Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Olszowiak pyta

Post autor: NEVIL »

Raczyński powinien odejść?

31.05.2012. Radio Elka

Prezydent Lubina Robert Raczyński powinien złożyć rezygnację ze stanowiska – sugeruje radny Krzysztof Olszowiak. Na ostatniej sesji rady miejskiej złożył interpelację, w której opisuje błędy w zarządzaniu miejskimi spółkami. Winnym takiego stanu ma być prezydent, któremu podlegają spółki i ich szefowie. Zdaniem Olszowiaka to dostateczne powody, by prezydent zrezygnował ze stanowiska.

Opozycyjny radny wspomniał w swojej interpelacji o defraudacji miliona złotych w Regionalnym Towarzystwie Budownictwa Społecznego. Mówił też o skazaniu Andrzeja Pudełko, który odpowiadał za nadzór nad spółkami, a który obsadzał jedną osobę w wielu radach nadzorczych. Z tego tytułu gmina straciła kilkaset tysięcy złotych, których prezydent nawet nie starał się odzyskać. Olszowiak w interpelacji nie pominął również losów Lubińskiej Spółki Inwestycyjnej,która upadła po dziesięciu latach funkcjonowania. Jej pierwotny majątek oszacowano na 8 milionów złotych, po upadku wynosił tylko milion. Do dziś nie wiadomo, co stało się z resztą pieniędzy. Na koniec wspomniał sprawę nieprawidłowości w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji, którego prezes zasiada na ławie oskarżonych. - Pana stosunek do obowiązującego prawa jest powszechnie znany. Lekceważenie norm prawnych obowiązujących w naszym kraju, wielokrotnie potwierdził pan swoim postępowaniem. Przykładem jest sprawa poświadczenia przez pana nieprawdy w dokumentach co do okoliczności mających znaczenie prawne, którego dopuścił się pan składając wniosek o środki finansowe na przebudowę parku. W moich oczach oraz wielu mieszkańców nie jest pan godny piastowania tak zaszczytnej funkcji. Stąd wynikające pytanie: Czy w związku z powyższym zamierza pan złożyć dymisję z funkcji prezydenta miasta Lubina? - pytał K. Olszowiak.

Nie udało nam się dowiedzieć, jak prezydent zareagował na pytanie radnego. Roberta Raczyńskiego nie było na sesji, od kilku dni przebywa poza Lubinem. Na początku kwietnia w naszym studiu stwierdził jednak, że być może mieszkańcy powinni od niego odpocząć. - Można się zastanowić, czy miasto nie powinno już odetchnąć ode mnie. Jakby nie patrzeć, to ileś lat już człowiek sprawuje swoją funkcję, w związku z czym ludzie mogą być już zmęczeni. Ale myślę, że przyjdzie postawić nam takie pytanie za dwa lata. Muszę najpierw zrobić rachunek sumienia u siebie i rachunek sumienia w stosunku do wyborcy, a jeszcze mam na to czas - mówił wtedy R. Raczyński.

Dodajmy, że prezydent ma 21 dni na odpowiedź na interpelację.

źródło : http://miedziowe.pl/content/view/57325/78/
Obrazek
Początkujący
Początkujący
Posty: 99
Rejestracja: 17 lip 2006, 17:17
Kontakt:
Początkujący
Początkujący

Post autor: Lupus »

Panie Olszowiak,Pan piwinien odejść,od paru lat obserwuje Pana i nic Pan nie robi oprócz pier...w stołek,ciągle tylko Pan krytykuje,szczeka jak bezpański pies,może w końcu weźmie się Pan za konkretną robote,bo co niektórzy mają już dosyć Pana wypowiedzi i tragicznych argumentów...
"Nocny Bar jest jak Atlantyda Łez"
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Mógł wygrać tylko mercedes?
30.04.2013. Radio Elka

Radni opozycyjni chcą, by komisja rewizyjna zbadała przetarg na dostawę nowego samochodu do urzędu miejskiego w Lubinie. Chodzi o zakup mercedesa viano za kwotę 230 tysięcy zł. O nowym aucie pisaliśmy już w lutym. Teraz okazuje się, że specyfikacja przetargowa prawdopodobnie była tak napisana, by warunki mógł spełnić tylko jeden konkretny model.

