Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
Weteran


no fajnie to ująłeś:)
co do zakazu ruchu tak naprawdę ja głośno myślę, nie mam żadnej koncepcji typu: na tej a tej ulicy zakazać ruchu a na tamtej zlikwidowac miejsce parkingowe,
ale wiem, na pewno że ta kwestia wymaga dyskusji i urealnienia - to miałoby być sensowne, aby też nie zaszkodzić temu obszarowi
co do zakazu ruchu tak naprawdę ja głośno myślę, nie mam żadnej koncepcji typu: na tej a tej ulicy zakazać ruchu a na tamtej zlikwidowac miejsce parkingowe,
ale wiem, na pewno że ta kwestia wymaga dyskusji i urealnienia - to miałoby być sensowne, aby też nie zaszkodzić temu obszarowi
Weteran


Weteran


cóż, nagabywanie rady i molestowanie radnego...
pozwolisz, że nie uwierzę w skuteczność takich działań
system jest zły - radni, prezydent, itp. nie są rozliczani z obiecanych zadań - nie ma możliwości cofnięcia im kadencji czy obcięcia diet - no, ok, ja wiem - trzeba większości itp. - natomiast według mnie radny powinien podpisywać pewien kontrakt z planem, celem działania - to samo prezydent i różne rady jako całość - i jeśli taki polityk żadnych działań nie podejmie - utrata części diet a docelowo stanowiska
a tutaj radny może obiecać dajmy na to "Niedzielę w Parku w Każdy Piątek i Sobotę!!! Kiełbaski i Piwo dla Każdego!!!" a po wyborach może się śmiać z naiwnych wyborców.
Ja po prostu uwierzyłbym w bardziej rygorystyczny system, gdzie obiecane kiełbaski i piwo musiałyby być w razie wyboru.
To jest tak samo jak 99% ludzi rozlicza PIT'a na czas. Robią to - bo jest mus i kara za nierozliczenie. Wszędzie się o tym przypomina i trąbi. Gdyby PIT był dobrowolny, tak jak obietnice wyborcze - to nadal do urzędów powoli spływałyby zaległe pity za rok 1998.
Jeśli chcesz mnie nazywać pesymistą
udowodnij, że jest inaczej!!! 
Swoją drogą jakiś czas temu udowadniałem tu, że NIC w sprawie rynku dziać się nie będzie przez "czas najbliższy, biżej nieokreślony" - nawano mnie malkontentem i pesymistą - no dobra - pytam teraz: CO SIĘ DZIEJĘ W RYNKU???
pozwolisz, że nie uwierzę w skuteczność takich działań
system jest zły - radni, prezydent, itp. nie są rozliczani z obiecanych zadań - nie ma możliwości cofnięcia im kadencji czy obcięcia diet - no, ok, ja wiem - trzeba większości itp. - natomiast według mnie radny powinien podpisywać pewien kontrakt z planem, celem działania - to samo prezydent i różne rady jako całość - i jeśli taki polityk żadnych działań nie podejmie - utrata części diet a docelowo stanowiska
a tutaj radny może obiecać dajmy na to "Niedzielę w Parku w Każdy Piątek i Sobotę!!! Kiełbaski i Piwo dla Każdego!!!" a po wyborach może się śmiać z naiwnych wyborców.
Ja po prostu uwierzyłbym w bardziej rygorystyczny system, gdzie obiecane kiełbaski i piwo musiałyby być w razie wyboru.
To jest tak samo jak 99% ludzi rozlicza PIT'a na czas. Robią to - bo jest mus i kara za nierozliczenie. Wszędzie się o tym przypomina i trąbi. Gdyby PIT był dobrowolny, tak jak obietnice wyborcze - to nadal do urzędów powoli spływałyby zaległe pity za rok 1998.
Jeśli chcesz mnie nazywać pesymistą
Swoją drogą jakiś czas temu udowadniałem tu, że NIC w sprawie rynku dziać się nie będzie przez "czas najbliższy, biżej nieokreślony" - nawano mnie malkontentem i pesymistą - no dobra - pytam teraz: CO SIĘ DZIEJĘ W RYNKU???
Na pierwszy rzut oka aż nie wypada się z Tobą nie_zgodzić. Mysl przednia, powiązać stołek z wykonem. Diabeł niestety tkwi w szczegółach. Pozwolę sobie w punktach, będzie łatwiej dyskutować. 1. Kto miałby takiej oceny dokonywać? Wobec Prezydenta dokonuje jej już przecież Rada Miasta, z tą różnicą że nie może Prezydenta zastrzelić
