Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Co nam wolno, a czego nie...

Obnażony tors to niejedyne widoki, które mogą bulwersować. Marcin_pozdro zapragnął wieczorem odetchnąć świeżym powietrzem. "Stoję na balkonie, rozglądam się, a w bloku naprzeciwko na balkonie coś podskakuje. Przyglądam się, a to podskakuje dziewczyna na swoim facecie…".

Samo życie również miał okazję obserwować życie intymne sąsiadów. "Wieczorami przy otwartych drzwiach balkonowych jest czego posłuchać" – opisuje internauta ."Moja sympatyczna sąsiadeczka bez skrępowania w chwilach uniesienia wydaje ciekawe orgiastyczne dźwięki i wygłasza przy kopulacji niecenzuralne teksty" – pisze. W upalne noce po blokowiskach wszelkie odgłosy niosą się szczególnie daleko. W jedną z takich nocy sąsiad Pawła postanowił przespać się na balkonie. "Chrapał jak <font color=red>[...]</font>! Miało się wrażenie, że to u nas ktoś śpi i chrapie". "Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny" – mówi Kodeks Wykroczeń (Art. 51, § 1).

Czytaj całość : http://blog.onet.pl/41425,archiwum_goracy.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Każdy człowiek jest wolny, ale nie w swoim mieszkaniu
Obrazek
Pani Anna mieszka w jednym z łódzkich bloków razem z półroczną córką. Niestety, odkąd sprowadził się nowy sąsiad, nie ma chwili spokoju. Młody mężczyzna urządza co weekend imprezy, a w tygodniu wieczorami głośno słucha muzyki. Czy może bronić się przed zakłócaniem spokoju przez sąsiadów?

Przez cienkie ściany słychać krzyki i głośne rozmowy bawiącego się w jego mieszkaniu towarzystwa. Przez to ani pani Anna, ani jej malutka córka nie mogą spać. Czytelniczka zwróciła się do nas o pomoc. Przyznaje, że czuje się bezsilna, bo wielokrotnie próbowała rozmawiać z sąsiadem, ale ten twierdzi, że u siebie w mieszkaniu może robić, co chce.

Sytuacja, w jakiej znalazła się pani Anna, nie jest bez wyjścia. Zakłócanie spokoju przez sąsiada to wykroczenie zagrożone aresztem, ograniczeniem wolności albo karą grzywny. Nasza czytelniczka może również żądać od niego odszkodowania.

Wezwanie policji

Więcej: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/6 ... kaniu.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Komentarze:

kia66

Źle postawiony problem. To nie chodzi o rodzinę z małymi dziećmi, tylko o rodzinę nie znającą, a w związku z tym nie stosującą zasad dobrego wychowania, zachowania i współżycia w społeczeństwie. Problemem mogą być wtedy częste, głośne imprezy, wrzeszczące bachory, ryczący telewizor lub radio, wiertarka o pierwszej w nocy czy też robienie palarni z klatki schodowej.
Aktualnie mam sąsiadów z pełną temperamentu i decybeli w głosie trzylatką, ale nawet w ułamku procenta hałas produkowany w ciągu dnia przez to dziecko nie jest tak uciążliwy jak rozchodzący się po całej klatce schodowej i przedostający się do mieszkań smród wydobywający się z worków ze śmieciami, które wystawiane są na klatkę schodową przez religijną, cichą i chodzącą spać z kurami rodzinę. Tak więc nie o dzieci tu chodzi tylko o kulturę lub jej brak.

------------------
chewie00

Po za mną (emerytka) w mojej klatce schodowej w każdym mieszkaniu są małe dzieci i nastolatki. Przed oknem boisko osiedlowe i oświadczam, że wcale a wcale to mi nie przeszkadza!! Jak potrzeba to się "wyłączam', dzieci są hałaśliwe, żywiołowe z natury a obserwować troche radości jest wspaniałe. Gorsi sa dorośli psiarze pozwalający swoim pupilkom obsr..... chodniki, kwietniki, trawniki a nawet boisko!!!
==================
Rodzina z małymi dziećmi - pożądany sąsiad czy wróg numer 1?
Obrazek

Postanowiliśmy sprawdzić, czy rodziny z dziećmi są mile widziane jako sąsiedzi. Z jakimi reakcjami otoczenia spotykają się rodzice?


Najwięcej szczęścia do sąsiadów miałam przez 1,5 roku mieszkania na warszawskim Żoliborzu, w starej części tej dzielnicy. Mieszkańcami mojej klatki schodowej byli starsi ludzie, a ostrzeżenia znajomych ("Zobaczysz, na Żoliborzu to będą wzywać policję, jak tylko dziecko ci zapłacze!") nie sprawdziły się. Pewnego dnia sąsiadka powiedziała nam nawet ze wzruszeniem w głosie, że bardzo cieszy się z tego, że mieszkamy w tym samym budynku: - Kiedyś tu było tak dużo małych dzieci - wspominała nostalgicznie. - Dzięki państwa dzieciom ten blok znowu ożył! - dodała z radością.

