Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
W z wiazku z tym, że jako moderator wielu działów, chciałbym uniknąć Offtopicu (myślę, że nie tylko ja), a zauważyłem wiele opinii nt. pracy w hipermarketach, zapraszam do rozmowy w tym temacie.
Ostatnio zmieniony 27 mar 2005, 22:17 przez vendro, łącznie zmieniany 1 raz.
no to moze ja zaczne 
pracowałem w Realu prawie 2 lata, podobało mi sie tam do pewnego czasu, aż....
..., aż mi sie znudzilo, pozatym nie mogłem połaczyć pracy wraz z zaczętymi studiami. Teraz jest już na 4 semestrze i robi się schodki
:D:D
kiedyś ktoś zaśpiewał - " jeszcze przyjdzie czas..."
a tak wogóle strasznie niskie stawki za godz. - no coment ;p
pracowałem w Realu prawie 2 lata, podobało mi sie tam do pewnego czasu, aż....
..., aż mi sie znudzilo, pozatym nie mogłem połaczyć pracy wraz z zaczętymi studiami. Teraz jest już na 4 semestrze i robi się schodki
kiedyś ktoś zaśpiewał - " jeszcze przyjdzie czas..."
a tak wogóle strasznie niskie stawki za godz. - no coment ;p
Praca w hipermarketach... nie potrzebie to tak wyodrębniłeś Vendro. Praca w sklepach.
Przed moim blokiem mam sklep... MiniMax. Dzisiaj rano... wyglądam przez okno... piękny wielkanocny poranek, a tu co widzę!? Otwarty sklep... a przed nim kilku pijaków. Tak samo było w boże narodzenie, nowy rok, 11 listopada, 1, 3 maja ... ten sklep jest otwarty zawsze! przecież to jest porażka... przychodzi kobieta... w niedzielę wielkanocną do sklepu i kupuje jakieś ciasta... bo KOBIECIE SUKCESU nie chciało się samej upiec... to jest poprostu siara na całej linii ! ...a taka młoda pani sprzedawczyni... wyżywa się na kupujących że musi stać za ladą. w ten sposób pięknie odstrasza klientów (niemiła obsługa raczej nie przyciąga) ... więc komu to jest potrzebne?
bo ludzie przychodzą i kupują? gdyby było zamknięte nie mieliby potrzeby wydawania pieniędzy :] czyż nie?
a hipermarkety... szkoda gadać. chociaż tyle dobrze że mająwolne w święta
prawda... tyrają za marne grosze...
ale...
O to nasza Polska właśnie... zero szacunku dla podwładnych. Czasami to można porównać do 'niewolnictwa'...
szkoda gadać... bo aż mnie skręca jak sobie o tym pomyśle.
Przed moim blokiem mam sklep... MiniMax. Dzisiaj rano... wyglądam przez okno... piękny wielkanocny poranek, a tu co widzę!? Otwarty sklep... a przed nim kilku pijaków. Tak samo było w boże narodzenie, nowy rok, 11 listopada, 1, 3 maja ... ten sklep jest otwarty zawsze! przecież to jest porażka... przychodzi kobieta... w niedzielę wielkanocną do sklepu i kupuje jakieś ciasta... bo KOBIECIE SUKCESU nie chciało się samej upiec... to jest poprostu siara na całej linii ! ...a taka młoda pani sprzedawczyni... wyżywa się na kupujących że musi stać za ladą. w ten sposób pięknie odstrasza klientów (niemiła obsługa raczej nie przyciąga) ... więc komu to jest potrzebne?
bo ludzie przychodzą i kupują? gdyby było zamknięte nie mieliby potrzeby wydawania pieniędzy :] czyż nie?
a hipermarkety... szkoda gadać. chociaż tyle dobrze że mająwolne w święta
prawda... tyrają za marne grosze...
ale...
O to nasza Polska właśnie... zero szacunku dla podwładnych. Czasami to można porównać do 'niewolnictwa'...
szkoda gadać... bo aż mnie skręca jak sobie o tym pomyśle.
"Dopomóż dzisiaj odchodzącym chwilom, by jutro były warte wspomnień."
Maniak