Wracając do ocen, to kto miałby oceniać radnych? 2. Jakie przyjmiemy kryteria? Zrobił - ok, nie zrobił - źle i weg z nim? No dobrze ale skąd wiadomo czy dany zawodnik coś zrobił czy nie? Powiesz, że to przecież widać? To podsuwam przykład z wielkiej polityki: Polska na ostatnim szczycie UE uzyskala tzw "hamulec z Joaniny" na dwa lata czy nie? Bliźniacy i Fotyga twierdzą, że tak cała Europa że nie. 3 Diety Wypłaconego wynagrodzenia za pracę (a takim jest dieta) nie możesz odebrać. wymagałoby to zmiany mnóstwa przepisów i ustaw zapewne (pisze "zapewne" bo nei jestem prawnikiem). 4. Kontrakt. Załozmy jednak że dziwnym sposobem mamy taki stan prawny. Rajcy miejscy mają podpisane kontrakty "o dzieło" np na rozwój komunikacji miejskiej. Wyobraź sobie dwie frakcje o porównywalnej liczbie głosów w Radzie Miejskiej. Jedni chca autobusów zielonych, drudzy niebieskich i jedni drugim uniemozliwiają podjęcie decyzji. Koączy się kadencja i każdy z radnych twierdzi "ja chciałem, to oni nie pozwolili pchnąć sprawy do przodu!". Banalny problem powiesz? Dokładnie taką sytuację mamy w Rynku. Jedni i drudzy chcą aby Rynek tetnił życiem. Każdy na swój sposób i jedni drugim jak tylko moga kopią dołki pod nogami. Jak w takiej sytuacji egzekwować niewykonanie kontraktu (modernizacji komunikacji czy dziurę w ziemi zamiast Rynku? To tylko kilka wątpliwości. Czy zatem jesteśmy bezradni? No nie, naszą siłą póki co jest głos w wyborach i my sami. Idę o zaklad, że 90% z tych czterdziestu kilku, które poszły do wyborów samorzadowych nie znało ludzi na których oddali swój głos. Głosowali, na partię czy blok albo dlatego, że nazwisko się obiło o uszy, a nei dlatego że to najlepszy kandydat. Wg mnie recepta jest większe zainteresowanie tym kogo wybieramy ale tego nie zrobi za nas nawet najlepszy system kontraktów inna rzeczą jest, że obecny system jest zwyczajnie do dupy. Przerośnięta biurokracja narzucona przez ustawę o samorzadzie terytorialnym ( w Nowym Jorku jest mniej radnych niż w Lubinie na przykład i dają radę!) rozmywa odpowiedzialność, na przykład, poza tym nie wymaga od radnych zaangażowania i fachowości. Ja chciałbym aby osoba wybrana na radnego otrzymywała bezpłatny urlop z pracy i stawała się pracownikiem miasta. Pracownikiem w sensie świadczenia pracy na okrągło, a nei w godzinach posiedzeą rady. Wydaje mi się, że gdyby zmniejszyć liczbę radnych w naszym mieście do np 7 osób a podzielić na 7 osób pieniądze wydawane w tej chwili na całą radę, to radni byliby zadowoleni a i na przykład pan Niewodniczaąsk*i nie musiałby dorabiać w przychodni tylko zająć się stricte tym, do czego otrzymał mandat od mieszkaąców. Jeszcze jedna rzecz która wg mnie ożywiła by nieco radnych między kadencjami i zmusiał do oglądania się na mieszkaąców. Jednomandatowe okręgi wyborcze. sprawa jest prosta, sprawdziłeś się wchodzisz, nie sprawdziłeś nie wchodzisz. Żadne listy, blokowania i sujusze nie mają racji bytu, zwyczajnie wygrywa ten, kto otrzymał najwięcej głosów w danym okręgu/osiedlu czy dzielnicy. Proste? Proste ale ryzykowne dla tych, którzy przepisy tworzą, bo zniknełby wtedy własnie dziwne sojusze lokalne i ogólnokrajowe, zniknęłyby listy krajowe ze słynnymi spadochroniarzami, którzy dwa dni przed wyborami jadą zobaczyć jak wygląda ich okręg wyborczy, w którym w życiu nie byli. Alem się rozpisał! Mam nadzieję, ze Moderatorstwo Szanowne tego OT równo z trawą nie wytnie, albowiem jest to częściowa odpowiedż, dlaczego mamy dziure w Rynku zamiast Rynku. * - Pan Niewodniczaąski przyszedł mi do głowy bom widział go niedawno w przychodni rehabilitacyjnej (czy jak się to nazywa) wcale nie w charakterze pacjenta innych radnych natomiast spotkać okazji nie miałem.
Ostatnio zmieniony 07 lip 2007, 09:50 przez JasioJasio, łącznie zmieniany 1 raz.
Weteran


Ja zdaję sobie sprawę, że realnie "kontrakt" byłby trudny do wyegzekwowania.
Mogłoby to być możliwe, ale wobec managera zatrudnionego do realizacji wybranego celu - ale wobec radnego/posła? Rzeczywiście teoretycznie - piękne - w praktyce ciężko.
W poprzedniej wypowiedzi chciałem wyłapać absurd obecnego systemu przede wszystkim. Brak powiązań obietnic z późniejszym działaniem. Może zatem miejsza liczba radnych - więcej kontraktowych managerów???
To co napisałeś ma sens. Jak najprostszy i najbardziej przejrzysty system.
Jednomandatowo, prosto i logicznie.
Mogłoby to być możliwe, ale wobec managera zatrudnionego do realizacji wybranego celu - ale wobec radnego/posła? Rzeczywiście teoretycznie - piękne - w praktyce ciężko.
W poprzedniej wypowiedzi chciałem wyłapać absurd obecnego systemu przede wszystkim. Brak powiązań obietnic z późniejszym działaniem. Może zatem miejsza liczba radnych - więcej kontraktowych managerów???
To co napisałeś ma sens. Jak najprostszy i najbardziej przejrzysty system.
Jednomandatowo, prosto i logicznie.
Smutne ale prawdziwe: w związku z decyzyjnym marazmem włodarzy w naszym mieście widać ogromne zmniejszenie zainteresowania dyskusją na forum w jakimkolwiek temacie. Wszyscy już mają dosyć tego lubińskiego padołu tworzonego przez amatorów ciepłych fotelików w urzędzie miasta.
Widok na zachód z ratusza - BEZCENNY
Weteran


Chwalmy Pana za to, że to forum nie jest tylko i wyłącznie forum politycznym.
Weteran


Maniak


E tam nic się nie dzieje, ciągle tylko ta dziura w ziemi na środku rynku
Ale i tak lepsze to niżby mieli zbudować tą galerię... Najlepiej żeby na środku tej dziury dali fontannę, dookoła jakieś ławki, kawiarnię jakąś stylową
No i najtrudniejsze chyba, przerobić bloki na kamieniczki. Ale to bardzo możliwe bo teraz na ustroniu np. "kolorują" bloki... 
Acha, no i cały Rynek powinien być hot-spotem
Myślmy przyszłościowo
Acha, no i cały Rynek powinien być hot-spotem
Myślmy przyszłościowo
"Do Lubinia?" Swoją drogą, nigdy w Lubiniu nie byłem, nawet nie wiem gdzie to jest...
Weteran


Informacje
0 użytkowników » 1 gość



