ja miłośniczka przyrody
Bardzo ładnie to wygląda..oby tylko zaraz jacyś"artysci"nie zniszczyli tego swoimi bohomazami
-------------------------------
lila
Ładnie. Godne naśladowania.
======================================
Kolejny mural na 350 metrów
Po żurawiu i sowie przyszedł czas na kruka
Na budynkach należących do Spółdzielni Mieszkaniowa Nowa na lubińskim Przylesiu pojawiają się ogromne murale obrazujące ptaki, jakimi nazwane są ulice. Pierwszy był żuraw, który powstał rok temu. Potem sowa uszatka. Teraz powstał ogromny kruk. Projekt jest realizowany ze środków pozyskanych przez powiat od zarządu województwa. Murale zdobią szczyty ścian budynków. Obrazują ptaki związane z nazwami poszczególnych ulic. Pierwszy powstał rok temu na budynku ulicy Żurawiej 37. - Na powierzchni ściany szczytowej 350 metrów, wysoki na 32,5 metra. To imponujący żuraw na podstawie zdjęcia Pawła Wróblewskiego. Malowała to firma Good Looking Studio z Warszawy. Mural był poświęcony ekologii, edukacji i przyrodzie. Murale tworzone są w ramach projektu pro-eko, kampanii informacyjno - edukacyjnej związanej z ochroną środowiska na obszarze powiatów leżących w dolinie środkowej Odry- mówi Stanisław Halicki, prezes SM Nowa w Lubinie.
Powiat na realizację tej inwestycji pozyskał 60 tys. złotych z Urzędu Województwa Dolnośląskiego. Na budynku ulicy Sowiej 6 namalowano sowę uszatkę. Wizerunki ptaków opatrzono dodatkowo informacjami na temat prezentowanego gatunku. Niedawno na budynku Kruczej 2 skończono mural przedstawiający kruka. Zarówno sowa, jak i kruk powstały na podstawie fotografii pracownika lubińskiego zoo, Andrzeja Łużyńskiego. Murale wykonało warszawskie stowarzyszenie artystów "Walls Don'T Lie”. To nie jedyne artystyczne przedsięwzięcia na obiektach SM Nowa w Lubinie.
- Przejścia pomiędzy budynkami, na łącznikach zarówno na Żurawiej, jak i na Kruczej są często dewastowane. Pojawiają się malunki, które trzeba usuwać a to kosztowne prace. One są nieestetyczne, rażące, a nawet obrażające. Wpadliśmy na pomysł, by raz na zawsze zamknąć ten problem i nie malować kilka razy do roku malować, by robić graffiti - mówi Stanisław Halicki.
Łączniki między blokami ozdabiają lokalni artyści. Koszt dla spółdzielni to około 2 tys. złotych , za które kupowane są materiały do malowania. Graffiti obrazują postaci z bajek lub gier komputerowych.
źródło + foto: http://miedziowe.pl/content/view/93235/78/




