Nowy(a) na forum


...słyszałem o tej szkole i znam ludzi któryu ja skończyli i już pracują....sam bym poszedł ale mam pracę a rodzinę utrzymać trzeba z czegoś....gdyby było to wieczorowe na pewno bym skorzystał....A może mi ktoś podpowiedzieć jak jest z praca o okularach lub soczewkach korekcyjnych na dole?? czy badania nie eliminują ludzi z wadą wzroku??
Bywalec


Kolemi... wlasnie o to mi m.in. chodzi
Fakt faktem nieco przesadzilem co Jasio wykazal
Ale cuz... nikt nie jest nieomylny
Tryb wieczorowy napewno bylby rozwiazaniem dla wielu osob ktore ze wzgledu na prace nie moga sobie pozwolic by uczyc sie dziennie. Po paru przemysleniach stwierdzam, ze moze i bym sie wtedy skusil chociaz wolalbym pracowac jako elektryk a nie gornik no ale... jakby bylo trzeba... i zawod gornika bym polubil
Tryb zaoczny ze wzgledu na specyfike szkoly raczej odpada. Pozostaje tez kwestia praktyk bo zazwyczaj praktykanci sa na rano, ale ze kopalnia pracuje na zmiany wiec daloby sie i to rozwiazac. Niestety... brak wieczorowki sprawia ze o takiej szkolce moge zapomniec. Pozdrawiam
Bywalec


Nowy(a) na forum


..pytam bo tyle mi nagadali o tych badaniach, że mam obawy...podobno trzeba być 100% zdrowym....ale myślę, że jesli mnie jeszcze nikt nie zdyskwalifikował jako Honorowego Dawcę Krwi to i do kopalni nie zdyskwalifikują aha z Rudnej pismo przyszło, że rozmowa OK i że mam czekać.....POWODZENIA Ci Życzę!
Bywalec


Z badaniami nie ma problemu. Owszem... nie mozna byc slepym, gluchym, miec wady serca itp. ale takie drobnostki jak okulary czy plomby w zebach nikogo nie dyskwalifikuja. Jakby takie duperelki nie pozwalaly ludziom pracowac na dole to 3/4 jak nie wiecej ludzi bylaby do zwolnienia. Tez dostalem takie pismo. Jest to informacja o wpisaniu do Bazy Rezerw Kadrowych. Ostatnio cos sie zmienilo i zeby wpisali trzeba pozytywnie przejsc rozmowe. Kiedys jak skladalem podanie nie wzywali kazdego kto im chociaz troszke pasowal tylko odrazu to przysylali, a rozmowe mieli tylko Ci ktorzy mieli byc przyjeci.
Nie dziekuje zeby nie zapeszyc
Tez zycze powodzenia.
Nie dziekuje zeby nie zapeszyc
Nowy(a) na forum


Bywalec


Nowy(a) na forum


witam.powiem wam tak.ja złożyłem podanie do zg rudna i zg polkowice-sieroszowice.odezwali sie z 2 kopalni z tym ze na sw1 sieroszowice odpowiedz byla po tygodniu,a z rudnej po 2 tygodniach. i tak konkretnie podeszła do sprawy kopalnia w sieroszowicach-szybko i bez sciemy- rudna sie zabawia ludzmi,rozmowy itp. ja pracuje 3 miesiac i jestem zadowolony.probujcie bo warto a jak ktos powie ze bez układów nie ma szans to sam sie skreśla-ja jestem tego żywym przykładem.wierzyc nie musicie ale poprostu złozylem podanie.nie powiem ze jedno bo skladalem kilka lat ale od ostatniego minął tydzien.trzeba chciec i wierzyc.
fotomarc
Nowy(a) na forum


Nowy(a) na forum


Bywalec


marc: no... to gratuluje
Może i można się dostać bez układów ale albo trzeba mieć naprawdę wiele szczęścia albo zasuwać wcześniej 2 lata w firmie zewnętrznej na dole za 1000zl. Szczerze mówiąc to ja już w cuda nie wierzę, w firmie na dole nie pracuje, podania składam od trzech lat - chyba dam sobie spokój. Tak poza tym to slyszalem kiedys od znajomego ze ludzi co skonczyli (lub juz sa na ukonczeniu) studia (nawet te potrzebne kierunki typu górnictwo, elektrotechnika, mechanika) nie biora bo potrzebuja ludzi do pracy a nie do dozoru. Cuz... nie wiem ile w tym prawdy (bo slyszalem tez wprost przeciwne opinie), ale nie nastawia mnie to pozytywnie bo przeciez nie przerwe na ostatnim roku tylko po to by w ZG pracowac. Ja nie wychodze z zalozenia ze skoncze studia i odrazu pojde do dozoru lub Bóg wie gdzie jeszcze, i wiem ze swoje trzeba ciezko przepracowac nawet majac dyplom, ale jesli firma naprawde ma takie podejscie to trudno
Nie sa jedynym dobrym pracodawca na tym swiecie 
borek: kadry Rudnej są na Dąbrowskiego 50 przy szybie glownym. Z tego co pamietam to nie w glownym biurowcu tylko w takim malym budynku jeszcze przed parkingiem.
borek: kadry Rudnej są na Dąbrowskiego 50 przy szybie glownym. Z tego co pamietam to nie w glownym biurowcu tylko w takim malym budynku jeszcze przed parkingiem.
Nowy(a) na forum


to ze ktos zrobi kursy to nic nie znaczy ... i tak na poczatek dostajesz na jakim stanowisku cie przyjmuja pozniej jest jescze do tego grupa i tyle i trzeba 3 miesiace przepracowac by sie starac o przeniesienie na inne stanowisko zreszta przez rok ani nie ma urlopu ani chorobowego ... jedynie urlop na żadanie ... pracuje i wiem w tym roku skonczyłem technikum gornicze o specjalizacjii technik górnictwa pozdziemnego i mam stanowisko mechanik maszyn i urzadzen górniczych ... uprawnienia to nie wszystko bo mozna miec zrobione na kazda maszyne a i tak moga nie przyjac. Takze dobra rada nie napalac sie 
Bywalec


Ja znam paru techników elektryków lub elektroników co pracują na podsadzce, jako górnicy lub mechanicy. Nie robili żadnych kursów w tych kierunkach. Jakoś tak im się trafiło
Co do urlopu to wydaje mi się że liczy się go tak jak wszędzie. Przepisy kodeksu pracy obowiązują i ZG nie jest w tej kwestii żadnym wyjątkiem. Podobnie z chorobowym. A jak ktoś złamie sobie rękę to co? Do wywalenia czy może z gipsem na doł?
Fakt faktem wielu nowych pracowników nie korzysta z urlopów i robią wszystko by nie iść na chorobowe, gdyż boją się że im po roku umowy nie przedłużą. Co do przyjęć to można mieć sobie inżyniera górnictwa, papiery na co tylko się da a... i tak przyjmą synusia kierownika lub znajomego nadsztygara mimo iż pierwszy będzie po ogólniaku a drugi sprzedawcą po zawodówce. Obaj bez żadnych uprawnień. Ot... taka polityka 
Gdybys był "synusiem nadsztygara" to pewnie nie widziałbyś w tym nic zdrożnego 
Urlop jak w każdej firmie (po pół roku pracodawca może - nie musi, może - udzielić urlopu w wysokości połowy urlopu należnego po roku pracy, np absolwent technikum po pół roku pracy może dostać 10 dni urlopu - o ile przepis się nie zmienił), chorobowe też (mozna iść na chorobowe, jednak może to mieć wpływ na decyzję o podpisaniu kolejnej umowy).
Urlop jak w każdej firmie (po pół roku pracodawca może - nie musi, może - udzielić urlopu w wysokości połowy urlopu należnego po roku pracy, np absolwent technikum po pół roku pracy może dostać 10 dni urlopu - o ile przepis się nie zmienił), chorobowe też (mozna iść na chorobowe, jednak może to mieć wpływ na decyzję o podpisaniu kolejnej umowy).
Bywalec


No... gdybym byl synusiem nadsztygara to bym nie widzial w tym nic zlego
Niestety nie kazdy ma to szczescie ze tatus mu przyszlosc zalatwi i trzeba sobie radzic samemu.
Co do urlopow jest to liczone proporcjonalnie do okresu przepracowanego w firmie. Ja np po 3 miesiacach pracy w obecnej firmie (3 ostatnie miesiace 2007-go roku) moglem wziac 5 dni.
Jak kogos zlozy i wezmie te pare dni chorobowego to raczej nic zlego sie nie stanie. Co innego jak ktos w ch*.* wali i w ciagu roku pracy byl powiedzmy 8 miesiecy na chorobowym. Jakbym byl pracodawca to tez bym takiemu nie przedluzyl
Pozdrawiam
Co do urlopow jest to liczone proporcjonalnie do okresu przepracowanego w firmie. Ja np po 3 miesiacach pracy w obecnej firmie (3 ostatnie miesiace 2007-go roku) moglem wziac 5 dni.
Jak kogos zlozy i wezmie te pare dni chorobowego to raczej nic zlego sie nie stanie. Co innego jak ktos w ch*.* wali i w ciagu roku pracy byl powiedzmy 8 miesiecy na chorobowym. Jakbym byl pracodawca to tez bym takiemu nie przedluzyl
Informacje
0 użytkowników » 3 gości
