Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Kolejni oszuści

Post autor: NEVIL »

Dziennik Internautów: Uwaga na Workhome.pl. Naciąga jak Pobieraczek, ale na pracę
Obrazek
"W internecie pojawił się serwis umożliwiający bardzo szybkie podpisanie umowy o dzieło przez samą rejestrację w tym serwisie. Za niewykonanie umowy firma będzie żądać pieniędzy, ale sama daje sobie prawo do zwlekania z wypłatą wynagrodzenia i stawia bardzo wyśrubowane warunki" - czytamy w serwisie Dziennik Internautów.

Workhome.pl to serwis, który nie oferuje usług, ale zachęca swoich użytkowników do rejestracji, oferując im pracę na umowę o dzieło. Obiecuje przy tym wynagrodzenie w wysokości 2,1 tys. zł, a praca ma rzekomo polegać na sporządzeniu 1000 opisów programów komputerowych liczących 800 znaków, nie licząc znaków interpunkcyjnych.

Jednocześnie serwis nie ostrzega jasno przed konsekwencjami rejestracji w serwisie - dopiero wczytując się w regulamin, widzimy, że już jego akceptacja oznacza zawarcie umowy o dzieło. Workhome.pl stawia też dodatkowe wymagania, np. przelanie kwoty 1 zł na swoje konto oraz przesłania skanu dowodu osobistego. Regulamin podkreśla jednocześnie, że umowę zawieramy nawet bez wykonania tych kroków.

W serwisie nie brakuje jednak innych haczyków, choćby dotyczących wynagrodzenia. Zleceniodawca zastrzega sobie na przykład czas na akceptację zlecenia, który może wynieść nawet do jednego roku. A wymagania zleceniodawcy są dość wysokie - żąda on m.in. przygotowania 1000 opisów w ciągu 90 dni.

Regulamin jest tak skonstruowany, że po dokonaniu rejestracji nie można się wycofać z umowy bez konsekwencji. Workhome.pl w takim przypadku zastrzega sobie nałożenie kary umownej w wysokości 33 proc. założonego wynagrodzenia. W przypadku zaś, jeśli wykonawca "w jakikolwiek sposób uniknie przyjęcia kary umownej", może ona wzrosnąć nawet do 70 proc.

"Serwis Workhome.pl jest tak skonstruowany, iż może zachęcać do nieprzemyślanych rejestracji, tym bardziej w czasach kryzysu, gdy ludzie nerwowo szukają sposobów, by zarobić/dorobić. Dlatego przed nim ostrzegamy - to wszystko, co możemy obecnie zrobić" - czytamy w Dzienniku Internautów

Serwisowi nie udało się skontaktować z właścicielem serwisu Workhome.pl.

źródło: http://pieniadze.gazeta.pl/Kupujemy/1,1 ... #BoxBizTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz:

~ania

Fani piłki nożnej to chyba najwięksi naiwniacy i bezmózgowcy jakich spotkałem, wszyscy robią ich w konia, począmwszy od PZPnu po sędziów, sponsorów itd... taka prosta masa do dojenia z pieniędzy hehehe
-------------------
Piłka nożna i hazard - nowe hobby cyberprzestępców

Mistrzostwa piłkarskie w Brazylii, zakłady piłkarskie oraz szeroko rozumiany hazard - internetowy oszuści znajdują coraz to nowsze sposoby, aby zwabić, a potem okraść, nieświadomych użytkowników sieci. Na co uważać i jak się przed tym zabezpieczyć?

Obrazek
Spam reklamujący fałszywe kasyna internetowe jest wysyłany we wszystkich najpopularniejszych językach w sieci, dominuje jednak język angielski. Fałszywe strony reklamowane w spamie są przechowywane głównie w państwach, w których hazard jest legalny, ale dostęp do nich mogą uzyskać użytkownicy na całym świecie. Taka sytuacja odpowiada oszustom, ponieważ utrudnia ofiarom zidentyfikowanie właścicieli strony, która zniknęła już z internetu, a została zarejestrowana w innej części świata.

Jak rozpoznać nielegalną stronę?


Czytaj więcej na http://nt.interia.pl/internet/news-pilk ... gn=firefox
Obrazek
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 1
Rejestracja: 28 maja 2014, 09:10
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: Brandon »

te wszystkie pokerstarsy itp to ściema. Z tym Pobieraczkiem ta drama to też było, postraszyli ludzi tymi e-mailami z groźbami a Polska to płochliwy naród to płacili. Ciekawe ile zarobili na tym przekręcie.
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 1
Rejestracja: 28 maja 2014, 11:18
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: Ksowatyy »

Winni są tylko ludzie którzy dają się oszukać, tak mi się przynajmniej wydaje to jest szok jacy naiwni niektórzy ludzie potrafią być.... Ja zawsze wszystko obczajam 10 razy zanim wydam pieniądze a tutaj proszę... dziwne to jest.
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 1
Rejestracja: 18 cze 2014, 09:35
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: Avalors »

Oo tam oszustów jest pełno w internecie nie raz natknąłem się na takie problem, wstarczy wiedzieć co jest dobre a co nie i nie dawać się łapać w takie haki, bezpieczenśtwo w sieci jakiś firewall i tyle
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 3
Rejestracja: 14 lip 2014, 14:07
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: wiekowal »

że ludzie dają się na takie rzeczy nabierać
Bywalec
Bywalec
Posty: 261
Rejestracja: 28 lip 2014, 12:44
Kontakt:
Bywalec
Bywalec

Post autor: olubin »

Niestety - spora część ludzi daję się jeszcze na coś takiego nabierać, mimo, że tak dużo się w obecnych czasach o tym mówi :neutralny:. Zresztą u mnie w rodzinie była sytuacja, że kuzynka zarejestrowała się na pobieraczku i potem gdy przychodziły pisma to płaciła...
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Oszustwa w sieci - poznaj najczęstsze triki
Obrazek

Jak naciągają nasze dzieci w internecie (i nas też). Czytasz ogłoszenie, że ktoś za grosze doładuje ci konto w telefonie. Owszem, doładuje za 25 zł. Ale wcześniej ściągnie z niego 600 zł. Kto popełnił błąd? Ty - wszystko było zapisane w regulaminie. Trzeba było przeczytać


O internetowych "wałkach" Szymona (imię zmienione) usłyszałem przez przypadek. Poprosiłem, żeby o tym opowiedział i to pokazał, a on się zgodził, pod warunkiem że nie ujawnię, kim jest. A kim jest Szymon? Dwudziestokilkulatkiem niewyróżniającym się niczym z tłumu. Pochodzi ze Świętokrzyskiego, w tej chwili mieszka w jednym z miast wojewódzkich. Nidy nie ukończył żadnych studiów związanych z informatyką czy komputerami, choć kilka zaczynał. Teraz pracuje na etacie jako grafik w portalu internetowym.

Szymon wie, jak naciągać w internecie. Historię jego wątpliwych prawnie i nagannych moralnie trików publikujemy ku przestrodze. Aby ostrzec innych i żeby się na nie nie nacięli, bo podobnego rodzaju Szymonów w sieci są setki.

Trik 1. namów na SMS-a


Mój rozmówca drobne internetowe geszefty zaczął, mając lat kilkanaście. Zbierał punkty na serwisach internetowych za to, że codziennie się logował i zapraszał znajomych. Potem doszło do tego oglądanie filmów reklamowych (za to też były punkty).

Punkty wymieniał na nagrody. Dostał np. skórzane, włoskie buty dla dziewczyny za 300 dolarów, telefon, gotówkę. Bywało, że miesięcznie spływało na jego konto 500 dolarów.

Przy stronie jednego z takich serwisów działało forum. Tam Szymon się dowiedział, że niektóre firmy płacą za pobrane pliki. Czyli wrzuca się plik, ktoś go pobiera, a firma płaci np. dolara za 1000 pobrań.

