Bywalec
Bywalec
Posty: 152
Rejestracja: 25 lis 2006, 18:20
Kontakt:
Awatar użytkownika
Bywalec
Bywalec
Masa krytyczna w Lubinie?

Post autor: Mistake »

Co to jest masa krytyczna?

Kod: Zaznacz cały

Masa Krytyczna jest to duża i stale rosnąca grupa jadących razem rowerzystów (w takiej sytuacji znanych także niekiedy jako Masoni Krytyczni). Encyklopedyczne znaczenie masy krytycznej to "minimalna masa materiału rozszczepialnego w określonym układzie geometrycznym i przy współdziałaniu z innymi materiałami wywołująca samorzutną reakcję łańcuchową". I o to właśnie chodzi - zebrać w jednym miejscu i w jednej chwili tak wielu rowerzystów, że nastąpi rodzaj reakcji łańcuchowej i następni rowerzyści zaczną pojawiać się samorzutnie. Pojedynczy rowerzysta jest dla kierowcy niewidoczny, a dla decydenta - nieważny. Co innego kilkuset (albo nie daj Boże kilka tysięcy!) rowerzystów w jednym miejscu i o jednym czasie: są widoczni, zaraźliwi i robią wrażenie. Zobacz też wyjaśnienia i ilustrację tutaj. Masa Krytyczna jest Masą Cykliczną - odbywa się regularnie cały rok, co miesiąc (zazwyczaj ostatni piątek miesiąca), bez względu na pogodę, porę roku oraz wszelkie przeciwności, zawsze o stałej, popołudniowej lub wieczornej porze.
Za: http://www.rowery.org.pl/masa.htm

Jednym słowem cykliczny przejazd rowerów przez miasto. Podczas obchodów dnia bez samochodu w zeszłym roku taka parada zebrała ponad 200 osób:
http://www.lubin.pl/?exid=35166

Wiem, że w Lubinie jest wielu cyklistów i myślę, że wprowadzenie masy byłoby dobrym posunięciem :)

Warto poczytać:
http://masa.waw.pl/
Szczególnie "co było".

Pozdrawiam
Weteran
Weteran
Posty: 836
Rejestracja: 09 lis 2005, 10:46
Kontakt:
Weteran
Weteran

Post autor: realista »

To jest IMHO głupie i niebezpieczne - taka akcja powoduje raczej agresje kierowców w stosunku do rowerzystów - masa zakłada bowiem jedorazowy masowy wyjazd na drogi publiczne w centrach miast - zasadniczo zawsze kończy się to blokadą ruchu na danych odcinkach - przykorkowaniem - często dochodzi do wypadków a nawet rękoczynów/innej agresji. A często jest to uznawane za nielegalną demonstrację i uczestnicy mają problemy prawne.

I o tym co napisałem nie przeczyta się niestety w huraoptymistycznych relacjach z mas krytycznych!!!


To służy jedynie temu, aby ci lub tamci działacze zostali zauważeni. Nie rowerzystom.

BTW. sam widziałem jakiś czas temu przydługą relację z masy z Poznania i rozmawiałem o tym na jakiś tam czatach. Z tego co wiem wiodąca organizacja rowerowa w Poznaniu - SRM - odcina się od tego typu akcji, a to jest głównie organizowane przez anarchistów i inne eko-lewackie "bojówki" chętne tylko by zrobić zadymę.

Naprawdę poważne środowiska rowerowe odchodzą od organizacji "mas".
A z lobbowaniem i wyważonym działaniem na rzecz budowy sieci ścieżek rowerowych nie ma to niestety nic wspólnego.

Co jak co - polityka Lubina w zakresie ścieżek rowerowych jest IMHO dobra - a jeśli ktoś chce (jak rozumiem jakaś młodzieżówka partyjna) zaistnieć - niech się zajmie czymś pożytecznym - np. zorganizowaniem wycieczek rowerowych w okolicach Lubina. Wycieczek rozsądnych - zaplanowanych, bezpiecznych - z zapleczem medycznym/logistycznym.....
Weteran
Weteran
Posty: 711
Rejestracja: 24 gru 2004, 09:15
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: JasioJasio »

Tym razem się z Tobąś nie zgodzę :)

Nie zgodzę się ze stwierdzeniem:
A z lobbowaniem i wyważonym działaniem na rzecz budowy sieci ścieżek rowerowych nie ma to niestety nic wspólnego.
Jak pokazuje historia masowe protesty (a to przecież forma protestu) jednak przynoszą efekty. Górnicy załatwili emerytury na przykład, tak więc mozna liczyć że lokalni politycy czy działacze będą chcieli zaskarbic sobie sympatię rowerzystów obiecując a może i budując ścieżki rowerowe czy promując turystykę rowerową.

Jeden warunek, taki przejazd musi być zorganizowany i nie może zablokować ruchu. Oczywiście utrudni tenże ale czym innym jest zdyscyplinowany przejazd pod UM na przykład a czym innym jeżdżenie w kółko na skrzyżowaniu.

PS Nie jeżdżę od jakiegośczasu rowerem niestety ale wydaje mi się, żer w Lubinie pod tym względem naprawdę nie ma na co narzekać.
Weteran
Weteran
Posty: 836
Rejestracja: 09 lis 2005, 10:46
Kontakt:
Weteran
Weteran

Post autor: realista »

kolego, "masa krytyczna" to nie jest zwykły zorganizowany (legalny) przejazd czy pikieta rowerowa

zasadą "masy krytycznej" - jest właśnie uzyskanie masy krytycznej rowerzystów która uniemożliwi innym użytkownikom drogi (poza rowerami czy motorowerami) poruszanie się po centrach miast - wymuszenie siłą sytuacji kiedy centrum miast zostanie na jakiś czas de facto zablokowane dla samochodów

"masa krytyczna" obejmuje np bezsensowne jeżdżenie w kółko po rondzie w centrum miasta, zablokowanie wszystkich pasów ruchu (w tłumie siła)

ideą eko-lewaków jest wyrzucenie z centrum miast samochodów, zamiast tego ma być kolektywny transport i jednoślady


- zorganizowane i legalne pikiety rowerowe? tak

- pokojowe demonstracje rowerzystów nie blokujące zbytnio ruchu (np. zajmujemy jeden pas na masowy przejazd ubezpieczany przez radiowóz)? tak

- działanie mądre z zapleczem medycznym i organizacyjnym? tak

- anarcho-eko-lewackie "masy krytyczne"? NIE!
Weteran
Weteran
Posty: 711
Rejestracja: 24 gru 2004, 09:15
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: JasioJasio »

Wypadałoby dodać:
wyrzucenie z centrum miast samochodów, zamiast tego ma być kolektywny transport i jednoślady
TAK
Weteran
Weteran
Posty: 836
Rejestracja: 09 lis 2005, 10:46
Kontakt:
Weteran
Weteran

Post autor: realista »

Tak? że co? podoba Ci się ten pomysł? Niby OK. Ale diabeł tkwi w szczegółach - jak bowiem zdefiniujemy centrum? Na przykładzie Lubina, Wrocławia, Poznania?
Jako samą "płytę rynku i przylegalące uliczki"? Jak uwzględnimy interesy mieszkańców i właścicieli biur/lokali/sklepów?

A jak sobie konkretnie wyobrażasz to w Lubinie?

Dla mnie, jako częstego "turysty" we Wrocławiu czy Poznaniu idea zostawienia samochodu na tanim parkingu buforowym i przesiadka na wypożyczony rower/rikszę czy do publicznego transportu jest OK, pod warunkiem, że byłoby to
1) czyste
2) bezpieczne!!!
3) wygodne (także zimą)
4) w akceptowalnej cenie (w porównaniu do kosztów paliwa i obecnej strefy parkingowej)

Wszelkie dyskusje, wizje, itp. - super. Demonstracja, pikieta, legalny i zorganizowany grupowy przejazd (w Lubinie ścieżkami rowerowymi!!! + wjazd na rynek i pod UM) - bez znamion złośliwości i blokady dróg.

Jednak "Masa Krytyczna" to nie racjonalna pikieta - tylko celowe i złośliwe zablokowanie ruchu np. przez kręcenie się w kółko watahy anarchistów po głównym rondzie w mieście. Jednorazowy sztuczny tłum.
Weteran
Weteran
Posty: 711
Rejestracja: 24 gru 2004, 09:15
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: JasioJasio »

W Lubinie? Na przykład rejon między Kopernika i Niepodległości oraz Odrodzenia a Armi Krajowej. Akurat do tego wiele nie trzeba. Oczywiście takie stworzenie strefy bez aut ma sens wyłącznie przy kompleksopwym zagodpodarowaniu Rynku.
Weteran
Weteran
Posty: 836
Rejestracja: 09 lis 2005, 10:46
Kontakt:
Weteran
Weteran

Post autor: realista »

no rozumiem, że opisałeś obszar z włączeniem wymienionych ulic granicznych do ruchu :)

ok, ale jakbyś rozwiązał kwestię żyjących tam mieszkańców i operujących tam firm/sklepów oraz kwestię parkingów buforowych i transportu wewnątrz tej strefy?
Weteran
Weteran
Posty: 711
Rejestracja: 24 gru 2004, 09:15
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: JasioJasio »

Cóż, szczerze mówiąc to nie mam na boku opracowanego kompleksowego planu zagospodarowania :) spróbuję coś na szybkiego:

1 Tak, wymienione ulice byłby swego rodzaju obwodnicą i ostatnim miejscem regularnego ruchu samochodowego.

2 Transport wewnątrz. A po co? To nie jest duży obszar, zauważ że wyprowadzeniu aut podległałyby jedynie dwa miejsca: parking przy Dominecie i parking przy Ratuszu.

3 Rzecz jasna, że dojazd samochodów dostawczych dla sklepów i firm musiałby być umożliwiony. Na szczęście książek do księgarń i ziemniaków do Oberży nie trzeba dowozić tirami. We Wrocławiu po Rynku też jeżdżą takie auta.

4 Największym kłopotem sa auta prywatne osób, które tam mieszkają. To oczywiste. Jedyną recepta jest stworzenie parkingów, być może rozwiązaniem byłby parking pod mającą powstac galerią?
Weteran
Weteran
Posty: 836
Rejestracja: 09 lis 2005, 10:46
Kontakt:
Weteran
Weteran

Post autor: realista »

1. nie jest to duży obszar - ja sam preferuję zaparkować auto koło lodówki albo przed małym kościołem i przejść się w okolicy rynku;
natomiast myśląc o osobach starszych czy niepełnosprawnych można stwierdzić, że to dla nich za daleko, poza tym, fajnie się spaceruje latem, jednak jeśli są złe warunki pogodowe albo zima???

2. podziemny parking w rynku??? o ile wiem to był jeden z bardziej zwalczanych punktów programu galerii rynek - bo trzebaby puścić dojazd do tego parkingu przez rynek - inwestor z tego zrezygnował

3. tam są bloki mieszkalne - nie można zakazać mieszkańcom dojazdu w pobliże mieszkania - wyobraźmy sobie choćby cięższe zakupy czy wspomnianą złą pogodę, kolejna sprawa - jeśli robimy zakaz i dajemy karnet wjazdowy dla mieszkańców to w jakiej sytuacji są goście odwiedzający mieszkańców - np. bliska rodzina - im też dać karnety??? Zmuszać ludzi do parkowania daleko i wędrówki do domu np. późno w nocy??? Na tym obszarze o konfrontacje z menelami nietrudno.


podsumowując - moje zdanie jest takie:

- jedyną realną alternatywą jest ograniczenie ruchu i częściowo parkowania: tylko to co jest obecnie wyłączone z ruchu oraz dodatkowo ograniczenie w obszarze naokoło ratusza,
a) przy czym zostawiłbym postój taksówek od południowej strony ratusza,
b) na części zlikwidowanego parkingu od południa ratusza - zatoczka dla autobusów miejskich - i puszczenie jakiejś linii tamtędy
c) zostawienie kilku miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych

- z reszty uliczek stworzył strefę zamieszkania / uspokojonego ruchu (progi zwalniające)

- można przez płytę rynku puścić oznaczoną nitkę ścieżki rowerowej

- za każde miejsce parkingowe zlikwidowane w centrum - min. 2 nowe miejsca parkingowe w okolicy, dla wygodny mieszkańców i interesantów w centrum

Przy czym na razie nie robiłbym nic - tak jak jest - jest dobrze. Dopiero po kompleksowej rewitalizacji centrum możnaby pomyśleć o jakimś ograniczeniu.
Weteran
Weteran
Posty: 711
Rejestracja: 24 gru 2004, 09:15
Kontakt:
Awatar użytkownika
Weteran
Weteran

Post autor: JasioJasio »

No widzisz, zatem jest jakiś pomysł :)
Weteran
Weteran
Posty: 836
Rejestracja: 09 lis 2005, 10:46
Kontakt:
Weteran
Weteran

Post autor: realista »

pomysł jest, ale dyskutujemy tu chyba dla sportu :(
i zresztą ile osób sprawa interesuje? kilka w porywach

bo jakie są szanse, że coś się w tym mieście ruszy w sprawie centrum? czy czegokolwiek?

dziś miałem do wytracenia ok 30 min. zrobiłem sobie rundkę do tkzw. centrum, wnioski pesymistyczne, dodam, że parę dni temu podobną rundkę zrobiłem po polkowicach

gdybym był "u władzy" w tym mieście - albo zacząłbym desperacko działać, natychmiast, albo schował się do jakiejś nory ze wstydu
odpowiedz

Informacje

  pita  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM