Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
A u nas w mieście zaistniał pewien rodzaju pat. Radni uchwalając projekt zagospodarowania terenu zgodzą się na budowę parkingów podziemnych pod punktowcami i kościołem oraz na Galerię Rynek w obecnej formie. Nie uchwalając natomiast zablokują budowę Galerii CCC. A zmian dokonać nie mogą, mogę jedynie odrzucić lub przyjąć w całości.
Maniak


to nie jest wcale pat, wydaje mi się że jeżeli trzeba poprawić tylko jeden czy dwa elementy, to nie powinno być problemu żeby skrócić czas na to potrzebny. gadanie że potrzeba na to ponad rok to raczej propaganda.
"kto doprowadził do takiego stanu??" a kto przygotowuje plan zagospodarowania przestrzennego??
"kto doprowadził do takiego stanu??" a kto przygotowuje plan zagospodarowania przestrzennego??
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Tomi - nie da się nic poprawic, Rada może jedynie projekt odrzucic lub przyjąc w całości. Żeby coś poprawic musialaby wyjsc z wlasną inicjatywą ustawodawczą, a to potrwa. Na dzień dzisiejszy chyba jednak lepsze jest, by uchwalic plan taki jaki jest, a Galerię zablokowac innymi środkami.
W czwartek o 14:00 Sesja w sprawie Rynku. Zapraszam wszystkich, im więcej mieszkańców tym lepiej.
W czwartek o 14:00 Sesja w sprawie Rynku. Zapraszam wszystkich, im więcej mieszkańców tym lepiej.
Maniak


raczej chodziło mi o to że poprawienie jednego elementu, nie powinno zająć aż roku czy półtora, nawet gdyby puscić (gotowy już przecież plan, z jedną poprawką) od początku drogi. nie wiem dokładnie jakie wiążą się z tym formalności ale bez przesady. co do budowy to i tak nie ruszą przed wiosną więc są jakieś 3/4 miesiące, a skoro jest coś niezgodne z prawem (dla mnie to bez różnicy czy to plan zagospodarowania przestrzennego, czy studium zagospodarowania przestrzennego) ale lepiej to sprawdzić/poprawić na początku drogi i mieć to z głowy.
co do rynku to jaką wyobrażasz sobie formę zablokowania tego klocka innymi środkami?? wiele już zostało zrobione ale prawo mamy takie a nie inne, ja już się nad tym niejednokrotnie zastanawiałem i niewiele nowego przychodzi mi do głowy.
co do rynku to jaką wyobrażasz sobie formę zablokowania tego klocka innymi środkami?? wiele już zostało zrobione ale prawo mamy takie a nie inne, ja już się nad tym niejednokrotnie zastanawiałem i niewiele nowego przychodzi mi do głowy.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Weteran


heh, sprawa z rynkiem toczy się już tyle czasu, że kilka znajomych osób zainteresowanych dawniej sprawą coraz bardziej jest skłonnych poświęcić czas na dojazd do innego miasta, gdzie "czuć" i widać, że człowiek jest w prawdziwym mieście, zamiast w ogóle zapuszczać się u nas w rejon rynku i się dołować psychicznie że mieszka się "w takiej zapadłej wsi"
człowiek rzeczywiście może "spędzić życie" na Przylesiu czy Ustroniu bez konieczności zapuszczania się w okolice tzw. rynku,
w Lubinie się generalnie pracuje, śpi i robi zakupy w supermarkecie, chyba tak naprawdę nielicznym zależy na "rynku"
człowiek rzeczywiście może "spędzić życie" na Przylesiu czy Ustroniu bez konieczności zapuszczania się w okolice tzw. rynku,
w Lubinie się generalnie pracuje, śpi i robi zakupy w supermarkecie, chyba tak naprawdę nielicznym zależy na "rynku"
Maniak


andros, mi najbardziej podoba się ten fragment:
"...W założeniach projektowych Mały Rynek po przebudowie ma nawiązywać do swojego historycznego wizerunku, m.in. dzięki zamontowaniu ozdobnych słupów oświetleniowych. Jednocześnie zadbano, by plac ten był przystosowany do aktualnych potrzeb i wymagań. Stąd już na etapie przetargu określono, jakich materiałów należy użyć przy jego przebudowie...."
jak widać można już na początku porządnie wykonać robote, u nas niestety nieudaje się.
realista, mam szczerą nadzieję że nie masz racji, choć coraz więcej osób jest skłonnych do uległości, mówiąc "niech tam wybudują cokolwiek", mnie cieszy że coraz więcej ludzi dostrzega też kto jest winien i przestają ich już obchodzić następne wymówki.
było 4 lat temu hasło wyborcze żeby lubin przestał być wioską, niestety robi się coraz większą.
"...W założeniach projektowych Mały Rynek po przebudowie ma nawiązywać do swojego historycznego wizerunku, m.in. dzięki zamontowaniu ozdobnych słupów oświetleniowych. Jednocześnie zadbano, by plac ten był przystosowany do aktualnych potrzeb i wymagań. Stąd już na etapie przetargu określono, jakich materiałów należy użyć przy jego przebudowie...."
jak widać można już na początku porządnie wykonać robote, u nas niestety nieudaje się.
realista, mam szczerą nadzieję że nie masz racji, choć coraz więcej osób jest skłonnych do uległości, mówiąc "niech tam wybudują cokolwiek", mnie cieszy że coraz więcej ludzi dostrzega też kto jest winien i przestają ich już obchodzić następne wymówki.
było 4 lat temu hasło wyborcze żeby lubin przestał być wioską, niestety robi się coraz większą.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Nowy(a) na forum


Maniak


Weteran


porażka na calej linii, mogliby chociaż zasypać to wszystko ziemią i w miarę wyrównać, posiać trawę,
przecież już od dawna wiadomo, że nic tam nie będzie - co najwyżej "sralnia" dla piesków
wstyd to przyznać, ale jak na razie to jesteśmy jednak taką bardziej rozbudowaną wsią, nawet rynku nie mamy
przecież już od dawna wiadomo, że nic tam nie będzie - co najwyżej "sralnia" dla piesków
wstyd to przyznać, ale jak na razie to jesteśmy jednak taką bardziej rozbudowaną wsią, nawet rynku nie mamy
Inicjatywa dla Lubina - www.inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Weteran


no w naszym mieście wystarczy tylko regularnie organizować imprezy plenerowe dla mas z ogródkami piwnymi
nie trzeba się starać
a mieszkańcy resztę mają tam gdzie słońce nie sięga, jakiś tam rynek, co kogo obchodzi...
władza o tym wie.. władza korzysta...
nie trzeba się starać
a mieszkańcy resztę mają tam gdzie słońce nie sięga, jakiś tam rynek, co kogo obchodzi...
władza o tym wie.. władza korzysta...
Inicjatywa dla Lubina - www.inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Weteran


może pojadą,
no i zrobią sobie delegacje służbową, hotele, imprezy, inne atrakcje towarzyskie...
przednia zabawa na koszt podatnika
a rynek jaki jest - taki będzie
no i zrobią sobie delegacje służbową, hotele, imprezy, inne atrakcje towarzyskie...
przednia zabawa na koszt podatnika
a rynek jaki jest - taki będzie
Inicjatywa dla Lubina - www.inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Weteran


Sytuacja jest prosta:
urzędnicy mają ciepłe posadki i pensyjkę niezależnie od tego co zrobią,
a rozgrzebywanie sprawy rynku nie jest w ich interesie:
1. to przecież konieczność przygotowywania wniosków o dofinansowanie od UE (a nad tym trzeba się nieźle napracować - a po co się przemęczać)
2. to konieczność także zagospodarowania dodatkowych środków własnych - racjonalizacji, oszczędności (a po co sobie robić kopot i ograniczać "własne" wydatki np. na nowe limuzyny, sprzęt do biur, posadki dla znajomych)
3. rewitalizacja oznacza konieczność wielu uzgodnień z właścicielami budynków/wspólnotami mieszkaniowymi/inwestorami (a to znów dużo pracy - spotkań i negocjacji, siedzenia)
4. to fakt, że nie sposób dogodzić wszystkim i pogodzić wszelkich koncepcji i interesów (a po co sobie robić wrogów, lepiej cicho przeczekać do nastepnych wyborów) no i ryzyko jak coś pójdzie nie tak (nikt nie będzie chciał za to odpowiadać)
5. wreszcie zwykła ludzka zawiść - bo jakże to tak że odnowią ludziom bloki na rynku a parę ulic dalej już nie (dostanie się za to urzędnikom)
Podsumowanie: rewitalizacja rynku to generalnie mnóstwo dodatkowej pracy i wysiłku dla członków władz samorządowych i urzędników przy potencjalnie niskich korzyściach własnych/osobistych - "urzędnik", który posiada urzędniczy instynkt samozachowawczy będzie się od kwestii rynku trzymał z daleka. Zatem sprawa będzie stała w miejscu.
urzędnicy mają ciepłe posadki i pensyjkę niezależnie od tego co zrobią,
a rozgrzebywanie sprawy rynku nie jest w ich interesie:
1. to przecież konieczność przygotowywania wniosków o dofinansowanie od UE (a nad tym trzeba się nieźle napracować - a po co się przemęczać)
2. to konieczność także zagospodarowania dodatkowych środków własnych - racjonalizacji, oszczędności (a po co sobie robić kopot i ograniczać "własne" wydatki np. na nowe limuzyny, sprzęt do biur, posadki dla znajomych)
3. rewitalizacja oznacza konieczność wielu uzgodnień z właścicielami budynków/wspólnotami mieszkaniowymi/inwestorami (a to znów dużo pracy - spotkań i negocjacji, siedzenia)
4. to fakt, że nie sposób dogodzić wszystkim i pogodzić wszelkich koncepcji i interesów (a po co sobie robić wrogów, lepiej cicho przeczekać do nastepnych wyborów) no i ryzyko jak coś pójdzie nie tak (nikt nie będzie chciał za to odpowiadać)
5. wreszcie zwykła ludzka zawiść - bo jakże to tak że odnowią ludziom bloki na rynku a parę ulic dalej już nie (dostanie się za to urzędnikom)
Podsumowanie: rewitalizacja rynku to generalnie mnóstwo dodatkowej pracy i wysiłku dla członków władz samorządowych i urzędników przy potencjalnie niskich korzyściach własnych/osobistych - "urzędnik", który posiada urzędniczy instynkt samozachowawczy będzie się od kwestii rynku trzymał z daleka. Zatem sprawa będzie stała w miejscu.
Inicjatywa dla Lubina - www.inicjatywa.elubin.pl/dokuwiki
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Portal tematyczny poświęcony rozwojowi Lubina.
Nowy(a) na forum


Maniak


no tak z tym rynkiem jest problem. realista, dość ciekawie to wszystko opisał, nie dodał tylko jednego, każdy 'urzędnik' właśnie za prace dostaje kase, prace za którą jest rozliczany. Pan Prezydent Raczyński jest tu głównym sprawcą zamieszania i to on ponosi za to odpowiedzialność, może zwolnić/przesunąć każdego urzędnika który sobie nie radzi, problem w tym że sam siebie nie przesunie. to o czym mówi Tytan1111, to też nie do końca tak - działania może i są żmudne ale na pewno mogą być efektowne. rozmów nie było wcale, za to obrzucania błotem było sporo. Kto przy zdrowych zmysłach oddaje rynek firmie mającej problemy z wiezycielami (co było wiadome przed podpisaniem umowy), oddaje za darmo i w sposób który uniemożliwia jakąkolwiek kontrole nad sercem miasta?
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Weteran


Przede wszystkim to nie tak prosto "zacząć rozliczać".
Są pewne reguły postępowania, kodeks pracy, etc.
A rewitalizacja rynku nie należy do regularnych zadań urzędniczych - to jest powiedzmy "zadanie z gwiazdką" na które z reguły nie ma chętnych. Rewitalizacja centrum nie należy też do ustawowych zadań prezydenta miasta (tylko jakiś nadgorliwy idealista podejmowałby się tutaj rewolucji).
Formalnie sprawa jest czysta. Budynki w centrum nie są własnością miasta i finał. A swoją drogą sprawę rynku w urzędniczym świadku zawsze można na kogoś zrzucić.
Nie puszmy się na Raczyńskiego, on nie ma obowiązku rewitalizować i negocjować z kimkolwiek w sprawie centrum. Nie dostanie premii za udaną rewitalizację i ściągnięcie inwestycji. Po co prezydent ma się przemęczać - skoro prawie każdy na jego miejscu wolałby doczekać do końca kadencji nie robiąc sobie większych problemów.
Taki to już mamy system i tyle.
Swoją drogą w rynku każdy chce czego innego - dogadzając jednym - antagonizujemy innych, a w polityce chodzi o to aby zrobić dobrze wszystkim.
Są pewne reguły postępowania, kodeks pracy, etc.
A rewitalizacja rynku nie należy do regularnych zadań urzędniczych - to jest powiedzmy "zadanie z gwiazdką" na które z reguły nie ma chętnych. Rewitalizacja centrum nie należy też do ustawowych zadań prezydenta miasta (tylko jakiś nadgorliwy idealista podejmowałby się tutaj rewolucji).
Formalnie sprawa jest czysta. Budynki w centrum nie są własnością miasta i finał. A swoją drogą sprawę rynku w urzędniczym świadku zawsze można na kogoś zrzucić.
Nie puszmy się na Raczyńskiego, on nie ma obowiązku rewitalizować i negocjować z kimkolwiek w sprawie centrum. Nie dostanie premii za udaną rewitalizację i ściągnięcie inwestycji. Po co prezydent ma się przemęczać - skoro prawie każdy na jego miejscu wolałby doczekać do końca kadencji nie robiąc sobie większych problemów.
Taki to już mamy system i tyle.
Swoją drogą w rynku każdy chce czego innego - dogadzając jednym - antagonizujemy innych, a w polityce chodzi o to aby zrobić dobrze wszystkim.
Informacje
0 użytkowników » 2 gości
