryfikacja sum, których absolwenci oczekiwali na starcie.
Największą gwarancję zatrudnienia i wysokiej płacy daje informatyka. Dziś to jedyna grupa zawodowa, która nadal dyktuje warunki na rynku. Bezrobocia nie muszą się także obawiać lekarze. Jednocześnie gwarantem sukcesu na rynku pracy przestały być takie zawody, jak prawnik i architekt.
"W ciągu ostatnich czterech lat obserwujemy zmiany w podejściu młodzieży do rynku pracy. Wraz z nadejściem kryzysu zaczęła ona coraz bardziej pragmatycznie patrzeć zarówno na swoje szanse zarobkowe, jak i na szanse awansu" - mówi Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu PKPP Lewiatan.
źródło: http://biznes.onet.pl/krete-sciezki-pol ... rasa-detal

Nie 1500 zł, ale 1600 brutto będzie wynosiła w roku 2013 minimalna płaca. W przypadku pierwszej pracy może to być jednak tylko 80 procent tej kwoty.
A ponieważ od tej minimalnej pracy liczone są różne świadczenia i opłaty, one też się zmienią.
Wzrośnie np. wysokość maksymalnej odprawy pieniężnej należnej z tytułu grupowego zwolnienia. Jest ona ustalona jako 15-krotność minimalnego wynagrodzenia, zatem w roku 2013 może wynieść 24 000 zł (ale to wysokość maksymalna, rzeczywista odprawa może być niższa).
Nieznacznie wzrosną dodatki za pracę nocną, bo one też są liczone od minimalnego wynagrodzenia, a także wyższe mogą być odszkodowania zasądzane przez sądy pracy.
źródło: http://praca.wp.pl/title,Minimalna-plac ... omosc.html
A ponieważ od tej minimalnej pracy liczone są różne świadczenia i opłaty, one też się zmienią.
Wzrośnie np. wysokość maksymalnej odprawy pieniężnej należnej z tytułu grupowego zwolnienia. Jest ona ustalona jako 15-krotność minimalnego wynagrodzenia, zatem w roku 2013 może wynieść 24 000 zł (ale to wysokość maksymalna, rzeczywista odprawa może być niższa).
Nieznacznie wzrosną dodatki za pracę nocną, bo one też są liczone od minimalnego wynagrodzenia, a także wyższe mogą być odszkodowania zasądzane przez sądy pracy.
źródło: http://praca.wp.pl/title,Minimalna-plac ... omosc.html

Użalamy się nad młodymi bez pracy. Spokojnie, wyjdą na prostą
Przy każdym dużym tąpnięciu użalamy się nad młodymi ludźmi, którzy nie mogą znaleźć pracy. Mówimy o nich „stracone pokolenie”. Takich generacji było już w historii wiele. Zawsze wychodziły na prostą.Bez pracy i bez pieniędzy. No i oczywiście bez przyszłości. Mieli być naszą nadzieją, a są kamieniem u nogi. Ponad 400 tys. młodych Polaków nie ma pracy, nie mówi się o nich inaczej, jak „stracone pokolenie”. Zaraza dotyka zresztą całego kontynentu: w Europie, zwłaszcza tej południowej, jest jeszcze gorzej. Hasło chwytliwe, jednak nieprawdziwe. Bo takich straconych pokoleń od 1989 r. mieliśmy już dwa i za każdym razem świetnie dawały sobie radę. Także i tym razem perspektywy dla młodych Polaków są znacznie lepsze, niż przyznaje to większość ekonomistów.
O straconym pokoleniu mówiło się u nas w latach 90., kiedy państwowe przedsiębiorstwa padały jak muchy, a bezrobocie wśród młodych osób w ciągu trzech lat poszybowało aż do 20 proc. A potem na początku XXI wieku, gdy wiele firm nie było w stanie sprostać otwartej konkurencji ze strony Zachodu. Dziś o straconym pokoleniu mówią nie tylko grający na emocjach politycy, lecz także mający patrzeć na rzeczywistość chłodnym okiem eksperci. Kilka tygodni temu takiego określenia wobec młodych Europejczyków użył nawet szef OECD Angel Gurria.
Więcej: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i- ... rosta.html

