========================================================
Mecz Brazylii z Japonią na stadionie przyniósł straty

Wrocław stracił około 800 tys. zł na organizacji meczu piłkarskiego Brazylia - Japonia. To kolejna impreza przeprowadzona na Stadionie Miejskim, do której trzeba dopłacić z miejskich pieniędzy.
- Trwają jeszcze ostateczne obliczenia, spływają faktury, ale zakładamy, że strata po spotkaniu Brazylii z Japonią wyniesie około 800 tysięcy złotych - mówi Adam Burak, rzecznik prasowy spółki Wrocław 2012, która jest operatorem wrocławskiego Stadionu Miejskiego.
Wrocław kupił prawa do przeprowadzenia meczu Brazylii z Japonią za 1 mln euro. Pieniądze zapłacono Japońskiej Federacji Piłkarskiej. Z kolei Japończycy przekazali 2 mln euro Brazylii, aby ta zgodziła się z nimi zagrać. Jednak Federacja Japonii zarobiła na przedsięwzięciu - prawa do transmisji telewizyjnej ze spotkania sprzedała do ponad 120 państw świata za kilka milionów euro. Dodatkowe pieniądze Japończycy zarobili na sprzedaży reklam, jakie emitowano na bandach wokół boiska.
Władze miasta i spółki Wrocław 2012 od początku wiedziały, że impreza nie będzie dochodowa. Niedawno zdymisjonowany wiceprezydent Michał Janicki twierdzi, że przekonywał prezydenta Rafała Dutkiewicza, aby mecz odwołać, gdyż przyniesie zbyt duże straty. Janicki obawiał się, że do organizacji wydarzenia miasto dopłaci nawet dwa miliony złotych. Ostatecznie nie spełnił się najczarniejszy scenariusz, strata był niższa.
- Niestety, pora meczu nie była najlepsza - tłumaczy Adam Burak. - Piłkarze zagrali we wtorek o godz. 14.10, bo spotkanie było ustawione pod telewidzów w Japonii. W Polsce to nie najlepsza godzina do rozgrywania spotkania piłkarskiego, gdyż większość osób jest wówczas w pracy. Dlatego sprzedaliśmy niespełna 30 tysięcy biletów - podkreśla rzecznik Wrocław 2012.
Po koncercie Queen i turnieju piłkarskim Polish Masters mecz Brazylia - Japonia okazał się kolejnym przedsięwzięciem, na organizacji którego Wrocław poniósł dużą stratę. Na dwie pierwsze imprezy miasto wyłożyło 21 mln. Teraz będzie się procesować z firmą Dynamicom, która współorganizowała koncert oraz turniej. Władze Wrocławia zarzucają, ze Dynamicom nie rozliczył się z 14 mln zł. Przedstawiciele firmy ripostują, że pieniądze przekazano na honoraria dla muzyków, drużyn piłkarskich, opłacono hotele, przeloty. I sami oskarżają miasto, ze zalega im z wypłatą 3 mln zł.
W przyszłym roku miasto i spółka Wrocław 2012 nie zamierzają już na Stadionie Miejskim organizować imprez komercyjnych, które mogą zakończyć się deficytem. Nie będzie już towarzyskich turniejów piłkarskich i meczów w stylu Brazylia - Japonia.
- Myślimy o całkowitej zmianie koncepcji organizacji podobnych imprez, tak aby nie ponosić finansowego ryzyka i strat. Po prostu będziemy wynajmować stadion na imprezy komercyjne, koncerty - mówił kilka dni temu Robert Pietryszyn, prezes Wrocław 2012.
źródło: http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3674 ... z2AES6m0vQ
Czytaj też : http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/ ... ,id,t.html

