Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
Weteran


Sprawa pierwsza: 700 czy 900 zł??? Rynek pracy i przedsiębiorczość działa najefektywniej jeśli nikt i nic im nie przeszkadza (ani szczególnie nie pomaga). Wszystko zależy bardziej od ogólnej polityki rządu niż samorządu lokalnego.
Temat rzeka i offtopic - internet aż huczy i buczy od podobnych dyskusji więc może sobie darujmy zgłębianie tematu w tym wątku
Sprawa druga: O tym że nasza lokalna władza działa zbyt mało efektywnie pisałem wielokrotnie. Wydaje mi się jednak, że zauważam taką tendencję do narzekania i krytykowania wszystkiego co taka a taka strona polityczna zrobiła, tylko dlatego że to nie nasza strona. Mniej gryzienia się i więcej współpracy na pewno wyszłoby na dobre Lubinowi. A tak mamy wszędzie jakieś dziwne zagrywki.
Temat rzeka i offtopic - internet aż huczy i buczy od podobnych dyskusji więc może sobie darujmy zgłębianie tematu w tym wątku
Sprawa druga: O tym że nasza lokalna władza działa zbyt mało efektywnie pisałem wielokrotnie. Wydaje mi się jednak, że zauważam taką tendencję do narzekania i krytykowania wszystkiego co taka a taka strona polityczna zrobiła, tylko dlatego że to nie nasza strona. Mniej gryzienia się i więcej współpracy na pewno wyszłoby na dobre Lubinowi. A tak mamy wszędzie jakieś dziwne zagrywki.
Nowy(a) na forum


Witam, zarejestrowałem sie tu, aby zacytować Wam wypowiedź Pana który w LSSE jest odpowiedzialny za PR i ściąganie inwestorów do tej strefy (z zainteresowanych 1100 udało mu się ściągnąc ponad 70 - to całkiem sporo). Podczas pewnego spotkania w tym tygodniu, które wiąże sie z tym, że strefa obchodzi 10-lecie, mówił, że główną przyczyną nie inwestowania u nas są zarobki w powiecie lubiąskim. Nie to jednak było najlepsze, tylko sposób, w jaki o tym powiedział. Cytat niedosłowny (tak, jak go zapamiętałem): "Mamy teraz problem z terenami i ich brakiem. Chociaż jest też np. taki Lubin. Ale tu jak zgłaszają sie inwestorzy i pytają, dlaczego w tak atrakcyjnej lokalizacji nikt nie zainwestował, no to my wyjaśniami... <<Panie, a Pan byś zainwestował, jakbyś miał Pan płacić 6,5 tys zł pracownikowi, bo tyle wynosi średnia w powiecie lubiąskim.>> Musimy jakoś wyjasniać brak inwestycji. No i oni rezygnują... " Po pierwsze, jak się czyta między wierszami, to nie wydaje się Wam, że chodzi o coś innego niz wynagrodzenia, tzn. że ktoś celowo zniechęca do inwestowania na tym terenie? Może rzeczywiście jakieś antypatie między naszymi samorzadami lub naszym prezydentem a strefą? Po drugie, jak ktoś wyliczył 6,5 tys jako przeciętne wynagrodzenie i to w powiecie? Może takie jest w KGHM, nie wiem, ale Lubin to nie tylko K
GHM a powiat momentami to już bieda straszna. Mam rozumieć, że nasze Lidle, Kaufland, Biedronki też płacą po 6,5 tys. zł? Są jakies wakaty? Po trzecie jak to się ma do Polkwoic, gdzie jest ten sam KGHM, miasto jest mniejsze, a w strefie pracuje ponad 3000 ludzi? Po czwarte, dlaczego jest tak, ze skoro człowiek czuje, że coś tu nie gra, to i tak nie można nic zmienić? Nasz prezydent, nasza rada, nasza strefa... Straszne to jest... KGHM będzie inwestował na terenach przygotowywanych przez LSSE jako park technologiczny przy hucie, ...ale w Legnicy. Do pracy - do Legnicy lub Polkowic, na zakupy - do Legnicy, z dzieckiem do parku rozrywki - do Głogowa, na basen - do Polkowic lub Rudnej, spacer i ogródek w rynku -gdziekolwiek poza Lubinem... A w sumie "niewiele" byłoby potrzeba: rewitalizacja rynku, galeria handlowa (ta w koącu się ruszyła), prężna strefa, hala gimnastycza i basen, stadion, porządna droga do Wrocławia i S3 do Lubawki i stajemy się prawdziwym europejskim miastem. Paru mądrych młodych ludzi, którym się chce dałoby radę... ...ale się rozpisałem
Pozdrawiam
GHM a powiat momentami to już bieda straszna. Mam rozumieć, że nasze Lidle, Kaufland, Biedronki też płacą po 6,5 tys. zł? Są jakies wakaty? Po trzecie jak to się ma do Polkwoic, gdzie jest ten sam KGHM, miasto jest mniejsze, a w strefie pracuje ponad 3000 ludzi? Po czwarte, dlaczego jest tak, ze skoro człowiek czuje, że coś tu nie gra, to i tak nie można nic zmienić? Nasz prezydent, nasza rada, nasza strefa... Straszne to jest... KGHM będzie inwestował na terenach przygotowywanych przez LSSE jako park technologiczny przy hucie, ...ale w Legnicy. Do pracy - do Legnicy lub Polkowic, na zakupy - do Legnicy, z dzieckiem do parku rozrywki - do Głogowa, na basen - do Polkowic lub Rudnej, spacer i ogródek w rynku -gdziekolwiek poza Lubinem... A w sumie "niewiele" byłoby potrzeba: rewitalizacja rynku, galeria handlowa (ta w koącu się ruszyła), prężna strefa, hala gimnastycza i basen, stadion, porządna droga do Wrocławia i S3 do Lubawki i stajemy się prawdziwym europejskim miastem. Paru mądrych młodych ludzi, którym się chce dałoby radę... ...ale się rozpisałem
Ostatnio zmieniony 14 cze 2007, 11:16 przez YY, łącznie zmieniany 1 raz.
YY
Weteran


