Kobieta o długim stażu małżeńskim ogląda się przed lustrem i widzi:
Pooraną zmarszczkami twarz, przerzedzone włosy, braki w uzębieniu, biust obwisający do kolan, sadło tu i ówdzie...
W końcu stwierdza: Dobrze mu tak, sku*wysynowi.
===========================================================
Dwaj totalnie znudzeni intelektualiści siedzą w kawiarni, zapadła dłuższa chwila
milczenia. W pewnym momencie jeden mówi do drugiego:
- Słyszałem, że przespałeś się z moją żoną...
- Tak - odpowiada drugi - I co z tego?
- A nic, tak mi się przypomniało...
==========================================================
Po seksie. Ona:
- Kochanie, weźmiemy ślub?
- Zdzwonimy się.
=========================================================
Ożenić się to jak pójść do restauracji z przyjaciółmi...
Zamawiasz to co chcesz, potem widzisz co wzięli inni i żałujesz, że tego nie masz...
==========================================================
- Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii - Co musimy zrobić, aby otrzymać rozgrzeszenie?
- Musimy grzeszyć, proszę księdza - pada odpowiedź.
========================================================
z bash.org.pl
kurde, Bitejug, wiecej juz ci nie zostawiam siostrzenca do pilnowania!
a to dlaczego?
bo kretyn zaczal sie z nim razem biologii uczyc!
no i?
dzis do mnie moj 2,5 letni siostrzeniec podszedl i powiedzial mi, ze musze mu pomoc, bo ma: "mimowolne defekacje organizmu"
lol
musialem wlaczac kompa i wikipedie, aby skminic, ze sie zes*al i mu mam pieluche zmienic...
========================================================
Pooraną zmarszczkami twarz, przerzedzone włosy, braki w uzębieniu, biust obwisający do kolan, sadło tu i ówdzie...
W końcu stwierdza: Dobrze mu tak, sku*wysynowi.
===========================================================
Dwaj totalnie znudzeni intelektualiści siedzą w kawiarni, zapadła dłuższa chwila
milczenia. W pewnym momencie jeden mówi do drugiego:
- Słyszałem, że przespałeś się z moją żoną...
- Tak - odpowiada drugi - I co z tego?
- A nic, tak mi się przypomniało...
==========================================================
Po seksie. Ona:
- Kochanie, weźmiemy ślub?
- Zdzwonimy się.
=========================================================
Ożenić się to jak pójść do restauracji z przyjaciółmi...
Zamawiasz to co chcesz, potem widzisz co wzięli inni i żałujesz, że tego nie masz...
==========================================================
- Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii - Co musimy zrobić, aby otrzymać rozgrzeszenie?
- Musimy grzeszyć, proszę księdza - pada odpowiedź.
========================================================
z bash.org.pl
kurde, Bitejug, wiecej juz ci nie zostawiam siostrzenca do pilnowania!
a to dlaczego?
bo kretyn zaczal sie z nim razem biologii uczyc!
no i?
dzis do mnie moj 2,5 letni siostrzeniec podszedl i powiedzial mi, ze musze mu pomoc, bo ma: "mimowolne defekacje organizmu"
lol
musialem wlaczac kompa i wikipedie, aby skminic, ze sie zes*al i mu mam pieluche zmienic...
========================================================

Osiedlowy parking.
Na stojącą nowiutką Mazdę, skacze z rozpędu dziewczynka lat 10.
W wyniku uderzenia zaczyna wyć alarm. Na 8 piętrze pobliskiego wieżowca otwiera się okno i wygląda głowa właściciela samochodu.
- Co tam się ku*wa dzieje?!
- Tato, to ja, Andżelika, mogę jeszcze zostać na dworze?
============================================
Trzy myszki przechwalały się w barze, która jest większym chojrakiem.
Pierwsza mówi:
- Ja biorę sobie trutkę, dzielę na porcje i wciągam nosem.
Na to druga:
- A ja ćwiczę bicepsy na pułapkach.
Trzecia mysz nie mówi nic i zabiera się do wychodzenia. Pozostałe
pytają:
- Gdzie idziesz?
- Do domu, pobzykac kota.
====================================================
Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
- Przez ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż. - Wynegocjowałem ci to w dogodnych miesięcznych ratach.
==========================================================
Z pamiętnika starej panny - blondynki:
"Rozczarowałam się ostatecznie!
Otworzyłam drzwi, na których napisano "MĘŻCZYŹNI"
A tam?!....ubikacja!
=========================================================
Na stojącą nowiutką Mazdę, skacze z rozpędu dziewczynka lat 10.
W wyniku uderzenia zaczyna wyć alarm. Na 8 piętrze pobliskiego wieżowca otwiera się okno i wygląda głowa właściciela samochodu.
- Co tam się ku*wa dzieje?!
- Tato, to ja, Andżelika, mogę jeszcze zostać na dworze?
============================================
Trzy myszki przechwalały się w barze, która jest większym chojrakiem.
Pierwsza mówi:
- Ja biorę sobie trutkę, dzielę na porcje i wciągam nosem.
Na to druga:
- A ja ćwiczę bicepsy na pułapkach.
Trzecia mysz nie mówi nic i zabiera się do wychodzenia. Pozostałe
pytają:
- Gdzie idziesz?
- Do domu, pobzykac kota.
====================================================
Ewa w raju nie usłuchała zakazu Stwórcy i za namową węża zerwała jabłko z drzewa. Za ten czyn została wraz z Adamem wyrzucona za bramę raju. Na odchodne Ewa usłyszała głos z góry:
- Za ten czyn zapłacisz krwią!
Po kilku dniach Ewa natknęła się na tego samego węża, który ją namówił do zerwania jabłka i mówi:
- Przez ciebie teraz będę musiała płacić krwią!
- Oj, nie marudź! - mówi wąż. - Wynegocjowałem ci to w dogodnych miesięcznych ratach.
==========================================================
Z pamiętnika starej panny - blondynki:
"Rozczarowałam się ostatecznie!
Otworzyłam drzwi, na których napisano "MĘŻCZYŹNI"
A tam?!....ubikacja!
=========================================================

Tato jak przyszedłem na świat?
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tą rozmowę:
tata poznał mamę na chatroomie.
- Później ...
tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama
zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick`a.
- Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla.
- Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Czy na pewno chcesz ściągnąć ten plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach "ustawienia".
- Mamy antywirus już od dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem.
- Więc nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy"...
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tą rozmowę:
tata poznał mamę na chatroomie.
- Później ...
tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama
zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick`a.
- Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla.
- Niestety było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Czy na pewno chcesz ściągnąć ten plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach "ustawienia".
- Mamy antywirus już od dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem.
- Więc nacisnęliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat "Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy"...

1. Tradycyjny kapitalizm:
Masz dwie krowy - sprzedajesz jedna i kupujesz byka, stado sie
powieksza, rozwijasz biznes, sprzedajesz poglowie, mleko itp.
2. Korporacja amerykanska
Masz dwie krowy, sprzedajesz jedna i zmuszasz druga zeby dawala
mleko jak cztery krowy, jestes wielce zdziwiony jak krowa pada martwa.
3. Korporacja francuska
Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz miec trzy
4. Korporacja
Japonska
Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie, zeby byly 10 razy
mniejsze i dawaly 20 razy wiecej mleka, potem robisz o tym
kreskowke, nazywasz ja Krowkemon i sprzedajesz ja po swiecie za
chora kase
5. Korporacja angielska
Masz dwie krowy, obydwie szalone
6. Korporacja wloska
Masz dwie krowy, nie wiesz, gdzie one sa, robisz przerwe, zeby
odpoczac, wypic wino i cos zjesc
7. Korporacja rosyjska
Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz sie, ze
masz cztery,
liczysz jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, ze masz ich 42, liczysz
jeszcze raz i wychodzi, ze masz 12, konczysz z liczeniem i otwierasz kolejna
flaszke
8. Korporacja indyjska
Masz dwie krowy - oddajesz im czesc i szacunek
9. Korporacja izraelska
Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?
Masz dwie krowy - sprzedajesz jedna i kupujesz byka, stado sie
powieksza, rozwijasz biznes, sprzedajesz poglowie, mleko itp.
2. Korporacja amerykanska
Masz dwie krowy, sprzedajesz jedna i zmuszasz druga zeby dawala
mleko jak cztery krowy, jestes wielce zdziwiony jak krowa pada martwa.
3. Korporacja francuska
Masz dwie krowy, strajkujesz, bo chcesz miec trzy
4. Korporacja
Japonska
Masz dwie krowy, modyfikujesz je genetycznie, zeby byly 10 razy
mniejsze i dawaly 20 razy wiecej mleka, potem robisz o tym
kreskowke, nazywasz ja Krowkemon i sprzedajesz ja po swiecie za
chora kase
5. Korporacja angielska
Masz dwie krowy, obydwie szalone
6. Korporacja wloska
Masz dwie krowy, nie wiesz, gdzie one sa, robisz przerwe, zeby
odpoczac, wypic wino i cos zjesc
7. Korporacja rosyjska
Masz dwie krowy, liczysz je i orientujesz sie, ze
masz cztery,
liczysz jeszcze raz i dochodzisz do wniosku, ze masz ich 42, liczysz
jeszcze raz i wychodzi, ze masz 12, konczysz z liczeniem i otwierasz kolejna
flaszke
8. Korporacja indyjska
Masz dwie krowy - oddajesz im czesc i szacunek
9. Korporacja izraelska
Aj waj Rebe, czemu ja tylko dwie krowy mam?

- Świnia to bardzo inteligentne zwierzę - mówi dziadek do wnuczka
oprowadzając go po gospodarstwie.
- A dlaczego?
- Już ci to wytłumaczę! Weźmy dla przykładu psa, który uważany jest za
myślące zwierzę.
- I co dziadku?
- No weźmy tego psa. Rzucisz mu patyk, to on pobiegnie i za chwilę ci go
przyniesie merdając ogonem pod same nogi.
- A świnia?
- Właśnie! Świnia nie pobiegnie tym swoim drobnym truchtem. Ona popatrzy
i pomyśli, że skoro wyrzuciłeś ten patyk, to musiał być ci już niepotrzebny...
oprowadzając go po gospodarstwie.
- A dlaczego?
- Już ci to wytłumaczę! Weźmy dla przykładu psa, który uważany jest za
myślące zwierzę.
- I co dziadku?
- No weźmy tego psa. Rzucisz mu patyk, to on pobiegnie i za chwilę ci go
przyniesie merdając ogonem pod same nogi.
- A świnia?
- Właśnie! Świnia nie pobiegnie tym swoim drobnym truchtem. Ona popatrzy
i pomyśli, że skoro wyrzuciłeś ten patyk, to musiał być ci już niepotrzebny...

Zaalarmowana Ochotnicza Straż Pożarna zdjęła z przydrożnego wysokiego
drzewa mocno przestraszoną blondynkę.
Zapytana przez strażaków jak sie tam znalazła, roztrzęsiona mówi:
- Chciałam zatrzymać jakiś samochód żeby się dostać do miasta... Jechała
jakaś grupa kibiców, a ja zapytałam czy mnie mogą podrzucić?
drzewa mocno przestraszoną blondynkę.
Zapytana przez strażaków jak sie tam znalazła, roztrzęsiona mówi:
- Chciałam zatrzymać jakiś samochód żeby się dostać do miasta... Jechała
jakaś grupa kibiców, a ja zapytałam czy mnie mogą podrzucić?

z bash.org.pl:
Powiedzmy sobie szczerze, gdyby nie kraksa Hamiltona z Raikkonenem to Robert byłby w najlepszym przypadku trzeci
A gdyby twój ojciec poszedł do kuchni zamiast do sypialni byłbyś naleśnikiem
===========================================================
Doktor do pacjenta:
- W Pańskim stanie nie wolno Panu palić, pić, grać w karty. Jeżeli seks
to tylko z żoną...
Pacjent pod nosem:
- Wygląda na to, że moja żona była tu przede mną...
========================================================
Sianokosy gdzieś w podlubelskiej wsi. Mąż macha kosą, żona pracowicie
widłami układa siano w kupki. Nagle męża w sam czubek wywieszonego z
wysiłku języka żądli pszczoła. Język momentalnie nabiera ogromnych
rozmiarów uniemożliwiając mężczyźnie wypowiedzenie jakiegokolwiek słowa.
Podbiega do żony, szarpie ją za rękaw, wyciąga z kieszeni spodni ołówek,
kawałek papieru po kanapce i pisze:
"Pszczoła mnie ugryzła w język, nie mogę mówić, co robić?"
Zona wyrywa mu ołówek i dopisuje:
"Biegnij szybko na pogotowie"
Facet patrzy na nią załzawionymi z bólu oczami i dopisuje pod spodem:
"Ja słyszę, ty durna babo"
===================================================
Dyrektor do świeżo zatrudnionej sekretarki-blondynki:
- Wysłała pani faks do Nowakowskiego?
- Tak, panie dyrektorze.
- To teraz proszę jeszcze wysłać do Nowaka
- Nie mamy więcej faksów...
=================================================
Powiedzmy sobie szczerze, gdyby nie kraksa Hamiltona z Raikkonenem to Robert byłby w najlepszym przypadku trzeci
A gdyby twój ojciec poszedł do kuchni zamiast do sypialni byłbyś naleśnikiem
===========================================================
Doktor do pacjenta:
- W Pańskim stanie nie wolno Panu palić, pić, grać w karty. Jeżeli seks
to tylko z żoną...
Pacjent pod nosem:
- Wygląda na to, że moja żona była tu przede mną...
========================================================
Sianokosy gdzieś w podlubelskiej wsi. Mąż macha kosą, żona pracowicie
widłami układa siano w kupki. Nagle męża w sam czubek wywieszonego z
wysiłku języka żądli pszczoła. Język momentalnie nabiera ogromnych
rozmiarów uniemożliwiając mężczyźnie wypowiedzenie jakiegokolwiek słowa.
Podbiega do żony, szarpie ją za rękaw, wyciąga z kieszeni spodni ołówek,
kawałek papieru po kanapce i pisze:
"Pszczoła mnie ugryzła w język, nie mogę mówić, co robić?"
Zona wyrywa mu ołówek i dopisuje:
"Biegnij szybko na pogotowie"
Facet patrzy na nią załzawionymi z bólu oczami i dopisuje pod spodem:
"Ja słyszę, ty durna babo"
===================================================
Dyrektor do świeżo zatrudnionej sekretarki-blondynki:
- Wysłała pani faks do Nowakowskiego?
- Tak, panie dyrektorze.
- To teraz proszę jeszcze wysłać do Nowaka
- Nie mamy więcej faksów...
=================================================

---------OooO---------
Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiasc przed telewizorem, ale slyszy
charakterystyczne odglosy dobiegajace zza sciany od sasiada.
- Ten sasiad zaczyna mnie juz wpieniac! Ide mu powiedziec, zeby ciszej
pukal te swoje panienki.
- Mama chciala mu to samo powiedziec - mówi maly Jasio
- I powiedziala? - pyta ojciec
- Nie wiem, jeszcze nie wrocila...
---------OooO---------
Zebranie partyjne. Wstaje jeden z aktywistow:
- Nazywam sie Walczak, walczylem - walcze i bede walczyl!!!
Nagle zrywa sie drugi:
- Nazywam sie Pieprz....
- Siadajcie towarzyszu, siadajcie!
---------OooO---------
Plywa sobie facet w jeziorku nagle widzi boje z napisem "nie plynac
dalej". Oczywiscie zignorowal ja i plynie dalej. Nagle czuje ze jakas
dlon zaciska sie mocno na jego klejnotach. Facet probuje sie wyrwac ale
bez powodzenia. Po chwili spod wody dobywa sie glos:
- Szybka decyzja - plus dwa czy minus dwa?
Po chwil zastanowienia odpowiada:
- Plus dwa.
Cos pod woda zaszumialo, uniosl sie dym i facet przerazony odkrywa ze ma
dwa nowe jadra! Wyplywa szybko na brzeg i mysli jak by to dalo sie
odwrocic. Nagle wpada na pomysl: "poplyne w to samo miejsce i tym razem
powiem minus dwa". Jak pomyslal tak zrobil. Gdy tylko znalazl sie za
boja znowu jakas dlon zacisnela sie miedzy jego nogami. Spod wody
dobiegl znajomy glos
- Szybka decyzja - plus cztery czy minus cztery?...
Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiasc przed telewizorem, ale slyszy
charakterystyczne odglosy dobiegajace zza sciany od sasiada.
- Ten sasiad zaczyna mnie juz wpieniac! Ide mu powiedziec, zeby ciszej
pukal te swoje panienki.
- Mama chciala mu to samo powiedziec - mówi maly Jasio
- I powiedziala? - pyta ojciec
- Nie wiem, jeszcze nie wrocila...
---------OooO---------
Zebranie partyjne. Wstaje jeden z aktywistow:
- Nazywam sie Walczak, walczylem - walcze i bede walczyl!!!
Nagle zrywa sie drugi:
- Nazywam sie Pieprz....
- Siadajcie towarzyszu, siadajcie!
---------OooO---------
Plywa sobie facet w jeziorku nagle widzi boje z napisem "nie plynac
dalej". Oczywiscie zignorowal ja i plynie dalej. Nagle czuje ze jakas
dlon zaciska sie mocno na jego klejnotach. Facet probuje sie wyrwac ale
bez powodzenia. Po chwili spod wody dobywa sie glos:
- Szybka decyzja - plus dwa czy minus dwa?
Po chwil zastanowienia odpowiada:
- Plus dwa.
Cos pod woda zaszumialo, uniosl sie dym i facet przerazony odkrywa ze ma
dwa nowe jadra! Wyplywa szybko na brzeg i mysli jak by to dalo sie
odwrocic. Nagle wpada na pomysl: "poplyne w to samo miejsce i tym razem
powiem minus dwa". Jak pomyslal tak zrobil. Gdy tylko znalazl sie za
boja znowu jakas dlon zacisnela sie miedzy jego nogami. Spod wody
dobiegl znajomy glos
- Szybka decyzja - plus cztery czy minus cztery?...

Pewien facet siedział w domu w fotelu i rozwiązywał krzyżówkę.. Aż trafił na hasło"Największy ptak na ziemi" na trzy litery. Facet myśli, myśli, myśli, aż w koącu po długim namyśle pisze....MÓJ!! *********************************** Babcie rozmawiają o swoich wnukach: -Mój będzie lekarzem, ciągle bawi się w robienie zastrzyków... -Mój będzie ogrodnikiem, stale przesiaduje w ogrodzie... -Mój chyba zostanie pilotem - często macza szmatkę w benzynie, wącha i mówi: Babciu, ale odlot..." *********************************** Idzie dwóch kupli przez łąkę i jeden nagle mówi: - Stary patrz, g*wno! - A skąd się tu to g*wno wzięło?? - Słuchaj, bo tu kiedyś stał wielki zamek otoczony fosą. W owym zamku w najwyższej wieży mieszkała piękna królewna, a w fosie pływał smok. Jak już sie domyślasz wielu śmiałków próbowało ja odbić, ale wszystkich zjadał smok ziejący ogniem. Tak mijały lata, a królewna zaczęła się starzeć... Minęło kilkadziesiąt lat, księżniczka zmarła smok też sie zestarzał i zdechł. Zamek wyniszczał i kiedyś go wyburzyli... Na to ten drugi: - No dobra ale stary co z tym gównem?? - Nie wiem, ktoś nasrał... **************************************
Ostatnio zmieniony 18 cze 2008, 08:00 przez NEVIL, łącznie zmieniany 1 raz.

Do szpitalnej sali wchodzi facet:
- Kto miał analizy robione dwudziestego?
- Ja - jeden z pacjentów podnosi rękę.
- Ile pan ma wzrostu?
- Metr siedemdziesiąt.
- Aha - facet odwraca się na piecie i wychodzi.
- Panie doktorze, jak moje wyniki? - wola za nim pacjent.
- Nie jestem lekarzem, tylko stolarzem.
======================================================
Dwaj żebracy, pan Józek i pan Marian, siedzą sobie w przejściu
podziemnym. Pan Józek trzyma wielki krzyż, pan Marian równie wielka
gwiazdę Dawida. Przechodnie z niechęcią spoglądając na Mariana wrzucają
demonstracyjnie hojne datki do kapelusza pana Józka, który to kapelusz w
niedługim czasie napełnił się po brzegi.