Ojcowie nie korzystają ze swoich przywilejów związanych z opieką nad dzieckiem. A w tym roku zyskają następne. Eksperci wiedzą, jak temu zaradzić – informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.
(...) To może ich zmusić?
– Warto się nad tym zastanowić, jeśli zależy nam na skutecznej polityce rodzinnej – powiedział w „DGP” Sławomir Paruch, partner w Kancelarii Raczkowski i Wspólnicy. W tej chwili przepisy nakładają obowiązek do wykorzystania urlopu macierzyńskiego tylko matkę. – Nie sądzę jednak, aby ustawodawca zdecydował się na takie rozwiązanie. Zazwyczaj daje jedynie możliwość skorzystania z pewnych uprawnień, ale nie zmusza do tego – dodaje Sławomir Paruch.
Jak informuje "DGP" eksperci biorą pod uwagę kilka sposobów na zmotywowanie ojców do większego zaangażowania w opiekę nad dzieckiem. Jednym z nich jest przyznanie części urlopu rodzicielskiego tylko panom lub wprowadzenie obowiązku wykorzystania urlopu ojcowskiego.
"Podobne rozwiązanie – choć w bardzo ograniczonym zakresie – ma obowiązywać w przypadku urlopu wychowawczego. Zgodnie z rządowym projektem nowelizacji k.p., nad którym pracuje już Sejm, jeden z 36 miesięcy takiego urlopu ma być przypisany do konkretnego rodzica i nie będzie mógł być przeniesiony na drugiego. Jeden z opiekunów będzie mógł więc skorzystać maksymalnie z 35 miesięcy wychowawczego" - czytamy w "DGP". (...)
źródło: http://praca.wp.pl/title,Urlop-ojcowski ... omosc.html

Statystycznie przez pół roku nie pracujemy
Nowe święto Trzech Króli w tym roku wyjątkowo przypada w niedzielę. Dodatkowego dnia wolnego więc nie będzie - ucieszą się tylko pracownicy handlu (szczegóły tutaj). Tymczasem według wyliczeń Wirtualnej Polski w 2013 pracownicy nie pojawią się w firmach aż 178 razy na 365 dni roku. Oznacza to, że statystycznie, blisko co drugi dzień będą mieć wolne. Jak to możliwe?
Więcej: http://finanse.wp.pl/kat,104762,title,S ... omosc.html

Nowości rynku pracy
W tym roku czeka nas rewolucja w przepisach. Rząd zapowiada kilka poważnych zmian, między innymi w Kodeksie pracy. Czego możemy się spodziewać?
Najbardziej zadowoleni będą rodzice małych dzieci - ich przywilejów dotyczy duża część planowanych zmian. Najpierw wejdą w życie przepisy wydłużające urlopy wychowawcze. Teraz mama i tata będą mieli o miesiąc więcej na opiekę nad dzieckiem. Ale coś za coś: każdy z rodziców lub opiekunów dziecka będzie musiał wykorzystać przynajmniej jeden miesiąc samodzielnie, bez pomocy drugiego.
To wymóg europejskiej dyrektywy, do której musimy dostosować nasze przepisy. Czy skłoni on polskich tatusiów do opieki nad dziećmi? Trudno przewidzieć, zwłaszcza że urlopy wychowawcze pozostaną bezpłatne.
Roczny urlop na dziecko
Następna zmiana to dłuższe urlopy rodzicielskie (płatne). Po obowiązkowym i dodatkowym urlopie macierzyńskim, których długość w tym roku pozostaje bez zmian (20+4 tygodnie na jedno dziecko, 31+6 tygodni na bliźniaki), mama i tata będą mieli prawo do 26-tygodniowego urlopu rodzicielskiego. To w sumie daje prawie rok na opiekę nad maluchem. Co ważne, urlopami rodzice będą mogli się dzielić: już po 14. tygodniu wszystko jest do podziału między mamę i tatę.
Niestety, im dłuższy urlop, tym zasiłek będzie niższy - za czas urlopu rodzicielskiego mama albo tata dostaną tylko 60 proc. podstawy wymiaru zasiłku. Bez zmian pozostaną wypłaty na macierzyńskim i ojcowskim - 100 proc. wynagrodzenia.
Te zmiany wejdą w życie we wrześniu 2013 roku.
Wsparcie dla kobiet, które wracają do pracy
Więcej: http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,904 ... #BoxBizTxt

