Wybory parlamentarne 2015
: 02 paź 2015, 23:12
Spektakularna porażka czy celowa zagrywka polityczna?
Bezpartyjni bez listy w stolicy JOW-ów
PKW wykreśliła listę Bezpartyjnych w okręgu legnicko - jeleniogórskich z powodów formalnych. Na początku lista JOW-owskiego komitetu liczyła 24 nazwiska, ale potem zaczęła topnieć. Z kandydowania wycofał się m.in. prezydent Bolesławca, Piotr Roman, później zaczęły odchodzić kolejne osoby. Ostatecznie na liście pozostało mniejniż 12 kandydatów i PKW musiała ją wykreślić z wykazu okręgów wyborczych.
Bezpartyjni jednak wystartują do Sejmu - listy nadal mają zarejestrowane w 9 okręgach. Wystawili też sześcioro kandydatów w wyborach do Wyższej Izby. Kandydatem na senatora w okręgu legnickim jest Ireneusz Pasis.
Przypomnijmy, że liderem Bezpartyjnych w naszym okręgu był starosta lubiński, Adam Myrda. Na liście byli też m.in. Natalia Czerwonka, srebrna medalistka z Soczi czy Damian Stawikowski, wicestarosta i szef lubińskiego RTBS-u. W środowisku lubińskiego establishmentu aż huczy od plotek. Wielu mówi o spektakularnej porażce ludzi skupionych wokół prezydenta Lubina, Roberta Raczyńskiego. Inni natomiast uważają, że Bezpartyjni - przewidując słabe notowania - celowo "wypisali" się z listy w naszym okręgu, by nie generować sobie kosztów w kampanii wyborczej.
- Zostało nam bardzo duże środowisko ludzi, którzy są zaangażowani dalej w projekt JOW-ów. Ten niepokorny Lubin myślę, że dalej będzie funkcjonował w Polsce właśnie z działaczami JOWowskimi. Dalej będziemy działać i będziemy się dalej organizować, bo uważamy, że te nadchodzące wybory tak naprawdę niczego nie rozstrzygną i nie zmienią - tak kilka dni temu mówił dla Radia Elka, prezydent Lubina, Robert Raczyński.
źródło: http://miedziowe.pl/content/view/76226/78/