no cóz, dałaś tu bardzo skrajny przykład. oczywiście zdarzają się takie przypadki. nie wszyscy są tacy cudowni, jacy być powinni. nie oznacza to jednak , że taką osobę należy skreślać i od razu przenosić na tzw. margines społeczny. każdy potrafi z porządnego człowieka zrobić jeszcze porządniejszego. cieszy mnie fakt, że są ludzie dobrzy. jednak trzeba mieć dużo odwagi, żeby człowieka, który się stacza zrobić człowieka honorowego, wierzącego w ideały i posłusznego tym ideałom. nie wiem, czy znasz osobiście osobę, którą opisałaś. masz rację, on nie jest dobrym świaectwem harcerstwa. jednak naszym zadaniem jest, aby tej osobie pomóc. nawet jeśli na zbiórce jest święty, to drużynowy i tak się dowie, jeśli gdzieś indziej zachowuje się tak, jak nie powinien. teraz zadaniem drużynowego jest pomóc jemu w odszukaniu odpowiedniej drogi. bo jeśli drużynowy się tym nie zajmie, to kto? oczywiście można taką osobę skreślić na straty. ale harcerz jest od niesienia pomocy. niestety czasem dochodzi do wyrzucenia członka z drużyny lub całkiem z ZHP. to zawsze mnie zasmuca. pomyśl, skoro ta staczająca się osoba, potrafi być na zbiórce przykładną, to oznacza to, że z natury nie jest złą. bo przecież nikt nie jest z natury zły. harcestwo jest po to, by także ratować tych tonących. to ważne. gdybyśmy taką osobę zostawili, to nie byłoby już dla niej ratunku. znam kilka przykładów osób, które właśnie dzięki ZHP zmieniły swoje postępowanie i stały się ludźmi godnymi naśladowania.
wydaje mi się, że jest to dłuższy temat do dyskusji. może kiedyś zorganizujemy jakieś spotkanie, na którym będziemy mogli odpowiedzieć sobie na wszystkie nurtujące nas pytania.
chciałabym jeszcze tylko zaprosić wszystkich chętnych i każdego z osobna na zbiórkę 90DH "Comandosi" w każdy piątek o godz.16:00 do harcówki w SP10 (wejście z tyłu szkoły).
z harcerskim pozdrowieniem
Czuwaj!!!
drużynowa 90DH "Comandosi"