Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
Dzis ogladalem reportaz na TVL w sprawie budowy hali.
Wstyd ze nie zebrało sie kworum, by przeglosowac budowe.....widocznie niektorzy radni dobro miasta maja głeboko w dupie, a niektrzy schize na punkcie kampanii wyborczej (np. pan Niewodniczański, co sam podkreślił).
Dobrze by było zapamiętać nazwiska tych radnych podczas kolejnych wyborów samorządowych
Wstyd ze nie zebrało sie kworum, by przeglosowac budowe.....widocznie niektorzy radni dobro miasta maja głeboko w dupie, a niektrzy schize na punkcie kampanii wyborczej (np. pan Niewodniczański, co sam podkreślił).
Dobrze by było zapamiętać nazwiska tych radnych podczas kolejnych wyborów samorządowych
Maniak


WTOREK, 23 pazdziernika 2007 PANORAMA LEGNICKA Lubin chce hali sportowej, w której najlepsza w Polsce druzyna szczypiorniaka mogłaby wgodnych warunkach trenowac i podejmowac rywali. To akurat wiadomo oddawna, a od ubiegłego tygodnia wiadomo jeszcze lepiej, bo ogłaszajac wyniki błyskawicznego plebiscytu w sprawie hali, prezydent Robert Raczynski ustawił przed soba dwie kupki papierzysk. Pierwsza złozona z głosów oddanych na „tak” była jak Mount Everest ogromna, jak Mount Everest dostojna i jak Mount Everest trudna dozakwestionowania. Jej boski cien spowijał malenki, wstydliwy, ledwie odrosły od ziemi pagórek z głosami na „nie”. Z perspektywy papierowego Mount Everestu trudno zrozumiec upór miejskich radnych, którzy wbrew prezydentowi (i jak widac wbrew woli mieszkanców) od miesiecy blokuja rozpoczecie tej inwestycji. To dziwne, bo gdy wszystkich razem i kazdego z osobna zapytac, czy jest za budowa hali, to odpowie, ze tak, jak najbardziej chce tego. A potem idzie taki na sesje i głosuje przeciw. Rozwiazaniem zagadki wydaje sie jeszcze jeden papierek. Ogłaszajac publicznie wyniki plebiscytu Robert Raczynski nie pokazał go dziennikarzom, ale dostali go radni. To przygotowany przez prezydenta projekt uchwały. Wynika z niego, ze miliony nabudowe hali dostanie Lubinska Spółka Inwestycyjna, która zdaniem radnych dawno powinna zostac zlikwidowana ze wzgledów ekonomicznych, ale wciaz istnieje, bo tak chce prezydent. To ona ma stawiac hale. Ta sama spółka, która razem zWomakiem wykopała wRynku dziure pod galerie handlowa i dwa lata osmiesza sie jako inwestor. Dlatego jestem pewien, ze w lubinskim konflikcie nie chodzi o hale albo przynajmniej nie tylko o nia. To próba sił. Jawnie lekcewazona przez prezydenta rada miasta broni resztek swego autorytetu, bo wbrew jej uchwałom Robert Raczynski ani mysli zlikwidowac LSI. Wiecej: zamierza ja demonstracyjnie dofinansowac. Wykorzystujac powszechne poparcie dla hali, prezydent próbuje po raz kolejny upokorzyc radnych. Drazni go, ze ludzie, którzy nie ponosza praktycznie zadnej odpowiedzialnosci za podejmowane nasesjach decyzje, smia narzucac mu swoja wole. Podział lubinskich radnych nazwolenników hali i jej przeciwników jest z gruntu fałszywy. Akurat hali chca wszyscy. Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach. WTOREK, 23 października 2007 PANORAMA LEGNICKA Robert Raczyąski ma¸misterny plan. W machine przymusu zdołał wciągnąć nawet mieszkaąców Lubina i Adama Lipiąskiego. Próbował też zaangażować Donalda Tuska. Nieskutecznie. Agata Grzeliąska Pozornie walka toczy się o halę widowiskowo-sportową i o 15 mln zł na jej budowę aby rada miejska posłusznie zaakceptowała zmiany w budżecie i przyznała pieniądze na inwestycję, Robert Raczyąski przygotował kilka form nacisku. Nie było wśród nich rozmowy z radnymi. Po pierwsze: ankieta Prezydent wolał wykazać się pomysłowością. Zainwestował na początek 23 tys. zł, by do wszystkich lubinian wysłać ankietę z pytaniem, czy chcą hali i który projekt wybierają. Głos ludu mógł się przydać do walki z niepokorną radą. Prezydent zapowiedział, że nazwiska radnych, którzy wbrew woli mieszkaąców zagłosują przeciw zmianom w budżecie, będą podane do publicznej wiadomości, jako tych, co nie chcą rozwoju swojego rodzinnego miasta. Ci, co są przeciwni rozwojowi Lubina i regionu, są tak naprawdę przeciwni rozwojowi Polski mówił. Po drugie: posłowie Robert Raczyąski postanowił wykorzystać też kampanię wyborczą. Nie ukrywam, że chcę, by radni głosowali nad budżetem przed wybo- rami do parlamentu. Dzięki temu lubinanie będą wiedzieli, która partia chce rozwoju miasta, a która nie mówił otwarcie prezydent. Zaprzyjaźniony z Raczyąskim poseł Piotr Cybulski na portalu miejskim za- biegał o poparcie budowy hali. Gorzej poszło z przebywającym z krótką wi- zytą w Lubinie Donaldem Tuskiem. Na spotkaniu z wyborcami dziennikar- ka telewizji miejskiej zapytała przewodniczącego PO, czy jego zdaniem Lubin zasługuje na halę. Szef PO, niezorientowany w sprawie, poprosił o odpowiedź lokalnych działaczy partii, Piotra Borysa i Norberta Wojna- rowskiego, którzy nie mieli wątpliwości, że miastu taki obiekt się należy. W dniu sesji niespodziewanie dla wielu okazało się, że Raczyąski może liczyć na wierchuszkę PiS-u. Do Lubina przybył sam Adam Lipiąski, by zaapelować do rady o głosy za halą i przy okazji zerwać koalicję z PO w powiecie. Jak się szybko okazało, była to niedźwiedzia przysługa. Po trzecie: kalendarz Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że prezydent miał poważny wpływ na datę sesji. Przewodniczący rady zgodził się zwołać radę dopiero, gdy z podróży do USA wróciła radna prezydenckiego klubu Lubin 2006. Pre- zydent ze swej strony zadbał, by opozycja nie mogła stawić się w komple- cie na głosowanie: jeden z radnych, pracujący w miejskiej spółce, został akurat w dniu sesji wysłany na delegację służbową. Po czwarte: widownia Do porządku skutecznie miała radnych przywołać odpowiednia publiczność. Postarano się, by na sesji nie zabrakło zawodników MKS-u Zagłębie Lubin, kibiców z flagami, szalikami i bębenkami. Przyszła większości podległych prezydentowi urzędników. Ludzie prezydenta wchodzili na salę obrad z uśmiechem triumfu, pewni, że głosowanie to tylko formalność. Raczyąski nie przyszedł. Nie chcę terroryzować radnych wyjaśniał. Szybko jednak okazało się, że flagi, bębenki i tłum na sali znalazły się niepotrzebnie. Trzynastu z dwudziestu trzech radnych nie przyszło na sesję. Zdezorientowany przewodniczący przeprosił i wyznaczył nowy termin sesji. Totalnie zaskoczeni zwolennicy prezydenta powtarzali tylko jedno słowo: tchórze. Nie o halę, a o LSI idzie Dlaczego radni koalicji PO, PiS, Teraz Lubin oraz radny SLD nie przyszli na sesję, a ściślej, dlaczego nie chcieli zaakceptować poprawki w budżecie? Wszyscy jak jeden mąż chcą przecież budowy hali. Po pierwsze: wątpliwości koalicji budzi zapis, że owe 15 mln zł ma być przekazane na dokapitalizowanie Lubiąskiej Spółki Inwestycyjnej, która odlat przynosiła straty, jest przeznaczona przez radę do likwidacji, uwikłana w badaną przez prokuraturę budowę galerii w Rynku i toczy proces sądowy z Frączak-Lubin Sp. z o. o o 2 mln zł. Nie chodzi o halę, a o ratowanie LSI nazywa po imieniu wątpliwości radnych przewodniczący Sebastian Chojecki. Spółka może wydać te pie- niądze na inne cele niż budowa hali. Tego się obawiamy. Radny Marek Bubowski wylicza z jakich inwestycji prezydent wygo- spodarował owe 15 mln zł. M.in.: z zakupu budynku na mieszkania socjal- ne, budowy basenu przy ZSS, budowy miejsc parkingowych na kilku lubią- skich osiedlach, ścieżek rowerowych. Prezydent gwarantuje Prezydent wyjaśnia, że prawo pozwala tylko na taką formę przekazania funduszy spółce i dla przeciwników ma silny kontrargument. Ja gwarantuję, że pieniądze będą przeznaczone na budowę hali mówi stanowczo. Prezes LSI Artur Dubiąski zapewnia, że spółka ma płynność fi- nansową. Wojna trwa. Następna sesja odbędzie się 30 października. Prezydent zapowiada, że będzie walczył o halę. Czy odważy się wreszcie porozmawiać z radnymi osobiście? takie dwa artykuły rozjaśniają troszkę sprawę, szkoda że w grę wchodzą ambicje naszego władcy, inaczej dawno mielibyśmy piękną hale ...
Ostatnio zmieniony 29 paź 2007, 13:52 przez tomi, łącznie zmieniany 1 raz.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Weteran


tomi, nie wklejaj tu jakis dyrdymałów wklejonych jeszcze w taki sposob ze nie idze tego przeczytac.tomi pisze:WTOREK, 23 pazdziernika 2007 PANORAMA LEGNICKA
Mnie interesuje dlaczego na sesji nie było tylu radnych ( z wszystkich klubów) - skoro byli na nie to powinni zagłosować na NIE, a tak poprostu tchórzliwie zignorowali obrady.
gdybys przeczytal post Tomiego to bys wiedzial. Masz tam wyszczegolnione obawy, a nawet powody dla ktorych sie nie pojawili.
Tutaj powinno sie wspomniec o rozwoju Lubina ciekawie brzmiacego z ust prezydenta ktory zafundowal dziure centrum miasta. Za ta dziure oczywiscie psy wieszano na panu N. ktory mial racje ot co.
Tutaj powinno sie wspomniec o rozwoju Lubina ciekawie brzmiacego z ust prezydenta ktory zafundowal dziure centrum miasta. Za ta dziure oczywiscie psy wieszano na panu N. ktory mial racje ot co.
no dobra...niewiem bo mi sie czytac nie chciało (tomi nieco to utrudnił)....ale dalej to nie tłumaczy postawy radnych. Skoro maja obawy to powinni przyjsc i powiedziec co ich boli i zaglosowac na NIE a nie poprostu olac mieszkancow Lubina....chyba nie po to zostali wybrani by nie przychodzic na sesje, a moze jednak nie?slayne pisze:gdybys przeczytal post Tomiego to bys wiedzial. Masz tam wyszczegolnione obawy, a nawet powody dla ktorych sie nie pojawili.
Tutaj powinno sie wspomniec o rozwoju Lubina ciekawie brzmiacego z ust prezydenta ktory zafundowal dziure centrum miasta. Za ta dziure oczywiscie psy wieszano na panu N. ktory mial racje ot co.
"Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że prezydent miał poważny wpływ
na datę sesji. Przewodniczący rady zgodził się zwołać radę dopiero, gdy
z podróży do USA wróciła radna prezydenckiego klubu Lubin 2006. Pre-
zydent ze swej strony zadbał, by opozycja nie mogła stawić się w komple-
cie na głosowanie: jeden z radnych, pracujący w miejskiej spółce, został
akurat w dniu sesji wysłany na delegację służbową."
Pozatym dzien wczesniej Raczynski z Lipinskim oglosili zerwanie koalicji Pis z PO wspierajac tym samym Cybulskiego i promujac Lipinskiego najwidoczniej jak okazalo sie pozniej nie umiejac liczyc co sie na nich zemscilo.
Reakcja Radnych jak najbardziej sluszna, proba szantażu podczas kampanii wyborczej. To nie ma nic wspolnego z podejmowaniem racjonalnych decyzji. Oczywista rzecz i co widoczna ze ani Lipinski (Warszawa ex Legnica) i Cybulski (spec od konferencji) to nie liderzy Pis w Lubinie. Niestety mieszkancy Lubina mieli wybor miedzy Schetyna, a reszta i wybrali p. S oraz kretynow z drugiej strony.
na datę sesji. Przewodniczący rady zgodził się zwołać radę dopiero, gdy
z podróży do USA wróciła radna prezydenckiego klubu Lubin 2006. Pre-
zydent ze swej strony zadbał, by opozycja nie mogła stawić się w komple-
cie na głosowanie: jeden z radnych, pracujący w miejskiej spółce, został
akurat w dniu sesji wysłany na delegację służbową."
Pozatym dzien wczesniej Raczynski z Lipinskim oglosili zerwanie koalicji Pis z PO wspierajac tym samym Cybulskiego i promujac Lipinskiego najwidoczniej jak okazalo sie pozniej nie umiejac liczyc co sie na nich zemscilo.
Reakcja Radnych jak najbardziej sluszna, proba szantażu podczas kampanii wyborczej. To nie ma nic wspolnego z podejmowaniem racjonalnych decyzji. Oczywista rzecz i co widoczna ze ani Lipinski (Warszawa ex Legnica) i Cybulski (spec od konferencji) to nie liderzy Pis w Lubinie. Niestety mieszkancy Lubina mieli wybor miedzy Schetyna, a reszta i wybrali p. S oraz kretynow z drugiej strony.
wiesz,
mnie ciekawi to ze na bodajze 13 radnych (tu dokładnej liczby nie pamietam) ktorzy nie wzieli udzialu w sesji tylko chyba 3 powiedzialo przed kamera dlaczego nie byli obecni na sesji, inni albo nie odbierali telefonu albo mimo obiecanego kontaktu nie oddzwonili do redakcji....tak przeważnie postepuja ludzie ktorzy maja cos na sumieniu lub sie wstydza tego co zrobili
Na sali nie bylo zarowno radnych z PO, PiS, innych...
natomiast za żenujace uwazam wystep Wojnarowskiego i Borysa, ktorzy tak jak szybo przyszli by powiedziec ze doloza 12 mln tak szybko opuscili sale obrad
mnie ciekawi to ze na bodajze 13 radnych (tu dokładnej liczby nie pamietam) ktorzy nie wzieli udzialu w sesji tylko chyba 3 powiedzialo przed kamera dlaczego nie byli obecni na sesji, inni albo nie odbierali telefonu albo mimo obiecanego kontaktu nie oddzwonili do redakcji....tak przeważnie postepuja ludzie ktorzy maja cos na sumieniu lub sie wstydza tego co zrobili
Na sali nie bylo zarowno radnych z PO, PiS, innych...
natomiast za żenujace uwazam wystep Wojnarowskiego i Borysa, ktorzy tak jak szybo przyszli by powiedziec ze doloza 12 mln tak szybko opuscili sale obrad
jezeli mialbym sie wypowiadac to zenujacy byl caly spektakl prezydenta. Co do usprawiedliwien to radni PO nie przyszli i w TVL'ce (byelj TKL) powiedzieli dlaczego, wiem tez ze jakis radny z Pis byl na zwolnieniu lekarskim, jeden byl na wyjezdzie sluzbowym... o wszystkim wiedzial prezydent i sam sie nie pojawil hehe
do grona nieobecnych mozna doliczyc jeszcze dwoch z lubin2006, maskra bo to juz nie bylo zalosne a kretynskie zagranie p. prezydenta Raczynskiego.
i ta dziura w cenrum miasta to taki znak rozwoju miasta :*
jeszcze taki kwiatek z przeszlosci o tym jak nasz prezydent jest apolityczny, normalnie cud... Polityk ktory nie jest politykiem... Nic dziwnego ze zamiast rynku mamy dziure.
do grona nieobecnych mozna doliczyc jeszcze dwoch z lubin2006, maskra bo to juz nie bylo zalosne a kretynskie zagranie p. prezydenta Raczynskiego.
i ta dziura w cenrum miasta to taki znak rozwoju miasta :*
jeszcze taki kwiatek z przeszlosci o tym jak nasz prezydent jest apolityczny, normalnie cud... Polityk ktory nie jest politykiem... Nic dziwnego ze zamiast rynku mamy dziure.
Maniak


co wklejonego tekstu - przepraszam ale miałem tylko chwilkę (kopiuj/wklej) a że sprawa jest ważna to wkleiłem bo artykuły wiele wyjaśniają.
polar21, nie uważasz za skandal że Prezydent Miasta Lubina w ogóle nie przychodzi na sesje Rady Miejskiej?? ja wiem - nie ma obowiązku, powiedz mi jednak, czy jak byś miał czyste intencje to poszedłbyś przekonać osoby decydujące o podziale środków do swojego pomysłu??
10 mln radni raz już zapisali na hale, Raczyński kasę rozpuścił. Czy w tej sytuacji dziwne jest, że mają wątpliwości??
wiele można mówić o tej sytuacji ale jedno jest pewne ostentacyjne prowadzenie wojny przeciwko radnym szkodzi miastu już od 5 lat. niczego na tym nie zyskaliśmy.
polar21, nie uważasz za skandal że Prezydent Miasta Lubina w ogóle nie przychodzi na sesje Rady Miejskiej?? ja wiem - nie ma obowiązku, powiedz mi jednak, czy jak byś miał czyste intencje to poszedłbyś przekonać osoby decydujące o podziale środków do swojego pomysłu??
10 mln radni raz już zapisali na hale, Raczyński kasę rozpuścił. Czy w tej sytuacji dziwne jest, że mają wątpliwości??
wiele można mówić o tej sytuacji ale jedno jest pewne ostentacyjne prowadzenie wojny przeciwko radnym szkodzi miastu już od 5 lat. niczego na tym nie zyskaliśmy.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Weteran


Maniak


w roku wyborczym 2006 (kilka razy to już przypominałem), kasa była, nawet przetarg się odbył. szkoda że ludzie Prezia spaprali robote i wybrali ofertę hali, która nie mieściła się na miejscu przeznaczenia. umowę rozwiązano a kasa wróciła do budżetu i poszła na przedwyborcze sprzątanie i upększanie miasta, krótko mówiąc. i tak do dziś Raczyąski straszy radnych halą i napuszcza na nich ludzi, sam nie wysilając się w najmniejszym stopniu by cokolwiek twórczego zrobić w sprawie - i to już jest moja prywatna subiektywna ocena.
Ostatnio zmieniony 29 paź 2007, 20:56 przez tomi, łącznie zmieniany 1 raz.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Weteran


Jeśli chcesz z czymś trafić do wszystkim - trzeba będzie powtarzać to nie raz.... taka prawda.....tomi pisze:w roku wyborczym 2006, kilka razy to już przypominałem,.....
przeciętny wyborca ma bardzo krótką pamięć, (na tyle krótką, że po kompromitacji wystarczy zmienić nazwę partii i można wygrywać kolejne wybory), a i nie wszyscy z tą dłuższą pamięcią zapoznali się dobrze ze sprawą
tomi tomi, ani jedego słowa odnienienia do mojego postu.....tylko starym sposobem ryp na prezia....tak go nielubisz ze mam obawy co do Twojej obiektywnoscitomi pisze:
polar21, nie uważasz za skandal że Prezydent Miasta Lubina w ogóle nie przychodzi na sesje Rady Miejskiej?? ja wiem - nie ma obowiązku, powiedz mi jednak, czy jak byś miał czyste intencje to poszedłbyś przekonać osoby decydujące o podziale środków do swojego pomysłu??
jak juz mowilem oglądałem relacje na TVL (nie TVL TKL) i tam tylko 3 radnych zgodziło sie mowic do kamery - inni uciekli przed odpowiedzialnoscia. Widocznie radni uznali ze nie beda wypowdac sie dla "reżimowej" telewizji albo ze Lubinianie ktorzy nie maja kablówki nie musza wiedziec dlaczego olali sesjęslayne pisze:Co do usprawiedliwien to radni PO nie przyszli i w TVL'ce (byelj TKL) powiedzieli dlaczego, wiem tez ze jakis radny z Pis byl na zwolnieniu lekarskim, jeden byl na wyjezdzie sluzbowym... o wszystkim wiedzial prezydent i sam sie nie pojawil hehe
i jak juz mowlem nie przyszli radni zarówno z PiS jak i PO, pan Niewodniczanski (nie wiem gdzie on teraz jest) i ludzie od pana prezydenta. Wiec trudno mowic tu o spisku
Informacje
Google [Bot] » 1 gość