Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D
Śmieciowy problem

Post autor: NEVIL »

Samorządy czekają na ustawowe zmiany w śmieciach
...

Dawid Zielkowski 2011-01-20, ostatnia aktualizacja 2011-01-19 16:29:17.0

Do Sejmu trafił projekt zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach autorstwa Ministerstwa Środowiska. Resort chce zmienić system odbioru i składowania śmieci. Samorządy mają stać się właścicielami produkowanych na ich terenie odpadów oraz decydować o tym, gdzie one trafią
Spośród krajów Unii Europejskiej tylko w Polsce i na Węgrzech samorządy nie są właścicielami odpadów produkowanych na ich terenie. W Polsce śmieci należą do firm, które je odbierają i to one decydują, co z nimi zrobić. Dlatego zmiany proponowane przez Ministerstwo Środowiska można uznać za rewolucyjne.

Samorządy na przejęcie władzy nad śmieciami czekają już kilka lat. Z danych Ministerstwa Środowiska wynika, że propozycje takich rozwiązań popiera też ponad 80 procent Polaków.

Poprzedni rok był pierwszym, w którym Polska zostanie rozliczona przez UE z wykonania tzw. dyrektywy śmieciowej. W jej myśl do końca 2010 r. musieliśmy zmniejszyć o 25 procent ilość składowanych odpadów biodegradowalnych w stosunku do ilości z 1995 r.

Nowe prawo śmieciowe

Projekt ministerstwa zakłada, że to gminy staną się właścicielami śmieci, dzięki czemu będą mogły decydować, gdzie mają trafiać odpady. Resort środowiska liczy, że w ten sposób więcej odpadów będzie sortowanych i poddawanych recyklingowi. Zagwarantuje to stały strumień odpadów, które mają trafiać do zakładów zajmujących się ich przetwarzaniem. Ministerstwo chce też, aby gminy same budowały takie zakłady.

- Firmy wożące i utylizujące śmieci kierują się zyskiem. Wybierają więc składowanie, które jest najtańszym sposobem pozbycia się odpadów - mówi Józef Neterowicz, ekspert ds. energetyki ze Związku Powiatów Polskich. - Natomiast gminy, przejmując śmieci na własność, mogą zażądać ich segregacji i wskazać, czy mają trafić na wysypisko, czy do spalarni. Samorządy dbają przede wszystkim o ekologię, dlatego taki system może działać non profit.

Ministerstwo liczy, że nowe prawo zagwarantuje odbiór śmieci od wszystkich mieszkańców gmin, upowszechni segregację odpadów w domach i wyeliminuje problem dzikich wysypisk.

- Statystyczny Polak produkuje tyle samo śmieci, co przeciętny Europejczyk, czyli ok. 500 kg rocznie. Ale w Polsce od jednego mieszkańca odbiera się średnio 280 kg śmieci na rok. Reszta trafia do lasu lub przydrożnego rowu - ocenia Neterowicz.

Zmianie ma też ulec system płatności za wywóz śmieci. Ministerstwo chce, aby wysokość opłaty była uzależniona od liczby mieszkańców nieruchomości, z której odbierane są odpady. Nowy sposób naliczania opłat ma wyeliminować podrzucanie śmieci do cudzych pojemników i wywożenie ich na dzikie wysypiska.

Samorządy chcą śmieci

Dolnośląscy samorządowcy przyglądają się temu, co z projektem Ministerstwa Środowiska dzieje się w Sejmie. Zgodnie z nowymi przepisami będą mogli podpisywać z mieszkańcami umowy na odbiór odpadów, dzięki czemu systemem objęci będą wszyscy mieszkańcy gminy.

Jadwiga Zienkiewicz, wiceprezydent Legnicy liczy, że nowe przepisy przyczynią się do likwidacji dzikich wysypisk i zachęcą ludzi do segregowania śmieci w domach. - Co roku na likwidację nielegalnych wysypisk wydajemy ok. 50 tys. zł. Ponadto już teraz spoczywa na nas obowiązek zmniejszania ilości składowanych odpadów. Dzięki zmianom będziemy mieć narzędzia do realizacji tego zadania - mówi.

Ministerialny projekt pozwoli też samorządom kontrolować i w razie konieczności karać firmy wywożące śmieci. Najwyższa kara - 50 tys. zł - przewidziana jest za mieszanie śmieci posegregowanych z różnymi. Nowe rozwiązania prawdopodobnie zmniejszą liczbę firm wywożących śmieci i wyeliminują przypadki, gdy śmieci z jednej ulicy odbiera kilka przedsiębiorstw.

- W Legnicy śmieci obecnie wozi 10 firm, ale tylko dwie z nich mogą transportować odpady posegregowane. Gdy zmiany wejdą w życie, w Legnicy zostaną dwie lub trzy firmy wywożące nieczystości - ocenia Zienkiewicz. Jej zdaniem możliwość kontrolowania firm przyczyni się też do podniesienia poziomu czystości w miastach.

Ewa Tomera, naczelniczka wydziału ochrony środowiska i rolnictwa w Urzędzie Miejskim w Jeleniej Górze: - Miasta podzielone zostaną na rewiry, dla których organizowane będą osobne przetargi. W ten sposób zachowana zostanie zasada konkurencyjności.

Ale boją się kosztów

Jej obawy wzbudzają jednak koszty proponowanych zmian, które mają ponosić samorządy. - Budowa i utrzymywanie instalacji do przetwarzania odpadów to duże wydatki, możliwe że ich część będzie trzeba wliczyć w opłaty za wywóz nieczystości - mówi Tomera.

Kolejny słaby punkt propozycji ministerstwa zauważa Małgorzata Kalus-Chiżynska z Wydziału Ochrony Środowiska i Obszarów Wiejskich w Urzędzie Miejskim w Polkowicach: - Wysokość opłaty będziemy ustalać w zależności od zadeklarowanej liczby domowników, a nie liczby zameldowanych pod danym adresem ludzi. Obawiam się, że deklaracje będą zaniżone, a śmieci produkowane ponad normę trafią do kubła u sąsiada lub na dzikie wysypisko.

Jej obawy budzi też tempo wprowadzania zmian. Jeżeli ustawa wejdzie w życie w styczniu 2012 r., to samorządy mogą nie zdążyć przygotować się do proponowanych zmian.

Taniej i czyściej

Do propozycji ministerstwa pozytywnie odnoszą się samorządy, które już są właścicielami śmieci na swoim terenie. Zgodę na to w drodze referendum musieli wyrazić mieszkańcy tych gminy. Jako największą korzyść płynącą z takiego rozwiązania samorządowcy wymieniają likwidację dzikich wysypisk.

- Przed referendum mieliśmy w mieście kilka miejsc, w których nielegalnie wysypywano odpady - mówi Ryszard Rzepczyński, zastępca burmistrza Karpacza.

Podobne doświadczenia ma Antoni Kopeć, burmistrz gminy Kąty Wrocławskie, w której referendum przeprowadzono w 1996 r.: - Zanim przejęliśmy śmieci od mieszkańców, tylko 30 procent z nich miało umowy na odbiór nieczystości, a niemal w każdej wsi istniały dzikie wysypiska.

W Kątach Wrocławskich po wprowadzeniu nowego systemu umowy na wywóz odpadów mają wszyscy mieszkańcy. Dzięki temu opłaty są o 25 procent niższe niż przed zmianami i wynoszą 9 zł miesięcznie za osobę.

W Karpaczu koszt odbioru śmieci to 8,80 zł. - Gdy wprowadziliśmy nowy system w 2003 r., opłata wynosiła 5 zł - mówi Rzepczyński.

Zdaniem samorządowców niskie koszty to efekt wyboru jednej firmy, która obsługuje całą gminę. - Przetarg organizujemy co trzy lata. Obejmuje odbiór śmieci od mieszkańców i ich zdeponowanie - wyjaśnia Antoni Kopeć.

źródło : http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,3575 ... ciach.html
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Będzie nowe podejście do odpadów
Obrazek
Nowa filozofia podejścia do gospodarki odpadami, polegająca na m.in. ekonomicznej zachęcie do recyklingu zacznie obowiązywać w przyszłym roku – wskazał dziś w Krynicy Zdrój minister środowiska Henryk Kowalczyk. Chodzi m.in. o opłaty, jakie ponosić będą firmy wprowadzające na rynek opakowania.

Szef resortu środowiska podczas XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy podkreślił, że „stoimy przed domknięciem rozwiązań prawnych” dotyczących odpadów. - Dotychczasowe zmiany były bardziej techniczne, cała nowa filozofia będzie w przyszłym roku. Chodzi m.in. o ekonomiczną zachętę do recyklingu, czyli gospodarki w obiegu zamkniętym (GOZ) – powiedział.

W resorcie środowiska trwają prace nad gruntowną zmianą tzw. rozszerzonej odpowiedzialności producentów (ROP), w związku z określeniem nowych, minimalnych wymogów w unijnej dyrektywie o odpadach. To rozwiązanie, w którym firmy, producenci wprowadzający na rynek produkty, w tym opakowania, ponoszą realne koszty zagospodarowania odpadów, które powstaną z tych produktów.

Michał Dąbrowski przewodniczący rady PIGO (Polskiej Izby Gospodarki Odpadami) zwrócił uwagę, że przedsiębiorcy wprowadzający na polski rynek opakowania płacą ok. 1 euro na mieszkańca rocznie. W krajach unijnych to 15 euro.

Kowalczyk dodał, że celem rozszerzonej odpowiedzialności producentów jest nadanie wartości odpadom, podobnie jak to się stało ze złomem.

- Taką wartość chcemy nadać też plastikowi, szkłu, papierowi. Środki będą pochodziły od firm wprowadzających na rynek opakowania, z częściowym zwrotem dla konsumentów

– powiedział.

Minister przyznał, że obecnie mamy „odwróconą piramidę” w gospodarce odpadami; najwięcej składujemy, trochę spalamy, najmniej efektywny jest recykling. - Recykling będzie skuteczniejszy, jak będzie selektywna zbiórka u źródła [m.in. u mieszkańców w domach] – zaznaczył.

Temu ma służyć m.in. nowelizacja tzw. ustawy śmieciowej, która wejdzie w życie – jak mówił Kowalczyk – 6 września.

Nowe prawo zakłada zróżnicowanie stawek opłaty za posegregowane odpady i te niesegregowane. Osoby, które segregują odpady zapłacą za ich zagospodarowanie co najmniej dwa razy mniej niż osoby, które nie będą realizowały tego obowiązku.

Dodatkowym impulsem do segregacji odpadów, będą rozwiązania dające samorządom możliwość obniżenia mieszkańcom opłat śmieciowych, co byłby rekompensowane z przychodów ze sprzedaży zebranych surowców wtórnych.

Nowela przewiduje ponadto, że opłaty śmieciowe będą niższe dla tych mieszkańców, którzy mają przydomowe kompostowniki, czyli zagospodarowują sami część wytwarzanych przez siebie bioodpadów. Samorządy będą miały możliwość kontroli w tym wypadku. Jeżeli okaże się, że mimo deklaracji mieszkańcy nie kompostują odpadów, stracą upust w opłacie śmieciowej.

Kowalczyk dodał, że nowe przepisy mają przeciwdziałać stosowaniu praktykom monopolistycznym przez RIPOK-i (regionalne instalacje przetwarzania odpadów komunalnych). Nowela znosi regionalizację, co oznacza, że odpady będzie można przekazać do innych instalacji.

źródło: https://niezalezna.pl/286594-bedzie-now ... do-odpadow
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM