Jestem głosem pokolenia, któremu dane było jeszcze przezyć istotę osoby dostojnego swietego Mikołaja i okraqszonych złotem anielskich włosów Świat Bożego Narodzenia.
Miałam szczęście, bo nie należe do pokolenia chamburgerów, któremu świeta ukradła Muzyczna zadymka radia eska i bochater Gwiazdki Świety Mikołaj ubrany w czerwony kubraczek i buty z cholewą z których wystaje bat do poganiania reniferó. A na dodatek gdyby tego było żonatego Świetego, bo od niedawna dla potrzeb marketingowych u jego boku mozna spotkać rozneglizowaną pania Mikołajową.
Żenada. Sacrum stało sie profanum