UE: ryzyko długotrwałej biedy i rosnące bezrobocie
W raporcie liczącym ponad 450 stron unijni eksperci podzielili kraje członkowskie na trzy grupy. Polska jest między innymi razem z Bułgarią, Rumunią, Grecją, krajami bałtyckimi, Włochami, czy Węgrami. W tych państwach istnieje duże ryzyko ubóstwa i małe szanse na wyjście z niego mają osoby, które raz wpadną w pułapkę. Komisja Europejska zaapelowała o skuteczną walkę z biedą i bezrobociem, lepsze systemy zabezpieczenia społecznego, reformy na rynku pracy, dostosowanie staży do jego wymogów, czy likwidację umów czasowych. „Ponaglam unijne kraje, by wdrożyły wszystkie zalecenia. Musimy zacząć już teraz, w przeciwnym razie nastąpi załamanie potencjału gospodarczego i koszty społeczne będą jeszcze większe” - powiedział komisarz do spraw zatrudnienia Laszlo Andor
Więcej: http://biznes.onet.pl/ue-ryzyko-dlugotr ... news-detal

Szukasz pracy przez serwis Karierowo.com? Uważaj, będą wysyłali żądania zapłaty
"Poszukujemy Statystów/Epizodystów do produkcji telewizyjnych. Zgłoszenia przyjmujemy na www.karierowo.com" - brzmi jedno z ogłoszeń na serwisie z ofertami pracy. Ci, którzy postanowili na nie odpowiedzieć i wysłali CV, rejestrując się na podanej stronie, teraz otrzymują wezwania do zapłaty 99 zł za... utworzenie wizytówki "My CV".
W takiej sytuacji znalazł się jeden z naszych czytelników, Tomasz. "Na stronie Karierowo.com nic o ofertach pracy się nie dowiedziałem. Była jedynie prośba o rejestrację i zaakceptowanie regulaminu. Niestety, nie przeczytałem regulaminu i zaznaczyłem, że się zgadzam z jego postanowieniami. 6 grudnia 2012 r. [dwa dni po zarejestrowaniu się na stronie Karierowo.com - red.] otrzymałem e-mail potwierdzający zawarcie z umowy plus 4 załączniki, które przeczytałem 6 stycznia 2013 r. W załącznikach był tekst zawarcia umowy z koniecznością zapłaty opłaty 99 zł na konto bankowe firmy w ciągu 7 dni" - napisał do nas.
Karierowo.com nie wygląda jak profesjonalna strona. Niektóre jej elementy nie działają, inne wyglądają podejrzanie, np. malutki znaczek z napisem "BEST" sugerujący odznaczenie w jakiejś dziedzinie. Mimo to strona firmuje się jako "portal o zasięgu globalnym, gdzie wielkie korporacje, jak i małe przedsiębiorstwa rekrutują swoich pracowników".
Umowa nie do rozwiązania?
Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... azaj_.html
"Poszukujemy Statystów/Epizodystów do produkcji telewizyjnych. Zgłoszenia przyjmujemy na www.karierowo.com" - brzmi jedno z ogłoszeń na serwisie z ofertami pracy. Ci, którzy postanowili na nie odpowiedzieć i wysłali CV, rejestrując się na podanej stronie, teraz otrzymują wezwania do zapłaty 99 zł za... utworzenie wizytówki "My CV".
W takiej sytuacji znalazł się jeden z naszych czytelników, Tomasz. "Na stronie Karierowo.com nic o ofertach pracy się nie dowiedziałem. Była jedynie prośba o rejestrację i zaakceptowanie regulaminu. Niestety, nie przeczytałem regulaminu i zaznaczyłem, że się zgadzam z jego postanowieniami. 6 grudnia 2012 r. [dwa dni po zarejestrowaniu się na stronie Karierowo.com - red.] otrzymałem e-mail potwierdzający zawarcie z umowy plus 4 załączniki, które przeczytałem 6 stycznia 2013 r. W załącznikach był tekst zawarcia umowy z koniecznością zapłaty opłaty 99 zł na konto bankowe firmy w ciągu 7 dni" - napisał do nas.
Karierowo.com nie wygląda jak profesjonalna strona. Niektóre jej elementy nie działają, inne wyglądają podejrzanie, np. malutki znaczek z napisem "BEST" sugerujący odznaczenie w jakiejś dziedzinie. Mimo to strona firmuje się jako "portal o zasięgu globalnym, gdzie wielkie korporacje, jak i małe przedsiębiorstwa rekrutują swoich pracowników".
Umowa nie do rozwiązania?
Więcej: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... azaj_.html