"Do pracy - do Legnicy lub Polkowic, na zakupy - do Legnicy............ spacer i ogródek w rynku - gdziekolwiek poza Lubinem.."
hehe, no właśnie ja tak żyje i nie mam wyboru, tutaj się śpi i pracuje a "żyje się" gdzie indziej
szkoda
hehe, no właśnie ja tak żyje i nie mam wyboru, tutaj się śpi i pracuje a "żyje się" gdzie indziej
szkoda
Inicjatywa dla Lubina - www.inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Weteran


tutaj funkcjonuje tak każdy kto jest trochę bardziej mobilny (czyli większość co ma samochód na weekend i brak węża w kieszeni jeśli chodzi o wydatki na paliwo/bilety) - w sobotę/niedzielę do centrum Wrocławia da się dojechać w godzinę i finał
plusem są jedynie zadbane parki w okolicach centrum, ale to za mało, wrażenie psują odrapane blokowiska w centrum, lubiński rynek i brud... szczególnie w niedzielę nikt chyba nie sprząta rejonu centrum
bywa że się wstydzę przed przyjezdnymi, bo już nawet po stanie osiedli (a w ostatnich latach zmienia się na lepsze) można się spodziewać wypaśnego centrum
plusem są jedynie zadbane parki w okolicach centrum, ale to za mało, wrażenie psują odrapane blokowiska w centrum, lubiński rynek i brud... szczególnie w niedzielę nikt chyba nie sprząta rejonu centrum
bywa że się wstydzę przed przyjezdnymi, bo już nawet po stanie osiedli (a w ostatnich latach zmienia się na lepsze) można się spodziewać wypaśnego centrum
Nowy(a) na forum


A ja ciągle łapię się na swoim lokalnym patriotyźmie... Pamiętam jak dwa lata temu mówiłem znajomym z Legnicy i Głogowa o naszych (lubińskich) dalekosiężnych i ambitnych planach. Pamiętam tą zazdrość w oczach... Teraz się troszkę wstydze, jak patrzę, co dzieje się w Legnicy i Głogowie.
Moja druga połówka (z pięknego miasta na marginesie) ciągle mi wypomina nadmierny optymizm w to, że w końcu będzie tu wspaniałe miasto.
A u nas dalej gadające głowy składają dalsze "przesuper" deklaracje o elektrowniach atomowych i 100-tysięcznym Lubinie. Koncepcje jak z Giertycha.
Moja druga połówka (z pięknego miasta na marginesie) ciągle mi wypomina nadmierny optymizm w to, że w końcu będzie tu wspaniałe miasto.
A u nas dalej gadające głowy składają dalsze "przesuper" deklaracje o elektrowniach atomowych i 100-tysięcznym Lubinie. Koncepcje jak z Giertycha.
YY
Weteran


Skoro już wiemy że jest źle i skoro wiemy że obecne układy i obecna vadza (bo to nie władza tylko vadza) nie zrobi nic, albo wręcz będzie dążyc celowo aby pozostało jak jest - to mamy 2 wyjścia: 1. Zamknąć się i zignorować problem (jak mówiłem, Wrocław w weekend to 1h jazdy a Legnica 15 minut) 2. Zacząć coś naprawdę działać, zainincjować coś - jakieś ugrupowanie - stowarzyszenie na rzecz miasta, jednak ze statutową gwarancją odcięcia się od jakichkolwiek obecnych układów czy partii z Lubina - taka "działalność" mogłaby powstać jedynie ze statutowym zakazem wstępu do niej członków dotychczasowych lokalnych młodzieżówek/"dzieci prezesów"/ugrupowaą wyborczych/partii/radnych i innych... ale także rad nadzorczych i członków zarządów większych spółek. Zero "zawodowych działaczy" i karierowiczów. Tylko radykalne odseparowanie członków dotychczasowych układów dałaby szansę na miasto z prawdziwego zdarzenia!
Jeśli oddzieliłoby się plewy od ziaren można naprawdę coś zdziała
ć. Oczywiście - grupy o której mówię są też ludzie wartościowi. Jednak z uwagi na ryzyko "infekcji" dalszym nieróbstwem i politykierostwem należałoby ich odsunąć.
Jeśli oddzieliłoby się plewy od ziaren można naprawdę coś zdziała
ć. Oczywiście - grupy o której mówię są też ludzie wartościowi. Jednak z uwagi na ryzyko "infekcji" dalszym nieróbstwem i politykierostwem należałoby ich odsunąć.
Ostatnio zmieniony 15 cze 2007, 14:49 przez realista, łącznie zmieniany 1 raz.
YY pisze:Po drugie, jak ktoś wyliczył 6,5 tys jako przeciętne wynagrodzenie i to w powiecie? Może takie jest w KGHM, nie wiem, ale Lubin to nie tylko KGHM a powiat momentami to już bieda straszna. Mam rozumieć, że nasze Lidle, Kaufland, Biedronki też płacą po 6,5 tys. zł? Są jakies wakaty?
Tyle warte sa wlasnie statystyki. Bo jak wytlumaczyc 3-4 osobowej rodzine z dochodami rzedu 2300, ze nie maja co liczyc na prace w strefie, bo teoretycznie jako mieszkancy Lubina powinni miec 13 tys. docohdu (na rodzine, przy obu pracujacych rodzicach).
Poza tym dziwne to ,ale nikt z moich znajomych z KGHM nie zarabia bo 6.5 tys. (brutto) na miesiac.
no wlasnie....mnie tez ogarnia czasami takie poczucie beznadziejnosci, jesli chodzi o rozwoj miastaYY pisze:Po czwarte, dlaczego jest tak, ze skoro człowiek czuje, że coś tu nie gra, to i tak nie można nic zmienić? Nasz prezydent, nasza rada, nasza strefa...
swego czasu mowilo sie o tym ze KGHM postawi fabryke, ktora zajmie sie zaawansowanym przetworstwem miedzi, ale na tym chyba (czyli na mowieniu) sie skonczylo.YY pisze:Straszne to jest... KGHM będzie inwestował na terenach przygotowywanych przez LSSE jako park technologiczny przy hucie, ...ale w Legnicy.
zastanawiam sie w jakim sensie to mowisz? Marketow Ci u nas dostatek, ale przypuszczam ze nalezysz do nowej generacji Polakow, ktora robi zakupy tylko w galeriach handlowych.YY pisze:na zakupy - do Legnicy
Smieszne jest to ze o pozycji miasta swiadczy ile posiada galerii handlowych.
realista pisze:w sobotę/niedzielę do centrum Wrocławia da się dojechać w godzinę
pytanie tylko po co? by obejsc rynek dookola i napic sie piwa za 8 zl/kufel czy na pizze za 30 zl/sztuka?
bo chyba nie bedziesz co tydzien jezdzil do zoo, ogrodu botanicznego czy na Ostrow Tumski?
Wrocław ma doskonały PR ale w najwiekszym skrocie to miasto z jakos tam wygladajacym rynkiem otoczonym przez morze blokowisk i mniej lub bardziej tandetna zabudowa z totalnie spierdzielonym systemem komunikacyjnym.
Mozna sie zachwycac mnogosca atrakcji, ale do codziennego zycia Lubin jest miastem wygodniejszym. Uff...starczy tego off-topicu
Weteran


offtop:
Jak mi się znudzi wrocław (ten dobry PR ma pokrycie) zawsze mogę skoczyć do jeleniej, pozka czy zielonki.
No a właśnie słusznie trafiłeś - Lubin jest wygodny do codziennej rutynowej egzystencji a inne miasta mają jakieś atrakcje - chociażby rynek do obejścia i spacer nad rzeką (który chyba nigdy mnie nie znudzi).
Nawet pseudokamieniczki w malutkich Polkowicach dostarczają lepszych wrażeń estetycznych niż nasze odrapane centrum, a wierzcie mi to ważne czasem.
(czasem bywam w Polkowicach bo naprawdę blisko, 15 minutek, sympatycznie i w lokalach tanio w porównaniu do Wrocka, i małe zakupy czasem się zrobi).
Chciałbym aby choć tak było w lubińskim rynku,
Jak mi się znudzi wrocław (ten dobry PR ma pokrycie) zawsze mogę skoczyć do jeleniej, pozka czy zielonki.
No a właśnie słusznie trafiłeś - Lubin jest wygodny do codziennej rutynowej egzystencji a inne miasta mają jakieś atrakcje - chociażby rynek do obejścia i spacer nad rzeką (który chyba nigdy mnie nie znudzi).
Nawet pseudokamieniczki w malutkich Polkowicach dostarczają lepszych wrażeń estetycznych niż nasze odrapane centrum, a wierzcie mi to ważne czasem.
(czasem bywam w Polkowicach bo naprawdę blisko, 15 minutek, sympatycznie i w lokalach tanio w porównaniu do Wrocka, i małe zakupy czasem się zrobi).
Chciałbym aby choć tak było w lubińskim rynku,
Nowy(a) na forum


