Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
Dalej to samo, panie Andros. To samo... 
no wlasnie. Zazdrosze np. miastu Głogow ich starego-nowego rynku, choc z drugiej strony osoba, ktora wydala pzowolenie na budowe Lidla w rynku (kto widzial ten budynek to wie o czym pisze) powinna byc doslownie powieszona za jaja.andros pisze:Tadeusz Maćkała, [...] chce aby wrócić do projektu odbudowy rynku, który w 1996 roku rozpoczęła Lubińska Spółka Inwestycyjna...
Weteran


po p_ierwsze, głogowski Lidl jest nie w samym rynku, ale nieco na uboczu, jest też nieco "zamaskowany" - elewacja pseudokamieniczkowa po drugie - tego typu budynek łatwiej zdemontować w miarę "rozwoju" całości, a w Głogowie jeszcze roboty na lata - w miarę wzrostu wartości tamtego terenu market zniknie po prostu - wolny rynek załatwia te sprawy skutecznie po trzecie głogowska nowa-starówka jest też zamieszkana, tam są nie tylko biura i sklepy ale i mieszkania - ludzie też mają prawo mieć pod nosem sklep i tanio kupować po czwarte kolego - uważaj - jak chcesz kogoś tam wieszać za jaja - to podpisz się imieniem i nazwiskiem i wyślij tą informację do władz - oszczędzisz adminom konieczności sprawdzania IP jak ktoś to uzna za groźbę karalną (już odhaczyli jakiegoś gostka co mówił killnąć Niewodniczaąskiego na necie)
Ostatnio zmieniony 17 cze 2007, 10:42 przez realista, łącznie zmieniany 1 raz.
zalezy skad sie spoglada. Ja akurat widzialem ten budynek z ulicy prowadzacej na rozowy most. I niestety Lidl psuje cała koncepcje dosc niezle wygladajacego rynku.realista pisze:po p_ierwsze, głogowski Lidl jest nie w samym rynku, ale nieco na uboczu, jest też nieco "zamaskowany" - elewacja pseudokamieniczkowa
chyba nie sadzisz ze Lidl tak dobrowolenie sie zgodzi na demontaz swojego budynku. W PL niestety to inwestor ma najwiecej do powiedzenia, wiec takie architektoniczne potworki jeszcze dlugo beda powstwac.po drugie - tego typu budynek łatwiej zdemontować w miarę "rozwoju" całości, a w Głogowie jeszcze roboty na lata - w miarę wzrostu wartości tamtego terenu market zniknie po prostu - wolny rynek załatwia te sprawy skutecznie
jesli ktos wydaje tak kontrowersyjna decyzje to musi sie liczyc z uprawniona krytyka. Ja temu komus nie groze, lecz wyrazam swoja opinie, ewentualnie swoje zyczenie wzgledem tego Pana.po czwarte kolego - uważaj - jak chcesz kogoś tam wieszać za jaja - to podpisz się imieniem i nazwiskiem i wyślij tą informację do władz
Trzeci już rok na tym forum toczy sie rozmowa na temat naszego rynku przy okazji mającej w nim powstać Galerii Rynek. Przedstawione nam wizualizacje nie spełniały naszych oczekiwań i nijak nie przystawały do istniejącego otoczenia. Jedno jest pewne, że jest to trudne zadanie, bo wzniesiony tam obiekt ma nie tylko harmonizować z sąsiadującym ratuszem, kościołem i Basztą Głogowską, ale i z peerelowskimi blokami na dwóch pierzejach rynku. Najprostszym rozwiązaniem, ale i zarazem nierealnym , byłoby wyburzenie tych blokowisk i postawienie kamieniczek w starym stylu. Niestety, nie mamy w swojej społeczności biznesmena na miarę Leszka Czarneckiego, który pozwala sobie na wyburzenie wrocławskiego Poltegoru, bo ten z uwagi na zastosowaną konstrukcję, nie nadaje się do przystosowania zgodnie z wizją inwestora. Cóż więc nam pozostaje ? Przede wszystkim zaniechać budowy galerii handlowej. Wobec faktu, że za niecałe 2 lata o rzut beretem na miejscu bazaru będziemy mieli galerię Cuprum Arena, stawianie kolejnej w rynku, mijałoby się z celem. Wydaje mi się, że po dodaniu pewnych detali do bloków mieszkalnych w rynku, można by je trochę ,,postarzeć" niedużym kosztem. Co zatem w miejsce dziury, która nas straszy od ponad roku ? Wszyscy jesteśmy zgodni, że rynek powinien tętnić życiem i być miejscem do którego lubinianie zechcieliby przychodzić i pogadać ze znajomymi. Do tego na całym świecie służą małe kafejki i puby, których nie powinno tam zabraknąć. Dodałbym jeszcze drobny handel. To wszystko. A jak powinien wyglądać sam obiekt ? Wiem, że powinien współgrać z odrestaurowanymi blokami mieszkalnymi i z obiektami mającymi kilkaset lat. Ale tu, to już pole popisu dla architektów.
Tymczasem chciałbym zaprezentować Rynek w Lesznie, z którego się wywodzę. Proszę zobaczyć ile ludzi tam się spotyka podczas dnia i wieczorem w ogródkach pod parasolami. Przyznać jednak trzeba, że Starówka w Lesznie nie została oszpecona współczesnymi blokami i wszystkie kamieniczki wokół Ratusza mają po 400 - 500 lat. Zdjęcia najlepiej oglądać przy pomocy programu Quick Time. Przy okazji pytanie do naszych forumowych fotoamatorów. Czy któryś z Was potrafiłby zrobić takie panoramy Lubina, jak te z Leszna ?
http://larido.com.pl/wycieczkawirtualna/Leszno/
Tymczasem chciałbym zaprezentować Rynek w Lesznie, z którego się wywodzę. Proszę zobaczyć ile ludzi tam się spotyka podczas dnia i wieczorem w ogródkach pod parasolami. Przyznać jednak trzeba, że Starówka w Lesznie nie została oszpecona współczesnymi blokami i wszystkie kamieniczki wokół Ratusza mają po 400 - 500 lat. Zdjęcia najlepiej oglądać przy pomocy programu Quick Time. Przy okazji pytanie do naszych forumowych fotoamatorów. Czy któryś z Was potrafiłby zrobić takie panoramy Lubina, jak te z Leszna ?
http://larido.com.pl/wycieczkawirtualna/Leszno/

Gratulacje dla Leszna. Miasta o niższej niż Lubin liczbie mieszkańców.
Im się chce wychodzić na Rynek. Czy u nas nie byłoby inaczej?
Tyle, że u nas Rynek i okolice (no bo przecież teren od Małego Kościoła
do Domu Towarowego to ścisłe centrum miasta) służy głównie do parkowania samochodów i przejeżdżania ulicami Mieszka I i Odrodzenia. Asfalt, zwykła kolorowa kostka betonowa, a uliczki za cukiernią Ptyś i żabką to już w ogóle koszmar.
Tak jak Nevil pisze. Bloki da się "postarzeć", ale równocześnie powinno się zmienić wygląd ścisłego centrum. Ograniczony ruch na wybrukowanych ulicach, ciaśniejsza Mieszka I (dla szerszych chodników i placu z małą architekturą między Ratuszem i kamieniczkami), zagospodarowanie terenu między Małym Kościołem a kamieniczkami - tam, gdzie stoi teraz tfu! bilbord - (może jakaś stała, odpowiednio ładnie zorganizowana i ogrodzona ekspozycja z planszami prezentującymi archiwalne zdjęcia Lubina, czy czasowo inne fotografie + plus duperelki małej architektury). Są też inne miejsca, które mogą być świetnie zrobione (teren między kamienicami wzdłuż Mieszka I a Kaplicą Zamkową - ten "na" Murach Miejskich), wskazane byłoby też podwyższenie i wystylizowanie pawilonu przy Baszcie Głogowskiej...
Niestety, w naszym mieście byłoby trudnym zadaniem wyprowadzić wzmożonego ruchu samochodowego z Rynku. Trudno, te realia rozumiem. Nie ma gdzie zaparkować samochodu, a ten jest nieodłączny w wyprawach do centrum Lubina.
A gdyby postawić dwupoziomowy parking przy Lodówce Keramosa i mocno ograniczyć ruch w ścisłym centrum, to podniosłoby się larum, że się zabrania wjeżdżać pod sam ratusz. Rozpieszczenia szybko nie wyplenisz.
pozdrawiam
Im się chce wychodzić na Rynek. Czy u nas nie byłoby inaczej?
Tyle, że u nas Rynek i okolice (no bo przecież teren od Małego Kościoła
do Domu Towarowego to ścisłe centrum miasta) służy głównie do parkowania samochodów i przejeżdżania ulicami Mieszka I i Odrodzenia. Asfalt, zwykła kolorowa kostka betonowa, a uliczki za cukiernią Ptyś i żabką to już w ogóle koszmar.
Tak jak Nevil pisze. Bloki da się "postarzeć", ale równocześnie powinno się zmienić wygląd ścisłego centrum. Ograniczony ruch na wybrukowanych ulicach, ciaśniejsza Mieszka I (dla szerszych chodników i placu z małą architekturą między Ratuszem i kamieniczkami), zagospodarowanie terenu między Małym Kościołem a kamieniczkami - tam, gdzie stoi teraz tfu! bilbord - (może jakaś stała, odpowiednio ładnie zorganizowana i ogrodzona ekspozycja z planszami prezentującymi archiwalne zdjęcia Lubina, czy czasowo inne fotografie + plus duperelki małej architektury). Są też inne miejsca, które mogą być świetnie zrobione (teren między kamienicami wzdłuż Mieszka I a Kaplicą Zamkową - ten "na" Murach Miejskich), wskazane byłoby też podwyższenie i wystylizowanie pawilonu przy Baszcie Głogowskiej...
Niestety, w naszym mieście byłoby trudnym zadaniem wyprowadzić wzmożonego ruchu samochodowego z Rynku. Trudno, te realia rozumiem. Nie ma gdzie zaparkować samochodu, a ten jest nieodłączny w wyprawach do centrum Lubina.
A gdyby postawić dwupoziomowy parking przy Lodówce Keramosa i mocno ograniczyć ruch w ścisłym centrum, to podniosłoby się larum, że się zabrania wjeżdżać pod sam ratusz. Rozpieszczenia szybko nie wyplenisz.
pozdrawiam
Weteran


jasne, wyrzućmy jeszcze zupęłnie samochody z centrum to już będzie zupełna wiocha - pies z kulawą nogą tam nie zaglądnie, będzie tylko droga wewnętrzna dla mieszkańców bloków
tu nie chodzi też o kostkę betonową czy granitową, chodzi o całość, a przede wszystkim odrapane bloki i ziejącą dziurę w ziemii, brak jakiejkolwiek koncepcji centrum i jakiejkolwiek chęci, poza oczywiście okresem wyborczych obietnic
w sumie ile lat trwa już ta dyskusja? niz z tego nie wynika - ci u władzy, którzy by mogli mieć coś do powiedzenia w sprawie rynku dawno zignorowali temat
a my możemy tylko ponarzekać a potem co najwyżej pojechać do Wrocka na rynek,
sorki, ale właśnie tak robię sam, straciłem nadzieję, że kiedykolwiek się z dumną przespaceruje po lubińskim rynku (no, heheh, chyba że sam będę kandydował na prezia- wygram wybory i wymuszę na urzędasach działanie - bo na rynku mi zależy - no nic, ale nie mam znajomości i układów w tym mieście więc mogę tylko pogadać na razie, nic więcej)
tu nie chodzi też o kostkę betonową czy granitową, chodzi o całość, a przede wszystkim odrapane bloki i ziejącą dziurę w ziemii, brak jakiejkolwiek koncepcji centrum i jakiejkolwiek chęci, poza oczywiście okresem wyborczych obietnic
w sumie ile lat trwa już ta dyskusja? niz z tego nie wynika - ci u władzy, którzy by mogli mieć coś do powiedzenia w sprawie rynku dawno zignorowali temat
a my możemy tylko ponarzekać a potem co najwyżej pojechać do Wrocka na rynek,
sorki, ale właśnie tak robię sam, straciłem nadzieję, że kiedykolwiek się z dumną przespaceruje po lubińskim rynku (no, heheh, chyba że sam będę kandydował na prezia- wygram wybory i wymuszę na urzędasach działanie - bo na rynku mi zależy - no nic, ale nie mam znajomości i układów w tym mieście więc mogę tylko pogadać na razie, nic więcej)
realista, jeżeli chodzi o Rynek, to jestem za tym, żeby po przywróceniu mu świetności ( czytaj ,,starości"
) ruch samochodowy został z niego wyłączony. W Lesznie , gdzie Rynek jest prawie trzy razy większy od naszego, wjazd do Rynku mają tylko samochody dostawcze do lokali i sklepów. Podobnie powinno być w przyszłości i u nas.
I jeszcze jedna uwaga. Lubiński Ratusz z tymi szyldami i reklamami na elewacji, wygląda jak na wpół rozebrana tirówka przy szosie. Komuś tutaj zabrakło dobrego smaku.
I jeszcze jedna uwaga. Lubiński Ratusz z tymi szyldami i reklamami na elewacji, wygląda jak na wpół rozebrana tirówka przy szosie. Komuś tutaj zabrakło dobrego smaku.

Weteran


Nevil, a to ja już zupełnie rozumiem - masz rację
ograniczenie ruchu do dostawczaków - ale dopiero po przywróceniu "blasku" rynkowi
ale rynek będziemy mieli jak sobie sami "wybudujemy", bo miłościwie nam panująca ekipa ma to w głębokim.....
ograniczenie ruchu do dostawczaków - ale dopiero po przywróceniu "blasku" rynkowi
ale rynek będziemy mieli jak sobie sami "wybudujemy", bo miłościwie nam panująca ekipa ma to w głębokim.....
Inicjatywa dla Lubina - www.inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Realisto, to przecież niedorzeczne, żeby teraz ograniczać ruch w Rynku. Ja tak nie napisałem. Pewne oczywiste wątki - np. o dziurze w ziemi - pominąłem w swojej wypowiedzi, a że jestem "detalistą":) , wspomniałem o bruku czy tam innych duperelkach. Oczywiście miałem na myśli kompleksową rewitalizację Centrum.
Teraz kwestia tego ruchu. To jest mocno dyskusyjna sprawa. To naturalne, że jest to niemożliwe bez dużego parkingu, może dwóch średnich (hehe - wpadłem właśnie na dość abstrakcyjny pomysł parkingu podziemnego pod parkiem Wyżykowskiego).
Zależy nam na tym, żeby Centrum było przyjemne, szkoda, że w tej sprawie władze miasta zmuszają nas do pesymizmu...
Teraz kwestia tego ruchu. To jest mocno dyskusyjna sprawa. To naturalne, że jest to niemożliwe bez dużego parkingu, może dwóch średnich (hehe - wpadłem właśnie na dość abstrakcyjny pomysł parkingu podziemnego pod parkiem Wyżykowskiego).
Zależy nam na tym, żeby Centrum było przyjemne, szkoda, że w tej sprawie władze miasta zmuszają nas do pesymizmu...
Weteran


Jestem ciekawy, jak będzie funkcjonował parking Cuprum Arena i jaką rolę spełni w układzie parkingowym centrum. Jest to 600 miejsc, ale pewnie nie całkiem za darmo (może być za free tylko przez pierwszą godzinę). Poza tym będzie on wykorzystywany głównie przez klientów tego kompleksu.
Generalnie, wracając do tematu, gdyby w przyszłości przywrócono Rynkowi fukcję nowoczesnego rynku, to ruch musiałby zostać wywalony. Parking zbiorczy byłby koniecznością. Musiałby być on podziemny, bo oprócz miejsca na powiększony parking koło lodówki KOMFORT, na inny "napowierzchniowy" miejsca nie widzę.
Dodatkowo, wyłączenie Rynku tworzy wyższe niż teraz natężenie ruchu na ulicach: Niepodległości, Armii Krajowej, Kopernika, Wrocławskiej, Padarewskiego.
Cóż... takie miasto...
Generalnie, wracając do tematu, gdyby w przyszłości przywrócono Rynkowi fukcję nowoczesnego rynku, to ruch musiałby zostać wywalony. Parking zbiorczy byłby koniecznością. Musiałby być on podziemny, bo oprócz miejsca na powiększony parking koło lodówki KOMFORT, na inny "napowierzchniowy" miejsca nie widzę.
Dodatkowo, wyłączenie Rynku tworzy wyższe niż teraz natężenie ruchu na ulicach: Niepodległości, Armii Krajowej, Kopernika, Wrocławskiej, Padarewskiego.
Cóż... takie miasto...
Weteran


Tak, tak... nie istnieje pojęcie "nowoczesny rynek"... Mogę go zastąpić cytatem z Ciebie: taki, na którym "(...) [się] z dumą przespaceruję (...)".
Poza tym jednej rzeczy nie rozumiem: nigdzie nie postuluję, żeby ograniczać ruch teraz. Decyzja o tym mogłaby zapaść (po rozpatrzeniu wszystkich "za" i "przeciw") dopiero po kompleksowej modernizacji Rynku i (w razie decyzji ograniczającej ruch) obowiązkowej budowie parkingu. Pozostaję więc w sferze śmiałych marzeń. Wszystko stanęło w miejscu, więc tylko marzenia mi zostały.
Poza tym jednej rzeczy nie rozumiem: nigdzie nie postuluję, żeby ograniczać ruch teraz. Decyzja o tym mogłaby zapaść (po rozpatrzeniu wszystkich "za" i "przeciw") dopiero po kompleksowej modernizacji Rynku i (w razie decyzji ograniczającej ruch) obowiązkowej budowie parkingu. Pozostaję więc w sferze śmiałych marzeń. Wszystko stanęło w miejscu, więc tylko marzenia mi zostały.
Informacje
Google [Bot] » 1 gość