Niby masz rację PoLa ale troszkę się z Tobą niezgadzam...
jest wiele sytuacji kiedy potrzebujemy kupić coś ważnego bo prędzej zapomnieliśmy o tym wychodzimy do sklepu a tu zamknięte... teraz już prawie tego niema...i ja się nawet ciesze z tego powodu:)Fakt...szkoda mi tych ludzi pracujących w święta...to jest naprawde dla nich masakra...ale zarabiają za to pieniądze...Ciesze się ze w Polsce sklepy są tak często po otwierane...Gdy byłem we Włoszech to była dla mnie masakra...kiedy chciałem coś kupić wszystko zamknięte...oni więcej odpoczywają niż pracują...a my na odwrót...ale tej pracy brakuje cały czas:P
... Produkcja zbyt wielu użytecznych rzeczy prowadzi do wytworzenia zbyt wielu bezużytecznych ludzi...
PoLa
, zmienilem troche topic Alien
, polacy tyraja bo za co zyc nie maja... (ale rymuje..)
, zmienilem troche topic Alien
, polacy tyraja bo za co zyc nie maja... (ale rymuje..)
Ostatnio zmieniony 27 mar 2005, 22:22 przez vendro, łącznie zmieniany 1 raz.
Maniak


no tak Vendro masz z tym rację...a te pieniądze które zarabiają w takich sklepach i super marketach są naprawde kiepskieVendro pisze: poalcy tyraja bo za co zyc nie maja... (ale rymuje..)
... Produkcja zbyt wielu użytecznych rzeczy prowadzi do wytworzenia zbyt wielu bezużytecznych ludzi...
andros pisze:Co zrobić...?Może jakoś zasugerować władzy aby tworzyła obiecane miejsca pracy, lepiej płatne...
... ze służbowym samochodem i żeby urlop trwał 10 miesięcy a praca dwa.
chciałem zauważyć, że od kilkunastu już lat mamy prawie kapitalizm. Oprócz pełnych półek ustrój ten zawiera w sobie również grupę ludzi skrajnie biednych, życie na kredyt i sklepy otwarte całą dobę niezależnie od świąt.
PoLa na szczęście o godzinach i dniach otwarcia sklepu nie decyduje już nikt poza właścicielem i klientami. Pamiętam takie czasy, gdy w Lubinie w niedzielę był otwarty jeden dyżurny spożywczak, sprzedawcy i klienci siedzieli w domach. Myslisz, że byli szczęśliwsi?
Demagogia!
Stały bywalec


Klienci nie siedzieli w domach tylko stali w kilkusetmetrowych kolejkach.JasioJasio pisze:Pamiętam takie czasy, gdy w Lubinie w niedzielę był otwarty jeden dyżurny spożywczak, sprzedawcy i klienci siedzieli w domach. Myslisz, że byli szczęśliwsi?
Czy pamięta ktoś czasy gdy sprzedawano lody przy skrzyżowaniu przy wjeździe do nieistniejącego jeszcze wtedy Realu?
Maniak


Alien,
i są napewno szczęśliwsi.
jak sobie kiedyś poradziliśmy to teraz też byśmy dali rade.
co to za luksus żeby przez moją skleroze ktoś musiał siedzieć w sklepie w niedziele zamiast z rodzinką na specerek - wstyd.
a u nich praca jest.Gdy byłem we Włoszech to była dla mnie masakra...kiedy chciałem coś kupić wszystko zamknięte...oni więcej odpoczywają niż pracują...a my na odwrót...ale tej pracy brakuje cały czas:P
i są napewno szczęśliwsi.
jak sobie kiedyś poradziliśmy to teraz też byśmy dali rade.
co to za luksus żeby przez moją skleroze ktoś musiał siedzieć w sklepie w niedziele zamiast z rodzinką na specerek - wstyd.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Informacje
Bing [Bot] » 1 gość



