Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 2
Rejestracja: 23 kwie 2007, 14:46
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: safatka »

a może w lubinie ktoś słyszał o takiej muzyce jak jazz tradycyjny ? czy musi być tylko głosno i bełkotliwie - ale to nie dla gustów lubińskich "inteligentów"
Weteran
Weteran
Posty: 791
Rejestracja: 04 wrz 2005, 01:11
Kontakt:
Weteran
Weteran

Post autor: Dale Cooper »

nie rozumiem tego postu...

byl Pink Freud
bedzie Fisz, The Crackers, Miśkiewicz.

wiec o co chodzi?
Początkujący
Początkujący
Posty: 56
Rejestracja: 08 maja 2005, 19:34
Kontakt:
Początkujący
Początkujący

Post autor: Muza »

jazz tradycyjny?

Marzec - 4 koncerty jazzowe ( w tym Śmietana)
Kwiecien - 4 koncerty w tym Zembaty grajacy Cohena (akustycznie), Pink Freud oraz Piotr Baron - z tego co sie orientujemy to jest jazz tradycyjny. Nieprawdaz?

Maj - zapraszamy na strone www.ckmuza.pl - poza koncertami w klubie sporo dobrej zabawy przyniesie Rivendell, Polkaholix, Haydamaky...
Początkujący
Początkujący
Posty: 71
Rejestracja: 04 lip 2005, 19:30
Kontakt:
Awatar użytkownika
Początkujący
Początkujący

Post autor: lieutenant »

Jestem bardzo ciekawy jak lubinianie przyjęli jazzowanie Pink Freud'ów czy Barona. Widownia dopisała?
Sam nie mogłem tego sprawdzić, byłem poza Lubinem, ale wybieram się na The Globetrotters. pozdrawiam
Weteran
Weteran
Posty: 791
Rejestracja: 04 wrz 2005, 01:11
Kontakt:
Weteran
Weteran

Post autor: Dale Cooper »

lieutenant pisze:Jestem bardzo ciekawy jak lubinianie przyjęli jazzowanie Pink Freud'ów czy Barona.
moge sie zalozyc, ze safatki nie bylo ;-)
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 18
Rejestracja: 20 lut 2007, 20:02
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: Authilt »

A więc widownia była dość ... skromna, ale (jak i sami muzycy) zadowolona. :) Chętnych na kupno płyt też trochę było, (szczególnie na Śmietanie), a muzycy po koncertach z chęcią płyty te podpisywali.
Jeśli zaś chodzi o same koncerty, to mogę się tu jedynie wypowiedzieć na temat Śmietany i Pink Freud. Pierwszy koncert był bardziej w stylu coverowym i muzyki filmowej. Można było np. usłyszeć Beatlesów w jazzowej aranżacji. :) Nie trzeba było więc być wielkim fanem tego gatunku, żeby się dobrze bawić. Publiczność uważam spisała się całkiem całkiem. :) Bez problemu rozpoznawała grane utwory. Atmosfera też była wesoła, bowiem pan J. Śmietana co chwila dorzucał jakiś żart. Zaciekawienie chyba też wzbudził komputer perkusisty, który wydawał różne dziwne dźwięki. :]
Koncert Pink Freud był za to nieco inny. Reprezentował bardziej jazz współczesny, jak dla mnie, to momentami taki trochę psychodeliczny. :] Tu już publiczność była ciutkę mniej ożywiona, choć i tak wydawała owacje i oklaski. Co mnie zdziwiło, na tym koncercie było więcej młodych osób niż na Śmietanie.
Jak dla mnie obydwa koncerty były dobre. Choć tak na prawdę nie rozumiem do końca jazzu ;-)
"Moment of inner freedom when the mind is opened..."
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum
Posty: 30
Rejestracja: 24 lut 2006, 12:11
Kontakt:
Nowy(a) na forum
Nowy(a) na forum

Post autor: muminek »

Co z Riverside? W Rapid Eye Movement Tour nie ma Lubina... ;>
Die, die die my darling!

:)
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, Muza, ModTEAM