Pochodzi do nich ksiądz, który od jakiegoś czasu im sie przyglądał i
zwracając sie do pana Mariana mówi:
- Nie zdajesz sobie synu sprawy, ze jesteśmy w kraju katolickim?
Trzymając gwiazdę Dawida nie oczekuj, że ktoś Ci rzuci choćby grosz.
Na to pan Marian do pana Józefa:
- He, he, popatrz, Józek, ten pan nas chce uczyć marketingu!
======================================================
- Kto miał analizy robione dwudziestego?
- Ja - jeden z pacjentów podnosi rękę.
- Ile pan ma wzrostu?
- Metr siedemdziesiąt.
- Aha - facet odwraca się na piecie i wychodzi.
- Panie doktorze, jak moje wyniki? - wola za nim pacjent.
- Nie jestem lekarzem, tylko stolarzem.
======================================================
Dwaj żebracy, pan Józek i pan Marian, siedzą sobie w przejściu
podziemnym. Pan Józek trzyma wielki krzyż, pan Marian równie wielka
gwiazdę Dawida. Przechodnie z niechęcią spoglądając na Mariana wrzucają
demonstracyjnie hojne datki do kapelusza pana Józka, który to kapelusz w
niedługim czasie napełnił się po brzegi.
Pochodzi do nich ksiądz, który od jakiegoś czasu im sie przyglądał i
zwracając sie do pana Mariana mówi:
- Nie zdajesz sobie synu sprawy, ze jesteśmy w kraju katolickim?
Trzymając gwiazdę Dawida nie oczekuj, że ktoś Ci rzuci choćby grosz.
Na to pan Marian do pana Józefa:
- He, he, popatrz, Józek, ten pan nas chce uczyć marketingu!
======================================================

---------OooO---------
Górnik wpadł do szybu w kopalni, przerażeni koledzy nachylają się nad
czeluścią...
- Francik... żyjesz?!
- Żyja - odpowiada Francik.
- Mosz złomaną nogę?
- Nii...
- To może ręka?
- Niii...
- To dlaczego nie wychodzisz?!
- Bo jeszcze lecaaa...
---------OooO---------
nie wiem co o tym myslec
znalazłem dzisiaj w skrzynce odpowiedz z urzędu na mój anonim z ubiegłego tygodnia
---------OooO---------
Górnik wpadł do szybu w kopalni, przerażeni koledzy nachylają się nad
czeluścią...
- Francik... żyjesz?!
- Żyja - odpowiada Francik.
- Mosz złomaną nogę?
- Nii...
- To może ręka?
- Niii...
- To dlaczego nie wychodzisz?!
- Bo jeszcze lecaaa...
---------OooO---------
nie wiem co o tym myslec
znalazłem dzisiaj w skrzynce odpowiedz z urzędu na mój anonim z ubiegłego tygodnia
---------OooO---------

---------OooO---------
Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego
człowieka i biadolą:
- Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
- No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
- Ale czym?!
- Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem...
---------OooO---------
Przychodzi załamany facet do baru i zamawia potrójną whisky. Barman mu nalewa i mówi:
- Panie, to jest mocny drink. Ma pan jakieś kłopoty?
Facet wypija i mówi:
- Przyszedłem do domu i zastałem żonę w łóżku z moim najlepszym
przyjacielem.
- O kurde... - mówi barman - ma pan następnego drinka na koszt firmy.
Facet wypija a barman sie go pyta:
- I co pan zrobił?
- Podszedłem do żony, popatrzyłem jej prosto w oczy, kazałem jej sie
spakować i wy***rdalać z mojego domu.
- No, to chyba oczywiste - mówi barman - ale co z pańskim przyjacielem?
- Podszedłem do niego, popatrzyłem mu prosto w oczy i powiedziałem:
"Niedobry piesek..."
---------OooO---------
Do znakomitego lekarza specjalisty przychodzą rodzice pewnego młodego
człowieka i biadolą:
- Panie doktorze, nie możemy odciągnąć syna od komputera.
- No cóż - wyrokuje lekarz - trzeba będzie go leczyć.
- Ale czym?!
- Normalnie! Dziewczętami, papierosami, piwem...
---------OooO---------
Przychodzi załamany facet do baru i zamawia potrójną whisky. Barman mu nalewa i mówi:
- Panie, to jest mocny drink. Ma pan jakieś kłopoty?
Facet wypija i mówi:
- Przyszedłem do domu i zastałem żonę w łóżku z moim najlepszym
przyjacielem.
- O kurde... - mówi barman - ma pan następnego drinka na koszt firmy.
Facet wypija a barman sie go pyta:
- I co pan zrobił?
- Podszedłem do żony, popatrzyłem jej prosto w oczy, kazałem jej sie
spakować i wy***rdalać z mojego domu.
- No, to chyba oczywiste - mówi barman - ale co z pańskim przyjacielem?
- Podszedłem do niego, popatrzyłem mu prosto w oczy i powiedziałem:
"Niedobry piesek..."
---------OooO---------

---------OooO---------
Z forum onetu:
: Pytanie to geografów - GDZIE LEŻY GDZIENIEGDZIE? bo tam ma padać w weekend...
: Gdzieniegdzie leży gdzieś Pomiędzy a Nieopodal na północny wschód od Którędy.
---------OooO---------
Wraca dwóch kolegów z kręgli. Bawili się świetnie .. Po prostu niczym nie skrępowane męskie spotkanie mocno zakrapiane alkoholem. Wracają rozbawieni i weseli nocą pustymi ulicami .. Idą i idą ale z każdym krokiem jeden z nich markotnieje. Robi się co raz smutniejszy .. coś go gryzie .. coś trapi. No to ten drugi zagaduje :
- Ej no co jest ? źle się bawiłeś ? coś ci zaszkodziło ? co jest ?
- Nie no ok. ...było bez zarzutów - odpowiada
- No to co jest ?
- A nie chce mi się wracać do domu ..znowu będzie żona "trzeszczała" znowu będzie marudziła .. zawsze tak jest. Wracam do domu. Buty już na klatce schodowej ściągam.
. Rozbieram się ostrożnie, po ciemku stąpam po mieszkaniu, nawet do łazienki nie wchodzę żeby hałasu nie narobić ! Do łóżka wślizguję się 5 minut ..jak złodziej w banku .. Ale stara zawsze się obudzi i marudzi ..nie no wieczór super ..tylko te powroty ..
- Ej to ty źle wracasz ! Ja jak wracam do domu to świecę wszystkie światła, robie se jeszcze drinka siadam i oglądam notowania z giełdy, potem jak idę pod prysznic to puszczam se muzykę .. śpiewam pod prysznicem .. potem jeszcze tylko mój ulubiony kawałek na full odśpiewuje na tapczanie i idę do sypialni. Otwieram drzwi i mówię: A TERAZ, BEJBE, BĘDZIE SEX!
No i ona udaje że śpi.
---------OooO---------
Z forum onetu:
: Pytanie to geografów - GDZIE LEŻY GDZIENIEGDZIE? bo tam ma padać w weekend...
: Gdzieniegdzie leży gdzieś Pomiędzy a Nieopodal na północny wschód od Którędy.
---------OooO---------
Wraca dwóch kolegów z kręgli. Bawili się świetnie .. Po prostu niczym nie skrępowane męskie spotkanie mocno zakrapiane alkoholem. Wracają rozbawieni i weseli nocą pustymi ulicami .. Idą i idą ale z każdym krokiem jeden z nich markotnieje. Robi się co raz smutniejszy .. coś go gryzie .. coś trapi. No to ten drugi zagaduje :
- Ej no co jest ? źle się bawiłeś ? coś ci zaszkodziło ? co jest ?
- Nie no ok. ...było bez zarzutów - odpowiada
- No to co jest ?
- A nie chce mi się wracać do domu ..znowu będzie żona "trzeszczała" znowu będzie marudziła .. zawsze tak jest. Wracam do domu. Buty już na klatce schodowej ściągam.
. Rozbieram się ostrożnie, po ciemku stąpam po mieszkaniu, nawet do łazienki nie wchodzę żeby hałasu nie narobić ! Do łóżka wślizguję się 5 minut ..jak złodziej w banku .. Ale stara zawsze się obudzi i marudzi ..nie no wieczór super ..tylko te powroty ..
- Ej to ty źle wracasz ! Ja jak wracam do domu to świecę wszystkie światła, robie se jeszcze drinka siadam i oglądam notowania z giełdy, potem jak idę pod prysznic to puszczam se muzykę .. śpiewam pod prysznicem .. potem jeszcze tylko mój ulubiony kawałek na full odśpiewuje na tapczanie i idę do sypialni. Otwieram drzwi i mówię: A TERAZ, BEJBE, BĘDZIE SEX!
No i ona udaje że śpi.
---------OooO---------

---------OooO---------
Dla informatyków
Użytkownik komputera dzwoni do pomocy technicznej:
- Jaka to usterka?- pyta technik.
- Z zasilacza wydobywa się dym.
- Trzeba wymienić zasilacz.
Nie! Muszę tylko zmienić pliki startowe.
- Proszę pana, zasilacz jest uszkodzony. Musi pan go wymienić.
- W żadnym razie! Jeden facet powiedział mi, że muszę tylko zmienić
pliki startowe i to usunie problem! Wszystko czego potrzebuję, to znać
polecenie.
- Przepraszam. Normalnie nie informujemy o tym klientów, ale istnieje
nie udokumentowane polecenie DOS-u, które usuwa problem.
- Wiedziałem!
- Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu pliku CONFIG.SYS. Proszę
mi powiedzieć, czy się udało.
Kilka minut później:
- To nie działa. Mój zasilacz wciąż dymi.
- No tak, jakiej wersji DOS-u pan używa?
- MS-DOS 6.22.
- Tu jest pana problem. Ta wersja DOS-u nie zawiera NOSMOKE. Proszę
skontaktować się z Microsoftem i poprosić o nakładkę, która będzie
zawierała ten plik. Proszę mi powiedzieć, czy się udało.
Godzinę później:
- Potrzebuję nowego zasilacza.
- Jak pan do tego doszedł?
- Zadzwoniłem do Microsoftu i zapytałem o NOSMOKE. Wtedy oni zaczęli mi
zadawać pytania na temat typu mojego zasilacza.
- I co panu powiedzieli?
- Powiedzieli mi, że mój zasilacz nie jest kompatybilny z poleceniem NOSMOKE.
---------OooO---------
Dla informatyków
Użytkownik komputera dzwoni do pomocy technicznej:
- Jaka to usterka?- pyta technik.
- Z zasilacza wydobywa się dym.
- Trzeba wymienić zasilacz.
Nie! Muszę tylko zmienić pliki startowe.
- Proszę pana, zasilacz jest uszkodzony. Musi pan go wymienić.
- W żadnym razie! Jeden facet powiedział mi, że muszę tylko zmienić
pliki startowe i to usunie problem! Wszystko czego potrzebuję, to znać
polecenie.
- Przepraszam. Normalnie nie informujemy o tym klientów, ale istnieje
nie udokumentowane polecenie DOS-u, które usuwa problem.
- Wiedziałem!
- Proszę dodać linię LOAD NOSMOKE.COM na końcu pliku CONFIG.SYS. Proszę
mi powiedzieć, czy się udało.
Kilka minut później:
- To nie działa. Mój zasilacz wciąż dymi.
- No tak, jakiej wersji DOS-u pan używa?
- MS-DOS 6.22.
- Tu jest pana problem. Ta wersja DOS-u nie zawiera NOSMOKE. Proszę
skontaktować się z Microsoftem i poprosić o nakładkę, która będzie
zawierała ten plik. Proszę mi powiedzieć, czy się udało.
Godzinę później:
- Potrzebuję nowego zasilacza.
- Jak pan do tego doszedł?
- Zadzwoniłem do Microsoftu i zapytałem o NOSMOKE. Wtedy oni zaczęli mi
zadawać pytania na temat typu mojego zasilacza.
- I co panu powiedzieli?
- Powiedzieli mi, że mój zasilacz nie jest kompatybilny z poleceniem NOSMOKE.
---------OooO---------

Informacje
0 użytkowników
