Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
Maniak


fiu fiu,
dobra wódeczka nie jest zła
staram się zamieszczać nowe informacje w tym temacie, a o "zacietrzewieniu" niema raczej mowy.
a'propo: bilbordy oskarżające starostwo zniknęły z dziury, to winny się zmienił czy złożone zawiadomienie o przestępstwie przekonało do zdjęcia bilbordów?? ciekawe??
więcej o zdjętych bilbordach
referendum skończone czyli: bilbordy zrobiły swoje, bilbordy mogą odejść.
staram się zamieszczać nowe informacje w tym temacie, a o "zacietrzewieniu" niema raczej mowy.
a'propo: bilbordy oskarżające starostwo zniknęły z dziury, to winny się zmienił czy złożone zawiadomienie o przestępstwie przekonało do zdjęcia bilbordów?? ciekawe??
więcej o zdjętych bilbordach
referendum skończone czyli: bilbordy zrobiły swoje, bilbordy mogą odejść.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Stały bywalec


Nowy(a) na forum


Stały bywalec


Dziura w Lubinie nie do zasypania
Nie ma nadziei na szybką budowę galerii w Lubinie. Formalności ciągną się pięć lat i jeszcze potrwają.

Dziura w Rynku to także efekt urzędniczej przepychanki
Mimo że i magistrat, i opozycja zapewniają, iż zależy im na jak najszybszej zabudowie dziury w Rynku, nie zanosi się na realizację obietnic. Już szybciej na rozpoczęcie po raz piąty postępowania o wydanie pozwolenia na budowę.
W listopadzie inwestor, czyli spółka Galeria Rynek, w której współudziałowcem jest miejska Lubińska Spółka Inwestycyjna, złożył w starostwie wniosek o zawieszenie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę. Dlaczego? - Mieliśmy tylko 14 dni na złożenie dokumentacji. A to za mało - wyjaśnia Artur Dubiński, wiceprezes Galerii Rynek.
Ale starostwo nie zgodziło się na zawieszenie procedury. - Wniosek o wydanie pozwolenia na budowę nie spełniał wymogów formalnych - mówi rzecznik starostwa Krzysztof Olszowiak. - Nie było podstaw do zawieszania postępowania kolejny raz i zostało umorzone.
Artur Dubiński dziwi się takiemu podejściu. - Urząd jest dla petenta, a nie petent dla urzędu - przypomina. - Wszędzie urzędnicy przychylają się do podobnych próśb inwestora. Skoro nasz wniosek nie spełniał wymogów, chcieliśmy zawiesić postępowanie, by go uzupełnić.
I tak urzędnicza zabawa w kotka i myszkę trwa kilka lat. Przypomnijmy fakty. Dziurę w Rynku wykopano cztery lata temu, gdy jeszcze nie było zgody co do ostatecznego wyglądu budynku. W końcu konserwator zabytków zaakceptował kolejny projekt.
W październiku 2006 r. do starostwa wpłynął pierwszy wniosek o pozwolenie na budowę. Miał braki formalne, których inwestor nie uzupełnił, więc postępowanie zostało umorzone.
W listopadzie 2006 r. Galeria Rynek złożyła drugi wniosek, który też zawierał błędy. Inwestor miał je uzupełnić do 5 grudnia 2006 r. Dzień po terminie przysłał pismo, że sam wycofuje wniosek.
Trzecie podejście było w czerwcu 2007 roku i również skończyło się niepowodzeniem. Najpierw zostało zawieszone na prośbę inwestora, potem starostwo odmówiło wydania pozwolenia na budowę z powodu niewskazania lokalizacji 125 miejsc postojowych. Spółka odwołała się od tej decyzji do wojewody, który nakazał staroście ponownie rozpatrzyć sprawę.
W marcu 2008 r. rozpoczęło się czwarte postępowanie. Znów były błędy. Inwestor uzupełniał, starostwo znów odmówiło, inwestor ponownie odwołał się do wojewody. Ten tym razem utrzymał w mocy decyzję powiatu. Spółka zwróciła się zatem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzję starosty i nakazał ponownie rozpatrzyć wniosek. - Na uzasadnienie wyroku starostwo czekało do października - za-uważa Artur Dubiński, który dziwi się urzędnikom z powiatu. - Odwołaliśmy się od tej decyzji do wojewody.
Odpowiedź z urzędu wojewódzkiego spodziewana jest na początku lutego. Jeśli wojewoda uzna racje inwestora, postępowanie potoczy się dalej, jeśli nie - spółka złoży nowy wniosek.
Wiceprezes Galerii Rynek nie traci nadziei, że budowa ruszy w tym roku. Ale czy aby na pewno?
źródło : http://wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/2 ... egoria=645
Nie ma nadziei na szybką budowę galerii w Lubinie. Formalności ciągną się pięć lat i jeszcze potrwają.

Dziura w Rynku to także efekt urzędniczej przepychanki
Mimo że i magistrat, i opozycja zapewniają, iż zależy im na jak najszybszej zabudowie dziury w Rynku, nie zanosi się na realizację obietnic. Już szybciej na rozpoczęcie po raz piąty postępowania o wydanie pozwolenia na budowę.
W listopadzie inwestor, czyli spółka Galeria Rynek, w której współudziałowcem jest miejska Lubińska Spółka Inwestycyjna, złożył w starostwie wniosek o zawieszenie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę. Dlaczego? - Mieliśmy tylko 14 dni na złożenie dokumentacji. A to za mało - wyjaśnia Artur Dubiński, wiceprezes Galerii Rynek.
Ale starostwo nie zgodziło się na zawieszenie procedury. - Wniosek o wydanie pozwolenia na budowę nie spełniał wymogów formalnych - mówi rzecznik starostwa Krzysztof Olszowiak. - Nie było podstaw do zawieszania postępowania kolejny raz i zostało umorzone.
Artur Dubiński dziwi się takiemu podejściu. - Urząd jest dla petenta, a nie petent dla urzędu - przypomina. - Wszędzie urzędnicy przychylają się do podobnych próśb inwestora. Skoro nasz wniosek nie spełniał wymogów, chcieliśmy zawiesić postępowanie, by go uzupełnić.
I tak urzędnicza zabawa w kotka i myszkę trwa kilka lat. Przypomnijmy fakty. Dziurę w Rynku wykopano cztery lata temu, gdy jeszcze nie było zgody co do ostatecznego wyglądu budynku. W końcu konserwator zabytków zaakceptował kolejny projekt.
W październiku 2006 r. do starostwa wpłynął pierwszy wniosek o pozwolenie na budowę. Miał braki formalne, których inwestor nie uzupełnił, więc postępowanie zostało umorzone.
W listopadzie 2006 r. Galeria Rynek złożyła drugi wniosek, który też zawierał błędy. Inwestor miał je uzupełnić do 5 grudnia 2006 r. Dzień po terminie przysłał pismo, że sam wycofuje wniosek.
Trzecie podejście było w czerwcu 2007 roku i również skończyło się niepowodzeniem. Najpierw zostało zawieszone na prośbę inwestora, potem starostwo odmówiło wydania pozwolenia na budowę z powodu niewskazania lokalizacji 125 miejsc postojowych. Spółka odwołała się od tej decyzji do wojewody, który nakazał staroście ponownie rozpatrzyć sprawę.
W marcu 2008 r. rozpoczęło się czwarte postępowanie. Znów były błędy. Inwestor uzupełniał, starostwo znów odmówiło, inwestor ponownie odwołał się do wojewody. Ten tym razem utrzymał w mocy decyzję powiatu. Spółka zwróciła się zatem do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił decyzję starosty i nakazał ponownie rozpatrzyć wniosek. - Na uzasadnienie wyroku starostwo czekało do października - za-uważa Artur Dubiński, który dziwi się urzędnikom z powiatu. - Odwołaliśmy się od tej decyzji do wojewody.
Odpowiedź z urzędu wojewódzkiego spodziewana jest na początku lutego. Jeśli wojewoda uzna racje inwestora, postępowanie potoczy się dalej, jeśli nie - spółka złoży nowy wniosek.
Wiceprezes Galerii Rynek nie traci nadziei, że budowa ruszy w tym roku. Ale czy aby na pewno?
źródło : http://wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/2 ... egoria=645

Stały bywalec


Nowy(a) na forum


Bywalec


No tos, trza przyznac, blyskotliwys. Dlaczego, powiedz, nie czepiasz sie gornikow, ktorzy nie urodzili sie w Lubinie, a tutaj maja czelnosc pracowac. Znam osobiscie kilku pochodzacych z Wroclawia, a tutaj mieszkajacych i pracujacych. Co wiecej sporo ludzi pracujacych w Lubinie (ogolnie) nie mieszka tutaj, a tobie nie przeszkadzaja. Ten lokalny patryjotyzm to fajna sprawa, ale bez przesady...JimiKILLER pisze:Hmm od strony naszego prezydenta tez mamy to samo, Wrocław (Maj)![]()
Maj, moze pracowac w magistracie zgodnie z polskim prawem (nie zmnienia tego nawet fakt, ze sie tutaj nie urodzil), co wiecej Zawadka tez moze, mimo, ze nie mieszka w Lubine (taka mala dygresja odnoszaca sie do komentarzy ze strony Lubina, naprawde nie wiem co nam "dumnym" mieszkancom tego slawnego, nawet z komisji sledczej, miasta przeszkadza w ludziach tu nie mieszkajacych).
Tajemnica poliszynela, natomiast jest fakt, ze zarowno Rozmyslowski i Bubnowicz w Lubinie (naszym, nie ich miescie
"Dzięki internetowi dowiedziałem się, jak wielu idiotów jest na świecie" - St. Lem 1921-2006
Bywalec


Ja mu przecie nie bronie i jest z Wrocławia nie? to, że nie miał pojecia o Lubinie co było widać też jest chyba ważne prawda?. No chyba, że ważniejsze jest sprowadzenie żony do miejskiej spółki. Co to ma być, o jakimś Bubnowskim można pisać, a o nim już nie?
Mogę sobie pisać co chcę tym bardziej wtedy kiedy to prawda
Mogę sobie pisać co chcę tym bardziej wtedy kiedy to prawda
Najważniejsza jest wartość człowieka, jej piękno oraz brzydota. Nastaną jeszcze czasy kiedy ci którzy tego nie rozumieją będą niczym liście na drzewach... wisieć.
Stały bywalec


Możesz sobie nawet to wytatuować na czole, jeśli chcesz.JimiKILLER pisze:Mogę sobie pisać co chcę tym bardziej wtedy kiedy to prawda
Tylko że to nie zmienia faktu, że Maj pracuje w urzędzie zgodnie z prawem i nikt mu tego nie może zabronić, natomiast Bubnowski będąc lubińskim radnym zdrowo to prawo nagina.
Bywalec


Aj tam nie w tym sedno, ale cóż nie chce mi się tracić czasu na zbędne tłumaczenia w każdym razie kto zatrudnia specjalistę nie mającego pojęcia o produkcie którym ma się opiekować?MarDro pisze:Możesz sobie nawet to wytatuować na czole, jeśli chcesz.JimiKILLER pisze:Mogę sobie pisać co chcę tym bardziej wtedy kiedy to prawda
Tylko że to nie zmienia faktu, że Maj pracuje w urzędzie zgodnie z prawem i nikt mu tego nie może zabronić, natomiast Bubnowski będąc lubińskim radnym zdrowo to prawo nagina.
Jak już wspomniałem wykorzystywanie stanowiska dla załatwiania "swoim" roboty także jest naginaniem prawa:)
Najważniejsza jest wartość człowieka, jej piękno oraz brzydota. Nastaną jeszcze czasy kiedy ci którzy tego nie rozumieją będą niczym liście na drzewach... wisieć.
Maniak


o czym wy tu klepiecie??
dziura w rynku to jest temat a nie kto gdzie mieszka i kto jak i czy - łamie prawo.
dziura to zasługa:
1 - Prezydenta Raczyńskiego- bo oddał rynek za darmo firmie Womak (która miała już problemy, i powinien o tym wiedzieć).
2 - Powiatu, który nie wydaje pozwolenia na szklano-stalowego twora w rynku (i chwała mu za to).
3 - Inwestora, który przy wcześniejszych inwestycjach miał podobne problemy ale u nas przeszedł samego siebie, brak kompletu dokumentów (konflikty wewnątrz firmy, brak kasy[pogłoski
] i skrajnie korzystna umowa dla niemieckiej firmy), pozwalają na przeciąganie tematu w nieskończoność.
tak to wygląda drodzy forumowicze, można dużo pisać ale faktów się nie zmieni.
dziura w rynku to jest temat a nie kto gdzie mieszka i kto jak i czy - łamie prawo.
dziura to zasługa:
1 - Prezydenta Raczyńskiego- bo oddał rynek za darmo firmie Womak (która miała już problemy, i powinien o tym wiedzieć).
2 - Powiatu, który nie wydaje pozwolenia na szklano-stalowego twora w rynku (i chwała mu za to).
3 - Inwestora, który przy wcześniejszych inwestycjach miał podobne problemy ale u nas przeszedł samego siebie, brak kompletu dokumentów (konflikty wewnątrz firmy, brak kasy[pogłoski
tak to wygląda drodzy forumowicze, można dużo pisać ale faktów się nie zmieni.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Tomi, w swej wypowiedzi odniósł się do kilku kwestii, ale ja odniosę się tylko do dwóch.
Tomi chwali, że Powiat dobrze zrobił. iz ten nie wydał pozwolenia na wybudowanie ( tutaj przytoczę) ,,szklano-stalowego twora w rynku". A ja bym się chciał Tomi-ego zapytać, co tam w tym Rynku do czegoś pasuje, lub będzie pasować po wybudowaniu ? Według mnie NIC ! Nasz Rynek został spieprzony architektonicznie w latach 60-tych ubiegłego wieku, gdy do cna wybrano cegłę ze zburzonych kamieniczek ( wywożąc ją na odbudowę Warszawy) i w to miejsce stawiając 3-4 piętrowe bloki w Rynku. Te bloki pasują , jak smark do rękawa, w otoczeniu pobliskiego kościoła, Baszty Głogowskiej, Ratusza i Wzgórza Zamkowego.
Druga kwestia : Nasz forumowy Tomi zasiadł w jednym ugrupowaniu politycznym z Pawłem Niewodniczańskim, więc nie ma się czemu dziwić, że ich wypowiedzi są zbieżne i potępiające wszystkie inicjatywy wywodzące się od prezydenta miasta.
Tomi chwali, że Powiat dobrze zrobił. iz ten nie wydał pozwolenia na wybudowanie ( tutaj przytoczę) ,,szklano-stalowego twora w rynku". A ja bym się chciał Tomi-ego zapytać, co tam w tym Rynku do czegoś pasuje, lub będzie pasować po wybudowaniu ? Według mnie NIC ! Nasz Rynek został spieprzony architektonicznie w latach 60-tych ubiegłego wieku, gdy do cna wybrano cegłę ze zburzonych kamieniczek ( wywożąc ją na odbudowę Warszawy) i w to miejsce stawiając 3-4 piętrowe bloki w Rynku. Te bloki pasują , jak smark do rękawa, w otoczeniu pobliskiego kościoła, Baszty Głogowskiej, Ratusza i Wzgórza Zamkowego.
Druga kwestia : Nasz forumowy Tomi zasiadł w jednym ugrupowaniu politycznym z Pawłem Niewodniczańskim, więc nie ma się czemu dziwić, że ich wypowiedzi są zbieżne i potępiające wszystkie inicjatywy wywodzące się od prezydenta miasta.

Informacje
0 użytkowników » 2 gości


