Komentarze:
polecznick
Kiedyś poszedłem do do sklepu mediaexpert i zauważyłem, ze mają ciekawą politykę cenową. NA półce cena XX PLN, biorę artykuł do ręki i idę do kasy. Podbiega pan w żółtej koszulinie spisuje artykuł, podaje koleżance, ta sprawdza na kasie a tam YY. Pan mi mówi, że trzeba płacić YY, a ja wyszedłem i już nie wszedłem od 3 lat.
------------------------
klawo-egon-jak-chole.a
"Drobne wahania cen spowodowane są koniecznością przywrócenia cen bazowych poszczególnych produktów przed wprowadzeniem nowej akcji wyprzedażowej"
Gimnazjalny bełkot.
--------------------------
jare_jare
Media Expert szybko zniknie z rynku, ewentualnie pójdzie po rozum do głowy. Ceny maja horrendalne w porównaniu do innych sklepów, a słowo "promocja" znaczy dla nich tyle, ile "robak" dla wędkarza - łowienie kretynów.
========================
"Czyszczenie magazynów", a sprzęt droższy niż normalnie. Tak wygląda wyprzedaż w Media Expert?
"Czyszczenie magazynów", "totalna wyprzedaż" - takimi hasłami kuszą nas sklepy internetowe, zapewniając wieloprocentowe obniżki cen. Jednak czy zawsze "wyjątkowa okazja" jest rzeczywiście dobrą ofertą? Sprawdziliśmy na przykładzie ostatniej promocji w Media Expert. Co się okazało? Niektóre produkty były droższe niż przed wyprzedażą.
Porównaj ceny wybranych produktów przed i w trakcie promocji >>>
Ceny w sklepach internetowych zmieniają się dynamicznie. Wie o tym każdy, kto uważnie śledzi ich ofertę lub przez pewien czas porównuje ceny upatrzonego wcześniej produktu. Jeśli chcemy trafić wyjątkową okazję, naszą uwagę z pewnością przyciągają wyprzedaże organizowane przez e-sklepy.
Czyszczenie magazynów
Za sprawą wpisu jednego z użytkowników serwisu Wykop, w ostatnim czasie zrobiło się głośno o akcji "Czyszczenie magazynów", zorganizowanej przez sklep Media Expert. Jak informował jej regulamin, przedmiotem trwającej od 11 do 17 września promocji były niższe ceny na wybrane produkty.
To wydawałoby się doskonała oferta dla łowców okazji, jednak - jak się okazuje - część klientów jest czujna i z dystansem podchodzi do promocji pojawiających się w sieci. Wspomnianego internautę zainteresował 32-calowy telewizor marki LG. Jednak zanim zdecydował się na zakup, postanowił przy użyciu pamięci podręcznej wyszukiwarki Google sprawdzić jego cenę obowiązującą kilka dni wcześniej. Okazało się, że ten sam produkt sprzedawany poza promocją był... tańszy o 109 zł.
Sprawdzamy ceny
Więcej:
http://pieniadze.gazeta.pl/pieniadz/1,1 ... e_.html#MT