Samochód musiał mieć silnik o odpowiedniej mocy, rozsuwane drzwi z obu stron, przeszklony i otwierany dach nad częścią pasażerską, do tego obracane fotele, skórzana tapicerka i czarny lakier. Jacek Mamiński, rzecznik prezydenta Lubina, nie widzi nic złego w tym, że specyfikacja była tak szczegółowa. - Podano warunki, jakie powinien spełniać samochód. Natomiast to rynek decydował jakie firmy się zgłoszą. Zapytania zostały wysłane do dilerów wszystkich marek, które są produkują vany. Jeśli kupującemu potrzebne jest konkretne wyposażenie, to wpisuje to w wymagania zamówienia. Nie znam się za bardzo na motoryzacji i nie wiem, czy tylko jedna marka mogła wygrać przetarg. Może teraz ktoś jest po prostu obrażony, bo nie wygrał przetargu. Do nas wpłynęły dwie oferty, od różnych dilerów, ale ta sama marka. My wybraliśmy najtańszą ofertę - wyjaśnia rzecznik.

Wątpliwości, czy wszystko odbyło się zgodnie z zapisami ustawy o zamówieniach publicznych ma radny Krzysztof Olszowiak. Jego zdaniem prezydent powinien mieć dobry samochód, ale kupiony w prawidłowo zorganizowanym przetargu. Nie może być tak, że ogranicza się możliwość startu w przetargu innym producentom. - Prezydent na pewno powinien jeździć dobrym samochodem, bo jest to kwestia prestiżu. Dziwi mnie jednak, że jest to tak „wypasiony” samochód. Myślę, że w Lubinie nie potrzeba nam samochodu za prawie ćwierć miliona złotych. Inną kwestią jest sam przetarg. Organem, który powinien go sprawdzi, jest komisja rewizyjna. Będę wnioskował do niej, by zajęła się tym tematem. Niepokojące są głosy, że przetarg mógł być tak sprecyzowany, by wygrała tylko jedna marka. Jeśli rzeczywiście tak jest, to jest to skandal. Za wcześnie jednak mówić o przestępstwie. Trzeba dokładnie przejrzeć dokumenty - mówi K . Olszowiak.

Jesienią zeszłego roku prokuratura rozpoczęła śledztwo w podobnej sprawie. Pod zarzutem ustawienia przetargu na zakup samochodu aresztowano szefa lubińskiego nadleśnictwa i komendanta Straży Leśnej. Na ich wniosek zamówienie na zakup pojazdu dla leśników było tak rozpisane, by warunki spełniła tylko toyota. Proces jest w toku. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62893/78/
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Górzyński: My nie jesteśmy od prawa
30.04.2013. Radio Elka

Część lubińskich radnych miejskich zapomniała, że tworzone przez nich uchwały są prawem miejscowym. Podczas ostatniej sesji Andrzej Górzyński, przewodniczący rady, stwierdził, że radni prawem się nie zajmują, a od tego są sądy. Nie spodobało się to opozycyjnemu radnemu Krzysztofowi Olszowiakowi.

- My nie jesteśmy tu od prawa. Od prawa są sądy, które rozstrzygają, czy coś jest prawne czy nie. Zatem zawsze będzie możliwość odwołania się do sądu - mówił A. Górzyński. - Proszę nie mówić bzdur, że prawo stanowi się gdzie indziej. Chcę przypomnieć, że tu się stanowi prawo. Uchwały rady miejskiej są prawem miejscowym i ich podejmowanie rodzi konsekwencje, również prawne - grzmiał w odpowiedzi K. Olszowiak.

Dyskusja rozgorzała po tym, jak rada podjęła uchwałę o likwidacji Zespołu Szkół Zawodowych i Ogólnokształcących. Wcześniej w szkole ograniczono nabór. Chociaż tamtą decyzję unieważnił wojewoda, radnym nie przeszkodziło to w całkowitym zamknięciu placówki. (mat)

źródło: http://miedziowe.pl/content/view/62906/78/
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM