W tym roku będę zdawać maturę z j. polskiego, historii i WOSu (wszystko poziom rozszerzony). Niestety nauczycieli jakich mam takich mam. Dlatego z tych 3 przedmiotów chciałabym chodzić na dodatkowe korepetycje. Jeśli zna ktoś namiar na jakiegos dobrego korepetytora z tych przedmiotów - piszcie, będę bardzo wdzięczna, gdyż jest to dla mnie ważne. Słyszałam również o kursach maturalnych przygotowywanych przez royal college. Czy ktoś na to chodził? Jeśli tak to był zadowolony? Co tam się robi? Z góry dziękuję za odp
Nowy(a) na forum


Witam 
W tym roku będę zdawać maturę z j. polskiego, historii i WOSu (wszystko poziom rozszerzony). Niestety nauczycieli jakich mam takich mam. Dlatego z tych 3 przedmiotów chciałabym chodzić na dodatkowe korepetycje. Jeśli zna ktoś namiar na jakiegos dobrego korepetytora z tych przedmiotów - piszcie, będę bardzo wdzięczna, gdyż jest to dla mnie ważne. Słyszałam również o kursach maturalnych przygotowywanych przez royal college. Czy ktoś na to chodził? Jeśli tak to był zadowolony? Co tam się robi? Z góry dziękuję za odp
:):):):):):)
W tym roku będę zdawać maturę z j. polskiego, historii i WOSu (wszystko poziom rozszerzony). Niestety nauczycieli jakich mam takich mam. Dlatego z tych 3 przedmiotów chciałabym chodzić na dodatkowe korepetycje. Jeśli zna ktoś namiar na jakiegos dobrego korepetytora z tych przedmiotów - piszcie, będę bardzo wdzięczna, gdyż jest to dla mnie ważne. Słyszałam również o kursach maturalnych przygotowywanych przez royal college. Czy ktoś na to chodził? Jeśli tak to był zadowolony? Co tam się robi? Z góry dziękuję za odp
Stały bywalec


Weteran


A ja mam wśród znajomych nauczycieli i wezmę ich w obronę. Nie będę tu rozpisywał eleboratów, jednak prawda jest taka, że cały system edukacji jest beznadziejny.jussi89 pisze: ... Niestety nauczycieli jakich mam takich mam....
Przy tym systemie nie zrobi się w edukacji nic - więc uczniowie są i będą dalej skazani na mniejszej jakości lekcje w państwowej szkole a cała prawdziwa nauka samodzielnie+na prywatnych lekcjach.
Weteran


Po to są książki, żeby się z nich uczyć. Nauczyciel pokazuje drogę, a nie ciągnie ucznia na wózku. Tyle z mojej strony. A do Royal College oczywiście można sobie chodzić, polecam zajęcia z geografii ^^
Weteran


Szczerze mówiąc ja podczas studiów na wszystkich przedmiotach na których można było pojawiałem się tylko podczas egzaminów i bazowałem jedynie na książkach, różnych materiałach i skryptach z wykładów.
Jest to efektywniejsze i oszczędza czas - bo uczysz się wtedy kiedy masz ochotę i fazę, a nie kiedy ci każą.
Wszelki przymus jest bez sensu. Na przeciętnej lekcji w szkole w dużej grupie w danej chwili przedmiotem jest zainteresowane może 10% ludzi, reszta robi coś zupełnie innego a część z nich na dodatek aktywnie przeszkadza tym zainteresowanym 10%.
Sukcesem takich kursów w prywatnych szkołach jest to, że na zajęcia przychodzą z reguły tylko zainteresowani, którzy do tego szanują te zajęcia bo płaca bezpośrednio ze swojej kieszeni.
Jest to efektywniejsze i oszczędza czas - bo uczysz się wtedy kiedy masz ochotę i fazę, a nie kiedy ci każą.
Wszelki przymus jest bez sensu. Na przeciętnej lekcji w szkole w dużej grupie w danej chwili przedmiotem jest zainteresowane może 10% ludzi, reszta robi coś zupełnie innego a część z nich na dodatek aktywnie przeszkadza tym zainteresowanym 10%.
Sukcesem takich kursów w prywatnych szkołach jest to, że na zajęcia przychodzą z reguły tylko zainteresowani, którzy do tego szanują te zajęcia bo płaca bezpośrednio ze swojej kieszeni.
Dale Cooper pisze:Po to są książki, żeby się z nich uczyć.
Podzielam zdanie kolegi. Bo żeby skończyć polibudę (zaocznie) musiałem pogodzić życie rodzinne i pracę z trudnym życiem studenta (za nie małą kasę). I dzięki literaturze (a także doświadczeniu) udało mi się ukończyć studia z wynikiem dosyć zadowalającym (oczywiście dla mnie).
I BÓG ZAPŁAKAŁ
Nowy(a) na forum


Nowy(a) na forum


Nowy(a) na forum


Zanim zapiszesz się do Royal Colege w Lubinie, możesz się w pełni przekonać, że po tej szkole ciężko będzie zdać maturę i dużo na tym stracisz. Ponieważ jest kiepski system nauczania. Odemnie z klasy kilka osób zdawało maturę i musieli brać korepetycje. Bo bez korepetycji nie dali, by rady. Ja po tej szkole bez korków nie dałem rady. Zapisując się do tej szkoły w pełni zauważysz, że zdanie matury będzie bardzo trudne. Koleżanka chodziła do MCKK i mówiła, że po tej szkole jest o wiele ł łatwiej.
Nowy(a) na forum


Polecam. Chodziałem do Liceum Ogólnokształcącego w Royal College. Nauczyciele na poziomie, dobra organizacja . Miło wspominam te czasy. Zdałem maturę bez problemu. Pozdrawiam kolegów z rocznika 2012.
Informacje
0 użytkowników » 1 gość