forum LUBIN pl Strona Główna
Współpraca: eLubin.pl forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
forum LUBIN pl Strona Główna
FAQSzukajUżytkownicyGrupyProfilRejestracjaZalogujDodaj do ulubionych!Startuj z nami!Współpraca/reklamaKontakt
forum LUBIN pl Strona Główna » Nasze miasto - Lubin » Hydepark » Oświatowe dylematy Poprzedni temat :: Następny temat
Oświatowe dylematy
Autor Wiadomość
wilczyca
Nowy(a) na forum


Dołączył: 04 Gru 2018
Posty: 12
Wysłany: Sro Kwi 17, 2019 06:04

A po niby mieliby strajkować w wakacje? Wtedy rząd nie kiwnąłby palcem. Rząd i tak ich upadla nagonką i wydaje MOJE i WASZE pieniądze na dezinformacje. W ich wykresy może uwierzyć jedynie osoba nie potrafiąca liczyć.
Skąd informacje o SPA? Potwierdzone? Czy jedynie 'zasłyszane'? Jeśli okażą się prawdą, to jest jest to postawa naganna, ale to jedna szkoła na terenie całego kraju.

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15969
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Maj 01, 2019 19:07

Komentarze:
fela

Zbrodniarz Nauczycielstwa Polskiego
----------------------------------
Ya!

Zachowanie Broniarza jest bardziej podłe od jego komunistycznych towarzyszy. Ideowi komuniści czasem mieli jeszcze na względzie interes partii. On interesuje się jedynie jego własnym.
----------------------------------
Pawel

3 lat nauki?? zawsze za caly rok wystawiali ocene nie za 3 lata... co on pie****li
===========================
Dramat uczniów! O to chodziło Broniarzowi? Dzięki jego protestowi część z nich nie zdała do następnej klasy. Szef ZNP nie widzi



Sławomir Broniarz i ZNP podjęli walkę z rządem. Pierwsze efekty już są. Uczniowie, którzy nie zdążyli poprawić ocen przed strajkiem nauczycieli, nie zostaną dopuszczeni do matury. Będą musieli powtarzać rok.

Rok szkolny w szkołach ponadgimnazjalnych zakończył się 26 kwietnia. Strajk nauczycieli został zawieszony 27 kwietnia. Uczniowie, którym groziła ocena niedostateczna na koniec roku, stracili możliwość poprawy. Nie uzyskali klasyfikacji do następnej klasy.

Gdyby nie protest nauczycieli, młodzi ludzie mogliby skończyć szkołę i podejść do matury. Przewodniczący ZNP, Sławomir Broniarz nie widzi problemu w tym, że dzięki zorganizowanemu przez niego strajkowi młodzież straci rok życia.


Nauczyciele nie zrobili dzieciom krzywdy. Jeżeli komuś groziła „jedynka”, to jego ocena końcowa uwzględniała zaangażowanie w ciągu trzech lat nauki

— przekonuje Broniarz w rozmowie z Interia.pl.

Jak widać, osobisty interes działaczy ZNP okazał się ważniejszy od uczniów, dla których powinni pracować.

źródło: https://wpolityce.pl/polityka/444837-przez-broniarza-i-znp-czesc-uczniow-nie-zdala

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15969
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Maj 14, 2019 13:28

Komentarze:
wojt

Jedynym uczciwym rozwiązaniem syndromu-broniarza to dać mu kopa w ..pę (rodaj ciała pedagogicznego)! Poprawkę zrobią oszukani bo tępi nauczyciele.
-----------------------------
Anonim

Żadnych rozmów z terrorystami.
------------------------
Anonim

O ten postulat najbardziej mi się podoba "...zwiększenie autonomii szkół i nauczycieli..." Wtedy to już nic nie będą robić, tylko brać pieniądze. A nasze dzieci będą uczyć bojówkarze z lgbt.
=============================
Broniarz nie chciał rozmawiać z premierem. Teraz ogłasza... cykl debat! I mówi o "nowym impulsie"




Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz - tak, ten, który mówił, że nie wiadomo czy matury się odbędą oraz ten sam, który nie przyszedł na rozmowy okrągłego stołu ws. edukacji - ogłasza kolejne postulaty. Tym razem, jak twierdzi, chce naprawiać polski system edukacji poprzez debaty "Szkoła na szóstkę".

