Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Egzamin wstępny na studia:
- Proszę powiedzieć, dlaczego silnik elektryczny się obraca? - pyta egzaminator.
- Bo jest elektryczność.
- I to ma być odpowiedź? Dlaczego, w takim razie, żelazko się nie obraca? Tez jest elektryczne!
- A bo ono nie jest okrągłe.
- No, a kuchenka elektryczna? Okrągła przecież, czemu się nie obraca?
- To z powodu tarcia - nóżki przeszkadzają.
- Dobrze... A żarówka? Okrągła! Gładka! Bez nóżek! Czemu żarówka się nie obraca?
- Obraca się, jak najbardziej!
- ?!
- Przecież jak pan profesor ją chce wymienić, to co pan robi? Obraca ją pan!
- Hm, no tak, w samej rzeczy. Ale to przecież ja nią obracam, nie ona sama!
- Widzi pan... Samo z siebie nic się nie obraca! Taki silnik elektryczny, na przykład, potrzebuje do tego elektryczności.

---------OooO---------

– Co mówi absolwent Akademii Muzycznej, który nie ma pracy, do studenta Akademii Muzycznej, który dostał pracę?
– Zapiekankę proszę.

---------OooO---------
Obrazek
Administrator
Administrator
Posty: 867
Rejestracja: 07 cze 2004, 21:57
Kontakt:
Awatar użytkownika
Administrator
Administrator

Post autor: elektryk »

No to teraz ja ;) normalnie sikałem przez piętnaście minut. Z basha:

kto zamontował webcama wewnątrz mojej lodówki?
i co to za karteczki z głupimi skrótami
pomysł Kuby
naszpikował mi czymś MOJE JEDZENIE???
nie nie nic z tych rzeczy
zafascynował się tą ośmiornicą co przewiduje mecze w zależności od tego które żarcie wybierze
postanowił że zagra na giełdzie w zależności od (cyctat) "jaką kiełbase grubas wybierze" na kartkach masz nazwy spółek
...
<a href="https://pl.linkedin.com/pub/jacek-wieczorek/ab/728/2b2" style="text-decoration:none;"><span style="font: 80% Arial,sans-serif; color:#0783B6;"><img src="https://static.licdn.com/scds/common/u/ ... _20x15.png" width="20" height="15" alt="Wyświetl mój profil" style="vertical-align:middle;" border="0"> Wyświetl profil użytkownika Jacek Wieczorek</span></a>
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Koniec roku szkolnego, dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty. Marysia, której mama ma kwiaciarnię, przyniosła pudło. Wychowawczyni potrząsnęła i zapytała:
- Kwiaty?
- Ojej, skąd pani wie...
Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię. Wychowawczyni potrząsnęła prezentem i spytała:
- Czekoladki?
- Tak. Jak pani zgadła?
Następny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy. Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało.
Polizała i spytała:
- Wino?
- Nie...
Polizała jeszcze raz.
- Koniaczek?
- Nie.. Świnka morska...

---------OooO---------
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Pewien businessman, zatrzymawszy się w małej wiosce gdzieś w Meksyku, postanowił pospacerować nad brzegiem morza. W pewnym momencie zobaczył zacumowany kuter rybacki. W niewielkiej łodzi znajdowało się zaledwie kilka okazałych tuńczyków. Businessman pochwalił rybaka za jakość towaru i spytał, ile zajęło mu złapanie tych kilku ryb. Meksykanin odparł, że zaledwie chwilę.
- Dlaczego nie zostałeś na morzu dłużej, żeby złowić ich znacznie więcej?
- Ponieważ mam ich akurat tyle, żeby wyżywić całą swoją rodzinę.
- W takim razie, co robisz w czasie wolnym od pracy? - spytał businessman.
- Śpię do późna, wypływam w morze, bawię się z dzieciakami, a potem odpoczywam wraz z moją żoną Marią. Wieczorami sączę wino i gram na gitarze z moimi amigos. Mam bardzo wypełnione życie, señor.
Businessman westchnął:
- Jestem absolwentem Harvardu i mam dyplom MBA. Mogę ci pomóc. Powinieneś spędzać więcej godzin na morzu. Z czasem kupisz większą łódź, która zarobi na kolejnych kilka kutrów. Docelowo będziesz posiadał całą flotę łodzi rybackich. Zamiast sprzedawać swój połów z łódki, będziesz mógł otworzyć własną przetwórnię i działać bez pośredników. Będziesz kontrolował towar, całą linię produkcyjną i dystrybucyjną. Wtedy opuścisz tę małą wioseczkę i przeniesiesz się do Mexico City, potem do Los Angeles, a następnie do Nowego Jorku, skąd będziesz zarządzał swoim rozbudowującym się przedsiębiorstwem.
Rybak zapytał:
- Ale, señor, ile to wszystko zajmie czasu?
Businessman odrzekł:
- 15-20 lat.
- Ale co potem, señor?
Businessman się roześmiał i powiedział:
- To jest najlepsze; wprowadzisz spółkę na giełdę, odsprzedasz swoje udziały i staniesz się bardzo bogaty! Będziesz miał miliony!
- Miliony? I co potem, señor?
- Wtedy przejdziesz na emeryturę. Kupisz sobie dom w małej nadmorskiej wiosce. Będziesz się mógł wylegiwać do późna, łowić ryby przed południem, bawić się z dzieciakami, cieszyć się czasem spędzanym z żoną. A wieczorami będziesz sączył wino i bawił się ze swoimi amigos.
Uśmiechnięty rybak spojrzał na businessmana i powiedział:
- A czy moje życie teraz przypadkiem właśnie tak nie wygląda?