Wyższe płace w kraju tulipanów
Od 1 stycznia 2013 roku stawka minimalna dla osób zatrudnionych w Holandii w pełnym wymiarze 40 godzin tygodniowo wzrosła do 8,48 euro/godz. brutto (1 euro = 4,0996 zł wg NBP z dn. 11 stycznia 2013 r.). Podana kwota dotyczy pracowników w wieku powyżej 23 lat.
Wysokość stawek minimalnych w kraju tulipanów ustalana jest co sześć miesięcy (na początku i w połowie roku) i zwykle podlega zwiększeniu. Przepisy o płacy minimalnej dotyczą też osób zatrudnionych w systemie akordowym. W ten sposób wynagradzanych jest wielu Polaków pracujących w tym kraju sezonowo. Bez względu na to czy będziesz rozliczany od kilograma, liczby zebranych skrzynek czy też od wyrobionych metrów kwadratowych, twoja wypłata w przeliczeniu na godzinę nie może być niższa od minimalnej stawki.
8,48 euro/godz.
Zarobki większości naszych rodaków oscylują na poziomie holenderskiej płacy minimalnej, która - w zależności od liczby godzin pracy w tygodniu - wynosi 8,48-9,16 euro na godzinę. Pracując za takie pieniądze jesteś w stanie zarobić około 340 euro tygodniowo. To absolutne minimum, jakie musi ci wypłacić holenderski pracodawca po przepracowaniu 40 godzin w tygodniu. Przy tej stawce twój miesięczny dochód brutto wyniesie około 1470 euro. Po odliczeniu podatku i składki na ubezpieczenie zarobisz "na czysto" w granicach 1200 euro.
Zdecydowana większość Polaków zatrudnionych w Holandii pracuje przez agencje. Większość z nich otrzymuje stawki zgodne z tabelą norm wynagrodzeń dla pracowników tymczasowych. Zależą one od stażu pracy, rodzaju piastowanego stanowiska i poziomu powierzonych obowiązków. Dzięki tabeli norm ich płace w mniejszym stopniu odbiegają od zarobków osób pracujących na kontraktach. Agencje nie mogą według własnego uznania ustalać stawek, gdyż tabela norm wynagrodzeń narzuca im określone widełki obowiązujące dla każdej grupy stanowisk.
Młodzi mają lepiej
Więcej: http://biznes.interia.pl/praca/news/wyz ... ow,1879428

Nowe umiejętności pracowników - wsparcie Unii Europejskiej
Zmiany na rynku pracy wymuszają konieczność podejmowania działań polegających na doskonaleniu posiadanych kwalifikacji oraz zdobywaniu nowych umiejętności zawodowych. W obliczu pogłębiającego się kryzysu stoją zarówno ludzie czynni zawodowo, jak i poszukujący zatrudnienia. Obecnie pracownicy oraz poszukujący pracy powinni postawić sobie pytanie: jakie umiejętności oraz predyspozycje ważne są dla pracodawców i co możemy zrobić, aby podwyższyć swoje kwalifikacje?Dzięki oferowanym na polskim rynku szkoleniom można uzyskać nowe doświadczenie i wiedzę niezbędne do znalezienia dobrej pracy, która przyniesie satysfakcję osobistą i finansową. Warto jednak szukać takich szkoleń, które dofinansowane są ze środków Unii Europejskiej. Daje nam to gwarancję, że szkolenia będą bezpłatne lub koszt ich nie przekroczy kilku procent. Na Dolnym Śląsku pojawiła się atrakcyjna oferta szkoleniowa skierowana do pracowników tego regionu. Projekt „Windowane kwalifikacje” zaprasza zainteresowanych do bezpłatnego skorzystania z oferty realizowanej w ramach POKL i Unii Europejskiej. Oferta szkoleniowa dotyczy nabycia specjalistycznych umiejętności potwierdzonych certyfikatem urzędu Dozoru Technicznego, a skierowana jest do przedsiębiorstw działających w branży budowlanej, transportu, gospodarki magazynowej i łączności, które określane są jako mikro, małe lub średnie przedsiębiorstwa, niekorzystające z wsparcia Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Unia Europejska wspiera również ludzi z niższymi kwalifikacjami, dlatego też pracownicy posiadający co najwyżej średnie wykształcenie mile widziani są w projekcie „Windowane kwalifikacje”. Szkolenia dla przedsiębiorców delegujących pracowników na szkolenia oraz samych kursantów są bezpłatne zgodnie z zasadami pomocy de minimis.
Certyfikat – ważna rzecz!!!
Więcej: http://lubin.naszemiasto.pl/artykul/168 ... 7e23,1,3,8

Humanistko bez pracy, wiedziałaś, na co się piszesz
Nieco uogólniając - tylko nieliczne kierunki, takie jak medycyna czy prawo, są dla pracodawców wyznacznikiem kompetencji. Reszta, nawet najlepsi absolwenci politechniki, aby dostać pracę musi wykazać się określonymi umiejętnościami. Przy czym w przypadku nauk ścisłych częściej chodzi o wiedzę zdobytą podczas samych studiów.
Co do zaoferowania miała pani, wchodząc na rynek pracy swoim potencjalnym pracodawcom? Dyplom dziennikarstwa i filologii polskiej? Obowiązkowe praktyki odbębnione w celu zaliczenia semestru? W czasie studiów trzeba dać z siebie więcej, niż tylko chodzić na zajęcia. Czy brała pani udział w szkoleniach i kursach dostępnych dla studentów? Czy zdobyła pani jakieś doświadczenie zawodowe? Czy brała pani aktywny udział w jakiejś organizacji studenckiej? Czy rozwijała się pani na jakichś innych polach, np. działając w jakimś stowarzyszeniu? A może jakieś koło naukowe chociaż? Zakładam, że te kierunki kończyła pani na Uniwersytecie Wrocławskim - czy chociaż raz odwiedziła pani biuro karier? Czy wie pani, gdzie ono się w ogóle znajduje? Pracodawcy nie interesuje, czy dostała pani piątkę u profesora Miodka, tylko co pani potrafi.
Jeśli odpowiedź na te wszystkie pytania brzmi "nie", to nie dziwota, że żaden pracodawca nie chce pani dać szansy. Jeśli natomiast wchodząc na rynek pracy, miała pani rewelacyjne CV i referencje, a mimo to nikt nie chce pani zatrudnić, to powiem brutalnie - chyba nie nadaje się pani do tej pracy, a przynajmniej tak oceniają to pracodawcy.
Mam 25 lat i pracę, na którą nie mogę narzekać. Ukończyłem jeden z najbardziej wyszydzanych kierunków humanistycznych, klasyczną "fabrykę bezrobotnych". Od pierwszego roku studiów pracowałem - starając się za każdym razem złapać coś, co pozwoli mi się rozwijać. Czasem się udawało, czasem nie. Jeśli praca nie dawała mi czegoś więcej, to zawsze miałem czas na dodatkową aktywność, udało mi się też ukończyć drugie studia. Moi rówieśnicy radzą sobie różnie - ci, którzy nie marnowali czasu na studiach, też nie narzekają. Natomiast osoby, które po pięciu latach studiów w CV mogły sobie wpisać "mgr Kowalski, król imprez na IV piętrze akademika", mają problem - tak jak pani.
Nie wiem, jak dokładnie jest w pani przypadku, ale bardzo często słyszę o narzekających na brak pracy "humanistach" i szydzących z nich absolwentów innych kierunków. Tymczasem to nie od kierunku studiów zależy nasze powodzenie na rynku pracy. Ma pani opcję stażu, ale ją pani odrzuca z niewiadomych przyczyn. Proszę się tam udać, rozwijać, zdobywać doświadczenie, kontakty (których jak sama pani mówi nie ma), póki nie jest za późno. Staż to naprawdę dobry moment na start. Zamiast obwiniać pracodawców, uczelnie, czy cały system, niech pani działa!
źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... z2HxKaU4r4

Europosłowie poparli inicjatywę KE w sprawie wprowadzenia systemów gwarancji pracy dla młodych. Zwracają jednak uwagę, że sytuacja na rynkach pracy w krajach członkowskich jest różna, dlatego potrzeba różnych narzędzi, by zaradzić temu problemowi.
Eurodeputowani, którzy debatowali na temat gwarancji dla młodych podczas poniedziałkowej sesji w Strasburgu, podkreślali również, że na razie nie wiadomo, jak dokładnie miałoby wyglądać finansowanie tej inicjatywy.
Csaba Oery z Europejskiej Partii Ludowej oświadczył, że jego grupa polityczna popiera rozwiązania zaproponowane przez KE. "Nie mamy jednak zdecydowanej odpowiedzi, gdy zadajemy pytanie, kto zapłaci za te programy" - wskazał.
Jak zaznaczył, sytuacja bezrobotnej młodzieży jest różna w różnych krajach, dlatego trzeba dopasować rozwiązania do specyfiki danego kraju.
Nadja Hirsch z Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy apelowała, by działać szybko. "Nie chcemy utraty całego pokolenia, ale musimy powiedzieć, że gwarancje dla młodzieży nie mogą oznaczać gwarancji miejsc pracy, bo te tworzy gospodarka" - dodała.
O konieczności dbania o przyszłość bezrobotnej młodzieży mówił również Alejandro Cercas z Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów. Jak podkreślał, jeśli tak się nie stanie, wówczas Europa nie będzie miała przyszłości.
Kiepskie perspektywy
Emilie Turunen z Zielonych zaznaczyła, że z punktu widzenia młodych perspektywy gospodarcze wyglądają źle. "Musimy zadbać o to, by to pokolenie nie miało gorszych szans niż pokolenie ich rodziców" - apelowała.
Jak zaznaczyła, absurd kryzysu polega na tym, że młodzi w Europie są w położeniu beznadziejnym, natomiast elita gospodarcza z dyrektorami banków na czele nie musi się martwić bezrobociem.
Patrick Le Hyaric ze Zjednoczonej Lewicy Europejskiej przekonywał, że gwarancje dla młodzieży muszą być inicjatywą służącą europejskiej solidarności. "Poświęcenie obecnego pokolenia młodzieży to upadek UE w przyszłości" - mówił.
Więcej: http://praca.wp.pl/title,Europoslowie-z ... omosc.html
Eurodeputowani, którzy debatowali na temat gwarancji dla młodych podczas poniedziałkowej sesji w Strasburgu, podkreślali również, że na razie nie wiadomo, jak dokładnie miałoby wyglądać finansowanie tej inicjatywy.
Csaba Oery z Europejskiej Partii Ludowej oświadczył, że jego grupa polityczna popiera rozwiązania zaproponowane przez KE. "Nie mamy jednak zdecydowanej odpowiedzi, gdy zadajemy pytanie, kto zapłaci za te programy" - wskazał.
Jak zaznaczył, sytuacja bezrobotnej młodzieży jest różna w różnych krajach, dlatego trzeba dopasować rozwiązania do specyfiki danego kraju.
Nadja Hirsch z Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy apelowała, by działać szybko. "Nie chcemy utraty całego pokolenia, ale musimy powiedzieć, że gwarancje dla młodzieży nie mogą oznaczać gwarancji miejsc pracy, bo te tworzy gospodarka" - dodała.
O konieczności dbania o przyszłość bezrobotnej młodzieży mówił również Alejandro Cercas z Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów. Jak podkreślał, jeśli tak się nie stanie, wówczas Europa nie będzie miała przyszłości.
Kiepskie perspektywy
Emilie Turunen z Zielonych zaznaczyła, że z punktu widzenia młodych perspektywy gospodarcze wyglądają źle. "Musimy zadbać o to, by to pokolenie nie miało gorszych szans niż pokolenie ich rodziców" - apelowała.
Jak zaznaczyła, absurd kryzysu polega na tym, że młodzi w Europie są w położeniu beznadziejnym, natomiast elita gospodarcza z dyrektorami banków na czele nie musi się martwić bezrobociem.
Patrick Le Hyaric ze Zjednoczonej Lewicy Europejskiej przekonywał, że gwarancje dla młodzieży muszą być inicjatywą służącą europejskiej solidarności. "Poświęcenie obecnego pokolenia młodzieży to upadek UE w przyszłości" - mówił.
Więcej: http://praca.wp.pl/title,Europoslowie-z ... omosc.html

Informacje
0 użytkowników » 3 gości










