Regulamin forum
Co się dzieje w Lubinie? Informacje z regionu, najświeższe doniesienia i komentarze.
Podczepili się pod KGHM i doją ile się da.... ====================================================== Rodziny członków PO dorabiają dzięki KGHM Jacek Harłukowicz 2008-09-11, ostatnia aktualizacja 2008-09-10 17:23:53.0 Żona wicemarszałka Piotra Borysa z PO, choć nie ma należytych uprawnieą, została w lipcu członkiem rady nadzorczej zależnej od KGHM spółki Mercus-Serwis. Z możliwości zarobkowania w spółkach zależnych od kombinatu korzystają członkowie rodzin i innych polityków Platformy Obywatelskiej. Marzena Krauz-Borys od 1 lipca jest członkiem rady nadzorczej Mercus-Serwis. Dostaje 2000 zł miesięcznie. Spółka zajmuje się wdrażaniem systemów informatycznych i sprzedażą specjalistycznego sprzętu komputerowego. W 100 procentach należy do PHP Mercus, którego jedynym udziałowcem jest KGHM. Piotr Borys nie chce komentować sprawy. Zapewnia tylko, że z propozycją dla żony nie miał nic wspólnego: - Nie mam żadnego wpływu na jej życie zawodowe. W oficjalnym życiorysie Krauz-Borys, który dostaliśmy z KGHM, przeczytać można, że jest ona absolwentką wydziału prawa i podyplomowych, francuskojęzycznych studiów z zakresu integracji europejskiej w Strasburgu. Nie ma jednak słowa o ukoączeniu kursu dla członków rad nadzorczych. - Kurs nie był w tym przypadku wymagany, bo KGHM nie jest spółką Skarbu Paąstwa, a jedynie z jego udziałem - tłumaczy Przemysław Ziółek z departamentu public relations KGHM. Ukoączony kurs dla członków rad nadzorczych ma natomiast Marek Wojnarowski, ojczym posła PO Norberta Wojnarowskiego. Sam też działa w Platformie - jest radnym tej partii w powiecie lubiąskim. 8 sierpnia wszedł do rady nadzorczej zależnej od KGHM Walcowni Metali "Łabędy". Zaprzecza, by miało to związek z działalnością polityczną jego i syna. Tydzień temu, bez podania przyczyn, z rady jednak zrezygnował. - To było tuż po tym, jak "Gazeta" ujawniła, że Marek Dyduch wszedł do rady nadzorczej Walcowni w Gliwicach - twierdzi jeden z członków miedziowych związków zawodowych. Platforma spłaca dług za poparcie Wojnarowski senior w rozmowie z "Gazetą" tłumaczy: - Zrezygnowałem, żeby uniknąć agresji mediów. Od kiedy Norbert został posłem muszę wszystkim na około udowadniać, że moja kariera w biznesie nie ma związku z działalnością polityczną. Mam tego dość. To nie ja zawdzięczam coś polityce, ale polityka mi. W Polskiej Miedzi pracuje też żona posła Wojnarowskiego. W maju awansowała na stanowisko dyrektora departamentu administracji KGHM Ecoren. Barbara Schmidt jest wiceprzewodniczącą rady powiatu lubiąskiego z nadania PO. Pracuje też w należącej do Marka Wojnarowskiego Agencji Obrotu Wierzytelnościami Progres, która zajmuje się m.in. skupywaniem długów służby zdrowia. 6 sierpnia jej mąż Edward Schmidt został prezesem Miedziowego Centrum Zdrowia. Z żadnym z małżonków nie udało nam się wczoraj skontaktować. - Jestem zdziwiony - tak szef Platformy na Dolnym Śląsku Jacek Protasiewicz komentuje informacje o zatrudnianiu członków rodzin działaczy swojej partii w radach nadzorczych i spółkach zależnych od KGHM. - Pamiętajmy jednak, że Lubin i okolice to bardzo specyficzny region z tzw. monokulturą przemysłową. Tam większość ludzi żyje z kombinatu, który jest tam największym pracodawcą. Dlatego trzeba być ostrożnym z wydawaniem wyroków. Protasiewicz obiecuje jednak, że na najbliższym posiedzeniu zarządu partii będzie wnioskował o audyt mający na celu wyjaśnienie czy rodziny działaczy PO swoje stanowiska zawdzięczają kwalifikacjom czy raczej rodzinno-politycznym koneksjom. Punkt widzenia się zmienia - komentarz Jacka Harłukowicza Jacek Harłukowicz źródło : http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751 ... l?skad=rss ========================================================= Minister Grad: Pora na konkursy w KGHM Środa, 17 września 2008r. Minister Aleksander Grad spełnia złożoną publicznie obietnicę, że przypomni komu trzeba o obowiązku obsadzania stanowisk w spółkach Skarbu Paąstwa fachowcami wybranymi w drodze konkursów. Takie dyspozycje przekazał swoim przedstawicielom w radzie nadzorczej KGHM. Prezes Mirosław Krutin wygrał konkurs. Inni ludzie z zarządu nie musieli fot. Piotr Krzyżanowski To m.in. efekt prasowych publikacji, w których wytknięto Platformie Obywatelskiej, że bez konkursów desygnowała swoich działaczy na wysokie stanowiska w Polskiej Miedzi oraz spółkach zależnych. Jak mówi Maciej Wiewiór, rzecznik Ministerstwa Skarbu Paąstwa, decyzja, czy odwołać ich teraz i ogłosić konkursy, należy do rady nadzorczej oraz zarządu. - Nie jesteśmy większościowym właścicielem