Czy dzieci w ogóle mogą stać się kością niezgody pomiędzy sąsiadami?

Kochaj bliźniego swego...

Z badania przeprowadzonego przez TNS Polska na zlecenie portalu Tablica.pl, wynika, że 62 proc. naszych rodaków utrzymuje poprawne stosunki ze swoimi sąsiadami, a tylko 1 proc. z nas żyje z nimi w otwartym konflikcie. Za niepożądane sąsiedztwo uważamy muzyków (19 proc. odpowiedzi), głośnych kochanków (17 proc.), polityków i studentów (12 proc.), majsterkowiczów (8 proc.) i starsze osoby (7 proc.).

A co z rodzinami? Obok tych wielodzietnych nie chciałoby mieszkać 9 proc. respondentów, a 5 proc. badanych nie darzy sympatią młodych małżeństw (nie wiadomo, czy przeszkadza im perspektywa prokreacji, czy stan zakochania).

Moje dzieci, czyli maskotki

Więcej: http://www.edziecko.pl/rodzice/1,79361, ... l#BoxLSTxt
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »


Grill na balkonie tak, ale gdy nie przeszkadza sąsiadowi
Obrazek
Formalnie nie ma zakazu grillowania na balkonie albo palenia tam papierosów. Są jednak sposoby, by zmusić trującego sąsiada, żeby przestał to robić - pisze "Rzeczpospolita".

Polskie prawo nie zabrania grillowania na balkonie czy tarasie, bo nie jest to otwarty ogień, a jedynie żarzące się węgielki.

- Proces spalania węgla drzewnego, przy zgodnej z instrukcją obsługi eksploatacją grilla, odbywa się bezpłomieniowo w przestrzeni ograniczonej obudową urządzenia, bez wydzielania iskier, podatnych na ruchy konwekcyjne powietrza. W związku z tym nie należy utożsamiać użytkowania grillów z rozniecaniem ognisk lub używaniem ognia otwartego w miejscach do tego nie przeznaczonych - wyjaśniała dwa lata temu WP.PL Katarzyna Boguszewska z Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej.

Trzeba jednak pamiętać, że choć grillowanie nie jest zakazane ustawowo, to można go zabronić na przykład w statucie spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej. Podobnie jest z papierosami. Trzeba jednak pamiętać, że nierespektowanie przepisów raczej nie grozi wielką karą. Władze spółdzielni mogą jedynie upomnieć lokatora na piśmie.

"Rz" dodaje, że czysto teoretycznie złamanie zakazu może się skończyć odebraniem mieszkania. Spółdzielnia w ramach kary, musiałaby jednak odebrać prawo członkowskie, co jest równoznaczne z utratą prawa do lokalu.

Gazeta przypomina, że parę lat temu pojawiły się pomysły, aby ustawowo zakazać grillowania na balkonach. Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Do grillującego sąsiada nie ma też sensu wzywać straży pożarnej, ani miejskiej. Obie nie mają prawa wejść do domu. Straż pożarna może to zrobić tylko w momencie pożaru.

Pewnym wyjściem jest wezwanie policji. Ta ma uprawnienia do skontrolowania lokalu, a policja może grillujących potraktować jako zakłócających porządek. Grozi za to mandat do 500 zł, ale jak podkreśla "Rz" jest on w takich sytuacjach rzadko spotykany. Najczęściej kończy się na upomnieniu.

Gazeta dodaje, że jeśli grillowanie jest częste, zadymienie spore, a zapachy uciążliwe to łamany jest art. 144 kodeksu cywilnego. Mówi on, że właściciel nieruchomości nie powinien swoim zachowaniem przeszkadzać sąsiadom. Jeśli sąd uzna, że grill sąsiada stoi zbyt blisko naszych okien, to może nawet zakazać mu grillowania.

Trzeba pamiętać, że jeśli ktoś lubi wypieczoną kiełbasę, to może iść rozpalić ognisko do miejskiego parku. Oczywiście jeśli wewnętrzny regulamin tego nie zakazuje. Gorzej jest z ogniskiem.To rozpalić możemy w specjalnie wyznaczonych miejscach.

Prawa dotyczących palenia ognisk lepiej przestrzegać, bo kary są tu naprawdę wysokie. Za rozpalenie ognia w miejscu do tego nieprzeznaczonym dostać możemy mandat w wysokości od 20 zł do nawet 5 tys. zł. Kodeks karny mówi też, że kto stwarza zagrożenie pożaru wielkich rozmiarów podlega karze pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

źródło: http://finanse.wp.pl/kat,1033699,title, ... omosc.html
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM