Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Jego też nie potrafili docenić

Post autor: NEVIL »

Z Zagłębia w świat: kolejny 17-latek trafi do zagranicznego klubu


26.12.2011 , aktualizacja: 26.12.2011 18:26

Gracjan Horoszkiewicz ma niespełna 17 lat i pochodzi z niewielkich Gaworzyc koło Polkowic. Przez ostatnie trzy lata grał w juniorach Zagłębia Lubin. Interesowały się nim Liverpool i Tottenham - jednak ostatecznie trafił do Herthy Berlin.


O Gracjanie Horoszkiewiczu praktycznie nie słyszał żaden z polskich kibiców futbolu. Ale w gronie fachowców jest on dobrze znany. Niedawno o młodym obrońcy bardzo pozytywnie wypowiedział się selekcjoner reprezentacji Franciszek Smuda. Po meczu Polska - Włochy rozegranym we Wrocławiu Smuda komplementował byłego zawodnika Zagłębia Lubin.

- Selekcja do kadry nie jest zamknięta. Przecież nagle może eksplodować jakiś talent, którego nie będzie można pominąć. Cały czas monitorujemy zawodników. W Hercie Berlin jest 17-letni obrońca Gracjan Horoszkiewicz. To bardzo utalentowany chłopak, który szybko się rozwija - mówił selekcjoner reprezentacji Polski, zaznaczając jednocześnie, że w jego wieku w kadrze debiutował Włodzimierz Lubański.

Kim jest ten nastolatek, który zwrócił uwagę selekcjonera naszej reprezentacji? Horoszkiewicz pochodzi z Gaworzyc. Wypatrzyli go tam trenerzy z Polkowic i ściągnęli do zespołu trampkarzy. Później trafił do Zagłębia Lubin, gdzie przez ostatnie trzy lata występował w grupach juniorskich. W tym samym czasie był powoływany do juniorskich reprezentacji Polski U-16 i U-17. Był kapitanem drużyny z rocznika 1995. W sumie wystąpił w niej ponad 20 razy.

O Horoszkiewiczu mówi się jako o jednym z najbardziej obiecujących piłkarzy młodego pokolenia. Ma świetne warunki do gry. Mimo młodego wieku ma aż 190 cm wzrostu, jest dobrze zbudowany.

- To silny zawodnik, do tego jest dynamiczny i szybki. Poukładany chłopak, wie, czego chce - komplementuje byłego podopiecznego Tomasz Bożyczko, trener prowadzący Zagłębie w Młodej Ekstraklasie. - Jeśli miałbym go porównać do któregoś z obrońców, to bardzo przypomina mi Johna Terry'ego. Tak jak obrońca Chelsea ma zdolności przywódcze. Do tego ogromną wolę walki i chęć wygrywania. On nigdy nie odpuszcza - przekonuje.

O Horoszkiewiczu zrobiło się głośno, kiedy zaczęły interesować się nim zagraniczne kluby. Duże zainteresowanie było ze strony angielskich klubów. Rosły obrońca wpadł w oko skautom Tottenhamu, Evertonu, Liverpoolu, Nottinghamu i Newcastle. Najbliżej transferu był do Liverpoolu, a pod wrażeniem jego gry miał być nawet sam Steven Gerrard, który miał podarować Polakowi swoją koszulkę.

Horoszkiewicza obserwowało także kilka klubów z Niemiec. Ostatecznie w sierpniu utalentowany nastolatek podpisał trzyletni kontrakt z występującą w Bundeslidze Herthą Berlin. Umowa ta może zostać jeszcze przedłużona o kolejne dwa lata. W Berlinie cenią Polaków. W przeszłości występowali tam Piotr Reiss, Artur Wichniarek i Łukasz Piszczek, który także grał kiedyś w Zagłębiu.

W Lubinie przyznają, że próbowali zatrzymać młodego defensora. Proponowano mu nawet treningi z pierwszym zespołem.

- Chcieliśmy, żeby pograł u nas jeszcze przez dwa lata, jednak to bardzo ambitny chłopak i tak samo jak przychodził do Lubina, żeby zrobić krok do przodu, tak samo teraz zdecydował się postawić kolejny - tłumaczy jego były trener i od razu dodaje: - Jestem przekonany, że będzie o nim głośno. Jest zdeterminowany, by odnieść sukces, i do tego jest bardzo pracowity. Jak przychodził na treningi, to widać było w nim wielką chęć uczenia się. Nie przychodził odbębnić swojej roboty, tak jak robią to niektórzy piłkarze w jego wieku. Gracjan ma wszelkie predyspozycje do tego, żeby za rok, może dwa, przebić się do pierwszego zespołu Herthy i być jego przyszłością.

Horoszkiewicz trenuje obecnie z drugą drużyną Herthy. Czas na treningi dzieli z nauką. Dwa razy w tygodniu chodzi do angielsko-niemieckiej szkoły. Resztę czasu zabierają mu zajęcia w klubie. - Gracjan jest pod wielkim wrażeniem tego, co zastał w Niemczech. Ogromne wrażenie zrobiły na nim Stadion Olimpijski, który może pomieścić ponad 70-tys. widzów, oraz sama baza treningowa. To jest coś, co go dodatkowo mobilizuje do tego, żeby jak najszybciej przebić się do pierwszego zespołu - opowiada Bożyczko.

Sam piłkarz nie ukrywa, że jest bardzo zdeterminowany, żeby przebić się do pierwszego składu. - Nie boję się rywalizacji. Odkąd podpisałem kontrakt z Herthą, przyświeca mi tylko jeden cel - jak najszybciej zadebiutować w Bundeslidze - mówił po podpisaniu kontraktu Horoszkiewicz, który jest drugim zawodnikiem Zagłębia, który trafił latem za granicę. Do włoskiego Udinese przeniósł się bowiem 17-letni pomocnik Piotr Zieliński.

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... znego.html
Obrazek

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM