Weteran


Hej
gdzie waszym zdaniem mozna spedzic najlepszy wieczor w miescie? w kanjpie ? w barze ?w pubie? w kinie? w domu? na lawce? ;] dlaczego?
ja osobiscie lubie wyjsc do baru gdzie leciu dobra spokojna muzai w spokoju wypic piwo (chocazby Pan Cogito) , czasami mam nadmiar energii to wysylam sie expresem na koncercik jakis ;] (C'est La Vie, kiedys Pod Muzami, a dawniej kiedys do bylej "Polonii")
ogolnie malo jest miejsc publicznych ... zeby miec rozrywke to trzeba sobie chyba samemu w miescie ja stworzyc ;D;D
gdzie waszym zdaniem mozna spedzic najlepszy wieczor w miescie? w kanjpie ? w barze ?w pubie? w kinie? w domu? na lawce? ;] dlaczego?
ja osobiscie lubie wyjsc do baru gdzie leciu dobra spokojna muzai w spokoju wypic piwo (chocazby Pan Cogito) , czasami mam nadmiar energii to wysylam sie expresem na koncercik jakis ;] (C'est La Vie, kiedys Pod Muzami, a dawniej kiedys do bylej "Polonii")
ogolnie malo jest miejsc publicznych ... zeby miec rozrywke to trzeba sobie chyba samemu w miescie ja stworzyc ;D;D
takim moim osobistym miejscem gdzie spedzam czas na rozne rozmyslania to cmentarz miejski;p a takze strzelnica, dziwne ale dobrze tam sie czuje po prostu lubie to
jesli chodzi o rozrywke to w domu jak nikogo nie ma posze muzyczke...oczywiscie kwasna:) acid..speedcore hardtekk ..schranz i tak dalej....jakies imprezki ...tylko cest'la vie or wagon we wrocku, tak dla przyjemnosci zeby wypic pivko w dobym towarzystwie hm....baszta kiedys tam bylem i nawet niezle jest i na wzgorzu zamkowym..nie pamietam jak sie nazywa ta knajpa 
Trust I seek and I find in you
Every day for us something new
Open mind for a different view
And nothing else matters
www.photoblog.pl/wesoly
Every day for us something new
Open mind for a different view
And nothing else matters
www.photoblog.pl/wesoly
Nowy(a) na forum


Spędzenie wolnego czasu może w naszym mieście być nie lada problemem.
W dobie upodlenia kultury przez organy dzierżące władzę, nie mające bladego pojęcia o tworzeniu kultury, staliśmy się świadkami wielokrotnych zamachów na każdą placówkę kulturalną w mieście.
Nieistniejący od dawien dawna Żuraw, CK Muza, w którym to (rodzaj od Centrum Kultury) zmieniający się w zależności od koloru UM dyrektorzy kolejno wdrażali swoje wizje, próba połączenia tejże właśnie wymienionej i Wzgórza Zamkowego w jedną całość, zamieszania wokół spokojnie działającego Impresariatu Kultury (w sumie to nie wiem na czym tam stanęło)... to tylko wierzchołek góry lodowej.
Imprezy masowe... no cóż, jest to dość ciekawa forma spędzenia czasu. Niestety przez kolejne władze zostały one obniżone do poziomu kiełbaski i disco polo.
Lokale... tych mamy na szczęście kilka, ale jak większość zauważa bardzo się one wyprofilowały. Ze starszych, wspomniana już Selawka, która niejako odżywa na nowo. Tudzież właśnie schodzą się bywalcy ś.p. Spirali, zaspawanej na własne życzenie naszego brodatego przyjaciela. Ci, którzy pamiętają Selawkę jeszcze bez parkietu, jako ciasną, duszną klitkę, tymbardziej chętnie przychodzą. Klimat różnoraki, można by rzec dla każdego coś dobrego... byleby nie przesadzić. Tak właśnie było na zeszłosobotnim koncercie, muzycy tak bardzo spodobali się publiczności, że niektórzy chcieli zaprosić ich na pokoje, skandując na ostatnim (bisowym) numerze - “DO DOMU!!!”. A szkoda, bo choć kapela złożona z młodych wiekiem “Chopaków”, teksty z życia wzięte dały sporo do myślenia. Dobre wiosło i perkusista w szaliku, pomimo dość wysokiej temperatury – respekt. Do tego całkiem i do rzeczy dało się porozmawiać z nimi po koncercie.
Wzgórze zamkowe... to raj dla rodziców. Tutaj właśnie można przyjść i w sporym ogródku sączyć kompocik chmielowy, mając pod czujnym okiem brykającą wokół pomnika “Sdlidarności” (to nie literówka, sprawdźcie ten napis dokładnie sami) pociechę. W środku raczej rzadko bywam, jednakże ostatnio sunąc w kierunku tojtoja zrobiłem mały ogląd. Towarzystwo raczej mieszane, średnia wieku naście lat, ubiór dresowo hiphopowy, tudzież kilka osób pod gajerem. Wydostająca się z głośników muzyka raczej pokojowo nastawiona dla naszych uszu, daje się jednym słowem posiedzieć, pogadać, wypić i posłuchać.
Murphis Pub... no to raczej lokal bardziej elitarny, ze względu na ceny. Zarówno napoje jak i pizza serwowana ze znajdującej się na tyłach Pizzerii Romeo, jest w stanie znacznie uszczuplić nasz portfel. Wciąż prawie grający telewizor, w którym obraz nie zawsze zgadza się z tym co serwują głośniki. Raczej jest to miejsce, gdzie chcemy pogadać spokojnie. Co prawda robi się tam dość często tłoczno, organizowane są również jakoweś imprezy, jednakże na wyszumienie się tutaj nie przychodzę.
Fanaberia... jeden z ostatnio otwartych lokali. Jako że dość blisko “Iguany” zwanej ostatnio “Piguaną” (może ktoś wie dlaczego?), da się tam zauważyć migrującą plastikową gawiedź nastolatek bez majtek
Jedyna moja tam wizyta zakończyła się oddaniem piwa, które smakowało jak okocim z lat 20 z przedwojennej piwniczki dziadka. Być może trafiłem na zły dzień.
Pan Cogito... o tu miłe zaskoczenie. Super zorganizowany ogródek, miły klimat w środeczku, w miarę przystępne ceny. Do tego wejście przez szafę do drugiego pomieszczenia. Słowem klimatycznie i ciepło.
Ostatnia na mej liście jest Pizzeria Kukułka. Co prawda nie jest to typowy lokal rozrywkowy, jednakże dały się tam zauważyć częste symptomy spotkań towarzyskich. Pizza wyśmienita, można zapić napojami i do tego spokojnie porozmawiać. Sam kucharz Tomek, jest również bardzo rozmowny i potrafi nadrobić brak innego towarzystwa.
Tyle oględnie. Mógłbym wymieniać jeszcze sporo podrzędnych lokalików i knajpek, jednakże pozostawię to sobie na raz kolejny.
W dobie upodlenia kultury przez organy dzierżące władzę, nie mające bladego pojęcia o tworzeniu kultury, staliśmy się świadkami wielokrotnych zamachów na każdą placówkę kulturalną w mieście.
Nieistniejący od dawien dawna Żuraw, CK Muza, w którym to (rodzaj od Centrum Kultury) zmieniający się w zależności od koloru UM dyrektorzy kolejno wdrażali swoje wizje, próba połączenia tejże właśnie wymienionej i Wzgórza Zamkowego w jedną całość, zamieszania wokół spokojnie działającego Impresariatu Kultury (w sumie to nie wiem na czym tam stanęło)... to tylko wierzchołek góry lodowej.
Imprezy masowe... no cóż, jest to dość ciekawa forma spędzenia czasu. Niestety przez kolejne władze zostały one obniżone do poziomu kiełbaski i disco polo.
Lokale... tych mamy na szczęście kilka, ale jak większość zauważa bardzo się one wyprofilowały. Ze starszych, wspomniana już Selawka, która niejako odżywa na nowo. Tudzież właśnie schodzą się bywalcy ś.p. Spirali, zaspawanej na własne życzenie naszego brodatego przyjaciela. Ci, którzy pamiętają Selawkę jeszcze bez parkietu, jako ciasną, duszną klitkę, tymbardziej chętnie przychodzą. Klimat różnoraki, można by rzec dla każdego coś dobrego... byleby nie przesadzić. Tak właśnie było na zeszłosobotnim koncercie, muzycy tak bardzo spodobali się publiczności, że niektórzy chcieli zaprosić ich na pokoje, skandując na ostatnim (bisowym) numerze - “DO DOMU!!!”. A szkoda, bo choć kapela złożona z młodych wiekiem “Chopaków”, teksty z życia wzięte dały sporo do myślenia. Dobre wiosło i perkusista w szaliku, pomimo dość wysokiej temperatury – respekt. Do tego całkiem i do rzeczy dało się porozmawiać z nimi po koncercie.
Wzgórze zamkowe... to raj dla rodziców. Tutaj właśnie można przyjść i w sporym ogródku sączyć kompocik chmielowy, mając pod czujnym okiem brykającą wokół pomnika “Sdlidarności” (to nie literówka, sprawdźcie ten napis dokładnie sami) pociechę. W środku raczej rzadko bywam, jednakże ostatnio sunąc w kierunku tojtoja zrobiłem mały ogląd. Towarzystwo raczej mieszane, średnia wieku naście lat, ubiór dresowo hiphopowy, tudzież kilka osób pod gajerem. Wydostająca się z głośników muzyka raczej pokojowo nastawiona dla naszych uszu, daje się jednym słowem posiedzieć, pogadać, wypić i posłuchać.
Murphis Pub... no to raczej lokal bardziej elitarny, ze względu na ceny. Zarówno napoje jak i pizza serwowana ze znajdującej się na tyłach Pizzerii Romeo, jest w stanie znacznie uszczuplić nasz portfel. Wciąż prawie grający telewizor, w którym obraz nie zawsze zgadza się z tym co serwują głośniki. Raczej jest to miejsce, gdzie chcemy pogadać spokojnie. Co prawda robi się tam dość często tłoczno, organizowane są również jakoweś imprezy, jednakże na wyszumienie się tutaj nie przychodzę.
Fanaberia... jeden z ostatnio otwartych lokali. Jako że dość blisko “Iguany” zwanej ostatnio “Piguaną” (może ktoś wie dlaczego?), da się tam zauważyć migrującą plastikową gawiedź nastolatek bez majtek
Jedyna moja tam wizyta zakończyła się oddaniem piwa, które smakowało jak okocim z lat 20 z przedwojennej piwniczki dziadka. Być może trafiłem na zły dzień.
Pan Cogito... o tu miłe zaskoczenie. Super zorganizowany ogródek, miły klimat w środeczku, w miarę przystępne ceny. Do tego wejście przez szafę do drugiego pomieszczenia. Słowem klimatycznie i ciepło.
Ostatnia na mej liście jest Pizzeria Kukułka. Co prawda nie jest to typowy lokal rozrywkowy, jednakże dały się tam zauważyć częste symptomy spotkań towarzyskich. Pizza wyśmienita, można zapić napojami i do tego spokojnie porozmawiać. Sam kucharz Tomek, jest również bardzo rozmowny i potrafi nadrobić brak innego towarzystwa.
Tyle oględnie. Mógłbym wymieniać jeszcze sporo podrzędnych lokalików i knajpek, jednakże pozostawię to sobie na raz kolejny.
Bywalec


Hmmmm....
Ja chyba troche malo obiektywny w tym klimacie bede. Otoz od jakiegos czasu bywam w jednym miejscu. Wiadomo jakim. Inne interesuja mnie mniej lub wiecej, zreszta, prawde mowiac czasem nawal pracy nie pozwala mi sie nigdzie indziej ruszac...
Spirala - tylko ta w Rynku, pozniejsze reaktywacje jakos nie byly tym samym. Jakkolwied doceniam starania Sroki... Tak jak juz pisalem - jestem malo obiektywny...
Fanaberia - niedawno powstaly lokal, wraz z otwarciem byl na niego prawdziwy boom, rzesze lubie i nawet fajne imprezy... Teraz - druga iguana, centrum czy cos w tym stylu, z tym ze wieksze prawdopodobiensktwo dostania w leb...
BarOK/Cezar - otwarcie koncertowe juz w srode za 2 tygodnie? Zobaczymy... Niestety bliskosc blokowisk moze zadzialac troche negatywnie, ale zycze powodzenia....
Gramofon - bylem raz czy moze dwa... Tak sobie, zadnej rewelacji...
Muza - ladnie, pieknie, tona kasy.. i koncerty reggae przy stolikach...
C'est la vie - nie wypowiem sie, od oceniania mojej pracy sa ludzie, ktorzy tam przychodza
Mam nadzieje ze bedzie co raz lepiej...
Pozdrawiam
Ja chyba troche malo obiektywny w tym klimacie bede. Otoz od jakiegos czasu bywam w jednym miejscu. Wiadomo jakim. Inne interesuja mnie mniej lub wiecej, zreszta, prawde mowiac czasem nawal pracy nie pozwala mi sie nigdzie indziej ruszac...
Spirala - tylko ta w Rynku, pozniejsze reaktywacje jakos nie byly tym samym. Jakkolwied doceniam starania Sroki... Tak jak juz pisalem - jestem malo obiektywny...
Fanaberia - niedawno powstaly lokal, wraz z otwarciem byl na niego prawdziwy boom, rzesze lubie i nawet fajne imprezy... Teraz - druga iguana, centrum czy cos w tym stylu, z tym ze wieksze prawdopodobiensktwo dostania w leb...
BarOK/Cezar - otwarcie koncertowe juz w srode za 2 tygodnie? Zobaczymy... Niestety bliskosc blokowisk moze zadzialac troche negatywnie, ale zycze powodzenia....
Gramofon - bylem raz czy moze dwa... Tak sobie, zadnej rewelacji...
Muza - ladnie, pieknie, tona kasy.. i koncerty reggae przy stolikach...
C'est la vie - nie wypowiem sie, od oceniania mojej pracy sa ludzie, ktorzy tam przychodza
Pozdrawiam
Nikt nie wspomnial o Bosmanie recenzja "2 witaminki i do przodu"
Towarzystwo 90% technomłoty.
Lutnia - raczej dla osob starszych , na plus zaliczyc mozna dobre trunki jedzenie i znajomosc pewnych osob (pozdrowienia dla tych ktorzy i tak nie beda tego czytac).
Towarzystwo - Jak Najbardziej Mieszane.
Arka , Armstrong - nicztym nie wyrozniajace sie knajpki
Towarzystwo - Nigdy nie zwracalem uwagi...
Rzędzian - tu jest ciekawie bo o ile towarzystwo nie najmlodsze to w piatki i w soboty mamy do czynienia z Wieczorem Z Keybordem , mozna potanczyc w starym stylu i posluchac takich klasykow muzycznych jak "Kolorowych Jarmarkow" (kocham ten utwor:D) albo "Hey Sokoly".
Towarzystwo - Przewaga starszych +30
Piwosz - Dawno nie bylem , na plus zaliczyc nalezy szafe grajaca (i obecnosc dyskografi Guns'n Roses w jej wnetrzu) oraz tanie piwo.
Towarzystwo - Mieszane
Neptun , Kwadrat - Podstawowym plusem jest bliskosc TGR-u , mozna skoczyc od czasu do czasu na jednego szybkiego.W Neptunie dodatkowo plusem jest byt darta.
Co by nie mowic jak dla mnie na obecna chwile na czele jest Selawka.
Moze byl ktos w Shire? Jak tak prosilbym o relacje;>
A i gdzie znajduje sie Gramofon pierwsze slysze....
