Regulamin forum
Działania radnych i urzędu miejskiego, komentarze i uwagi dot. rozwoju miasta.
Dlaczego tolerujecie że Lubin jest odcięty od komunikacji kolejowej? Ja rozumiem- PKP bankrutuje, nie chce jeździć, żąda bardzo wysokich dotacji od samorządu wojewódzkiego. I proponuję- porzucić PKP, niech sobie jeżdżą gdzie chcą i jak chcą. Ale przecież w Lubinie jest inny przewoźnik kolejowy, należący do grupy KGHM- jest to Pol-Miedź Trans Sp. z o.o. Czemu się władze nie zwrócą się do tej firmy z wnioskiem o to, by to oni uruchomili przewozy pasażerskie? Przecież mają maszynistów. Potrzebują jedynie licencji na przewozy pasażerskie oraz dofinansowania z pieniędzy samorządu woj. Dolnośląskiego.
Koszt pociągokilometra wyniesie ok. 7 PLN, wliczając w to koszty leasingu szynobusów, a dzięki komuniakcji kolejowej ten podobno zamożny region przestałby wreszcie wyglądać jak trzeci świat, pełen chaotycznie kursujących busów. Tak to niestety wygląda dla podróżnego który przyjechał np. z Wielkiej Brytanii. Ostatnio bowiem gościłem w Lubinie po powrocie z zagranicy i takie były moje wrażenia- komunikacyjny trzeci świat.
Uważam że w tak gęsto zaludnionym regionie sens mają i przyniosą zyski dla przewoźnika bezpośrednie połączenia z wykorzystaniem wagonów motorowych (tzw. szynobusów) w relacjach: Głogów- Lubin- Legnica (co 60 minut) i Legnica- Lubin – Polkowice (wykorzystanie bocznicy kol. do Polkowic, ruch w cyklu co 60 minut, konieczna dobudowa atrakcyjnie ulokowanej stacji końcowej w Polkowicach). Na odcinku Lubin- Legnica w sumie da to kursy co 30 minut.
Kolej pasażerska to takze dobry biznes- w sąsiedniej RFN przewozy pasażerskie swiadczy 280 przewoźników, w więksozści prywatnych. W Poslce faktem jest monopol PKP, które sobie życzy nawet 15- 20 PLN za jeden pociagokilometr, podczas gdy z kosztorysu wynika suma ok. 7- 8 PLN w zależnosci od rodzaju leasingowanego taboru. Nowy przewoźnik w regionie spowodowałby że kolej by odżyła, a region rozwijałby się lepiej majac szybszy transport zbiorowy.
Jak podają dane KGHM, w roku 1994 ludność regionu liczyła 522,6 tysięcy osób, z czego Lubin liczy obecnie ponad 90 tysięcy mieszkańców, a Głogów ponad 74 tysiące. Polkowice mają wg tamtych danych ok. 20 tysięcy mieszkańców.
Uważam że nie ma przeszkód dla przywrócenia komunikacji kolejowej w tym regionie- oczywiście bez udziału przewoźników spod znaku PKP.
Koszt pociągokilometra wyniesie ok. 7 PLN, wliczając w to koszty leasingu szynobusów, a dzięki komuniakcji kolejowej ten podobno zamożny region przestałby wreszcie wyglądać jak trzeci świat, pełen chaotycznie kursujących busów. Tak to niestety wygląda dla podróżnego który przyjechał np. z Wielkiej Brytanii. Ostatnio bowiem gościłem w Lubinie po powrocie z zagranicy i takie były moje wrażenia- komunikacyjny trzeci świat.
Uważam że w tak gęsto zaludnionym regionie sens mają i przyniosą zyski dla przewoźnika bezpośrednie połączenia z wykorzystaniem wagonów motorowych (tzw. szynobusów) w relacjach: Głogów- Lubin- Legnica (co 60 minut) i Legnica- Lubin – Polkowice (wykorzystanie bocznicy kol. do Polkowic, ruch w cyklu co 60 minut, konieczna dobudowa atrakcyjnie ulokowanej stacji końcowej w Polkowicach). Na odcinku Lubin- Legnica w sumie da to kursy co 30 minut.
Kolej pasażerska to takze dobry biznes- w sąsiedniej RFN przewozy pasażerskie swiadczy 280 przewoźników, w więksozści prywatnych. W Poslce faktem jest monopol PKP, które sobie życzy nawet 15- 20 PLN za jeden pociagokilometr, podczas gdy z kosztorysu wynika suma ok. 7- 8 PLN w zależnosci od rodzaju leasingowanego taboru. Nowy przewoźnik w regionie spowodowałby że kolej by odżyła, a region rozwijałby się lepiej majac szybszy transport zbiorowy.
Jak podają dane KGHM, w roku 1994 ludność regionu liczyła 522,6 tysięcy osób, z czego Lubin liczy obecnie ponad 90 tysięcy mieszkańców, a Głogów ponad 74 tysiące. Polkowice mają wg tamtych danych ok. 20 tysięcy mieszkańców.
Uważam że nie ma przeszkód dla przywrócenia komunikacji kolejowej w tym regionie- oczywiście bez udziału przewoźników spod znaku PKP.
Początkujący


Podoba mi sie to zdanie. Ja bym chcial zeby pociagi osobowe jezdzily przez Lubin, ale co mozna zrobic? Protestowac pod UM? Ile osob by przyszlo zwazywszy na to ze wladze i tak maja swoich obywateli gdzies (no i nie wspominaja o kasie, niestetyAdam pisze:Dlaczego tolerujecie że Lubin jest odcięty od komunikacji kolejowej?
Ja tez uwazam ze to byloby najlepsze wyjsce...mamy lokalnego przewoznika a wiec pieniadze zostawaly by w regionie, a jak nie to rzeczywiscie nalezaloby porozmawiac moze z jakims niemieckim przewoznikiem. Pytanie tylko czy PMT byloby zainteresowane swiadczeniem takich uslug, no i kto mialby wspolfinansoweac szynobusy?Adam pisze:Ja rozumiem- PKP bankrutuje, nie chce jeździć, żąda bardzo wysokich dotacji od samorządu wojewódzkiego. I proponuję- porzucić PKP, niech sobie jeżdżą gdzie chcą i jak chcą. Ale przecież w Lubinie jest inny przewoźnik kolejowy, należący do grupy KGHM- jest to Pol-Miedź Trans Sp. z o.o. Czemu się władze nie zwrócą się do tej firmy z wnioskiem o to, by to oni uruchomili przewozy pasażerskie? Przecież mają maszynistów. Potrzebują jedynie licencji na przewozy pasażerskie oraz dofinansowania z pieniędzy samorządu woj. Dolnośląskiego.
no niestety....niewiem czy istnieje w Polsce rownie duze miasto z ktorego nie ma polaczenia kolejowegoOstatnio bowiem gościłem w Lubinie po powrocie z zagranicy i takie były moje wrażenia- komunikacyjny trzeci świat..
no wlasnie nie do konca wiadomo, bo teraz prawie kazda rodzina ma samochod, do tego dochodza czeste kursy autobusowe i konkurencja busiarzy. Kolej moglaby wygrac jesli oferowalaby ceny porownymalne (lub nizsze) do konkurencji no i czas przejazdu krotszy.Uważam że w tak gęsto zaludnionym regionie sens mają i przyniosą zyski dla przewoźnika bezpośrednie połączenia z wykorzystaniem wagonów motorowych (tzw. szynobusów) w relacjach: Głogów- Lubin- Legnica (co 60 minut) i Legnica- Lubin – Polkowice (wykorzystanie bocznicy kol. do Polkowic, ruch w cyklu co 60 minut, konieczna dobudowa atrakcyjnie ulokowanej stacji końcowej w Polkowicach). Na odcinku Lubin- Legnica w sumie da to kursy co 30 minut..
ano....ale jak narazie to chyba mozemy sobie pomarzycUważam że nie ma przeszkód dla przywrócenia komunikacji kolejowej w tym regionie- oczywiście bez udziału przewoźników spod znaku PKP.
bo wydaje mi sie ze nikomu nie zalezy na przywroceniu polaczenia kolejowego glogow-lubin-legnica
[ Dodano: Wto Sie 09, 2005 09:54 ]
W Kolzamie. Tu jest kolejny problem. kupowac POLAKIE produkty, ktore sa w zasadzie prototypami, stad ulegaja czestym awariom czy zagraniczne (drozsze)?Devik Crazystar pisze:Szynobusy to drogie zabawki i trzeba uważać. Wrocław kupił kilka takich w jakiejś polskiej firmie i na oczy ich jeszcze nie widziałem, bo ciągle stoją zepsute
Inny sposob to sproawdzanie uzywanych wagonow motorowych z zagranicy
Maniak


no tak. Pieniadze z unii to podstawatomi pisze:polar21,na początek wystarczy. a co do kasy to można jeszcze naciągnąć unię a coInny sposob to sproawdzanie uzywanych wagonow motorowych z zagranicy
Potrzebna jest jeszcze dobra wola naszych ukochanych rzadzących i chec dogadania sie decydentów z Lubina, Głogowa i Legnicy, czyli..........narazie mozemy zapomniec o szynobusach w Lubinie
Maniak


Mi osobiscie zalezy na takim polaczeniu ... jakby nie patrzec z legnicy i glogowa mozna juz pojechac praktycznie wszedzie a od nas ? 2 pociagi na dobe ... porazka ... choc za czasow gdy przez lubin jezdzily sliczne nowo wyremontowane zoltki to i tak wozily powietrze ... po pierwsze - obnizenie cen biletow przez PKP (no nie powiecie mi ze szynobus zre wiecej pradu od żółtka) po drugie - rozpromowanie przewoznika kolejowego w regionie bo z tego co zauwazylem to nikt nie wie ze 2 pociagi przez lubin jezdza z tego jeden bezposrednio do kolobrzegu 
<a href="https://pl.linkedin.com/pub/jacek-wieczorek/ab/728/2b2" style="text-decoration:none;"><span style="font: 80% Arial,sans-serif; color:#0783B6;"><img src="https://static.licdn.com/scds/common/u/ ... _20x15.png" width="20" height="15" alt="Wyświetl mój profil" style="vertical-align:middle;" border="0"> Wyświetl profil użytkownika Jacek Wieczorek</span></a>
Popieram Adama na całej linii, ale jak wymóc na lokalnych władzach (może poprzez kghm) ażeby PMT włączył się lub zainteresował się tym tematem, choć uważam że są nieduże szanse dlatego że sam kghm rozważa zmienić transport urobku górniczego (granulatu) do huty w Głogowie z kolejowego na przesyłanie wielkim rurociągiem. W związku z tym straty PMT były by ogromne - więc może jednak jest szansa - ale kiedy?.
Kup pan dworzec
Sobota, 13 sierpnia 2005r.
Polskie Koleje Państwowe chcą się pozbyć części swoich budynków
Niebawem, zamiast stać w kolejce po bilety na dworcach kolejowych, będziemy mogli tam... zamieszkać, zrobić zakupy lub urządzić potańcówkę
Teraz dolnośląscy kolejarze zarządzają 468 dworcami i przystankami kolejowymi. Za kilka lat w ich ręku pozostanie zaledwie 238 obiektów. Pozostałe w zamian za umorzenie zaległego podatku PKP chce przekazać samorządom, sprzedać na licytacjach albo wydzierżawić. 207 dolnośląskich i opolskich dworców trafi w ręce samorządów. Kolejne 23 zostanie sprzedanych.
PKP nie chce zdradzić listy budynków, które są już niepotrzebne.
– Zależy nam na tym, by większość z nich trafiła w ręce samorządów. Jeśli zdradzimy tę listę, może zgłosić się wielu chętnych i samorządy nie poradzą sobie z konkurencją – tłumaczy pokrętnie Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA.
Kolejarze rozmawiają już z pierwszymi dolnośląskimi samorządami. Być może w tym roku uda się im przejąć dworce. Na pierwszy ogień poszły budynki m.in. w Bolkowie, Zgorzelcu, Karpaczu, Bystrzycy Kłodzkiej, Lądku Zdroju i Świdnicy.
W tym ostatnim mieście kolej chce się pozbyć aż trzech stacji.
– Rozmawiamy o przejęciu Świdnicy Kraszowic, Świdnicy Przedmieścia i Świdnicy Miasto. Najbardziej zaawansowane ustalenia dotyczą tego pierwszego dworca – przyznaje Stefan Augustyn, rzecznik prasowy świdnickiego prezydenta. – Chcemy go wydzierżawić i przekazać fundacji, której zadaniem będzie znalezienie pieniędzy na odnowienie go i urządzenie stacji początkowej zabytkowej linii w kierunku Jedliny Zdroju – dodaje.
Zaawansowane rozmowy trwają także w Żarowie.
– Dzięki przejęciu dworca będziemy mogli zlikwidować niewykorzystywane tory i osłaniający je paskudny płot, który przedziela centrum miasta i je tylko szpeci – mówi Piotr Sornat z urzędu miasta.
W Bolkowie na dworcu powstaną mieszkania. W Namysłowie – centrum komunikacyjne. W tym roku być może zmieni się też stacja w Walimiu.
– Chcemy otworzyć na niej świetlicę wiejską dla wsi Jugowice i przenieść z tej miejscowości centrum drezynowe – mówi wójt Janusz Szawioła.
Na razie żaden z samorządów nie planuje otworzyć na dworcu sklepu. Kolejarze nie wykluczają jednak, że w przyszłości ich budynki zostaną w nie przekształcone. Centrum handlowe działa już na Dworcu Wrocław Wileński.
Przemysław Ziółek - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Sobota, 13 sierpnia 2005r.
Polskie Koleje Państwowe chcą się pozbyć części swoich budynków
Niebawem, zamiast stać w kolejce po bilety na dworcach kolejowych, będziemy mogli tam... zamieszkać, zrobić zakupy lub urządzić potańcówkę
Teraz dolnośląscy kolejarze zarządzają 468 dworcami i przystankami kolejowymi. Za kilka lat w ich ręku pozostanie zaledwie 238 obiektów. Pozostałe w zamian za umorzenie zaległego podatku PKP chce przekazać samorządom, sprzedać na licytacjach albo wydzierżawić. 207 dolnośląskich i opolskich dworców trafi w ręce samorządów. Kolejne 23 zostanie sprzedanych.
PKP nie chce zdradzić listy budynków, które są już niepotrzebne.
– Zależy nam na tym, by większość z nich trafiła w ręce samorządów. Jeśli zdradzimy tę listę, może zgłosić się wielu chętnych i samorządy nie poradzą sobie z konkurencją – tłumaczy pokrętnie Michał Wrzosek, rzecznik PKP SA.
Kolejarze rozmawiają już z pierwszymi dolnośląskimi samorządami. Być może w tym roku uda się im przejąć dworce. Na pierwszy ogień poszły budynki m.in. w Bolkowie, Zgorzelcu, Karpaczu, Bystrzycy Kłodzkiej, Lądku Zdroju i Świdnicy.
W tym ostatnim mieście kolej chce się pozbyć aż trzech stacji.
– Rozmawiamy o przejęciu Świdnicy Kraszowic, Świdnicy Przedmieścia i Świdnicy Miasto. Najbardziej zaawansowane ustalenia dotyczą tego pierwszego dworca – przyznaje Stefan Augustyn, rzecznik prasowy świdnickiego prezydenta. – Chcemy go wydzierżawić i przekazać fundacji, której zadaniem będzie znalezienie pieniędzy na odnowienie go i urządzenie stacji początkowej zabytkowej linii w kierunku Jedliny Zdroju – dodaje.
Zaawansowane rozmowy trwają także w Żarowie.
– Dzięki przejęciu dworca będziemy mogli zlikwidować niewykorzystywane tory i osłaniający je paskudny płot, który przedziela centrum miasta i je tylko szpeci – mówi Piotr Sornat z urzędu miasta.
W Bolkowie na dworcu powstaną mieszkania. W Namysłowie – centrum komunikacyjne. W tym roku być może zmieni się też stacja w Walimiu.
– Chcemy otworzyć na niej świetlicę wiejską dla wsi Jugowice i przenieść z tej miejscowości centrum drezynowe – mówi wójt Janusz Szawioła.
Na razie żaden z samorządów nie planuje otworzyć na dworcu sklepu. Kolejarze nie wykluczają jednak, że w przyszłości ich budynki zostaną w nie przekształcone. Centrum handlowe działa już na Dworcu Wrocław Wileński.
Przemysław Ziółek - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Nowy(a) na forum


CO tyczy sie pytania Adama o świadczenie uslug przez przewożnika Pol Miedz Trans to ci odpowiem że przez 4 lata nic z tego nie będzie bo nie mają na tyle maszyn i ludzi. Za 4 lata kończy się ochronka dla Cargo i będą mogli po torach jezdzić różni przewożnicy i myślę że wtedy się zacznie rywalizacja .,Tylko nie po takich torach gdzie z Lubina do Legnicy jedzie się 1 godzinę a jak pęknie szyna to stoisz w szczerym polu i obgryzasz paznokcie. Dopuki władze samorządowe dofinansują cokolwiek do PKP to powinny zarządać kapitalnego remontu lini kolejowej z Legnicy aż do Rudnej Gwizdanów i wtedy niech sam diabeł jezdzi po torach kolejowych aby było sprawnie i bezpiecznie
Stały bywalec


Początkujący


janlo pisze:...kghm rozważa zmienić transport urobku górniczego (granulatu) do huty w Głogowie z kolejowego na przesyłanie wielkim rurociągiem.
Po pierwsze nie urobek górniczy ani żaden granulat tylko koncentrat. Pisz człowieku konkrety. I ten wielki rurociąg to nic innego jak hydrotransport
Pozdrawiam
Hailing up the selector
Informacje
0 użytkowników » 1 gość