Jakie są postulaty Broniarza? Wzrost nakładów na edukację do 5 proc. PKB, odchudzenie podstaw programowych, kształcenie umiejętności zamiast nauki pamięciowej, zmniejszenie biurokracji w szkołach, zwiększenie autonomii szkół i nauczycieli oraz wzrost wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty – to założenia inicjatywy m.in. Związku Nauczycielstwa Polskiego "Szkoła na szóstkę". Zakłada ona organizację poświęconych przyszłości edukacji obywatelskich szkolnych narad w poszczególnych regionach.

Debaty mają rozpocząć się 20 maja.

Jak wyjaśnił Sławomir Broniarz, mają one "nadać nowy impuls" rozmowom o edukacji.

"To co było elementem dominującym w czasie strajku, czyli walka o wyższe wynagrodzenia, bez wątpienia nadawało ton całej tej narracji strajkowej, ale ani razu podczas tych dni protestu nie zapomnieliśmy o tym, że istotą naszych działań jest naprawa polskiego systemu edukacji"

– podkreślił.

Rozmowy w ramach "Szkoły na szóstkę" miałyby się odbyć w gronie nauczycieli, rodziców, pracowników oświaty, jednostek samorządu terytorialnego, specjalistów i organizacji pozarządowych. Przedstawiciele tych grup społecznych – wyjaśnił Broniarz – mieliby rozmawiać o tym, "jak ma wyglądać polska edukacja, polska szkoła i jakiej szkoły byśmy wspólnie chcieli dla naszych dzieci".

"Chcemy rozmawiać o tym, jaki kształt ma obecna polska szkoła, a jakiego kształtu oczekujemy i co jest dla nas najważniejsze"

– dodał szef ZNP.

Debaty te – poinformował – miałyby się odbywać "mniej więcej do 15-20 czerwca". Narady te mają się skupiać wokół pięciu tematów: "czego uczy szkoła i do czego przygotowuje?"; "jak uczymy i motywujemy do nauki, jakich dostarczamy doświadczeń?"; "jaka jest rola szkoły w społeczności lokalnej?"; "jaki jest kształt wewnętrznych relacji w szkole w trójkącie – uczeń, nauczyciel, rodzic?" oraz "jaka jest pozycja nauczyciela i jakie są oczekiwania w stosunku do nich?".


Sławomir Broniarz teraz ogłasza cykl debat, lecz niestety nie pofatygował się na najważniejszą z nich - tzw. okrągły stół w sprawie polskiej edukacji. Choć szef ZNP miał zaproszenie, to stwierdził, że "szkoda czasu na tego rodzaju dialog".

Zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach trwał od 8 do 27 kwietnia br. W jego trakcie dochodziło do skandalicznych sytuacji - sam Sławomir Broniarz straszył brakiem klasyfikacji uczniów, przez co nie mogłyby odbyć się egzaminy maturalne. Na szczęście, wszystko przebiegło zgodnie z planem i maturzyści mogli napisać egzamin dojrzałości. Ale ile stresu ich to kosztowało - wiedzą tylko oni sami.

źródło: https://niezalezna.pl/271316-broniarz-nie-chcial-rozmawiac-z-premierem-teraz-oglasza-cykl-debat-i-mowi-o-nowym-impulsie

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15969
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Cze 05, 2019 18:45

Komentarze:

PROF. z chłopskiego domu.


