Cześć Nevilu. Dawno mnie tu nie było, ale zniesmaczony jestem bardzo do portalu Lubina oraz odyssei, gdzie miałem nadzieję znaleźć się w gronie ludzi kochających góry. Zawiodłem się, bo rządzą tam /na odyssei/ same egzaltowane dupeczki, myślące, że mają patent na jedyną prawdę jaką prezentują. W "Lubin" też nie wchodzę, bo doszedłem do przekonania, że szkoda mojego czasu. Jedynie będę jeszcze wpadał do Twojego gniazda , śledząc życie rodzinki żabojadów. Ale Ty masz jednak zacięcie do boćków, szczerze podziwiam Twoje poświęcenie się temu tematowi. Zwłaszcza, jak widzę, nie masz zbyt wielu rozmówców. Ale pies z nimi tańcował. Zapchlony i parchaty pies, chłe, chłe. Serdeczności od miłośnika przyrody.
