Nasze miasto tonie w długach! Niech się martwią dzieci i wnuki
2010-11-02
Kiedy powrócił na urząd, miejska kasa była w rozsypce. Zadłużone miasto miało finansową zadyszkę. Po ośmiu latach jego rządów wcale nie jest lepiej. Miasto, przed wyborami, naprędce inwestuje, ale potężnym kosztem bankowych odsetek od długów, których narobił Prezydent Raczyński.
Czytając finansowe dokumenty miasta, w tym opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej, która pilnuje samorządowych finansów, można odnieść wrażenie, że budżet trzyma się kupy i nic mu nie zagraża. Jest tak, bo dokumenty są bezduszne, nie analizują problemu, a zawarte w nich informacje „poruszają” się w granicach obowiązującego prawa.
Każdy bank ci kredyt da
Samorząd to fajna instytucja. Formalnie zbankrutować nie może, ale…Jeżeli weźmie za dużo kredytów i dramatycznie zmniejszą mu się wpływy do budżetu, to zarządzanie miastem zamieni się w administrowanie. Polega ono na bieżącym utrzymaniu tego co mamy i totalnym wstrzymaniu wszystkich inwestycji. Realizowany będzie tylko jeden potężny wydatek – spłata długu i niemałych odsetek, na których bank zawsze bardzo dobrze zarabia.
duży artykuł pokazujący zadłużenie od 2003 roku.
http://nasz-region.pl/art,1894,nasze_mi ... uki,9.html
http://miedziowe.pl//content/view/46359/78/17.12.2010
Urząd Miejski w Lubinie na koniec roku zamienił się w agencję nieruchomości. Co oferuje? Działki pod domki wielorodzinne, tereny pod drogi, parkingi i około czterdziestu nieruchomości do dzierżawy. Jest szansa, żeby podreperować miejski budżet, bo potrzeby Lubina są spore.
http://miedziowe.pl//content/view/46452/78/21.12.2010.
30 milionów złotych kredytu chce zaciągnąć Urząd Miejski w Lubinie. Taki zapis pojawił się w projekcie budżetu na 2011 rok. Pieniądze miałyby zostać przeznaczone na dokończenie budowy obwodnicy. Opozycja martwi się jednak rosnącym zadłużeniem miasta, które w przyszłym roku będzie wynosiło blisko 113 milionów złotych.
Lubin jest dosyć bogatym miastem. Budżet około 75tys Lubina jest porównywalny do około 105 tys Legnicy. Mimo to przeglądając informacje pojawia się pytanie czy biorąc "na potęgę" pożyczki idziemy w dobrym kierunku?
Tym bardziej że dochody w tym roku planowane są na poziomie 208 milionów a zadłużenie w przyszłym roku na 113 mln.