Robienie strajku i odbieranie wynagrodzenia od pracodawcy za czas strajku to--------- bezczelne oszustwo, łgarstwo, tupet przestępców w politycznym złodziejstwie !!!
-----------------------------------
Anonim 28

Żarty jakieś? Robię 25 lat i ani dnia nie strajkowałem. A ten strajk był nielegalny. Państwo będzie płacić przestępcom? I nie posadzi organizatorów? Co to za sprawiedliwość?
------------------------------
Anonim

To jest praworządność? To jest próba obejścia prawa. Tacy „eksperci” powinni odpowiadać za nakłanianie do łamania prawa, a odpowiedzialni za ewentualne wypłaty powinni ponieść surowe konsekwencje za łamanie dyscypliny finansów publicznych. Pieniądze z podatków nie są prywatnymi środkami samorządowców. Ale niestety wielu z nich uważa się za udzielnych władców na swoim terenie. Należałoby chyba w prawie określić również, ze działanie samorządów na szkodę państwa powinno karane.
----------------------------------
Polak

A kto zwróci pieniądze rodzicom, którzy musieli brać urlopy bezpłatne, kiedy towarzysze broniarza odmawiali opieki nad dziećmi. To było blisko 3 tygodnie. Czy samorządy też coś pokombinują?
===================================
Jak może się skończyć wypłacanie pieniędzy za strajk nauczycieli? Eksperci zabrali głos




Rozbieżne interpretacje prawa w sprawie wypłat wynagrodzeń dla nauczycieli za strajk powodują, że samorządy i dyrektorzy szkół muszą sami zdecydować, jak rozwiązać ten problem – pisze portal "Prawo.pl". Dodaje, że obawiają się oni reakcji organów nadzoru.

"Prawo.pl" informuje, że "sprawa wypłat nauczycielom za czas strajku jest jasna, z punktu widzenia prawa pracy. Istnieje bowiem możliwość porozumienia pomiędzy pracodawcą a związkami w kwestii wypłaty wynagrodzeń za czas strajku. Według orzecznictwa Sądu Najwyższego, takie rozwiązanie będzie zgodne z przepisami ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych".

"Prawo.pl" przytacza opinię prawną dokonaną przez kancelarię Dr Krystian Ziemski & Partners z Poznania. "Stwierdza (ona – red.), że dopuszczalne jest przyznanie pracownikom wynagrodzenia za czas strajku na podstawie porozumień strajkowych lub postrajkowych, zawartych między stronami sporu zbiorowego".

"Na gruncie prawa pracy sytuacja jest jasna – pracodawcy mogą podpisać porozumienia – mówi Anna Gad, radca prawny.

- Natomiast należy mieć na względzie szczególny charakter pracodawcy, jakim w tym wypadku są publiczne szkoły czy przedszkola. Z uwagi na to, że jednostki te dysponują środkami publicznymi, nie można wykluczyć próby pociągnięcia do odpowiedzialności dyrektora szkoły czy przedszkola, jako kierownika jednostki z tytułu naruszenia dyscypliny finansów publicznych"

– zaznacza w rozmowie z "Prawo.pl".

"Samorządy chcą za wszelką cenę uniknąć interwencji organów nadzoru i starają się szukać innych możliwości rekompensaty nauczycielom strat, z pominięciem ryzyka pójścia tą najprostszą, moim zdaniem, drogą, czyli na podstawie porozumień ze związkami" – mówi dr hab. Dawid Sześciło z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

Jak dodaje, liczy jednak na to, że dyrektorzy porozumieją się z organizacjami związkowymi i zobowiążą się do wypłaty wynagrodzeń za czas strajku.

"Jeżeli w takiej sytuacji organy nadzoru podejmą działania, to zawsze na końcu drogi jest pole do działania dla sądu administracyjnego, a jeśli taka sprawa trafiłaby do sądu, byłoby to okazją do sprecyzowania, jak należy rozumieć samodzielność finansową samorządu" – zaznacza ekspert.

źródło: https://niezalezna.pl/270798-jak-moze-sie-skonczyc-wyplacanie-pieniedzy-za-strajk-nauczycieli-eksperci-zabrali-glos

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15969
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Wto Lip 09, 2019 22:05

Komentarze:
bkb2

No to PIS ma problem... Nie znam się na szkolnictwie, ale czy rzeczywiście dzisiaj dwa roczniki się zderzają w pierwszej klasie ? Czyli naraz ma być dwa razy więcej miejsc w liceach, technikach i szkołach zawodowych.. Nie zbyt to rozumiem jak można było wprowadzić reformę bez wzięcia kartki papieru i policzenia jej skutków za parę lat ?
----------------------------
Kilia

