Bywalec


Ta ustawa to byłby całkiem dobry pomysł o ile by była dobrze skonstruowana i przestrzegana. Mam nadzieje, że w konkursie będą brali udział wszyscy i na równych zasadach, a nie tak jak dziś, że Ci co mają układy są przyjmowani w pierwszej kolejności nawet jeśli nie spełniają jakichkolwiek wymagań na dane stanowisko (elektronik pracuje jako górnik, kucharz jako elektryk, absolwent liceum jako mechanik) a dopiero potem ewentualnie przyjmują pozostałych. Nawet jeśli mnie nie przyjmą to będę się lepiej czuł wiedząc, że przegrałem z kimś naprawdę lepszym a nie z jakimś cholernym pociotkiem, którego jedyna przewaga polega na tym, że ma tatusia na stanowisku. Uczciwy konkurs to moim zdaniem najlepsze rozwiązanie. Podkreślam uczciwy, a nie na zasadzie "konkurs konkursem, ale i tak nasi będą pierwsi".
Mam jeszcze pytanie. Parę postów wcześniej, ktoś powiedział żebym nie chwalił się studiami bo to wbrew pozorom nie pomaga. Chodziło o to, że mam się nie chwalić, że jestem w trakcie studiów, czy nawet jak już skończę mam to ukrywać w CV i nie pokazywać dyplomu? Pozdrawiam
Mam jeszcze pytanie. Parę postów wcześniej, ktoś powiedział żebym nie chwalił się studiami bo to wbrew pozorom nie pomaga. Chodziło o to, że mam się nie chwalić, że jestem w trakcie studiów, czy nawet jak już skończę mam to ukrywać w CV i nie pokazywać dyplomu? Pozdrawiam
Maniak


nie pokazywać nie chwalić się i nie wspominać, jak przyjmą do pracy, to wtedy dołączyć do dokumentacji w kadrach 
PS: konkursy już są, ale zawsze znajdzie się haczyk. np: tzw predyspozycje do pracy w zespole - takie kryterium to czysta dowolność i wystarczy. smutne ale rzeczywiste.
PS: konkursy już są, ale zawsze znajdzie się haczyk. np: tzw predyspozycje do pracy w zespole - takie kryterium to czysta dowolność i wystarczy. smutne ale rzeczywiste.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Maniak


Bywalec


tomi: Podkreśliłem wyraźnie... uczciwy. Niestety... w ogarniętym kumoterstwem KGHMie takie coś nie obowiązuje i zawsze znajdzie się jakiś haczyk by wcisnąć swoich.
Czyli studia wykreślić z życiorysu. Cóż... można i tak, jednak nie tego się spodziewałem idąc na studia. Myślałem, że jednak coś zyskam, męcząc się przez te 4 lata.
JasioJasio: Będąc na Twoim miejscu też bym nie narzekał
Czyli studia wykreślić z życiorysu. Cóż... można i tak, jednak nie tego się spodziewałem idąc na studia. Myślałem, że jednak coś zyskam, męcząc się przez te 4 lata.
JasioJasio: Będąc na Twoim miejscu też bym nie narzekał
Nowy(a) na forum


Nowy(a) na forum


Bywalec


Seiko:
Ja wysyłałem tylko na wszystkie kopalnie i raz na Zakład Hydrotechniczny. Kopalnie zawsze odpowiadały. Nawet jeśli odpowiedź była odmowna lub odsyłali podanie bez rozpatrzenia to zawsze miałem wszystko na piśmie. Na rozmowę wezwali mnie z Rudnej telefonicznie tak ze 2 tygodnie po wysłaniu podania o ile dobrze pamiętam, a listy przychodziły zazwyczaj po ok miesiącu. Co do tego ZH to moje podanie trafiło od nich na... HM Cedynia i dostałem od nich jakiś telefon, ale nie przyjąłem propozycji (z tego co pamiętam krzywo patrzyli na to ze studiuje, a ja nie chciałem rezygnować z edukacji).
Dopiero tydzień czekasz? Spokojnie
Znając naszą pocztę to pewnie jeszcze nie doszło 
Aha... jeśli dostaniesz list to raczej nie oczekuj w nim nic szczególnego (w najlepszym razie informacja o wpisaniu do bazy rezerw kadrowych lub kwestionariusz osobowy). Jeśli dostaniesz telefon i wezwą Cię na rozmowę to już będzie coś chociaż, jak pokazuje mój przykład, też nic to nie gwarantuje (nawet jeśli rozmowa pójdzie dobrze).
Powodzenia.
Ja wysyłałem tylko na wszystkie kopalnie i raz na Zakład Hydrotechniczny. Kopalnie zawsze odpowiadały. Nawet jeśli odpowiedź była odmowna lub odsyłali podanie bez rozpatrzenia to zawsze miałem wszystko na piśmie. Na rozmowę wezwali mnie z Rudnej telefonicznie tak ze 2 tygodnie po wysłaniu podania o ile dobrze pamiętam, a listy przychodziły zazwyczaj po ok miesiącu. Co do tego ZH to moje podanie trafiło od nich na... HM Cedynia i dostałem od nich jakiś telefon, ale nie przyjąłem propozycji (z tego co pamiętam krzywo patrzyli na to ze studiuje, a ja nie chciałem rezygnować z edukacji).
Dopiero tydzień czekasz? Spokojnie
Aha... jeśli dostaniesz list to raczej nie oczekuj w nim nic szczególnego (w najlepszym razie informacja o wpisaniu do bazy rezerw kadrowych lub kwestionariusz osobowy). Jeśli dostaniesz telefon i wezwą Cię na rozmowę to już będzie coś chociaż, jak pokazuje mój przykład, też nic to nie gwarantuje (nawet jeśli rozmowa pójdzie dobrze).
Powodzenia.
Nowy(a) na forum


Nowy(a) na forum


Witam, jak większość z was też staram się o pracę w ZG, niestety brak mi odpowiedniego wykształcenia i "pleców". Proszę o podpowiedź czy warto zobić wcześniej jakiś kurs na maszynę w mckk? Jeżeli tak to na co? Zawsze to jakiś papier na poczatku . Problem z tym , że i tak egzaminu zdac nie można bo trzeba mieć kilkumiesięczną praktykę na dole, więc czy papier że jest się po kursie ma dla nich znaczenie?
Bywalec


Hmm... możesz pójść do tej szkoły górniczej MCKK, o której mowa była wyżej. Oczywiście jeśli nie pracujesz i masz kogoś kto Ci ją opłaci lub jesteś w stanie obecną prace pogodzić z nauką w systemie dziennym i praktykami. Trochę ją objechałem w swoim czasie ale znam paru ludzi co ją skończyli i już pracują. Na chwilę obecną to chyba tylko to daje pewność lub chociaż dużą szansę zatrudnienia (nie licząc układów). Możesz kończyć różne kursy, ale gwarancji żadnej nie ma. Powodzenia.
Nowy(a) na forum


Witam. Poszkukuje Pracy w kopalni.Nie musi być to ZG. Może to być firma. Posiadam półtoraroczne doświadczenie na stanowisku -elektromechanik,Ukończyłem technikum elektroniczne. . Wiecej danych myśle że nie potrzeba. Rodzaj pracy nie jest dla mnie ważny. Która firme polecacie?? Czy ciężko się tam dostać ? Proszę o rady. z Góry dziękuje.
Początkujący


Witam czytając wsasze wypowiedzi mam ten sam problem.staram sie o prace w KGHM już od roku jestem po rozmowach na rudnej i na sieraszowicach dostałem z rudnej pismo a z sieraszowic telefon ze jestem zweryfikowany do przyjecia i podanie idzie do podpisu i od tamtej pory cisza mija juz 6 miesiecy szlak mnie trafia bo nic sie nie moge dowiedzieć.Może kogos przyjeli od czasu 2008 listopada bo jestem ciekaw czy przyjmuja
Picek30
Nikt nie mówił że będzie łatwo
Nikt nie mówił że będzie łatwo
Nowy(a) na forum


Dzieki za odpowiedź Gombey. Nie do końca o to mi chodziło, o szkole słyszałem, pracuje więc zdecyduje sie chyba na tą dwuletnia zaoczną. Pytałem o kurs uprawniający na jakąś maszynę. Dlatego proszę o podpowiedź "wtajemniczonych" czy lepiej zrobić uprawnienia np. na kotwiarkę czy wóz odstawczy ale nie mieć egzaminu przed OUG czy może kurs na konsrwację suwnic czy przenośników taśmowych na które nie sa potrzebne staże.
Informacje
Amazon [Bot] » 2 gości
