Regulamin forum
Co się dzieje w Lubinie? Informacje z regionu, najświeższe doniesienia i komentarze.
Nowy(a) na forum


W Lubinie od wielu lat, to znaczy od powstania nowoczesnego Lubina w latach sześćdziesiątych trwa...wstydliwy problem. Wstydliwy, bo...zapach fekalii. Lubińska rzeczka śmierdzi. Od początku mieszkańcy gubili się w domysłach: dlaczego rzeczka śmierdzi? Spekulowano, że zatruł ją miedziowy kombinat, póżniej twierdzono, że PGR w Krzeczynie Wielkim wylewał do rzeczki ścieki z chlewni, ale PGR już dawno nie istnieje, a rzeczka dalej cuchnie i dręczy mieszkańców Lubina. Spekulacje okazały się nieprawdziwe. Zapytany strażak powiedział, że poniemieckie domy w rynku mają podłączoną kanalizację do rzeczki. Z kanalizacją to prawda. Smród z rzeczki to zapach fekalii, a nie przemysłowy ściek , a po deszczu na brzegach rzeczki walają się sterty papieru toaletowego i resztki podpasek higienicznych. Jednakże trzeba zaprzeczyć, że to Niemcy podłączyli kanalizację do rzeczki. Gdyby tak było, rzeczka byłaby ściekiem już za Niemców. Tymczasem starzy lubinianie opowiadają, że w latach pięćdziesiątych w rzeczce były pstrągi, co oznacza, że jej woda musiała być krystalicznie czysta. Wniosek nasuwa się sam: to nasi budując nowoczesne miasto podłączyli kanalizację do rzeczki. Minął dwudziesty wiek, mamy drugą dekadę dwudziestego pierwszego wieku, a...w Lubinie istnieje wstydliwy problem jak w średniowieczu. W Lubinie jest wiele instytucji: jest starostwo, jest prezydent, policja, straż miejska, ale problemu nie widzą. A rzeczka śmierdzi fekaliami i zatruwa mieszkańcom Lubina środowisko naturalne. Może znajdzie się dziennikarz, którego śmierdzący problem zainteresuje? Dodam, że jest sposób na śmierdzącą Zimnicę, Wrocław zlikwidował ten problem i...Ślęża już nie śmierdzi, a niegdyś konkurowała z naszą Zimnicą. Potrzebne są tylko dobre chęci ze strony odpowiednich władz! Bo pieniądze się znajdą. Unia nawet da pieniądze na rekultywację Zimnicy, bo problem czystości środowiska naturalnego to dla Unii priorytet. Potrzebne są tylko chęci...
Stały bywalec


No ale to w końcu gdzie niby śmierdzi (i ten papier toaletowy z podpaskami)?
Bo Zimnica nie płynie przez Krzeczyn.
A Baczynka nie płynie przez Rynek...
Zimnica płynie w okolicach Rynku, ale pod ziemią - i w miejscu gdzie już dawno nie ma starych kamienic (no nie licząc tych kilku obok Wzgórza Zamkowego)
Gdyby bloki były podłączone bezpośrednio do rzeki, to by mieszkańcy mieli nie lada problem przy każdej większej ulewie - gdy tak jak ostatnio Zimnica mocno przybierała.
A nie mieli.
Bo Zimnica nie płynie przez Krzeczyn.
A Baczynka nie płynie przez Rynek...
Zimnica płynie w okolicach Rynku, ale pod ziemią - i w miejscu gdzie już dawno nie ma starych kamienic (no nie licząc tych kilku obok Wzgórza Zamkowego)
Gdyby bloki były podłączone bezpośrednio do rzeki, to by mieszkańcy mieli nie lada problem przy każdej większej ulewie - gdy tak jak ostatnio Zimnica mocno przybierała.
A nie mieli.
Nowy(a) na forum


Pisałam, że Zimnica w Rynku śmierdzi, wystarczy przejść koło Galerii, a i Baczynka nie jest krystalicznie czysta, choć tu fetoru fekalii nie ma. Papier toaletowy i inne akcesoria toaletowe walają się na brzegach Zimnicy po każdym deszczy w okolicy Rynku i w Parku Wrocławskim. A poniemieckie kamienice nie wylewają ścieków kanalizacyjnych do Zimnicy, bo poniemieckie kamienice wciąż jeszcze mają...szamba. Wniosek nasuwa się sam: To nowoczesne bloki wybudowane w drugiej połowie dwudziestego wieku mają podłączoną kanalizację do Zimnicy.MarDro pisze:No ale to w końcu gdzie niby śmierdzi (i ten papier toaletowy z podpaskami)?
Bo Zimnica nie płynie przez Krzeczyn.
A Baczynka nie płynie przez Rynek...
Zimnica płynie w okolicach Rynku, ale pod ziemią - i w miejscu gdzie już dawno nie ma starych kamienic (no nie licząc tych kilku obok Wzgórza Zamkowego)
Gdyby bloki były podłączone bezpośrednio do rzeki, to by mieszkańcy mieli nie lada problem przy każdej większej ulewie - gdy tak jak ostatnio Zimnica mocno przybierała.
A nie mieli.
Nowy(a) na forum


Ponieważ Zimnica płynie od strony Galerii przez Park Wrocławski i dalej w kierunku Ścinawy, gdzie uchodzi do Odry.MarDro pisze:No ale to w końcu gdzie niby śmierdzi (i ten papier toaletowy z podpaskami)?
Bo Zimnica nie płynie przez Krzeczyn.
A Baczynka nie płynie przez Rynek...
Zimnica płynie w okolicach Rynku, ale pod ziemią - i w miejscu gdzie już dawno nie ma starych kamienic (no nie licząc tych kilku obok Wzgórza Zamkowego)
Gdyby bloki były podłączone bezpośrednio do rzeki, to by mieszkańcy mieli nie lada problem przy każdej większej ulewie - gdy tak jak ostatnio Zimnica mocno przybierała.
A nie mieli.
Początkujący


Nowy(a) na forum


Myślę, że nie ważne, która gdzie płynie. Ważne, że śmierdzi fekaliami! A ponieważ rzeczki się łączą problem dotyczy obydwu rzek. Jedna zanieczyszcza drugą, a obie zanieczyszczają Odrę.MarDro pisze:No ale to w końcu gdzie niby śmierdzi (i ten papier toaletowy z podpaskami)?
Bo Zimnica nie płynie przez Krzeczyn.
A Baczynka nie płynie przez Rynek...
Zimnica płynie w okolicach Rynku, ale pod ziemią - i w miejscu gdzie już dawno nie ma starych kamienic (no nie licząc tych kilku obok Wzgórza Zamkowego)
Gdyby bloki były podłączone bezpośrednio do rzeki, to by mieszkańcy mieli nie lada problem przy każdej większej ulewie - gdy tak jak ostatnio Zimnica mocno przybierała.
A nie mieli.
Informacje
Bing [Bot] » 1 gość