Według mnie, to taka sama arogancja władzy, która sugeruje, by lekarze szli w kamasze albo wyjeżdżali za granicę, a nauczyciele szukali pracy w "Biedronce". Obrzydliwe.
------------------------------
Nick

Ja juz to zrobiłem 20 lat temu i nigdy nie wrocilem , pozdrowienia dla pana ministra i wszystkich turystów nad Bałtykiem ze słonecznej Kalifornii
============================
Wiceminister nauki Andrzej Stanisławek podał się do dymisji. Za wypowiedź o uczniach


Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Stanisławek podał się do dymisji. Poszło o jego wypowiedź dla "Kuriera Lubelskiego". Wiceminister stwierdził, że "może uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, mogą poszukać odpowiedniej za granicą".



Wiceminister Andrzej Stanisławek opublikował oświadczenie na Facebooku.

"Chciałbym przeprosić wszystkich, którzy poczuli się dotknięci moją wypowiedzią dla 'Kuriera Lubelskiego'. Wypowiedzi udzielanej telefonicznie nie autoryzowałem. W trakcie rozmowy wspominałem, że zajmuję się wymianą międzynarodową studentów i taką wymianę w zakresie szkół średnich warto rozwijać. Natomiast oczywiście nie ma to żadnego związku z trwającą rekrutacją do klas pierwszych" - napisał Stanisławek.

"W poczuciu odpowiedzialności za dobro obozu Zjednoczonej Prawicy postanowiłem jednak złożyć dymisję z funkcji wiceministra nauki i szkolnictwa wyższego" - dodał senator PiS.

Wiceminister nauki Andrzej Stanisławek podał się do dymisji. Za wypowiedź o uczniach
Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Stanisławek podał się do dymisji. Poszło o jego wypowiedź dla "Kuriera Lubelskiego". Wiceminister stwierdził, że "może uczniowie, którzy nie dostali się do żadnej szkoły, mogą poszukać odpowiedniej za granicą".

Więcej: https://wiadomosci.wp.pl/wiceminister-nauki-andrzej-stanislawek-podal-sie-do-dymisji-za-wypowiedz-o-uczniach-6400782929029249a

Czytaj też : https://wiadomosci.onet.pl/kraj/gowin-o-dymisji-wiceministra-andrzeja-stanislawka-i-rekrutacji-do-szkol/zfnh74c

Podpis użytkownika:
Ostatnio zmieniony przez NEVIL Sro Lip 10, 2019 20:10, w całości zmieniany 1 raz
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15969
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Sro Lip 10, 2019 17:32

Komentarz:
Pawel Fila

Spokojnie, uczniowie dostaną informacje kto likwidował szkoły - tylko w latach 2008-2014 zlikwidowano ich 1407. Które władze samorządowe nie przygotowały szkół do przyjęcia uczniów (samorządy odpowiadają za szkolnictwo do poziomu liceum). Np. w Gdańsku (mieli czas od 2016 r.) :)
==============================
16-latek odpowiada na oburzające słowa lubelskiej kurator. Roczniki 03/04 nie pozwalają sobie "zatkać ust"




Maciej Piłat urodził się w feralnym roku 2003. Feralnym, bo młodzież z tego rocznika rywalizować musi o miejsca w szkołach średnich z rocznikiem 2004... i częściowo 2005. Rekrutacja trwa; wiadomo już, że do szkół nie dostały się tysiące dzieci. W związku z tym, mimo że sam trafił do liceum swojego pierwszego wyboru, Maciej protestował przeciwko niespotykanej dotąd na tę skalę sytuacji pod lubelskim kuratorium oświaty. To jego między innymi zaprosiła na spotkanie kurator oświaty Teresa Misiuk. To on był jednym z tych, którzy usłyszeli, że przecież "marzenia nie zawsze się spełniają".

Szesnastolatek porozmawiał z nami o tym, co sądzi o reformie edukacji, dlaczego postanowił protestować, mimo że dla niego miejsce w prestiżowym liceum się znalazło i co sądzi o słowach Teresy Misiuk, jakoby młodzi wyszli na demonstrację, żeby gwiazdorzyć przed kamerami.

Bez problemu dostałeś się do wymarzonego liceum – jesteś laureatem olimpiady z języka niemieckiego. Mimo to postanowiłeś pójść na protest pod lubelskim kuratorium i wykrzyczeć swój sprzeciw przeciwko sytuacji, w której tysiące uczniów w całej Polsce nie dostało się do liceum.

Żyjemy w świecie, w którym uczą nas, że powinniśmy dbać głównie o siebie, ale ja czuję moralny obowiązek, żeby wesprzeć moich kolegów. Poszedłem na demonstrację, bo w samym Lublinie do szkół nie dostało się 600 uczniów, spośród których aż 105 miało na świadectwie czerwony pasek i świetne wyniki z egzaminów! Solidaryzuję się z nimi, tym bardziej, że wielu nie miało gorszych ocen ode mnie.

Więcej: https://mamadu.pl/142929,strajk-w-lublinie-laureat-olimpiady-wsparl-kolegow-mowi-dlaczego

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15969
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Czw Sie 22, 2019 21:46

Komentarze:
~Gogo-

Córka idzie do 1kl LO po gimnazjum. Na chwilę obecną na podręczniki używane które będą obowiązywać w roku szkolnym wydałam ok 150zl. Zostały mi do kupienia 3 książki....
-----------------------------------
~zabcia70-

A spytam się czemu nie można przywrócić programu większości przedmiotów z przed 20 - 30 lat, proszę mi wytłumaczyć co zmieniło się w matematyce, biologii, chemii czy innych przedmiotach w tym czasie w zakresie wiedzy szkoły podstawowej czy średniej, zgoda poprawki i korekty na pewno wymaga historia i geografia, ale reszta dla mnie jest cały czas aktualna.
-------------------------------
~BIEDULKI-

ojciec z piwskiem w reku,a matka z papierosem w ustach jęczy jak im ciężko,bo książki do szkoły dla dzieci takie drogie,a co mają powiedzieć renciści i emeryci co muszą z minimalnej emerytury wykupić lekarstwa i utrzymać dom
==========================
Podręczniki za 700 zł? Tyle kosztują książki do pierwszej klasy liceum


Podwójny rocznik znowu może czuć się poszkodowany. Tym razem finansowo. Podręczniki do pierwszej klasy liceum kosztują sporo więcej niż do innych klas.



- Ceny książek dla uczniów rozpoczynających nowe czteroletnie liceum są wyższe nawet o 20 proc. Dla poprzednich roczników utrzymały się na tym samym poziomie - przyznają otwarcie księgarze. Co jest tego powodem? Uczniowie po ósmej klasie będą się uczyć według nowej podstawy programowej. A to oznacza, że wydawnictwa musiały przygotować zupełnie nowe podręczniki dla pierwszoklasistów. Wynajęcie zespołu ludzi, przygotowanie nowej szaty graficznej - to wszystko oznaczało dla wydawnictw koszty i odbiło się na finalnej cenie produktu.

Choć w przypadku pojedynczych książek podwyżka nie wydaje się drastyczna (np. podręcznik do fizyki podrożał z 39 do 45 zł, a ten do chemii z 37,5 do 45 zł), to w sumie za cały komplet do pierwszej klasy liceum trzeba zapłacić nawet 700 zł. W poprzednim roku był o prawie 100 zł tańszy.

Więcej: https://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/podreczniki-za-700-zl-tyle-kosztuja-ksiazki-do-pierwszej,2626949,4141

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15969
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Wrz 06, 2019 16:48

Tłumy na przerwach i kolejki do toalet w szkołach średnich. Tak wyglądają pierwsze dni uczniów


Kolejki do toalet, tłumy na przerwach i chaos w szatniach – to relacje z pierwszych dni w szkołach. Wielu uczniów jest totalnie zagubionych w tej rzeczywistości. Są emocje, łzy, zdenerwowanie. A rodzice nie kryją rozgoryczenia.

1. Dzieci narzekają na chaos i tłum w szkołach


Mama Agnieszki, uczennicy pierwszej klasy w jednej z warszawskich szkół średnich, jest załamana. Kobieta chce zachować anonimowość dla dobra córki, bo boi się niemiłych komentarzy. Jak opowiada, córka wczoraj trzy razy płakała po powrocie z lekcji. W domu mówiła, że w szkole jest tak ciasno i głośno, że nie da się wytrzymać.

- Tłum i hałas na przerwach. Chaos na zajęciach. Wszędzie masa ludzi. Wściekli nauczyciele i przerażone dzieciaki. Tak to wygląda. Dyrektorka placówki mówiła mi, że robiła wszystko, żeby dzieci nie kończyły lekcji o 19, więc z 5 dotychczasowych klas pierwszych zrobiło się 12 - relacjonuje.

Jej córka ma dysleksje, to jeszcze wzmaga u niej stres w tych pierwszych dniach.
Podobną historię opowiada Kuba, uczeń pierwszej klasy w Zespole Szkół Nr 22 im. Emiliana Konopczyńskiego w Warszawie. W klasie ma 34 osoby. Mówi, że nauczyciele są bardzo zdenerwowani, bo jest masa zmian. Nastrój udziela się też młodzieży i to już od pierwszego dnia.

- Na razie jest ciężko. Wszędzie dużo ludzi, nawet żeby skorzystać z toalety trzeba czekać. Na każdej przerwie jest ogromny huk, po niektórych korytarzach nie da się przejść, nie ma jak złapać oddechu. Więc wizja przerw wydaje się tak samo intensywna jak lekcje - żali się.

2. Szkolne budynki "nie urosły", a muszą pomieścić więcej dzieci

Więcej + video: https://parenting.pl/tlumy-na-przerwach-i-kolejki-do-toalet-w-szkolach-srednich

Podpis użytkownika:
   
Stomba
Nowy(a) na forum


Dołączyła: 01 Mar 2019
Posty: 3
Wysłany: Nie Wrz 08, 2019 22:38

Tyle się dzieje w polityce, a tymczasem warto pomyśleć o samym sobie. Może nie ma na co czekać. Z wykształceniem pedagogicznym można przejść przez podyplomówkę w Centrum Kształcenia Podyplomowego i zająć się zarządzaniem zasobami ludzkimi w korporacji...

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15969
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pon Wrz 09, 2019 15:45

Komentarz:
Ryszard Bartoszewicz

istny armagedon... jak uczeń stanie w kolejce do toalety na pierwszej przerwie to może nie zdążyć na ostatnią lekcję........jeśli to będzie religia to żadna strata ale jeżeli to lekcja o złym i dobrym dotyku.. to armagedon......a pani Zalewska zwiedza Brukselę z panią Szydło....a pan Jaki idąc dziesięć metrów dalej miło wspomina porażkę z panem Rafałem..... bo ostatnio w stolicy jakby zapach jest inny
========================
#KorytarzChallenge. Pokaż wszystkim swoją przerwę. Szukamy najbardziej zatłoczonej szkoły




Oto bardzo brutalnie zwizualizowała się reforma edukacji. Te zdjęcia wyglądają jak żart, ale to obecna rzeczywistość tysięcy polskich uczniów. Można się śmiać i żartować, ale tak zatłoczone korytarze mogą być po prostu... niebezpieczne. Dlatego ruszamy z akcją #KorytarzChallenge, by stworzyć galerię tego, jak wyglądają przerwy szkolne w całej Polsce. Czekamy na zdjęcia z Waszej szkoły.

Ruszamy z akcją #KorytarzChallenge. Jesteś uczniem albo zaniepokojonym rodzicem? Zrób zdjęcie zatłoczonego szkolnego korytarza i je nam prześlij. Czy pod tekstem, czy to na Facebooku w wiadomości prywatnej lub w komentarzu, czy na Instagramie bądź mailowo ([email protected]). Albo po prostu opublikuj je u siebie z tym hashtagiem i sami je znajdziemy. A następnie stworzymy galerię, którą pokażemy nie tylko byłej minister Zalewskiej.

Redakcja naTemat zgłosi się jednocześnie do Państwowej Straży Pożarnej z pytaniem, na ile takie realia, które widzicie na zdjęciach w tym tekście, są bezpieczne.

Że będzie ciasno, było wiadomo od dawna. Teoria i praktyka to jednak dwie zupełnie różne rzeczy. Zwłaszcza jeśli zobaczy się je na własne oczy. I właśnie od tygodnia obserwujemy, jak w praktyce wygląda ukochana (de)reforma edukacji Anny Zalewskiej.

Tak, tej samej Anny Zalewskiej, która "uciekła" przed jej efektami do Brukseli, gdzie z bezpiecznej odległości obserwuje jej opłakane skutki. A te są widoczne gołym okiem. W sieci pojawiają się zdjęcia, co dzieje się na szkolnych korytarzach w trakcie przerwy.

Więcej: https://natemat.pl/283951,korytarzchallenge-najbardziej-zapchane-korytarze-po-reformie-w-szkolach

Podpis użytkownika:
   
NEVIL
Przyjaciel Forum
NEVIL



Dołączył: 07 Kwi 2005
Posty: 15969
Skąd: LUBIN
Osiedle: Przylesie
Wysłany: Pią Paź 04, 2019 14:53

Komentarze:
Marcin Kuzawiński

W Finlandii jest to standard: młodsze dzieci mają nawet często na taką okazję własną poduszkę przechowywaną bezpośrednio w klasie. Tam dla każdego jest oczywiste, że zaspane i zmęczone dziecko niczego się nie nauczy, więc lepiej żeby się zdrzemnęło teraz, a uczestniczyło w kolejnych zajęciach, niż siedziało na siłę przez kilka godzin co chwila przysypiając.
-------------------------------------
Agnieszka Martuszewska

Szkoła w obecnym kształcie to przeżytek.
-----------------------------
Agnieszka Najda

Do takich metod nauczania nauczyciel musi też być mądry życiowo. I posiadać dużo empatii. Mało jest takich nauczycieli. To po prostu powołanie.
========================
Nauczyciel pozwolił dzieciom spać na lekcji i... postawił im za to szóstki! To się dzieje w Polsce!




Matematyka to jeden z najbardziej znienawidzonych przedmiotów przez większość uczniów. Lekcje są nudne, tłumaczenia niejasne, prace domowe żmudne. To nie jest subiektywna ocena: potwierdzają to badania! Zatem kiedy w planie dnia uczniów widnieją 3 lekcje matematyki pod rząd, to dla nich niemal tragedia. Jak z tego wybrnąć? Wie to Marcin Stiburski, który po raz kolejny zaskakuje niezwykłymi metodami nauczania.

W polskiej szkole można mieć talent i chęci, a i tak zostać pozbawionym ciekawości, a nawet sensownych i zrozumiałych wyjaśnień. Około 50 proc. uczniów jest uzdolnionych matematycznie, a 25 proc. ma zadatki uzdolnień wybitnych. Jednak po 8. miesiącach chodzenia do szkoły, uczniowie przestają okazywać swój wrodzony talent... Przed maturą umiejętności matematyczne demonstruje jedynie 12 proc. uczniów.

Kilka miesięcy temu eksperci z NIK, którzy przyglądali się, jak prowadzone są lekcje matematyki w polskich szkołach, wydali tak fatalny werdykt, że polecili znieść obowiązkową maturę z matematyki. Chodziło o jakość zajęć z matematyki. Uznano, że są one tak złe, że zmuszanie uczniów do zdawania matematyki na maturze jest nie fair.

Czy może być gorzej? Oby nie, jednak kiedy zdarzają się historie takie, jak ta, pojawia się światełko w tunelu.

Szóstka za drzemkę

Marcin Stiburski to nauczyciel matematyki i fizyki w dwóch szkołach podstawowych w Gdańsku. Znany jest z rewolucyjnej koncepcji Szkoły Minimalnej, a ostatnio również z powodu swoich niezwykłych metod nauczania, które opisuje na Facebooku na otwartej grupie i blogu "Szkoła Minimalna".

Opowiedział już o tym, jak odpytać uczniów pod tablicą bez stresu w atmosferze super zabawy. Wcześniej zachwycił nauczycieli i rodziców m.in. pomysłem na sprawdzian z obowiązkiem ściągania. Poza tym stawia wszystkim piątki, lub sam pozwala uczniom się oceniać, a jednocześnie potrafi tak zaangażować dzieci do nauki, że z zajęć wychodzą z wypiekami na twarzy.

Tym razem na lekcji matematyki Stiburski postawił dzieciom szóstki za... spanie!
"Dzisiaj miałem ze swoją klasą czwartą dwie matematyki pod rząd, a przez przypadek okazało się, że wskoczyło mi zastępstwo z kolejną moją matematyką w tejże klasie. Od razu refleksja, że nie mogę im tego robić, bo zaoram ich umysły" - opisuje na Facebooku nauczyciel.

Pierwsza lekcja minęła "jak zwykle". Była gra z elementem rywalizacji, by dzieci się zaangażowały i rozkręciły. "W pewnym momencie matematyka wyglądała jak licytacja bydła w Teksasie. Weszli w taką zabawę jak w dym" - czytamy w poście.

Na drugiej lekcji nauczyciel "zgrzeszył" i pozwolił uczniom wyjąć telefony (w szkole jest zakaz), by używać kalkulatorów. Uczniowie poznali tajniki jego zaawansowanych funkcji. Na trzeciej godzinie lekcyjnej, siłą rzeczy, dzieci były już zmęczone. Nauczyciel użył więc niecodziennego gadżetu.

"Z racji tego, że noszę do szkoły słuchawki wygłuszające ze sklepu budowlanego, zakładałem im po kolei te słuchawki, pokazując walory ciszy. Co pewien czas mówiłem 'siiiichoooo'. Coraz ciszej. Aż klasa się wyciszyła, rozkoszując ciszą ze słuchawek wygłuszających i spokojnych oddechów. Rewelacyjna intensywna praca w skupieniu przy zeszytach ćwiczeń, bez najmniejszego mojego słowa. Po porostu CISZA jak w uczelnianej czytelni" - opisuje Stiburski.

Konsultacje z nauczycielem odbywały się szeptem na prośbę ucznia. Jednak w pewnym momencie matematyk zauważył, że jeden z uczniów leży na ławce. Zamiast go zganić i przywołać do porządku... pozwolił mu zasnąć.

"I nagle padają ciche pytania. Czy ja też tak mogę? I ja też? I z chwili na chwilę, cała klasa położyła swoje głowy na zeszytach i oddała się błogiej kontemplacji. Niektórzy mościli sobie bluzą poduszeczki. Trwało to około 15 minut nim powiedziałem im spokojnie, że za minutę będzie dzwonek, żeby się w ciszy spakowali. Nie wiem czy ktoś z nich załapał komara. Wszyscy mieli zamknięte oczy. Nikt nic nie mówił".

Jak to możliwe, że nauczyciel zgodził się na coś takiego? Po prostu: rozumie, jak działa ludzki umysł. "Mózg po intensywnej pracy w świadomości, przenosi swoją pracę do podświadomości gdzie dalej ją przetwarza. Dlatego pod koniec tej lekcji wszystkim dzieciom wystawiłem 6 za aktywność na tej lekcji. Bo była to największa aktywność umysłowa, jaką dotychczas zaobserwowałem w szkole (...) jestem przekonany, że te szóstki to najlepiej zainwestowane szóstki jakie dotychczas wystawiłem" - puentuje Stiburski.

Ta historia zachwyciła nauczycieli i rodziców. Niektórzy piszą, że są wzruszeni tak czułym i świadomym podejściem do nauczania, do dzieci. Gdyby takie podejście do swojego przedmiotu, uczniów i nauczania miał każdy nauczyciel, polska szkoła byłaby najlepszym miejscem na świecie!

źródło: https://mamadu.pl/144077,nauczyciel-pozwolil-uczniom-spac-na-lekcji-matematyki-i-postawil-im-za-to-szostki

Podpis użytkownika:
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 2  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Posty na Forum są własnością ich autorów - redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść postów.