Towarzystwo 90% technomłoty.
Lutnia - raczej dla osob starszych , na plus zaliczyc mozna dobre trunki jedzenie i znajomosc pewnych osob (pozdrowienia dla tych ktorzy i tak nie beda tego czytac).
Towarzystwo - Jak Najbardziej Mieszane.
Arka , Armstrong - nicztym nie wyrozniajace sie knajpki
Towarzystwo - Nigdy nie zwracalem uwagi...
Rzędzian - tu jest ciekawie bo o ile towarzystwo nie najmlodsze to w piatki i w soboty mamy do czynienia z Wieczorem Z Keybordem , mozna potanczyc w starym stylu i posluchac takich klasykow muzycznych jak "Kolorowych Jarmarkow" (kocham ten utwor:D) albo "Hey Sokoly".
Towarzystwo - Przewaga starszych +30
Piwosz - Dawno nie bylem , na plus zaliczyc nalezy szafe grajaca (i obecnosc dyskografi Guns'n Roses w jej wnetrzu) oraz tanie piwo.
Towarzystwo - Mieszane
Neptun , Kwadrat - Podstawowym plusem jest bliskosc TGR-u , mozna skoczyc od czasu do czasu na jednego szybkiego.W Neptunie dodatkowo plusem jest byt darta.
Co by nie mowic jak dla mnie na obecna chwile na czele jest Selawka.
Moze byl ktos w Shire? Jak tak prosilbym o relacje;>
A i gdzie znajduje sie Gramofon pierwsze slysze....
Savoir Aimer! Endless Satisfaction!
Administrator


Vegitt : ) w shire wczoraj bylem bo chlopaki z Hipnosis grali : )
wchodzę ... z kumplem jego pierwsze slowa "selawi"
, faktycznie wystroj zblizony, ale nie dorasta do selaFki
, najbardziej dziwi brak miejsca, konkretnie maly lokal dobry zeby posiedziec
co do wiekszych imprez troszeczke za ciasno. Wczorajszy haloweenowy wystroj w porzadku, dynie, papierowe duszki, obsluga w maskach czasem, bylo okej
. Ludzie hm wczoraj dosc ciekawa ekpia bo duzo znajomych ... ale to byla impreza techno nie wiem jak na codzien
, jednak pozniej skonczylem na vampiriadzie w selaFce
no i to zupelnie co innego : )
wchodzę ... z kumplem jego pierwsze slowa "selawi"
.MODEL SMALL .STACK .DATA
SHOW DB 'Lubin',0AH,0DH,'$'
.CODE START:
MOV AX,@DATA MOV DS,AX MOV AH, 9 MOV DX, OFFSET SHOW INT 21H MOV AH, 4CH INT 21H
END START
SHOW DB 'Lubin',0AH,0DH,'$'
.CODE START:
MOV AX,@DATA MOV DS,AX MOV AH, 9 MOV DX, OFFSET SHOW INT 21H MOV AH, 4CH INT 21H
END START
Weteran


w pIguance bylem ostatnio ho ho ... kiedy to bylo ... bodajze mikolajki w zeszlym roku, choc byla to juz pIguana to mimo wszystko bylo dosc klimatycznie, choc z pewnoscia doskwiera brak miejsca z racji iz balkonik zajmuja zespoly.
Shire - ymm ... slyszalem, pare plakatow widzialem, ale jakos nie ciagnie mnie do tego miejsca ... odnosze glupie wrazenie, ze w miescie powstaje coraz to wiecej dubli ;/ jak nie ktos wpadnie na "alterntywny pomysl" to ktos zrobi depoteke ... troche to monotonne sie robie.
Fanaberia -- duzo szumy, ale chyba tak jak wszyscy mowia, ... zla lokalizacje, przez co wyglada to w niektore wieczory jak jeden z odcinkow Pokemonow ;/ Pozatym nikt nie wspomnial o barmance ... nie chce dochodzc dlaczego i za co ona ma ta posade ... ;/
Nikt nie wspomnial o jedynm fakcie dotyczacym Cogito ... gdy powstal ten bar zrobil ogromne wrazenie na wiekszosci odwiedzajacych ... szafa z przejscie (tak jak wspomnial ixcesal) ... stare obrazy ... projektow filmow rodem z czasow mojego ojca ... bujane krzesla ... "czynny" kominek ... muzyka co prawda z plyt, ale dobrana z gustem melomana ... przychodzac tam spotykalem spore grona modziezy, ale w obecnym czasie jest jej juz coraz mniej, zdarzaja sie chwile, kiedy wchodzac do Cogito widze pozajmowane polowe stolikow przez stare maluzenstwa .. a druga polowa niestety wolna ... Cogito ma slawe spokojnego baru ... i chyba starsze pokolenie obralo to sobie jako swoja "fortece" ... mimo tego czasami odwiedzam ten bar bo chyba mam do niego lekki sentyment.
Pizzerie ... osobiscie preferuje Verone badz znane pod znieksztalcona nazwa "sratatata" ;] gdzie jest naprawde tania i dobra pizza, co prawda gruboscia ciasta niedorownuje Murphiemu, ale smakiem z pewnoscia. napoje tez ni drogie, poprostu dobry lokal.
C'est La Vie - troche sie wyrabia z lomotu basow , ale wciaz nie jest do konca uwolnione, choc moze to poprostu tolerancja muzyki;/ Z pewnoscia stanowczo za malo miejsca ... to jej wada ... jest poprostu za mala ... przez co stolikow jak na lekarstwo ... jak nie przyjdziesz wczesniej to musisz przyjac styl "a postoje sobie" , muzyka? ... roznorodna, w zaleznosci od imprezy ... to z pewnoscia plus, ze mimo iz selavka organizuje imprezy roznego typu to za kazdym razem potrafi stworzyc odpowiedni klimat do danej muzyki.
Muza - mam nienajlepsze wspomnienia z tego miejsca, chociazby pamietna pidzama porno ... wchodzi i co widze? wszystkie stoliki wyniesione ... gdzie ludzie maja siedziec? proste ... na ziemii ;/;/ale trzeba przyznac, piwo wtedy bylo tanie ... jesli chodzi o kino to musze przyznac, ze wkoncu ktos pomyslal o ludziach wyzszych niz 170cm , ktorzy kurczyli nogi przez 1,5h na seansie ;] a sala kameralna ... teraz jest to pewnego rodzaju konferot.
jest tez sporo pojedynczych miejsc, o ktorej nikt pewnie nie napisze, ale to malo istotne, bo takie male i ciche miejsca nie moga stac sie przeludnione ;] to sa miejsca ciszy i uroku ;] tez mam swoje takie miejsce ... ;]
a jak czasami portfel pustawy to co pozostaje ... do piwnicy po rowerek, ciepla kurtalka, rekawiczki, do sklepu po cos taniego do jedzenie i w droge ... w miejsce gdzie przeszkodzi ci/wam tylko cisza ;] a jeszcze miec aparat przy sobie i uwieczniac wszystko co warte uwiecznienia ... chociazby ksiezyc ... okragly i pozornie taki sam ... ale jaki intrygujacy;]
rozrywka w miescie jest jak sie troche poszuka ;] ale trzeba przyznac, ze nie do konca jest tak pieknie jak bysmy chcieli ...
Shire - ymm ... slyszalem, pare plakatow widzialem, ale jakos nie ciagnie mnie do tego miejsca ... odnosze glupie wrazenie, ze w miescie powstaje coraz to wiecej dubli ;/ jak nie ktos wpadnie na "alterntywny pomysl" to ktos zrobi depoteke ... troche to monotonne sie robie.
Fanaberia -- duzo szumy, ale chyba tak jak wszyscy mowia, ... zla lokalizacje, przez co wyglada to w niektore wieczory jak jeden z odcinkow Pokemonow ;/ Pozatym nikt nie wspomnial o barmance ... nie chce dochodzc dlaczego i za co ona ma ta posade ... ;/
Nikt nie wspomnial o jedynm fakcie dotyczacym Cogito ... gdy powstal ten bar zrobil ogromne wrazenie na wiekszosci odwiedzajacych ... szafa z przejscie (tak jak wspomnial ixcesal) ... stare obrazy ... projektow filmow rodem z czasow mojego ojca ... bujane krzesla ... "czynny" kominek ... muzyka co prawda z plyt, ale dobrana z gustem melomana ... przychodzac tam spotykalem spore grona modziezy, ale w obecnym czasie jest jej juz coraz mniej, zdarzaja sie chwile, kiedy wchodzac do Cogito widze pozajmowane polowe stolikow przez stare maluzenstwa .. a druga polowa niestety wolna ... Cogito ma slawe spokojnego baru ... i chyba starsze pokolenie obralo to sobie jako swoja "fortece" ... mimo tego czasami odwiedzam ten bar bo chyba mam do niego lekki sentyment.
Pizzerie ... osobiscie preferuje Verone badz znane pod znieksztalcona nazwa "sratatata" ;] gdzie jest naprawde tania i dobra pizza, co prawda gruboscia ciasta niedorownuje Murphiemu, ale smakiem z pewnoscia. napoje tez ni drogie, poprostu dobry lokal.
C'est La Vie - troche sie wyrabia z lomotu basow , ale wciaz nie jest do konca uwolnione, choc moze to poprostu tolerancja muzyki;/ Z pewnoscia stanowczo za malo miejsca ... to jej wada ... jest poprostu za mala ... przez co stolikow jak na lekarstwo ... jak nie przyjdziesz wczesniej to musisz przyjac styl "a postoje sobie" , muzyka? ... roznorodna, w zaleznosci od imprezy ... to z pewnoscia plus, ze mimo iz selavka organizuje imprezy roznego typu to za kazdym razem potrafi stworzyc odpowiedni klimat do danej muzyki.
Muza - mam nienajlepsze wspomnienia z tego miejsca, chociazby pamietna pidzama porno ... wchodzi i co widze? wszystkie stoliki wyniesione ... gdzie ludzie maja siedziec? proste ... na ziemii ;/;/ale trzeba przyznac, piwo wtedy bylo tanie ... jesli chodzi o kino to musze przyznac, ze wkoncu ktos pomyslal o ludziach wyzszych niz 170cm , ktorzy kurczyli nogi przez 1,5h na seansie ;] a sala kameralna ... teraz jest to pewnego rodzaju konferot.
jest tez sporo pojedynczych miejsc, o ktorej nikt pewnie nie napisze, ale to malo istotne, bo takie male i ciche miejsca nie moga stac sie przeludnione ;] to sa miejsca ciszy i uroku ;] tez mam swoje takie miejsce ... ;]
a jak czasami portfel pustawy to co pozostaje ... do piwnicy po rowerek, ciepla kurtalka, rekawiczki, do sklepu po cos taniego do jedzenie i w droge ... w miejsce gdzie przeszkodzi ci/wam tylko cisza ;] a jeszcze miec aparat przy sobie i uwieczniac wszystko co warte uwiecznienia ... chociazby ksiezyc ... okragly i pozornie taki sam ... ale jaki intrygujacy;]
rozrywka w miescie jest jak sie troche poszuka ;] ale trzeba przyznac, ze nie do konca jest tak pieknie jak bysmy chcieli ...
Administrator


Administrator


Bywalec


A co do różnych smaków, to kto testował - https://foodex24.pl/category/slodycze ?
Czego można się po nich spodziewać? To Wasze klimaty?
Jak to wygląda z Waszego doświadczenia? W jakie smaki warto uderzać?
Czego można się po nich spodziewać? To Wasze klimaty?
Jak to wygląda z Waszego doświadczenia? W jakie smaki warto uderzać?
Informacje
Bing [Bot], Google [Bot] » 1 gość
