Problemy opiekunek domowych. "Ten temat w Polsce nie istnieje"
Opiekunki pracują po kilkanaście godzin na dobę, bez urlopów i weekendów, często na czarno i za niskie stawki – wynika z raportu Europejskiego Komitetu Społeczno-Ekonomicznego (EESC).
W Niemczech opiekunkami najczęściej są Polki, w Polsce – Ukrainki i, od niedawna, Filipinki
– W Polsce ta tematyka właściwie nie istnieje, ani w dyskursie publicznym ani wśród decydentów politycznych, to wiąże się z tym, że nie mamy żadnych danych statystycznych dotyczących opiekunów - mówi Adam Rogalewski, jeden z autorów raportu przygotowanego przez Europejski Komitet Społeczno-Ekonomiczny
Polskie opiekunki w Niemczech pracują co prawda legalnie, ale skarżą się na to, że są źle traktowane
To najczęściej kobiety. Zwykle cudzoziemki, bo przyjezdne łatwiej zgadzają się wprowadzić do domu podopiecznego i zajmować się nim 24 godziny na dobę (lokalne opiekunki wolą przychodzić na godziny). W Niemczech to najczęściej Polki, w Polsce – Ukrainki i, od niedawna, Filipinki. W 2014 r. w Niemczech mówiło się, że jest ich 300 tys., ale od tej pory oficjalne statystyki nie były aktualizowane.
Prof. Arne Petermann z niemieckiego Stowarzyszenia Opieki Domowej (VHBP), zrzeszającego firmy z branży opiekuńczej szacuje, że w Niemczech może być 400 tys. osób zajmujących się osobami starszymi, z czego 90 proc. to opiekunowie domowi. W Polsce takie statystyki nie są prowadzone. Nie ma jak, bo większość opiekunów i opiekunek zatrudniana jest na czarno.
W Polsce tego tematu nie ma
Więcej:
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/problem ... sc/1x6fngk