Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Tusk kombinuje jak może....

Post autor: NEVIL »

Tusk, za wszelką cenę będzie chciał sobie zrekompensować wydane miliardy na organizację EURO 2012. Oczywiście, naszym kosztem... Wydaje mi się, że najlepiej było by postawić pręgierz na naszych błoniach i sprawić na nim lanie tym, którzy głosowali na PO. Co nie oznacza, że za PIS-em przepadam.
===========================================================


Kaczyński: PiS sprzeciwia się podatkowi katastralnemu

W przypadku wprowadzenia podatku katastralnego PiS planuje akcje społeczne i skargę do Trybunału Konstytucyjnego - zapowiedział Jarosław Kaczyński. Zaznaczył, że nowy podatek będzie potężnym uderzeniem "zarówno w starsze pokolenie, które czegokolwiek się dorobiło, ale także młodsze, które za kredyty kupiło sobie mieszkania".


Kaczyński powołał się na projekt dokumentu Ministerstwa Rozwoju Regionalnego: "Założenia Krajowej Polityki Miejskiej do roku 2020". W dokumencie jest mowa o wspieraniu zrównoważonego rozwoju ośrodków miejskich, który miałby być zrealizowany m.in. przez "zreformowanie systemu podatku od nieruchomości". W nawiasie znajduje się propozycja: "np. poprzez wprowadzenie podatku od wartości nieruchomości ad walorem lub podatku zależnego pośrednio od wartości nieruchomości".

- Wszelkimi możliwymi metodami, to znaczy przez ogólny sprzeciw, akcje społeczne, zgłaszanie odpowiednich poprawek, a także zgłoszenie tego do Trybunału Konstytucyjnego, bo jest to niezgodne z zasadą równości obywateli, będziemy z tym walczyć. Jeśli przejmiemy władzę, to natychmiast ten podatek zniesiemy - zapowiedział szef PiS. - Bardzo wielu ludzi nie będzie stać na ten podatek. Będzie trzeba zbywać nieruchomości, mieszkania, domki czy domy. Przy wielkiej podaży spadną ceny. Będzie to w istocie konfiskata mienia, potężne uderzenie zarówno w starsze pokolenie, które czegokolwiek się dorobiło, ale także młodsze, które za kredyty kupiło sobie mieszkania, często dużo warte, więc ten podatek będzie wysoki - dodał Kaczyński.

"To rozpaczliwa próba bronienia finansów publicznych"

Według niego pomysł wprowadzenia podatku jest rozpaczliwą próbą bronienia finansów publicznych. Zaznaczył, że podatek katastralny nawet na poziomie 1 proc. oznacza radykalne podniesienie podatków w Polsce. - Suma dochodów netto każdego obywatela, który ma choćby skromne mieszkanie na własność, będzie dodatkowo opodatkowana - powiedział. Dodał, że podatek katastralny dotknie najbiedniejszych. - Jeżeli ktoś bardzo zamożny ma nieruchomość o wielkiej wartości, to i tak będzie to niższy procent jego dochodów niż ten procent w wypadku kogoś, kto ma skromne mieszkanie – stwierdził.



W połowie czerwca w Sejmie wiceminister Rozwoju Regionalnego Marceli Niezgoda odpowiadał na pytania posłów PiS ws. podatku katastralnego. Powiedział, że w jego resorcie nie są prowadzone żadne prace zmierzające do wprowadzania nowych podatków. Dodał, że dokument, o którym mówią posłowie PiS, jest zwykłym opracowaniem MRR i "pierwszym krokiem do przygotowania dokumentu docelowego, czyli Krajowej Polityki Miejskiej".

- Z całym szacunkiem dla wiceministrów, ale to jest sprawa odnosząca się do czegoś co, gdyby zostało wprowadzone, jest prawdziwą rewolucją własnościową w Polsce. W związku z tym powinno być oświadczenie premiera, nie wiceministra - uznał Kaczyński.

Dziś resort rozwoju regionalnego powtórzył, że z "Założeń Krajowej Polityki Miejskiej" nie wynika wprowadzenie żadnego nowego podatku, a "istniejący podatek od nieruchomości jest jednym z narzędzi mogących przyczyniać się do realizacji polityki miejskiej". "Przedstawiona przez MRR na początku czerwca br. pierwsza wersja »Założeń KPM« w żadnym wypadku nie przesądzała czy i w jakim kierunku powinny pójść zmiany w systemie tego podatku. W tym zakresie nie poczyniono żadnych wiążących ustaleń" - napisano w stanowisku MRR.

Wiceminister Niezgoda podkreślił, że w najbliższym czasie przedstawiona zostanie nowa wersja dokumentu, "z której będzie jasno wynikać, że nie zostaną wprowadzone żadne nowe podatki od nieruchomości". Resort zapowiedział, że "Krajowa Polityka Miejska (...) jako dokument strategiczny, również będzie poddawana szerokim konsultacjom społecznym". MRR liczy, że w trakcie "konsultacji wypracowane zostaną takie rozwiązania, które będą stanowiły optymalną odpowiedź na wyzwania stojące przed obszarami miejskimi".

Biuro prasowe resortu finansów poinformowało w ubiegłym tygodniu, że od 2004 r. w ministerstwie tym nie są prowadzone prace dotyczące systemu opodatkowania nieruchomości opartego całkowicie na wartości nieruchomości. "Przeprowadzone w przeszłości prace analityczne miały na celu jedynie zbadanie możliwości wprowadzenia tego rodzaju opodatkowania. W efekcie tych prac nie doszło jednak do powstania projektu ustawy przyjętego przez Radę Ministrów" - poinformowało MF. Ministerstwo zaznaczyło, że z wyjaśnień premiera Donalda Tuska "do expose wygłoszonego w Sejmie RP w dniu 18 listopada 2011 r. jednoznacznie wynika, że nie planuje się wprowadzenia podatku od wartości nieruchomości".

Podatek katastralny tym różni się od obecnego podatku od nieruchomości, że jest obliczany od wartości nieruchomości, a nie od jej powierzchni. Dzisiejszy podatek liczony jest od wartości jedynie w odniesieniu do budowli (np. dróg, słupów, zbiorników itp.), natomiast właściciele gruntów i budynków płacą go w zależności od wielkości powierzchni.

źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynsk ... omosc.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarz pod artykułem:

Obrazek

===================================================

Miliardy z praw do emisji CO2 nie dla energetyki. Pójdą na łatanie dziury budżetowej



Obrazek

Maleją szanse na dopłaty do energooszczędnych lodówek i elektrycznych samochodów. Może nie być też ulg na zakup polskich zielonych technologii służących ograniczaniu emisji dwutlenku węgla. Pieniędzmi pochodzącymi z polityki klimatycznej Jacek Rostowski chce zasypać dziurę budżetową.

W rządowym sporze o to, jak rozdysponować astronomiczne wpływy z handlu uprawnieniami do emisji CO2, górą zaczyna być Ministerstwo Finansów.

Resort kierowany przez Jacka Rostowskiego chce wykorzystać ekstrapieniądze do ograniczenia deficytu. Jak szacuje Ministerstwo Środowiska, wpływy z aukcji w latach 2013 – 2015 będą rocznie wynosić ok. 3 mld zł, a to bardzo ostrożne szacunki. Potem pieniędzy jeszcze przybędzie, bo zwiększać się będzie pula uprawnień, którą będą musiały kupować przemysł i energetyka. W górę może też pójść cena uprawnień, bo Komisja Europejska, manipulując podażą uprawnień, chce podźwignąć koszt prawa do emisji 1 tony CO2 z dzisiejszych 7 euro.

Zdaniem Macieja Wiśniewskiego, prezesa Domu Maklerskiego Consus, przeznaczenie całości środków z handlu CO2 na walkę z deficytem niekorzystnie wpłynie na rozwój inwestycji w technologie niskoemisyjne w Polsce. – W dłuższym horyzoncie może osłabić konkurencyjność polskiej gospodarki na tle innych państw Unii – ocenia szef Consusa.

Obrazek

Z takim zdaniem zgadza się Krzysztof Żmijewski, ekspert w branży energetycznej z Politechniki Warszawskiej. – Pieniądze z opodatkowania przestarzałej energetyki i przemysłu powinny zostać skierowane na rozwój nowych technologii. Jeśli tak się nie stanie, stracimy szansę na cywilizacyjny skok – mówi były szef Polskich Sieci Elektroenergetycznych.

O podziale wpływów zadecyduje ustawa szykowana przez Ministerstwo Środowiska. Po pieniądze zgłosiło się Ministerstwo Gospodarki, które całość środków chce przeznaczyć na energetykę, ale ma na to coraz mniejsze szanse. W piśmie do Rady Ministrów Dominik Radziwiłł, wiceminister finansów, uderzył w czułą nutę. „W kontekście działań konsolidacyjnych w obszarze finansów publicznych i objęcia Polski procedurą nadmiernego deficytu, wprowadzenie ustawowego wymogu przeznaczania 50 proc. wpływów z aukcji uprawnień na cele klimatyczne byłoby działaniem niegospodarnym” – napisał. Propozycje ulg CIT i PIT na zakup polskich technologii przedstawione przez Waldemara Pawlaka wiceminister nazwał niezrozumiałymi.

Na dodatek MF może liczyć na przychylne stanowisko Brukseli. Zapytaliśmy Komisję Europejską, czy rzeczywiście co najmniej połowa wpływów ze sprzedaży praw do emisji CO2 musi zostać przeznaczona na cele klimatyczne. „To raczej zobowiązanie niż wiążący przymus” – czytamy w informacji przesłanej DGP przez biuro prasowe Connie Hedegaard, unijnej komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu. Przypomniano, że Komisja wymagać będzie jednak raportów z wykorzystania środków.

Zdaniem Macieja Wiśniewskiego bardzo łatwo będzie wykazać, że inwestujemy duże kwoty w ochronę klimatu. – Jeśli podobne kwoty zostały już wydane na cel wskazany w dyrektywie, kraje organizujące aukcje mogą przychody rozdysponować dowolnie – tłumaczy Wiśniewski. Szef Consusa uważa, że Polska może na przykład potraktować środki wydane z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska jako pieniądze już przekazane na ochronę powietrza.



O takie dane do funduszu zwróciło się już Ministerstwo Finansów. Witold Maziarz, rzecznik NFOŚ, poinformował DGP, że z blisko 30 programów prowadzonych przez fundusz jedynie dwa nie są związane z polityką klimatyczną, ale nie potrafił podać wczoraj ich wartości. W piśmie Radziwiłła do Rady Ministrów pojawia się kwota ok. 2 mld zł rocznie wydatkowanych jedynie na ochronę atmosfery. Daje to bardzo dobrą perspektywę do wywiązania się z obowiązku sprawozdawczego i realizacji postanowień dyrektywy – pointuje Radziwiłł.

Resort finansów w sprawie wskazania wydatków na cele klimatyczne zwrócił się jeszcze do ministerstw środowiska, gospodarki, transportu i rolnictwa. Biuro prasowe MF nie odpowiedziało wczoraj na pytanie DGP o łączną wartość przedsięwzięć, które będzie mogło zaliczyć na poczet celów klimatycznych.

Mniej darmowych uprawnień do emisji CO2

Europejski System Handlu Emisjami (EU ETS) jest fundamentem polityki klimatycznej w UE, która celuje w obniżenie emisji CO2 o 20 proc. do 2020 r. Przedsiębiorstwa przemysłowe i energetyczne muszą dostosować emisje do przyznanych im uprawnień. Te, którym się to nie uda, muszą dokupić uprawnienia na wolnym rynku, co podnosi koszty produkcji. Przedsiębiorstwa inwestujące w zielone technologie mogą sprzedawać nadwyżkę uprawnień lub zachować ją na później. 1 stycznia 2013 r. zacznie obowiązywać trzeci okres EU ETS, przypadający na lata 2013 – 2020. Od tego dnia przemysł i energetyka w UE zobowiązane będą do kupowania uprawnień na całość swoich emisji.

Polska w 2008 r. wynegocjowała derogację: część uprawnień do emisji CO2 nadal będziemy otrzymywać za darmo, ale wartość przyznanych limitów musi być zrównoważona inwestycjami w ograniczenie emisji gazów. Z każdym rokiem pula darmowych uprawnień będzie topnieć, od 70 proc. w 2013 r. do 10 w 2019 r. Resztę przemysł i energetyka muszą kupować na aukcjach, a wpływy z tego tytułu zasilą budżet państwa. Ich wysokość będzie uzależniona od wyceny uprawnienia. Wczoraj za prawo wyemitowania 1 tony CO2 trzeba było zapłacić 7 euro. Consus szacuje, że całkowity przychód z aukcji do 2020 r. może wynieść ok. 8,4 mld euro.

źródło: http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/ ... towej.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Przekręty i wałki rządu PO, o których milczą media
Media w kraju wybitnie maskują przekręty obecnego rządu nagłaśniając same sukcesy, a urzędasy robią wałki i nikt im nic za to nie zrobi: wolność i demokracja rządzi. Tym czasem wszystko po cichu drożeje, czynsze, energia, paliwo, potężnie wzrasta zadłużenie kraju i rośnie wskaźnik bezrobocia? to początek problemów w kraju, jeszcze lepsze czasy dopiero nadejdą po 2011 r, ceny pofruną do góry i przyjdzie za wszytko słono płacić . Wiele osób które podczas kampanii wyborczej dało się nabrać na popularne chwyty dobrobytu ( druga Irlandia, aby żyło się lepiej, niższe podatki?) - niebawem przekona się na kogo oddali swój głos.

O tym że jest dobrze czy nawet bardzo dobrze, możemy dowiedzieć się jedynie z telewizji tej niezależnej i zależnej. O gigantycznych wałkach i przekrętach rządowych popleczników cisza jak makiem zasiał ,wolą serwować głodne kawałki i karmić społeczeństwo J.Kaczyńskim, odciągając uwagę do poważnych problemów. O tym jak nasz rząd stara się wypełnić dane obietnice wyborcze dowiesz się z artykułu.

Wiecej: http://www.eioba.pl/a/2xuo/przekrety-i- ... z23jnGaMID
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  2 gości

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM