Bo widzisz Realisto, stara jak świat prawda z zakresu marketingu mówi, "nie ważne co o Tobie gadają, byle gadali"... i druga prawda/zasada, że goła baba to najlepszy materiał na przyciągniecie wzroku i stosuje się ją od setki lat na elementach marketingu zewnętrznego, na plakatach, kalendarzach ulotkach, a tylko po to, że gwarantuje z dość dużą skuteczością, że odbiorca zajrzy, spojrzy, może zapamięta, ale utrwali mu się - więć efekt będzie osiągnięty o niebo skutczniej niż cokolwiek innego...
- więc czy chcesz czy nie, stałeś się encyklopedyczną ofiarą tychże - czyli jaki z tego morał? Działa Panie... działa

)) - i masz odpowiedź, na większość Twoich konwulsji.
Muza do tego poszła krok dalej, stosując tzw. proces dwu etapowy wizualnej części swojej kampanii... ale to inna bajka i nie tu o tym opowieść - mnie się nawet podoba. Fakt, to nie jakość klasy stołecznej czy międzynarodowej, ale jak na lubin bardzo poprawnie i pozytywnie.
I wcale się nie dziwię ich pomysłom i sposobom walki. Gdyby nie fakt, że to nie prywatne przedsiębiorstwo, można by bardziej w goliznę polecieć

- a'la kolorowe pisemka, byłoby jeszcze skuteczniej..no ale....
