Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak
Czy można się dowiedzieć jak często prezydent Lubina bywa na sesjach Rady Miejskiej od początku (lub chociaż ostatni rok) kadencji?

Moje pytanie bierze się stąd, iż radni narzekają na prezydenta, prezydent na radnych i nic dobrego dla miasta z tego nie wynika.
Wiem, że prezydent nie ma obowiązku uczestniczenia w sesjach, ale może po prostu brak kontaktu powoduje nieporozumienia?
Wiem, że w miastach dobrze rozwijających się prezydenci bywją bardzo często na sesjach, a już sesje budżetowe traktują wręcz jak obowiązkowe.

Podobno u nas jest inaczej, dlatego pytam, jak często prezydent jest obecny na sesji rady miejskiej i czy podejmowane są próby jakiegoś merytorycznego przekonania wszystkich radnych np. do propozycji budżetowych lub innych ważnych spraw?
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
Bywalec
Bywalec
Posty: 120
Rejestracja: 24 sty 2005, 15:55
Kontakt:
Awatar użytkownika
Bywalec
Bywalec

Post autor: czarny »

no wlasnie dobre pytanie:) :diabel: :diabel: :diabel:
HYPNOSIS SS !!!
ACID LUBIN-!!!
obserwator
obserwator

Post autor: obserwator »

Ta kadencja jest kompletnie przełomowa w postrzeganiu relacji Prezydent - Radni. Do niedawna było tak, że prezydent musiał mieć większość bo był wybieralny przez Radę. Musiał więc wchodzić im w 4 litery. Zatrudniać rodzinę oraz wysłuchiwac pretensji.
Teraz jest inaczej. prezydent przejął obowiązki Zarządu czyli ORGANU WYKONACZEGO w gminie. Organem Uchwałodawczym jest Rada.
Pytanie - czy Prezydent powinien być na sesji.
Odpowiedź. Na niektórych tak - ale ja mu się w sytuacji takiej jaka jest w Lubinie zbytnio nie dziwię. Bo a) napastujących radnych wiele b) radnych którzy kompletnie nic nie wiedzą a czują się politykami tylko - wiele c)...
Właśnie c.
Budżet taka naprawdę w Lubinie powstaje nie w Radzie. Przygotowuje go Prezydent. Idzie to do Komisji. Komisje tną i przestawiają. Jednocześnie wzywają odpowiednich ludków prezydenta. I później rozsyłają wici a celach handlowych. Ta poprawka za tą poprawkę.
I albo handlują ze sobą jak drzewniej bywało - sławny sojusz twardej prawicy - Mackała z betonową lewicą - Zbrzyzny. Albo handlują z Prezydentem.
Sama sesja to jeden wielki cyrk bo zdarza się że radni mylą się, bowiem wnioski zdarzają się z zaprzeczeniem, i trzeba głosować na odwrót:) Wówczas wychodzą jaja.
Prezydenta nie ma , bo i tak by to nic nie zmieniło poza dłuższymi sesjami. No i nieprawdopodobnym wprsot oratorstwem jednego z radnych.
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

Nie gniewaj się "obserwator”, ale pytałem rzecznika, a twoje wytłumaczenie jest na poziomie małego dziecka, nie, bo nie, to, że prezydent nie musi być na żadnej sesji to ja wiem, i nie o to pytałem. To, że jest opozycja to normalne(a że niektórzy są „wyszczekani” – a ktoś obiecywał, że będzie łatwo?), no i najważniejsze brak zgody najczęściej wynika z nieporozumień, nie rozwijajmy tego wątku, ponieważ rzecznik nie odpowiedział na pytanie, które do niego było skierowane, mi chodzi o oficjalne stanowisko, a nie tłumaczenie takie czy inne osób przychylnych bądź nieprzychylnych prezydentowi.
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
obserwator
obserwator

Post autor: obserwator »

Nie gniewaj się Tomi. Poziom odpowiedzi jest na poziomie Twojego pytania. Pytanie z zasady idiotyczne. Bo pytanie o filozofię zarządzania. Pytanie do prezydenta a nie do jego rzecznika.
I nie gniewaj się Tomi. Tak widzę, że jak masz jakiś problem ze sobą to ponapierdzielasz w klawiaturę. Dołożysz Prezydentowi. I się uspokajasz. Tam gdzie trzeba mieć wiedzę uciekasz.
I nie gniewaj się Tomi. Widząc Jana Tomaszewskiego myślę, że to TY. Podobny sposób czepialstwa. Podobny sposób wszystkowiedztwa;) I podobne mieszanie spraw obiektywnych z osobistą niechęcią.
Początkujący
Początkujący
Posty: 86
Rejestracja: 16 wrz 2004, 00:44
Kontakt:
Awatar użytkownika
Początkujący
Początkujący

Post autor: hugo »

Tomi jest Lepperem tego forum :)
Maniak
Maniak
Posty: 1976
Rejestracja: 11 maja 2005, 22:32
Kontakt:
Maniak
Maniak

Post autor: tomi »

Pytanie do prezydenta a nie do jego rzecznika.
:lol: zastanów się nad tym po co jest rzecznik? możesz mnie prowokować ile zachcesz ale pytanie jest ważne i twoje "usprawiedliwianie" jest nie na miejscu, bo nie do ciebie to pytanie (chyba że jesteś rzecznikiem)
w ogóle powtarzam pytanie do rzecznika i nie sprowokujecie mnie do zmiany pytania, jeśli chcesz je uzupełnić to wpożo jeśli chcesz podyskutować to załóż taki temat w innym dziale.

Kod: Zaznacz cały

Czy można się dowiedzieć jak często prezydent Lubina bywa na sesjach Rady Miejskiej od początku (lub chociaż ostatni rok) kadencji? 

Moje pytanie bierze się stąd, iż radni narzekają na prezydenta, prezydent na radnych i nic dobrego dla miasta z tego nie wynika. 
Wiem, że prezydent nie ma obowiązku uczestniczenia w sesjach, ale może po prostu brak kontaktu powoduje nieporozumienia? 
Wiem, że w miastach dobrze rozwijających się prezydenci bywją bardzo często na sesjach, a już sesje budżetowe traktują wręcz jak obowiązkowe. 

Podobno u nas jest inaczej, dlatego pytam, jak często prezydent jest obecny na sesji rady miejskiej i czy podejmowane są próby jakiegoś merytorycznego przekonania wszystkich radnych np. do propozycji budżetowych lub innych ważnych spraw?
CARPE DIEM ET MEMENTO MORI
odpowiedz

Informacje

  0 użytkowników  »  1 gość

Moderatorzy

NEVIL, ModTEAM