---------OooO---------
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu. Któregoś jednak dnia księdzu zginął kogut. Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł, jednak minął jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się doszedł do wniosku, że mu ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia.
(W tym miejscu należy wyjaśnić, że po angielsku słowo cock znaczy kogut, ale możeteż oznaczać męskiego członka).
- Chciałbym spytać, kto z tu obecnych ma koguta?
Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie - to nieporozumienie. Może spytam inaczej, kto ostatnio widział koguta?
Wszystkie kobiety wstały.
- Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej, kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy?
Połowa kobiet wstała.
- Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost - kto widział ostatnio mojego koguta?
Wstał chórek chłopięcy, ministranci i organista...

=============================================


Stoją dwie blondynki przed klatką w zoo i jedna mówi do drugiej:
- Patrz kura
- Ty głupia, to pelikan, z tego się atrament robi !

=============================================


Indianie złapali Polaka, Francuza i Niemca i oznajmili im, że ich zabiją
a z ich skóry zrobią sobie canoe. Pozwolili im jednak na wybór broni z jakiej chcą zginąć.
- Tak więc, Francuz poprosił o sztylet. Wziął go i poderżnął sobie gardło. Indianie
z jego skóry zrobili sobie canoe.
- Niemiec poprosił o pistolet. Wziął go i palnął sobie w łeb.
Indianie zrobili canoe
- Polak poprosił o widelec. Indianie cholernie zdziwieni ale w końcu dali mu widelec.
Polak wziął go do ręki i waląc się nim po całym ciele krzyknął: JA wam kur.. dam canoe!!!
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Gość w restauracji do kelnera:
- Co to znaczy, że wasz lokal daje gwarancję na potrawy?
- A to znaczy, że jeżeli szanownemu panu jedzenie nie posłuży,
to może je pan zwrócić.

---------OooO---------

Zajączek zwraca uwagę wężowi:
- Przestań mnie kopać, bo się zdenerwuję!
- Przecież ja nie mam nóg! - odpowiada wąż, wzruszając ramionami.

---------OooO---------




Kawał z brodą :)

Pani od przyrody robi eksperyment z robakami.
Wkłada 1 robaka do szklanki i nalewa alkoholu - robak zdechł.
Wkłada 2 robaka i nasypuje tytoniu - robak zdechł...
Wkłada 3 robaka do szklanki ze zwykłą wodą - robak żyje.
Pyta się Jasia:
- Jaki wyciągamy z tego wniosek?
- Kto pije i pali ten nie ma robali.

---------OooO---------
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

--------OooO---------

Młody ojciec wraca ze spaceru z dzieckiem. Żona patrzy na niemowlę i krzyczy:
- Boże, to nie nasze maleństwo!
Na to mąż:
- Daj spokój... - mówi bez emocji małżonek. - Zobacz, jaki fajny wózek!

---------OooO---------




Dzwonek do drzwi. Otwiera pani domu i widzi faceta z dwiema trumnami.
- To chyba jakaś pomyłka?
Facet od trumien patrzy w papiery, przegląda i mówi:
- Żadna pomyłka. Dzieci z kolonii przywiozłem.