KGHM, żeby móc odgórnie coś takiego nakazać - twierdzi Maciej Wiewiór. - Pan minister chce jednak, aby zasady konkursowe obowiązywały nie tylko w przypadku zarządów i rad nadzorczych spółek Skarbu Paąstwa. Mają być stosowane też przy obsadzie niższych stanowisk oraz w spółkach zależnych. Na wysokich stanowiskach w KGHM bez konkursów zasiada kilku polityków związanych z PO. Arkadiusz Gierałt, były szef jej lubiąskich struktur, jest dyrektorem generalnym Biura Zarządu do spraw inwestycji. Mieczysław Kraśniaąski, członek zarządu powiatowego partii, pełni funkcję dyrektora personalnego kopalni, podobnie jak Tadeusz Maćkała, były senator. Platforma podkreśla ich fachowość oraz doświadczenie. Jej zdaniem, są najlepsi. Piotr Kanikowski ===================================================== Nie lada problem mają dwaj posłowie PO wybrani w naszym okręgu wyborczym. Lubinianin Norbert Wojnarowski i Janusz Mikulicz z podlegnickich Kunic trafili na listę parlamentarzystów, którzy prowadzą interesy gospodarcze, mogące mieć związek z polityką. Zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska, wszyscy parlamentarzyści PO, którzy mają akcje lub udziały w spółkach, powinni się ich pozbyć. Sprawa wybuchła po aferze z senatorem Tomaszem Misiakiem, który po politycznej kompromitacji popadł także w niełaski wspólników. Jak ujawnia „Dziennik” na liście posłów, posiadających udziały i akcje, są także dwaj inni, doskonale nam znani parlamentarzyści: Norbert Wojnarowski i Janusz Mikulicz. Gazeta zastanawia się, czy posłowie ci nie popadają w konflikt interesów. Poseł Norbert Wojnarowski działa w kilku firmach, a jednocześnie w sejmowej komisji skarbu nadzorującej paąstwowe firmy. Już w grudniu ubiegłego roku „Newsweek” ujawnił, że lubinianin forsuje ustawy, na których sam skorzysta. Jest bowiem współautorem ustawy pozwalającej przejmować szpitale za długi. Co ciekawe, był udziałowcem firmy handlującej wierzytelnościami służby zdrowia. Dodajmy, że handlem szpitalnych długów zajmuje się firma ojczyma posła, Marka Wojnarowskiego, który z kolei – wraz z Piotrem Borysem - jest typowany na kandydata PO w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego. „Dziennik” wylicza, że poseł Wojnarowski posiada 50 proc. udziałów w spółce AOW oraz Progress Wojnarowscy i wspólnicy. Gazeta przypomina też, że jego żona Barbara od grudnia 2007 roku pracuje w spółce zależnej od KGHM – Ecorenie. Ze swojej strony dodajmy, że została w niej dyrektorem departamentu administracji. W tym samym Ecorenie pracę otrzymał również syn posła Janusza Mikulicza - drugiego z wymienionych na liście „Dziennika”. Maciej Mikulicz został tam specjalistą ds. handlu i marketingu. Gazeta dodaje, że jego ojciec posiada 250 akcji Groclinu, 1000 akcji Karen oraz opcję na zakup kolejnego tysiąca. Ponadto żona parlamentarzysty prowadzi trzy apteki. JOM źródło : http://www.lubin.pl/_portal/news/123782 ... nesem.html
Ostatnio zmieniony 24 mar 2009, 12:34 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.

Początkujący


tata a Marcin powiedział ze jego tata powiedział:
a) ze jego znajomy jest z zawodu sprzedawcą chodć obecnie jest stróżem - no przecież nie ma kwalifikacji
b) studenci (w trakcie czy po studiach, nevermind), maja super wykształcenie, fakultety, dyplomy, ale nie ma dla nich pracy, wic co, siedza w marketach na kasach, roznosza ulotki, pracuja w pizzeriach - kto dał im tam prace? przecież nie maja odpowiednich kwalifikacji!
Twoj post to tylko spekulacja, nie masz żadnych dowodów, w tym kraju nic nie zdziałasz, nikt cię nie usłuchła i nikt Ci nie pomoże.
Prawo jest konstruowane na własne potrzeby konkretnych jednostek, nie dla ogółu spoleczeństwa.
W tym kraju potrzebna jest rewolucja, manifest w kazdym miescie, nie uda sie to choćby z powodu polskiej ludzkiej mentalności i checi nic nie robienia
Kto za anarchią?
a) ze jego znajomy jest z zawodu sprzedawcą chodć obecnie jest stróżem - no przecież nie ma kwalifikacji
b) studenci (w trakcie czy po studiach, nevermind), maja super wykształcenie, fakultety, dyplomy, ale nie ma dla nich pracy, wic co, siedza w marketach na kasach, roznosza ulotki, pracuja w pizzeriach - kto dał im tam prace? przecież nie maja odpowiednich kwalifikacji!
Twoj post to tylko spekulacja, nie masz żadnych dowodów, w tym kraju nic nie zdziałasz, nikt cię nie usłuchła i nikt Ci nie pomoże.
Prawo jest konstruowane na własne potrzeby konkretnych jednostek, nie dla ogółu spoleczeństwa.
W tym kraju potrzebna jest rewolucja, manifest w kazdym miescie, nie uda sie to choćby z powodu polskiej ludzkiej mentalności i checi nic nie robienia
Kto za anarchią?
Informacje
0 użytkowników » 1 gość
