Regulamin forum
Nasze miasto w sieci, nowe lubińskie strony i rozwój na polu informatyki.
Bywalec


Każdy orze jak może.
Ok, bawmy się w rozmowy poprzez forum- ale jak to ma wyglądać? Andros?
Bo nie za bardzo wiem jak?
Niby co?
Że mam mieć swoją działkę w NL? Czy jak? Bo nie wiem?
W momencie, gdy ciągnę Maddogowo, co uwierz mi, nie jest łatwe, choć daje sporo przyjemności, satysfakcji, to ja naprawdę muszę otrzymać jakąś konkretną propozycję (i nie mówię tu o kasie, pengo, fistaszkach, mamonie, papie, ciapie, keszu), a nie tylko hasełko "współpraca".
A ZATEM JAK MA TO WYGLĄDAĆ? PO PROSTU NIE WIEM.
Ok, bawmy się w rozmowy poprzez forum- ale jak to ma wyglądać? Andros?
Bo nie za bardzo wiem jak?
Niby co?
Że mam mieć swoją działkę w NL? Czy jak? Bo nie wiem?
W momencie, gdy ciągnę Maddogowo, co uwierz mi, nie jest łatwe, choć daje sporo przyjemności, satysfakcji, to ja naprawdę muszę otrzymać jakąś konkretną propozycję (i nie mówię tu o kasie, pengo, fistaszkach, mamonie, papie, ciapie, keszu), a nie tylko hasełko "współpraca".
A ZATEM JAK MA TO WYGLĄDAĆ? PO PROSTU NIE WIEM.
Bywalec


Z przykrością jestem zmuszony stwierdzić, iż na propozycję współpracy serwisu nasz-lubin z tym forum przesyłaną ok. 3 miesięcy temu do dziś nie doczekałem się odpowiedzi ... mimo wszystko nadal mam nadzieję na kontakt i zapraszam do podjęcia współpracy!
<a href="https://pl.linkedin.com/pub/jacek-wieczorek/ab/728/2b2" style="text-decoration:none;"><span style="font: 80% Arial,sans-serif; color:#0783B6;"><img src="https://static.licdn.com/scds/common/u/ ... _20x15.png" width="20" height="15" alt="Wyświetl mój profil" style="vertical-align:middle;" border="0"> Wyświetl profil użytkownika Jacek Wieczorek</span></a>
Bywalec


Bywalec


U nas zawsze znajdzie się miejsce dla każdego, komu nie przeszkadza wolność, obiektywizm i niezależność w tonie dobrze rozumianej przyzwoitości a jednocześnie nieszczególnie krępują mnie orientacje naszych współpracowników na co dowodem jest to forum, które mimo licznych zmian przez ostatnie 6 lat ma się całkiem dobrze
<a href="https://pl.linkedin.com/pub/jacek-wieczorek/ab/728/2b2" style="text-decoration:none;"><span style="font: 80% Arial,sans-serif; color:#0783B6;"><img src="https://static.licdn.com/scds/common/u/ ... _20x15.png" width="20" height="15" alt="Wyświetl mój profil" style="vertical-align:middle;" border="0"> Wyświetl profil użytkownika Jacek Wieczorek</span></a>
andros - lepiej bym tego nie ujął. Generalnie forum na którym masz zwyczaj bywać powstało na skutek spontanicznego, społecznego zrywu wtedy jeszcze bardzo młodychi, entuzjastycznych ludzi, o nikłej i niesprecyzowanej orientacji politycznej, którzy w reakcji na poziom prezentowany przez ówczesną jeszcze redakcję lubin.pl postanowili w czynie społecznym zaprezentować lubin i lubinian na współczesnym technologicznie poziomie. Wiążę nadzieję, iż udało nam się zrealizować tę misję nie tracąc ideałów którymi się wtedy kierowaliśmy. Zresztą zmieniło się od tamtego czasu wiele. Każdy rozszedł się w swoją stronę, ja sam od dwóch lat w lubinie nie mieszkam a mimo wszystko chcę po sobie pozostawić coś w tym mieście i pozwalam temu trwać ponad wszelkimi podziałami.
<a href="https://pl.linkedin.com/pub/jacek-wieczorek/ab/728/2b2" style="text-decoration:none;"><span style="font: 80% Arial,sans-serif; color:#0783B6;"><img src="https://static.licdn.com/scds/common/u/ ... _20x15.png" width="20" height="15" alt="Wyświetl mój profil" style="vertical-align:middle;" border="0"> Wyświetl profil użytkownika Jacek Wieczorek</span></a>
Niemniej jednak próbuję z własnej, nieprzymuszonej, niekomercyjnej ani politycznej inicjatywy nawiązywać współpracę często z wszelkimi w tym nowo powstałymi serwisami miejskimi a moim jedynym celem jest to, by zapewnić mieszkańcom lubina miejsce do dyskusji, jednocześnie walcząc przy tym z anonimowością, biernością i "odmużdżaniem" społeczeństwa. Staram się dzielić z każdym możliwością rozwinięcia skrzydeł i rozpromowania swoich dzieł, bo przecież to działa w obie strony... Wierzę, iż konstruktywna dyskusja może przyczynić się do powstania kolejnych, spontanicznych dzieł społecznych analogicznie jak w przypadku tego forum. Marzyciel i nieposkromiony optymista ze mnie 
Aj aj ... rozpisałem się i spłodziłem chyba najdłuższego Off Topa w historii tego forum za co serdecznie przepraszam. Za kilka dni wymoderuję sam siebie
Może po prostu ponowię propozycję współpracy z tym serwisem co też na łamach czynię ... w końcu forum to coś, czego tam nie ma a widzę, że skromnym linkiem gdzieś nas tam mimo wszystko promują 
Aj aj ... rozpisałem się i spłodziłem chyba najdłuższego Off Topa w historii tego forum za co serdecznie przepraszam. Za kilka dni wymoderuję sam siebie
<a href="https://pl.linkedin.com/pub/jacek-wieczorek/ab/728/2b2" style="text-decoration:none;"><span style="font: 80% Arial,sans-serif; color:#0783B6;"><img src="https://static.licdn.com/scds/common/u/ ... _20x15.png" width="20" height="15" alt="Wyświetl mój profil" style="vertical-align:middle;" border="0"> Wyświetl profil użytkownika Jacek Wieczorek</span></a>
Bywalec


Andros, jeszcze tak na marginesie, który tak do końca marginesem nie jest.
Nasz Lubin i Maddogowo mają różne profile. Po prostu. Są zaadresowane do innych adresatów i miejsc. Nie jest to próba różnicowania, pokazywania, kto jest jaki.
Nasz Lubin jest po prostu inny, nie mówię, że gorszy. Inne są założenia.
Jasne, że chętnie wykorzystałbym jakieś materiały własne, tylko...Andros, czy ty jako dziennikarz obywatelski stworzyłeś tekst, który można swobodnie, bez ingerencji redakcyjnej umieścić w Maddogowie, patrząc na to, jak ono wygląda? Odpowiedz sobie sam.
Spytaj Marioli i Romka, spytaj chłopaków z e-Lubin, czy z tego forum, czy łatwo jest prowadzić coś takiego, jak własny serwis internetowy. Nieważne z jaką tematyką. Jak ciężko znaleźć własne materiały, autorów, którzy napiszą tylko dla ciebie.
Nasz Lubin i Maddogowo mają różne profile. Po prostu. Są zaadresowane do innych adresatów i miejsc. Nie jest to próba różnicowania, pokazywania, kto jest jaki.
Nasz Lubin jest po prostu inny, nie mówię, że gorszy. Inne są założenia.
Jasne, że chętnie wykorzystałbym jakieś materiały własne, tylko...Andros, czy ty jako dziennikarz obywatelski stworzyłeś tekst, który można swobodnie, bez ingerencji redakcyjnej umieścić w Maddogowie, patrząc na to, jak ono wygląda? Odpowiedz sobie sam.
Spytaj Marioli i Romka, spytaj chłopaków z e-Lubin, czy z tego forum, czy łatwo jest prowadzić coś takiego, jak własny serwis internetowy. Nieważne z jaką tematyką. Jak ciężko znaleźć własne materiały, autorów, którzy napiszą tylko dla ciebie.
Bywalec


Ad. 1.
To raczej pytanie do osób, które nawet nie odpowiedziały na zaproszenie do publikacji w Maddogowie, a ja nie będę milion razy prosił i łasił się, by ktoś zrobił mi łaskę w momencie, gdy mam na pokładzie m.in. zawodową recenzentkę filmową oraz zawodowego recenzenta literackiego.
A dziennikarz sejmowy Jan Osiecki wolał, by w Maddogowie opublikowano jego wspomnienie o ofiarach katastrofy tu-154, niż gdzie indziej. Coś na rzeczy musi, być, że wybrał akurat to miejsce...
Zwróciłem się z prośbą do szeryfa Muzy o możliwość wykorzystania materiałów przystających do kształtu Maddogowa, otrzymałem zgodę, żadnego problemu nie było. Jasne, że wolałbym, by lokalne media oraz instytucje linkowały do Maddogowa, zawsze to większa klikalność [:-D], ale również satysfakcja, że tu, na miejscu ktoś docenia to co robię.
Nie dziwi mnie, że tak nie jest.
Jasne, że wolałbym opracowywać merytorycznie stronę muzową, mikową, oraz ich periodyki, bo wiem, że zrobiłbym to na naprawdę wysokim poziomie. Ale tak nie jest, a mi się nawet nie chce wnikać, dlaczego tak jest...
Jest to wg mnie chore, ale tak jest.
Jasne, że wolałbym, aby o Maddogowie wspomniały lokalne media z bożej łaski, skoro mówią o tym, że do redakcji zadzwoniła pani Ziuta z pytaniem o bożą krówkę. No ale co zrobię...Nic nie zrobię...
"2.W akapicie o wykorzystaniu jakichś własnych materiałów, nie bardzo Ciebie zrozumiałem... "
Przeczytaj jeszcze raz, bo wyrazilem się w miarę precyzyjnie.
"3.Poza tym, chyba sam wiesz dobrze, co to znaczy prowadzić również coś takiego, jak animacja kultury z pozycji karła lubińskiej kultury i...też nieważne w jakiej tematyce szczegółowej..."
Nie wiem. Chętnie dowiem się, jakie są przyczyny. Merytoryczne, nie wzięte z powietrza.
To raczej pytanie do osób, które nawet nie odpowiedziały na zaproszenie do publikacji w Maddogowie, a ja nie będę milion razy prosił i łasił się, by ktoś zrobił mi łaskę w momencie, gdy mam na pokładzie m.in. zawodową recenzentkę filmową oraz zawodowego recenzenta literackiego.
A dziennikarz sejmowy Jan Osiecki wolał, by w Maddogowie opublikowano jego wspomnienie o ofiarach katastrofy tu-154, niż gdzie indziej. Coś na rzeczy musi, być, że wybrał akurat to miejsce...
Zwróciłem się z prośbą do szeryfa Muzy o możliwość wykorzystania materiałów przystających do kształtu Maddogowa, otrzymałem zgodę, żadnego problemu nie było. Jasne, że wolałbym, by lokalne media oraz instytucje linkowały do Maddogowa, zawsze to większa klikalność [:-D], ale również satysfakcja, że tu, na miejscu ktoś docenia to co robię.
Nie dziwi mnie, że tak nie jest.
Jasne, że wolałbym opracowywać merytorycznie stronę muzową, mikową, oraz ich periodyki, bo wiem, że zrobiłbym to na naprawdę wysokim poziomie. Ale tak nie jest, a mi się nawet nie chce wnikać, dlaczego tak jest...
Jest to wg mnie chore, ale tak jest.
Jasne, że wolałbym, aby o Maddogowie wspomniały lokalne media z bożej łaski, skoro mówią o tym, że do redakcji zadzwoniła pani Ziuta z pytaniem o bożą krówkę. No ale co zrobię...Nic nie zrobię...
"2.W akapicie o wykorzystaniu jakichś własnych materiałów, nie bardzo Ciebie zrozumiałem... "
Przeczytaj jeszcze raz, bo wyrazilem się w miarę precyzyjnie.
"3.Poza tym, chyba sam wiesz dobrze, co to znaczy prowadzić również coś takiego, jak animacja kultury z pozycji karła lubińskiej kultury i...też nieważne w jakiej tematyce szczegółowej..."
Nie wiem. Chętnie dowiem się, jakie są przyczyny. Merytoryczne, nie wzięte z powietrza.
Bywalec


Nic nie dotarło, bo mail odbija. Może coś z konfiguracją.
Informacje
0 użytkowników » 1 gość