Przyzynam ci się, że piszę to własnie w takim sensie, jakiego się domyślasz... Czyli dla mnie jest (niestety albo stety) tak, że o pozycji miasta świadczy, ile posiada galerii handlowych. Dobrze to ująłeś.polar21 pisze:zastanawiam sie w jakim sensie to mowisz? Marketow Ci u nas dostatek, ale przypuszczam ze nalezysz do nowej generacji Polakow, ktora robi zakupy tylko w galeriach handlowych.
Smieszne jest to ze o pozycji miasta swiadczy ile posiada galerii handlowych.
Wg mnie (powtarzam slogan) "galeria potrafi być miastotwórcza". W kontekście tej naszej, która może w końcu powstanie... jest szansa na duże nowoczesne kino, które być może spowoduje, że Muza postawi np. na teatr. Ponadto, w środku będą nowe knajpki (jest u nas np. gdzieś jakaś knajpka z chińskim żarełkiem?), a tych u nas jak na lekarstwo. Spora liczba młodych ludzi znajdzie zatrudnienie jako sprzedawcy czy kierownicy eleganckich sklepów. Nie chodzi mi o sam fakt zatrudnienia, tylko o to, że praca w czystości, wśród kolorów i terefere... powoduje, że poznaje się inne możliwości, działa się w innym otoczeniu, nawiązuje inne znajomości... itd.
I w tym kontekście wartościowa byłaby też praca we "własnej" lubińskiej strefie.
A co do tego, czy do zoo itd. jeździ się, co tydzień, czy może raz w życiu, itd. to pewnie zasadniczo masz rację, ale dla mnie liczy się sam fakt posiadania opcji... Jak chcę, to mogę... W Lubinie, jak chcę, to mogę sobie najwyzej zrobić tour po marketach typu Lidl, Biedronka, Polo szukając najtańszego cukru, mąki, itp.
Na marginesie - w czasie studiów - krążenie wokół wrocławskiego rynku przez większość semestru - stanowiło filozofię naszego żcyia... I miło to wspominam, i się nie wstydzę
YY
offtop: Jak mi się znudzi wrocław (ten dobry PR ma pokrycie) dla mnie niestety nie ma bo ja w tych korkach codziennie musze stac dojezdzajac do pracy( dojezdzam autobusem ,wiec sam sie do powstawania korkow nie przyczyniam, stad wydaje mi sie,ze mam prawo krtykowac). No a właśnie słusznie trafiłeś - Lubin jest wygodny do codziennej rutynowej egzystencji a inne miasta mają jakieś atrakcje - chociażby rynek do obejścia i spacer nad rzeką (który chyba nigdy mnie nie znudzi). ciesze sie ze sie zgadzamy, bo jak bedziesz mial rodzine to zobaczysz,ze wazniejszym bedzie szybkosc dojazdu do pracy czy urzedu, osrodka zdrowia, ceny usług itd. niz ilosc knajp, teatrow, oper czy mozliwosci przechadzania sie nad rzeczka. Nawet pseudokamieniczki w malutkich Polkowicach dostarczają lepszych wrażeą estetycznych niż nasze odrapane centrum, a wierzcie mi to ważne czasem. oczywiscie, ja tez mam nadzieje ze jednak ten blaszak na rynku nie powstanie i powroci sie do koncepcji rewitalizacji rynku poprzez budowe kamieniczek.
Ostatnio zmieniony 18 cze 2007, 09:27 przez polar21, łącznie zmieniany 1 raz.
Przyzynam ci się, że piszę to własnie w takim sensie, jakiego się domyślasz... Czyli dla mnie jest (niestety albo stety) tak, że o pozycji miasta świadczy, ile posiada galerii handlowych
. Dobrze to ująłeś. Sadzisz ze galerie handlowe powstaja, bo jakis inwestor chce zrobic dobrze jakiemus miastu i podniesc jego miejsce w rankingach? Nie, tu chodzi o biznes. wiesz, tam gdzie sa pieniadze i wysokie dochody tam handel dobrze stoi. Faktem jest ze ludzie maja w naszym miescie pieniadze dzieku gornictwu, pracy w KGHM (w przewazajacej czesci), a rozwoj handlu (markety, galerie) jest tylko pochodna tego. Ludzie gdzies wkoncu musza wydawc te pieniadze, a skoro jest pieniadz do wydania, to sa chetni by na tym zarobic. Lubin z racji liczby mieszkancow nigdy nie bedzie mial tylu galerii handlowych co Wroclaw. Wg mnie (powtarzam slogan) "galeria potrafi być miastotwórcza". miastotowrcze to było górnictwo np. w przypadku Lubina czy Jastrzebia-Zdroju. Chyba troche naduzywasz tego pojecia. reszte Twoich argumentow nawet mi sie nie chce komentowac (np. ze mlodzi ludzie znajda zatrudnienie. Jedni znajda, a drudzy - pracujacy w malych, osiedlowych sklepach odziezowych ja straca, wiec argument nietrafiony). Nie mam nic przeciwko powstaniu galerii handlowej, tylko ze nie widze powodu by sie tak tym podniecac. A co do tego, czy do zoo itd. jeździ się, co tydzień, czy może raz w życiu, itd. to pewnie zasadniczo masz rację, ale dla mnie liczy się sam fakt posiadania opcji... normalne, ze we wiekszym Wroclawiu bedziesz mial wiecej mozliwosci czy opcji do wyboru i bedziesz milo sobie mogl postac w korkach.
Na marginesie - w czasie studiów - krążenie wokół wrocławskiego rynku przez większość semestru - stanowiło filozofię naszego żcyia... I miło to wspominam, i się nie wstydzę
ja tez bylem na tym etapie. Wr jest dobrym miejscem do zabawy, dla studentow, ale gdy przychodzi codzienne szare zycie.....patrz moj post wyzej
. Dobrze to ująłeś. Sadzisz ze galerie handlowe powstaja, bo jakis inwestor chce zrobic dobrze jakiemus miastu i podniesc jego miejsce w rankingach? Nie, tu chodzi o biznes. wiesz, tam gdzie sa pieniadze i wysokie dochody tam handel dobrze stoi. Faktem jest ze ludzie maja w naszym miescie pieniadze dzieku gornictwu, pracy w KGHM (w przewazajacej czesci), a rozwoj handlu (markety, galerie) jest tylko pochodna tego. Ludzie gdzies wkoncu musza wydawc te pieniadze, a skoro jest pieniadz do wydania, to sa chetni by na tym zarobic. Lubin z racji liczby mieszkancow nigdy nie bedzie mial tylu galerii handlowych co Wroclaw. Wg mnie (powtarzam slogan) "galeria potrafi być miastotwórcza". miastotowrcze to było górnictwo np. w przypadku Lubina czy Jastrzebia-Zdroju. Chyba troche naduzywasz tego pojecia. reszte Twoich argumentow nawet mi sie nie chce komentowac (np. ze mlodzi ludzie znajda zatrudnienie. Jedni znajda, a drudzy - pracujacy w malych, osiedlowych sklepach odziezowych ja straca, wiec argument nietrafiony). Nie mam nic przeciwko powstaniu galerii handlowej, tylko ze nie widze powodu by sie tak tym podniecac. A co do tego, czy do zoo itd. jeździ się, co tydzień, czy może raz w życiu, itd. to pewnie zasadniczo masz rację, ale dla mnie liczy się sam fakt posiadania opcji... normalne, ze we wiekszym Wroclawiu bedziesz mial wiecej mozliwosci czy opcji do wyboru i bedziesz milo sobie mogl postac w korkach.
Ostatnio zmieniony 18 cze 2007, 09:30 przez polar21, łącznie zmieniany 1 raz.
Nowy(a) na forum


Howgh! Przemówiłeśpolar21 pisze:
ciesze sie ze sie zgadzamy, bo jak bedziesz mial rodzine to zobaczysz,ze wazniejszym bedzie szybkosc dojazdu do pracy, czy urzedu niz ilosc knajp, teatrow, oper czy mozliwosci przechadzania sie nad rzeczka.
Otóż dla przykładu ja mam rodzinę i o ile wcześniej to, co jest w Lubinie (a właściwie czego brakuje) mnie nie raziło, to teraz mi to przeszkadza... Fajnie, że Ty jestes zadowolony, ale ja chciałbym mieć możliwość pokazania na miejscu synkowi czegoś więcej niż mogę teraz.
Mam tu pracę i tu śpię... Z kilku powodów nie rozważam wyjazdu i dlatego "narzekam", bo zakładam, że Lubin będzie moim miastem, o ile nei na zawsze to przynajmniej długo. To tyle w temacie Lubina... Tak więc praca i spanie... Reszta, jak już pisałem wcześniej i pisał Realista... wszędzie nawet w takiej dziurze, jak Polkowice.
Z tym, co pisałem o galerii absolutnie nie musisz się zgadzać i tego komentować... Tu nie chodzi o to, żeby się przekonać... Pluralizm poglądów ma swoją wartość, więc i ja nie będę Cię przekonywał. Ty masz swoją prawdę, ja swoją...Razem mamy dwie. Dwie to zawsze lepiej niż jedna
YY
Maniak


Weteran


1. Problem też jest taki, że takie markety i blaszaki BARDZO ŁATWO rozmontować i przenieść w częściach na inne miejsce, lub po prostu przetopić na żyletki.
Nie jest to trwała inwestycja - traktujmy to w kategorii blaszanego namiotu.
2. Sam też wolałbym ambitną produkcję!!! Mimo wszystko lepiej cieszyć się nawet z nowej hali magazynowej (kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu ludzi dostanie pracę przy jej obsłudze) niż gapić się na puste pola i narzekać!
Hala magazynowa to także większy tranzyt przez Lubin, większy tranzyt to więcej biznesu różnego typu... choćby hotele dla truckerów....docelowo większy bodziec do rozbudowy dróg (obwodnica, droga do Wrocławia).
3. O efektywnym przeznaczeniu przynajmniej części strefy ekonomicznej pisałem ze 3 razy: podzielić na małe działki rzemieślniczo usługowe i puścić na przetargu dla ludności Lubina!
Nie jest to trwała inwestycja - traktujmy to w kategorii blaszanego namiotu.
2. Sam też wolałbym ambitną produkcję!!! Mimo wszystko lepiej cieszyć się nawet z nowej hali magazynowej (kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu ludzi dostanie pracę przy jej obsłudze) niż gapić się na puste pola i narzekać!
Hala magazynowa to także większy tranzyt przez Lubin, większy tranzyt to więcej biznesu różnego typu... choćby hotele dla truckerów....docelowo większy bodziec do rozbudowy dróg (obwodnica, droga do Wrocławia).
3. O efektywnym przeznaczeniu przynajmniej części strefy ekonomicznej pisałem ze 3 razy: podzielić na małe działki rzemieślniczo usługowe i puścić na przetargu dla ludności Lubina!
Maniak


Informacje
Bing [Bot] » 1 gość