---------OooO---------
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet go pyta:
- Przepraszam, a ryba u was jest?
- Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
- Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...
Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
- W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
Facet kontynuuje:
- I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
- Słucham?
- Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
- Ale...
- Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...
Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:
- I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo"; czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Masz i pozmywaj!"
Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta. Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200-złotowy i mówi:
- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni...

---------OooO---------

- Co ma zrobić żołnierz w bezpośredniej bliskości wybuchu jądrowego?
- Ma zamienić się w pył radioaktywny i skutecznie razić siły nieprzyjaciela.

---------OooO---------
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Wrócił chłopak wieczorem do domu. Wcześniej z kolegami wypalił kilka skrętów, więc zastanawia się jak nie wpaść przed rodzicami. Postanowił pójść do salonu - sądząc, że o tej porze nikogo już tam nie będzie. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i myśli dalej. Stwierdził, że pójdzie do kuchni. Otwiera drzwi - a tam ojciec siedzi. Szybko zamknął drzwi i postanowił pójść do sypialni. Otworzył drzwi - a tam też ojciec siedzi i krzyczy do niego:
- Zaraz cię zatłukę, jak jeszcze raz otworzysz mi drzwi od kibla!

---------OooO---------
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

Matematyka i Logika przechadzają się po parku.... ;-)

------------------------------------------------------------------------------------------------

Dwie siostry zakonne: Matematyka i Logika, przechadzają się po parku blisko zakonu. Jest późno i zaczyna się ściemniać.
- Zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi? Kto wie, czego chce....
- To logiczne chce nas zgwałcić.
- O Boże, o Boże, zbliża się do nas, dogoni nas za 5' i 18". Co robimy?
- Jedyne logiczne rozwiązanie to przyspieszyć kroku.
- O Boże, o Boże, to nic nie dało.
- Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyspieszył.
- Dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1" i 44"
- Jedyne logiczne rozwiązanie, to się rozdzielić: ty idź na prawo ja na lewo. Logicznie rzecz biorąc, nie może iść za obiema.
Mężczyzna decyduje się iść za siostrą Logika. Siostra Matematyka dociera do zakonu cała i zdrowa, ale bardzo zaniepokojona o druga, która wraca kilka minut później.
- Siostro Logiko... Opowiadaj, opowiadaj...
- Logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
- Tak, tak wiem, a potem... (trochę wkurzona)
- Zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak samo robił on.
- Tak, tak, a potem?...
- Zgodnie z logiką, dogonił mnie.
- I co zrobiłaś?
- Jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz: podciągnęłam habit do góry!
- A on?
- Zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie!
- I co się stało?
- Logiczne, że siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami!
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

--------OooO---------

Najskrytsze marzenia polskiego mężczyzny:
Córka - zdjęcie na okładce "Cosmopolitana"
Syn - zdjęcie na okładce "Przeglądu Sportowego"
Kochanka - zdjęcie na okładce "Playboya"
Żona - zdjęcie w programie "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie..."

---------OooO---------

- Co to jest bigamia?
- Jak się ma o jedną żonę za dużo.
- A monogamia?
- Tak samo.

---------OooO---------

- Czym się bawi kot psychiatry?
- Kłębkiem nerwów.

---------OooO---------

Biegnie facet za odjeżdżającym z peronu pociągiem, macha szaleńczo rękami, krzyczy... W końcu pociąg znika powoli w oddali, zdyszany facet ciężko opada na ławkę. Podchodzi do niego kolejarz:
- Co, spóźnił się pan na pociąg?
- Nie, do cholery, wyganiałem go z dworca!



---------OooO---------

Przychodzi kobieta do ginekologa. Ten rozpoczyna badanie i pyta:
- Ilu pani miała partnerów?
- Pięciu. No, może sześciu...
- To nie tak znów wielu...
- Cóż - słaby weekend...

---------OooO---------
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Żona do męża:
- Wiesz kochanie, ta para, co mieszka nad nami... Oni się bardzo kochają. On ją całuje na powitanie i na pożegnanie. Czy ty nie mógłbyś też tak robić?
- Daj spokój! Prawie jej nie znam...