Sztuka polega na zwabieniu naiwnego klienta na stronę i skłonieniu go do ściągnięcia pliku. Jej się to opłaca, bo za każde pobranie płaci się za pomocą SMS-a, ale są też np. oferty bezpłatne, głównie w USA, gdzie np. trzeba wypełnić jakieś ankiety i zapisać się do subskrypcji mailowej albo wziąć udział w konkursie, czyli płaci się albo dostaje spam.

Pośrednicy tacy jak Szymon od każdego SMS-a i ankiety mają wynagrodzenie.

Na początek na jedną ze stron wrzucił plik z "DSJ", czyli popularną w czasach Adama Małysza grę ze skokami narciarskimi. Prawa autorskie? - Zrobiłem to bez żadnej umowy, bez niczego. Byłem jeszcze małolatem i nie myślałem o żadnych rozliczeniach, tylko jak zarobić parę złotych - opowiada.

Pierwszego miesiąca na dystrybucji nie swojego programu zarobił 50 dolarów.

Zazwyczaj rzeczy ściągane z sieci są nielegalne (mogą zawierać wirusy), ale Szymon w to się nie bawi, jego są "tylko" całkiem do niczego nieprzydatne. Ale płacić za nie trzeba.

Trik 2. na hacki do gier

Więcej: http://wyborcza.biz/pieniadzeekstra/1,1 ... ki.html#MT
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Internetowi naciągacze czyli jak nas okradają "darmowe" i "tanie" pirackie serwisy
Obrazek
Jednym z podstawowych kuszących mitów związanych z piractwem internetowym jest kwestia darmowego dostępu do filmów, muzyki czy książek. W rzeczywistości internauci zostawiają u nielegalnych pośredników setki tysięcy złotych. Często wpadając w pułapki zastawione na nich przez internetowych naciągaczy.

Żyjemy pod nieustanną presją bycia pierwszymi. Kwestia ta nie omija takiej dziedziny, jak dostęp do kultury. Szczególnie w gronie ludzi młodych każdy chce być trendsetterem czyli tym, który jest na czasie, kreuje mody i opinie swojego środowiska. Filmowe i serialowe nowości ma na dysku jeszcze przed polską premierą, przeszedł już „Wiedźmina 3”, z komórki lecą bity z najnowszej płyty ulubionego artysty, a kolegom na szkolnym korytarzu chwali się, że widział już wykradziony ze studia najnowszy zwiastun kolejnej części „Gwiezdnych wojen”.

To właśnie do tego pędu za nowością odwołują się m.in. internatowi naciągacze, którzy do perfekcji opanowali umiejętność wykorzystywania słabości internautów. Gdy na dwa dni przed premierą piątego sezonu „Gry o tron” do sieci wyciekły cztery odcinki serialu, chwilę później zaroiło się od stron oferujących ich obejrzenie za drobną opłatą. Tego typu oferty pojawiają się zresztą zawsze przy okazji głośniejszych premier, a co więcej nie jest potrzebny do tego żaden wyciek. Bo wcale nie chodzi o to, by ktoś obejrzał film, lecz by zapłacił za tego typu możliwość. W popularnych serwisach typu YouTube, a także w wyszukiwarkach znaleźć można ogłoszenia zachęcające do obejrzenia hitowego tytułu.


Mechanizm jest prosty – na serwis lub stronę wrzuca się zgodnie z prawem fragmenty zwiastuna pisząc, że administracja serwisu usuwa cały film i podając link, pod którym można z niego skorzystać. Po przejściu na stronę czeka nas okno z prośbą o wpisanie numeru telefonu bądź dokonanie mikropłatności sms-owej – zaledwie 2-3 złote+VAT. To dla internauty żaden wydatek, tym bardziej, że ponoszony wirtualnie zmaterializuje się dopiero w postaci rachunku za komórkę. A po zapłacie czeka na odbiorcę przykre rozczarowanie – okno ładowania filmu zaczyna wczytywać pożądany plik lecz staje np. na 77% lub podaje informację o błędzie kodeków. W ten sposób odbiorca przekonany jest, że wina leży po stronie jego komputera.

Więcej: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/8 ... rwisy.html
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM