SeeDes pisze: Panowie, zapominacie o jednym podstawowym prawie i to już od dłuższego czasu - miasto to głównie ludzie, jego mieszkańcy. Oni to tworzą klimat, specyficzne ciepło danej społeczności, a nie zbieraninę przypadkowych klientów hipermarketów którzy zachowują się poniżej krytyki. Poczyńcie proszę więcej obserwacji, i to nie tylko w Swoim otoczeniu, lecz otwórzcie oczy na szersze grono. Nic nam nie pomogą ładne budyneczki w centrum jak w wielu przypadków będzie nam nadal wystawała słoma z sandałków a widły wypadały z dowodu osobistego (tu liczę na inteligencję rozmówców - powiedzmy że jest to przenośnia).
Szanowny SeeDes - masz rację: MIASTO TO LUDZIE. Zapominasz jednak, że nawet w takim mieście jak nasze zachodzą zmiany - podnosi się (nawet wg. statystyk miejskich) poziom wykształcenia, zmienia się struktura zatrudnienia. To, że masz pecha (tak - w tej chwili to jest pech) mieszkać w centrum, gdzie przede wszystkim osiedlano w latach 60-tych i 70-tych "klasę robotniczą" Lubina nie przesądza o słuszności twojej tezy o charakterze Lubinian. Nie przeczę, że to miasto robotnicze i taki jego charakter będzie się utrzymywał jeszcze długo, ale są też ludzie - nawet sporo, którzy mają wizję sięgającą dalej niż do następnej pensji. Miasto można i trzeba zmienić!
Przykładem są POLKOWICE: też miasto robotnicze, ale dzięki strefie i rewitalizacji Starego Miasta Polkowice są atrakcyjne dla inwestorów i UWAGA (to na podstawie oficjalnej prognozy GUS "Miasta Polskie w 2030 r.") tylko POLKOWICE i GŁOGÓW (a więc 2 miasta gdzie odbudowano lub odbudowuje się Starówkę) mają dodatni bilans (czyli przyrost) ludności w d. woj. legnickim. Największy spadek ma... TAK: LUBIN (do, wg. prognozy, ok. 50 tys. mieszkańców). Pozdrawiam.