---------OooO---------

Arabski student pisze do Taty:
"Kochany Tato,
Berlin jest ładny, ludzie sympatyczni, lubię tutaj studiować. Jednak, drogi Tato, trochę się wstydzę przyjeżdżać na uniwersytet moim szczerozłotym Ferrari 599GTB, gdyż wszyscy nauczyciele i koledzy studenci przyjeżdżają pociągiem.
Twój syn , Nassar"
Następnego dnia Nassar dostaje email od Taty:
"Mój drogi Synu,
Wysyłam 20 milionów dolarów na Twoje konto. I bardzo Cię proszę, przestań siebie i nas zawstydzać. Też sobie kup pociąg."

---------OooO---------

- Gdzie się tak opaliłeś?
- A, wiesz, plaża nudystów.
- A te białe kręgi wokół oczu?
- Od lornetki.

---------OooO---------

Rozmawiają dwa ślimaki:
- Jechałeś kiedyś autostopem?
- Nie, nigdy. Jak to się robi?
- Nie wiesz co to autostop? Idziesz na wylotówkę z miasta, czekasz i za chwilę cię ktoś zabiera. Proste.
- I zawsze się udaje?
- Zależy od bieżnika...

---------OooO---------
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Po nieudanej akcji agent 007 przedstawia się nieznajomemu brodaczowi:
- Bond. James Bond.
- Piotr. Święty Piotr.

---------OooO---------

- Kochany, czy przede mną całowałeś się już wcześniej z jakąś dziewczyną?
- Tak, ale tylko raz i to przy ludziach.
- Przy ludziach? A co oni tam robili?
- Krzyczeli "gorzko! gorzko!"

---------OooO---------
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Pyta klient w sklepie mięsnym ...
- Jest wieprzowina ?
- Nie
- A cielęcina ?
- Nie
- A wołowina jest ??
- Też nie
- To co jest ?
- Otwarte do osiemnastej.

---------OooO---------

Klient pyta w sklepie motoryzacyjnym o opony do małego fiata.
- U nas nie ma, ale są w Bielsku-Białej. Proszę, oto darmowy bilet do Katowic.
- A dlaczego nie do Bielska-Białej ?
- Bo w Katowicach kończy się kolejka.

---------OooO---------

Wybrane różnice między kobietami a mężczyznami ;)






Kobiety i mężczyźni bardzo się różnią. To oczywiste. Różnią się nie tylko budową ciała, ale przede wszystkim sposobem postrzegania świata. Czasem te same pojęcia definiują na zupełnie odmienne sposoby, co często stanowi przyczynę licznych nieporozumień, kłótni i sytuacji, w których rzuca się przedmiotem martwym do uciekającej istoty żywej. ;)
Wybrałem z szerokiej gamy rożnych pojęć zaledwie kilka, które każda z płci definiuje inaczej, a które często uświadamiają, że kobiety pochodzą jednak z Wenus, a mężczyźni z Marsa (albo innej planety, równie odległej). Oto one:



TELEFON

ONA: Wielofunkcyjne urządzenie do prowadzenia wielogodzinnych rozmów, wysyłania wiadomości tekstowych (minimum składających się z kilku zdań), przechowywania "cenniejszych" wiadomości od Niego, robienia zdjęć (sobie, dziecku, mężczyźnie, psu), gromadzeniu utworów muzycznych, plików wideo. Często bogato zdobione i starannie dobierane do stylu i osobowości.

ON: Proste urządzenie do wykonywania i odbierania połączeń (głównie odbierania), odbierania i wysyłania wiadomości tekstowych (max. jednozdaniowych), czasem do przechowywania zdjęć biuściastych blondynek i plików wideo z wyżej wspomnianymi.


ŁAZIENKA

ONA: Bogato zdobione, wielofunkcyjne pomieszczenie domowe o charakterze farmaceutyczno-kosmetycznym do: załatwiania potrzeb fizjologicznych, higieny, obróbki ciała, przetrzymywania szerokiej gamy produktów i przyrządów kosmetycznych, głębokich przemyśleń i ogólnie pojętego relaksu.

ON: Pomieszczenie domowe do załatwiania potrzeb fizjologicznych, podstawowej higieny i pielęgnacji ciała, w niektórych przypadkach czytelnia.


SAMOCHÓD

ONA: Przydatny pojazd kołowy do przemieszczania się, posiadający szereg udogodnień takich jak: lusterko, stylowa tapicerka, piękny kolor i fotel do przewożenia torebki. Często odmawiający posłuszeństwa z niewyjaśnionych przyczyn.

ON: Pojazd mechaniczny, na który należy chuchać i dmuchać, polerować, woskować, lakierować, odkurzać, naprawiać, wymieniać części, grzebać w silniku, przetrzymywać w garażu, rozmawiać (o nim i z nim).


MAŁŻEŃSTWO

ONA: związek między kobietą i mężczyzną, będący instytucją społeczną, wiążący ich emocjonalnie, prawnie i ekonomicznie oraz zamykający usta cioci Jadzi i jej spekulacjom na temat staropanieństwa. Często kojarzący się z białą suknią, welonem, weselem, domem, rodziną, dzieckiem i zdaniem "nie opuszczę cię aż do śmierci".

ON: niezrozumiały wymysł ludzki, ściśle kojarzony ze słowem "węzeł".


ZWIERZĘ

ONA: słodki i uroczy przedstawiciel "mniejszych braci" typu: kotek, piesek, kurczaczek, kaczuszka, miś.

ON: określenie jego "klejnotów rodzinnych" występujących również pod nazwami: pyton, boa dusiciel, smok, tygrys i bydlę.



ZNAK DROGOWY

Ona: Znak stojący przy drodze, który informuje jak i dokąd należy jechać.

ON: Zbędne żelastwo przy drodze.


PRZYJACIEL

Ona: Bliska osoba, z którą łączą ją silne więzi emocjonalne, znająca najskrytsze zakątki duszy, przydatna i wysoce ceniona do prowadzenia wielogodzinnych rozmów, wyżalenia, śmiania się, pocieszenia, robienia zakupów, chwalenia nowym chłopakiem czy sukienką.

ON: Lubiana osoba, z którą można wypić piwo, pójśc na ryby, pogrzebać przy samochodzie, obejrzeć mecz i powspominać stare czasy.



KOLORY

Ona: Szereg barw, z których wymienić można choćby: lazurowy, seledynowy, amarantowy, łososiowy, kanarkowy, stalowy, szkarłatny, popielaty, beżowy, bananowy, brzoskwiniowy, bursztynowy, cynamonowy, groszkowy, herbaciany, karmazynowy, khaki, koralowy, limonkowy, malachitowy, oberżynowy, perłowy, słomkowy, orzechowy, antracytowy, błękit paryski, błękit królewski i błękit pruski.

ON: czarny, biały, żółty, zielony, czerwony i niebieski.


ZABAWKI

ONA: przedmioty martwe (lalka, pluszaki, grzechotka) służące do zabawy i przestające mieć większe znacznie, gdy dziewczynka staje się kobietą

ON: w dzieciństwie przedmioty martwe (samochodzik, kolejka górska, klocki Lego), z których chłopiec wyrasta, a już jako mężczyzna zamienia na jeszcze droższe i bardziej nieprzydatne (kolekcje kufli piwa, breloczków, samochodów, sprzętu RTV, dziwnych drutów i śrubek przetrzymywanych w ilościach hurtowych w szufladach, półkach i szafie).




ONA: Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego, czyli stan w którym można: wrzeszczeć, płakać, żreć jak świnia, ważyć się (a następnie płakać), rzucać talerzami (do celu również), wszczynać kłótnie, popadać w głęboką depresję, nie czesać się.

ON: dziwny stan, w który popadają kobiety, którego się bardzo boi i woli go przeczekać przemykając bezszelestnie niczym motylek po pomieszczeniach domowych.
Obrazek
Rodzina :D
Rodzina :D
Posty: 17102
Rejestracja: 07 kwie 2005, 19:51
Kontakt:
Awatar użytkownika
Rodzina :D
Rodzina :D

Post autor: NEVIL »

---------OooO---------

Rozmowa sąsiadów:
- Panie Piotrze, jak panu nie wstyd? Pięćdziesiąt lat pan z żoną przeżył, a teraz pan ją zostawił i ożenił się z jakąś dwudziestolatką? Czy pan zwariował?
- A czego pan się czepia? Wie pan, jak to co wieczór z żoną było? Validol jej podaj! Herbatki zaparz. Przykryj, odkryj! Przełącz kanał w telewizji. Bez końca! A z młodą to jest tak, że jak wieczorem wyjdzie, to dopiero rano wróci... Człowiek całą noc spokojnie prześpi!

---------OooO---------
Obrazek
odpowiedz

Informacje

  Bing [Bot]  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM