Mam takie pytanie dotyczące naszego stawu w parku wrocławskim. Podczas dzisiejszego spaceru, przez mocne słońce, brak deszczy (i przypuszczam, ze po czesci to też miało wpływ) słabo utwardzone dno spowodowały, że naturalne środowisko, które utworzyło się w parku umiera śmiercią tragiczną.
Skoro już nasze miasto postarało się o utworzenie owego stawiku i zagospodarowanie go w postaci pomostu, ławek i przedewszystkim wykopania stawu - to dlaczego teraz, gdy kaczki błądzą chodząc w błocie szukając pokarmu, a ryby (te które nie zdechły) pływają w resztkach pozostałej wody - a raczej mułu i śmieci, które w chwili obecnej tam są.
I teraz konkretne pytania.
Czy Urząd Miasta, ma zamiar pozostawić staw bez jakiejkolwiek interwencji?
Czy UM wykorzysta sytuacje i zleci modyfikacje stawu (pogłębi, oczyści ze śmieci, czy chociażby sprawi, że w stawie przybędzie wody) ?
Na naszym terenie do końca miesiąca nie są spodziewane opady deszczu, czy temu podobne zjawiska atmosferyczne, także jeśli nie zostanie podjęta interwencja młode kaczki pozdychają, te większe odlecą, ryby (jeżeli jeszcze coś tam pływa) znikną i zrobi nam się drugie wysypisko.
Ułatwiłbym Panu pracę i zrobiłbym zdjęcia, ale z przyczyn nie ode mnie zależnych nie dam rady. Chociaż to raczej nasz UM zajmuje się tym i myślę, że coś się zmieni, w końcu podatki płacimy, a UE wpiera tworzenie elementów rekreacyjnych w miastach.




